Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 309225.83 kilometrów w tym 5385.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:263371.02 km (w terenie 4904.80 km; 1.86%)
Czas w ruchu:10320:52
Średnia prędkość:25.42 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2657621 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3769
Średnio na aktywność:69.88 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
34.00 km 0.00 km teren
01:16 h 26.84 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:0.0
Podjazdy:234 m

CPGR

Wtorek, 6 marca 2012 | Komentarze 3

Gorlice-Libusza-Lipinki-Kryg-Sękowa-Gorlice
Wiaterek niewielki ale zmienny, w słońcu ciepło, poza nim lodowato. Prawie cały czas płasko.
CLIMB: avg-2%, max-8% (Lipinki)
Tłuszczyk-21,6g
Baza1.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
55.33 km 0.00 km teren
02:06 h 26.35 km/h:
Maks. pr.:66.50 km/h
Temperatura:3.0
Podjazdy:664 m

Po Pogórzu

Poniedziałek, 5 marca 2012 | Komentarze 3

Gorlice-Bystra-Szalowa-Stróże-Bobowa-Łużna-Wola Łużańska-Bystra-Szymbark-Gorlice
Dalej wieje, ale jest trochę słońca. Temperatura nie zachwyca.
Kilka dłuższych i twardszych podjazdów poprzedzielanych miłymi odcinkami płaskiego asfaltu. Dużo piachu na drogach plus dziury po zimie nie pozwalają zaszaleć na zjazdach.
rzut oka na przyjemny, 9% podjazd w okolicach Biesnej © wojtekjg



CLIMB: avg-4%, max-13% (Bieśnik)
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
182.54 km 0.00 km teren
06:54 h 26.46 km/h:
Maks. pr.:69.00 km/h
Temperatura:7.0
Podjazdy:2234 m

Col de l'Ostra

Sobota, 3 marca 2012 | Komentarze 15

Wiosna, panie, wiosna!!! Asfalty suche, śnieg prawie zszedł z gór, mały wyż sprowokował piękną pogodę (zero chmurek) i dość mocny wiatr.
Zaczynam od miejscowego Pagóra Wiatrów (Mont, Kuźwa, Ropska), podczas zjazdu rzuca mną w stronę rowu (niepotrzebnie odwiedziłem toaletę przed wyjazdem), jestem za lekki. Pod wiatr do Ptaszkowej, zimna dolina Kamionki, z lodem na ulicach, Sącz z dziurami i nudne proste pod mocny wiatr do Łącka. Po postoju na zakupy w Łącku dogania mnie dziadek na żółciutkim Vitusie i pokazuje jak się nagina. Wiozę się chwilę za nim, potem daję krótka zmianę i skręcam w górę pod wiatr na Kamienicę (On pomyka na Krościenko). Skręt w stronę Ostrej i dalej pod wiatr. Wytaczam się w pełnym słońcu na Przełęcz pod Ostrą, ostatni raz bylem tu podczas kibicowania z Arkiem na premii górskiej TdP w 2010r. Zjazdy zakrętasami do Liamanowej, dwa razy mało nie przestrzeliwuję serpentynki, kółko wokół ryneczku w mieście i wyjazd na krajową 28 w stronę Sącza. I nareszcie z wiatrem. Jedzie się fantastycznie, nawet za bardzo nie zwalniam na podjazdach, widoki też przednie (Tatry w słońcu, Beskidy i Pogórze z lewej). Wjeżdżam po serpentynach do Sącza, omijam centrum i wyjazd na Cieniawę i skręcam na Naściszową i Korzenną.
Po 140km mały kryzys - źle wycyrklowałem z piciem, do sklepu mam 10km z dwoma mocnymi ściankami. Trudno, jadę. Tankowanie w Krużlowej (drugi liter Pepsi dziś), jakieś wafelki i ściana w Starej Wsi. Po wyjeździe na główną jest super - wiatr prawie tak jak trzeba, na Ropską prawie lecę, na zjeździe znów rzuca, nie da się rozpędzić. W Szymbarku mijam starszego rowerzystę, który codziennie dojeżdża 15km z Ropy do Gorlic. Zasuwam w stronę Miasta, jeszcze tylko mega-ścianka na osiedle i w domu jestem chwilę po 17tej (wyjechałem około 9.30 rano).
Kilkanaście zdjęć:
Chełm z rana, jeszcze w śniegu © wojtekjg

widok z Pagóra Wiatrów w stronę Rosochatki © wojtekjg

Ptaszkowa-rzut oka w stronę Beskidu © wojtekjg

kościół w Starym Sączu i Pasmo Prehyby © wojtekjg

bruki Starego Sącza © wojtekjg

Dunajec jeszcze częściowo zalodzony © wojtekjg

Trasa TdP2010- w stronę Przełęczy pod Ostrą © wojtekjg

widok z Przełęczy © wojtekjg

rzut oka na podjazd na Przełęcz- w tle Gorce © wojtekjg

zakręt z przełęczy, w tle Limanowa © wojtekjg

Limanowa, pod latarnią Miejska Góra © wojtekjg

Bazylika w Limanowej © wojtekjg

Pasmo Łososińskie i Limanowa wciśnieta w lewy kąt zdjęcia © wojtekjg

droga w stronę Sącza, okolice Wysokiego © wojtekjg

Nowy Sącz- miasto pod górami :) © wojtekjg

widok z Ptaszkowej na Maślaną Górę i Chełm n/Grybowem © wojtekjg

na Ropskiej Górze, Pieniny Gorlickie w tle © wojtekjg

zjazdy w stronę Ropy © wojtekjg

Napotkany po drdze rowerzysta pokonuje małe wzniesienie w Szymbarku, w tle Chełm © wojtekjg



CLIMB: avg-3%, max-16% (Stara Wieś)
Kategoria [100-200km], sam


Dane wyjazdu:
79.66 km 0.00 km teren
03:01 h 26.41 km/h:
Maks. pr.:71.00 km/h
Temperatura:8.0
Podjazdy:934 m

Wiosna!!!

Środa, 29 lutego 2012 | Komentarze 4

Gorlice-Ropska-Grybów-Krużlowe-Ptaszkowa-Grybów-Stróże-Bobowa-Łużna-Zagórzany-Gorlice
Bez fajerwerków, wieje mocno, stwierdzam, że większy sens będzie dziś docisnąć, bo jechać po ludzku w tlenie się w takich warunkach nie da. Kilka podjazdów w okolicach Grybowa, w tym Wietrzny Pagór -Ropska Góra, i kilka hopek w okolicach Krużlowych. Podczas zjazdów rzuca mną mocny wiatr boczny, niby bardzo wycieniowany nie jestem, ale marne śniadanie było to nie ma co dociskać kół do asfaltu.
Potem w dolinę Białej i płasko pod wiatr i pod próg (w końcu trzeba ćwiczyć, żeby zostać następcą Fabiana :P ). Za Stróżami doganiam dwóch kolarzy, na niebieskim Raleigh'u rozpoznaję Darka spode Stróż, obok chłopak na żółtym Treku. Łapią się mnie chwilę, nie zauważam nawet kiedy odpadają. Potem miłe podjazdy do Łużnej i hopecki do Moszczenicy i Zagórzan, prawie ciągle z bocznym wiatrem.

FAT-57,5g
CLIMB:avg-4%, max-15% (Nowa Wieś)
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
48.31 km 0.00 km teren
02:07 h 22.82 km/h:
Maks. pr.:54.50 km/h
Temperatura:-3.0
Podjazdy:491 m

CPPGR

Poniedziałek, 27 lutego 2012 | Komentarze 9

Miała być zwykła poobiednia przejażdżka, skończyło się na walce o życie ;)))
Do skrzyżowania na Folusz jechało się bardzo fajnie, mimo złego wiatru i górek. Zaraz za skrętem w stronę Jasła zaczyna prószyć, zmieniam trasę i zjeżdżam do Cieklina. Po 2 minutach widoczność spada do 150metrów a temperatura do -4*C, śniegowa pulpa osadza się wszędzie i zamarza. Najgorzej jest z okularami, bo miałem ciemne szkła i po chwili nic nie widziałem, a że wszystko wiało w moją stronę nie dało się jechać dłużej niż 2 minuty bez okularów. Skręcam w pierwszą lepszą ulicę prowadzącą na Lipinki i brnę w 5cm śniegu. Pechowo wszystko zamarza pod błotnikami i warstwa lodu blokuje mi koła, co jakiś czas musiałem ją usuwać. Dupówa trwała około 30 minut, drogi pozostały śliskie, cudem pokonuję kilka wzniesień (opony w kołach treningowych są zupełnie łyse...) i dojeżdżam do głównej w Rozdzielu. Dalej ślisko, na zjazdach wolniej niż na podjazdach, samochody leżą w rowach na lewo i prawo.. ale w końcu dojeżdżam z zachodem słońca do Gorlic ;)
Tragedii nie było, szkoda tylko, że nie zaczęło się wcześniej, szybciej bym zrezygnował z dalszej trasy.
Dziadek mróz © wojtekjg


spaliłem - 55g (mam nadzieję) tłuszczyku
climb: avg-2%, max-10% (jak zwykle na osiedle)
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
62.38 km 0.00 km teren
02:46 h 22.55 km/h:
Maks. pr.:54.60 km/h
Temperatura:-10.0
Podjazdy:740 m

Ponoć ostatnie dni mrozu

Poniedziałek, 13 lutego 2012 | Komentarze 13

Po dłuższej przerwie rowerowej wsiadam znów na siodło. Droga krajowa czyściutka i w słońcu, ale już podjazd do Klimkówki zasypany. Wzdłuż jeziora droga w cieniu, zimno i lodowato, przepięknie glebuję na zjeździe do Uścia - nawet kolce w oponach by nie pomogły, ledwo dało się na tym lodzie ustać na nogach...
Rzut oka na podjazd na przełęcz © wojtekjg

i rzut oka w stronę końcówki podjazdu © wojtekjg

Po zakupie Pepsi w Uściu wyjeżdżam na przełączkę nad Czarną. Zjazdy znów kłopotliwe, muszę jechać lewą stroną jezdni żeby w ogóle czuć asfalt, zjeżdżałem na prawo tylko gdy coś jechało z naprzeciwka. Na dodatek od tej doliny zaczął wiać nieprzyjemny przeciwny wiatr, wyjątkowo wkurzający. Skręt na Wawrzkę, podjazd na szczęście w słońcu, ostrożny zjazd do Ropy i już szczęśliwie na odśnieżonej i osolonej głównej. Jeszcze tylko 15km pod wiatr i koniec marznięcia.
słoneczny podjazd w stronę Wawrzki © wojtekjg

Maszyna na tle doliny Białej © wojtekjg

zamglone Pieniny Gorlickie z Wawrzki © wojtekjg

i jak zwykle ujęcie zjazdu w stronę Chelmu n/Grybowem © wojtekjg


Baza2
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
65.63 km 0.00 km teren
02:23 h 27.54 km/h:
Maks. pr.:59.00 km/h
Temperatura:-8.0
Podjazdy:688 m

Mroźne pagórki

Wtorek, 31 stycznia 2012 | Komentarze 6

Gorlice-Ropa-Grybów-Stróże-Wilczyska-Bobowa-Pławna-Zborowice-Łużna-Moszczenica-Gorlice

I znów -22 z rana, gdy wychodziłem z rowerem chwilę po południu termometr pokazywał -12*C. W słońcu nie jest źle, od -6 do -9*C. Dziś zabrałem porządniejsze rękawiczki rowerowe, za to okazuje się, że krwi mam na ogrzanie tylko jednej pary/sztuki ;) członków zewnętrznych - stopy trochę mi podmarzły. Normalka.
Spokojnie przebijam się przez miasto, spokojnie aż do Grybowa, potem skręt w dolinę Białej i tamtędy do Zborowic. Momentami naprawdę chłodno w miejscach, które pozostały w cieniu cały dzień. Za to asfalty suchutkie. Kierowcy mieli dziś jakiś nerwowy dzień, kilka razy wyprzedzali na czołówkę- pod górę, na mostach, na zakrętach. Kilka razy specjalnie wyjeżdżałem na środek pasa, żeby spanikowali (mimo, że jestem naprawdę ugodowym i spokojnym rowerzystą...).
Od Łużnej zaczęło wiać w twarz i tak zostało już do Gorlic, niezbyt przyjemnie. Widoki dziś takie sobie, wszystko przez typową dla tego regionu mgiełkę, która wschodzi z dolin podczas ogrzewania po niskich temperaturach z rana.

Dolina Białej za Bobową © wojtekjg

Zborowice-zamarznięta Biała i stary kamieniołom sypiący się czasem na ulicę © wojtekjg

Podjazd do Sędziszowej © wojtekjg

Na szczęście nie muszę tędy jechać... © wojtekjg

Rzut oka na serpentynkę ze Zborowic (widok z Sędziszowej) © wojtekjg

Nad Pogórzem Ciężkowickim © wojtekjg

zjazd w Łużnej w stronę ledwo widocznego B.Niskiego © wojtekjg


Baza1-2.
Max climb: 9% (Ropska Góra)
Avg climb: 4%
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
26.10 km 0.00 km teren
01:05 h 24.09 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:-10.0
Podjazdy:294 m

Spróbuj nie zamarznąć, spróbuj:)

Poniedziałek, 30 stycznia 2012 | Komentarze 4

Gorlice-Zagórzany-Kwiatonowice-Zagórzany-Moszczenica-Gorlice
Z rana temperaturki syberyjskie - za oknem -21*C. Gdy wychodzę z rowerem około 12tej temperatura skacze do około -12*C ;) Dziś szybciej przestałem czuć palce u rąk, po 20 minutach zacząłem żałować, że nie wziąłem super ciepłych rękawiczek zimowych, w których zazwyczaj się mocno pocę. I na dodatek nieprzyjemny i dość mocny wiatr. Podjechałem do Kwiatonowic, chciałem przemknąć aż do Turzy ale po chwili jazdy lodem zrezygnowałem i zjechałem do głównej. Rozczarował mnie też brak dalszych widoków z góry, horyzont tonął w nieprzyjemnej mgle. Potem jeszcze z wiatrem do Moszczenicy i pod wiatr do Gorlic po niewielkich wzgórkach.
W Kwiatonowicach przy kościele © wojtekjg


Baza1.
Max climb: 10% (podjazd do Kwiatonowic).
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
31.63 km 0.00 km teren
01:07 h 28.33 km/h:
Maks. pr.:67.00 km/h
Temperatura:-8.0
Podjazdy:321 m

CPGR

Niedziela, 29 stycznia 2012 | Komentarze 5

Gorlice-Szymbark-Ropa-Ropska Góra-Szymbark-Gorlice
Mimo dość złego samopoczucia z rana, po skromnym obiedzie wychodzę na godzinkę na rower. Biłem się z myślami czy wykorzystać suchy asfalt i wziąć szosę czy dalej katować trekinga. Zostałem jednak przy szosówce, nawet nie założyłem błotników i wziąłem koło 'sprinterskie'.
Wyjazd jeszcze w słoneczku, wiatru prawie nie ma ale jazda toporna. Dociągam spokojnie do Ropskiej, cykam kilka zdjęć i zjeżdżam. Robi się coraz chłodniej, 65km/h w temperaturze -8*C nie należy do najwspanialszych uczuć ;). Przemykam spokojnie w stronę Gorlic (z kilkoma ćwiczeniami kadencyjnymi). Kończę przy -10*C, ale jest dobrze, wszystkie palce czuję.

Ropska Góra i powolny zachód słońca © wojtekjg

maszyna na Ropksiej, gdzieś w tle Rosochatka © wojtekjg

początek zjazdu w stronę Ropy © wojtekjg

PIeniny Gorlickie i powolny zachód słońca © wojtekjg

Chełm ze schowanym słoneczkiem © wojtekjg

Baza2.
Max climb:10% (wyjazd na osiedle :)))
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
70.18 km 0.00 km teren
02:48 h 25.07 km/h:
Maks. pr.:56.80 km/h
Temperatura:-6.0
Podjazdy:650 m

Mróz...

Sobota, 28 stycznia 2012 | Komentarze 4

Gorlice-Ropa-Klimkówa-Ropa-Grybów-Stróże-Bobwa-Łużna-Moszczenica-Gorlice

Gdy już zjadę cały z osiedla, jest dobrze - droga prawie sucha, aut niewiele, za miastem lekki wiaterek w plecy. Napieram do Ropy, po skręcie z krajówki jazda właściwie bez hamowania, a skręcanie balansem ciała ;), bo jadę albo po śniegu z piachem albo po lodzie. Ale atmosfera jest super - mroźno i sucho, bardzo lubię takie dni. Po wyjeździe nad Klimkówkę chwila rozmyślania i wracam, nie ma sensu się pchać na zalodzoną i zaśnieżoną jezdnię, a nuż rozwalę sobie znów kolano i miesiąc z głowy... Jadę na Ropską Górę, pomykam do Grybowa i skręcam na Bobową. Jest delikatnie w dół ale wieje przeciwnie, leżę na lemondce i jedzie się przyjemnie. Za Bobową stromy podjazd w stronę Siedlisk, bez śniegu i góra-dół-góra-dół aż do Gorlic. Ciepła herbatka w bidonie termicznym mi zamarzła, musiałem odkręcić go, żeby sobie łyknąć ;). Przed miastem zachodzi słońce, robi się fantastycznie mroźno. Właściwie w słońcu i gdy napierałem było cieplutko, nawet w dłonie, podmarzły mi tylko trochę palce u stóp.

Długodystansowa maszyna na tle Chełmu © wojtekjg

Chełm n/Grybowem z Klimkówki © wojtekjg

Jezioro z Klimkówki © wojtekjg

gdzieś za Łużną, przyjemne pogórze © wojtekjg

Asfalt w stronę lasów przed Moszczenicą © wojtekjg

Zachodzik słońca gdzieś przed Gorlicami © wojtekjg
Kategoria [ 50-100km ], sam