Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 308061.43 kilometrów w tym 5360.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.77 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
64.70 km 0.00 km teren
02:05 h 31.06 km/h:
Maks. pr.:81.40 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

Poobiednio po góreczkach

Niedziela, 28 sierpnia 2011 | Komentarze 2

Chwilę po obiedzie przemykamy z Arkiem przez Bystrą, Szalową, Grybów, Ptaszkową, Ropską Górę i Szymbark z powrotem do Gorlic. Duża część pod lekki lub mocniejszy wiatr, sporo samochodów, ludzie wracają z ostatniego weekendu wakacji. Kilka fajniejszych zjazdów (Bystra, Ptaszkowa do Grybowa, Ropska Góra). Nareszcie udało się zrobić sensownie zmiany na płaskich odcinkach.


Dane wyjazdu:
20.60 km 0.00 km teren
00:46 h 26.87 km/h:
Maks. pr.:62.20 km/h
Temperatura:27.0
Podjazdy: m

Tlenowo ale z podjazdami

Sobota, 27 sierpnia 2011 | Komentarze 1

Na spokojnie Gorlice-Bystra-Golgota-Gorlice. Zjazdy pod wiatr więc szaleństw nie było.
treningowe widoczki © wojtekjg
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
63.60 km 0.00 km teren
02:05 h 30.53 km/h:
Maks. pr.:72.20 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy: m

CPPGR (Cykliczna Podwójna Poobiednia Godzina Rowerowa)

Piątek, 26 sierpnia 2011 | Komentarze 3

Ileż można jechać pod wiatr? No ileż?? I na pewno nie było tylko 20km/h, bo jako stary wiatrakowiec oceniam niektóre powiewy na 35-38km/h. Na dodatek mój gregario odpadł gdzieś na pierwszej hopce w Szymbarku i czekając ostatecznie prowadziłem całość.
Mocne podmuchy na zjazdach i płaskich aż do Gładyszowa, od podjazdu na Przełęcz wiatr lepszy, niby w plecy, trochę w bok, ale jedzie się dobrze. Arek dociska z mojego koła na zjeździe, depczemy do Gorlic podciągając zniszczoną przez wiatr średnią.
Oczywiście niechęć zwierzaków do mnie kwitnie - osa upierdziela mnie w drugie udo. Wyrywam najpierw ją, potem żądło, wszystko w pędzie. Niefajnie.

Trasa znana i lubiana: Gorlice-Szymbark-Ropa-Klimkówka-Uście-Gładyszów-Przełęcz Małastowska-Sękowa-Gorlice.
Na wirażach Magury Małastowskiej © wojtekjg


ps. wytapiam 31,7g tłuszczu.

Dane wyjazdu:
91.00 km 0.00 km teren
03:06 h 29.35 km/h:
Maks. pr.:62.70 km/h
Temperatura:32.0
Podjazdy: m

Treningowo

Piątek, 26 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Plan był taki, żeby wrócić do Łużnej i dobić kota co włazi pod koła ale zmieniłem trochę trasę.
Do Ciężkowic przez Staszkówkę, nawet fajnie, powietrze poranne-ciężkie i boczny wiaterek. Po załatwieniu sprawunków w Muzeum jadę dolinką do Bobowej. I zaczynają się schody, bo wieje mocno, ciągle w twarz, czasem z boku. Grybów i podjazd na Ropską pod mocny wiatr, na zjeździe ledwo dociągam do 60kmh. Do Gorlic przez Szymbark już równo, potem jeszcze objazd przez Zagórzany i Moszczenicę i powrót do domu. Ciągle jestem obolały po tym kocie, wiele mięśni naciągniętych, ale powoli, powoli dochodzę do siebie.
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
54.50 km 0.00 km teren
02:02 h 26.80 km/h:
Maks. pr.:63.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Ciężkowicko (p...ny sierściuch)

Środa, 24 sierpnia 2011 | Komentarze 1

Do Skamieniałego Miasta przez Staszkówkę bardzo fajnym tempem. Z powrotem już po ciemku przez Siedliska, Łużną, Stróżówkę. W Łużnej, na prostej pod koła wpada mi kot, nie udaje się go ominąć i szlifuję po asfalcie. Rower cały, ja w miarę cały, kot niestety też cały, uciekł w rów (najechałem na niego), ucierpiał kask, bo przyładowałem głową lekko w asfalt. Arek zatrzymał się na szczęście za mną (było około 35-40kmh na zegarze), tak samo osobówka za nim, mili ludzie zapytali czy wszystko ok. Było ok, więc pozbierałem się i już wolniej podążyliśmy do domu.
Niesamowicie parno, burze błyskają na horyzoncie ale nic nie słychać, w dolinach lekko wstawały mgły.

Dane wyjazdu:
45.30 km 2.50 km teren
02:04 h 21.92 km/h:
Maks. pr.:50.80 km/h
Temperatura:29.0
Podjazdy: m

Gorlice-Bartne-Gorlice

Środa, 24 sierpnia 2011 | Komentarze 0

W Bartnem rower w krzaki i w górę w Kornuty, kilka godzin poświęconych geomorfologii i powrót tą samą drogą: pieszo i dwukółkowo. Tym razem z dobrym wiatrem.
Kornuckie mchy © wojtekjg

Skała widokowa w Kornutach © wojtekjg

Grupa Ptaka, Kornuty © wojtekjg


Dane wyjazdu:
39.50 km 0.00 km teren
01:19 h 30.00 km/h:
Maks. pr.:69.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Wtorek, 23 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Gorlice, Ropa, Klimkówka, powrót do Łosia, Bielanka, Szymbark, Gorlice. Powietrze ciężkie, tempo spokojne - rozjazdowe.
Na podjeździe z Łosia kogo spotykam machającego mi zza kierownicy? Mateo. (Tym razem bez złośliwości, bo woził jakieś dziewuchy po okolicy więc mu zazdrościłem :)))
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
48.20 km 0.00 km teren
01:34 h 30.77 km/h:
Maks. pr.:80.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 | Komentarze 2

Gorlice-Bystra-Szalowa-Stróże-Grybów-Ropska Góra-Ropa-Szymbark-Gorlice.
Trochę późnawy powrót, w lekkiej szarówce.
Zachód słońca nad Rosochatką © wojtekjg
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
71.90 km 0.00 km teren
02:36 h 27.65 km/h:
Maks. pr.:71.90 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy: m

Wiatr coś nie ten...

Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 | Komentarze 2

Do Przełęczy Małastowskiej pod mocniejszy wiatr, wyjazd spokojny (11:31), męczony, zaczyna wiać mniej więcej dobrze w Zdynii na przelotówce do Smerekowca. W Uściu Arek wraca na Wysową dokręcić do setki na spokojnie, ja wracam przez Łosie do domu.

Dane wyjazdu:
98.65 km 0.00 km teren
04:18 h 22.94 km/h:
Maks. pr.:58.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy:575 m

Prawie jak Alpy V - w stronę domu przez beskidzkie wzniesienia

Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 | Komentarze 10

W nocy było pogodnie, nad ranem zaczyna padać. Przeczekujemy i wyjeżdżamy dopiero około 10.30. Jedzie się dobrze, zjazdy aż do Zabrzeża, a potem jazda pod wiatr do Sącza. Ale i tak ciągniemy mocno, po 40km mamy średnią jak bez sakw - 27km/h. W mieście spada, kręcimy się chwilę, jemy niezdrowy obiad i wyjeżdżamy w stronę Kamionki. Skręcamy na Boguszę, męczymy podjazd na przełęcz między Jaworzem i Górą Wojenną i nareszcie zjazdy - duża część asfaltu jest nowiutka, szkoda, że wiatr jest przeciwny.

podjazdy w Boguszy © wojtekjg

przełęcz pod Jaworzem © wojtekjg

Na koniec oczywiście podjazd w Wawrzce - około 18% na końcu nie daje się tak bardzo we znaki. Zjeżdża się dobrze, noga nieźle ciągnie, zwalniamy tylko na chwilę w Szymbarku.
ostatni podjazd na trasie zaliczony - Wawrzka © wojtekjg

Do domu dojeżdżamy około 17tej, 10 minut przed mega-burzą, którą widzieliśmy już przed Grybowem.



>>>GALERIA<<<

Dnie nie były stracone - zaliczyliśmy kilka mocnych podjazdów, zarówno słowackich jak i polskich, robiąc to z przeciążonymi sakwami (wypieprzam namiot przy następnym wyjeździe krótszym niż tydzień), pokonaliśmy ponad 600km w poziomie, mapa pokazała ponad 8300m w pionie (bikemap ze swoimi błędami, więc z czystym sercem można przyznać, że było około ponad 9000m w pionie), można to potraktować jako taki sobie trening.