Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Wrzesień14 - 3
- 2026, Sierpień31 - 19
- 2026, Lipiec28 - 11
- 2026, Czerwiec33 - 33
- 2026, Maj37 - 35
- 2026, Kwiecień34 - 2
- 2026, Marzec29 - 7
- 2026, Luty15 - 4
- 2026, Styczeń21 - 1
- 2025, Grudzień13 - 1
- 2025, Listopad18 - 1
- 2025, Październik19 - 1
- 2025, Wrzesień26 - 3
- 2025, Sierpień35 - 2
- 2025, Lipiec29 - 4
- 2025, Czerwiec44 - 1
- 2025, Maj36 - 2
- 2025, Kwiecień39 - 2
- 2025, Marzec30 - 1
- 2025, Luty23 - 11
- 2025, Styczeń27 - 10
- 2024, Grudzień23 - 4
- 2024, Listopad19 - 2
- 2024, Październik21 - 0
- 2024, Wrzesień26 - 5
- 2024, Sierpień25 - 13
- 2024, Lipiec32 - 9
- 2024, Czerwiec35 - 13
- 2024, Maj39 - 25
- 2024, Kwiecień31 - 12
- 2024, Marzec28 - 4
- 2024, Luty20 - 9
- 2024, Styczeń16 - 17
- 2023, Grudzień19 - 3
- 2023, Listopad21 - 2
- 2023, Październik32 - 1
- 2023, Wrzesień36 - 8
- 2023, Sierpień39 - 2
- 2023, Lipiec43 - 19
- 2023, Czerwiec38 - 8
- 2023, Maj33 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 4
- 2023, Marzec29 - 11
- 2023, Luty21 - 8
- 2023, Styczeń22 - 9
- 2022, Grudzień22 - 5
- 2022, Listopad28 - 3
- 2022, Październik35 - 2
- 2022, Wrzesień32 - 3
- 2022, Sierpień42 - 1
- 2022, Lipiec40 - 9
- 2022, Czerwiec33 - 0
- 2022, Maj47 - 7
- 2022, Kwiecień25 - 1
- 2022, Marzec27 - 0
- 2022, Luty29 - 7
- 2022, Styczeń28 - 5
- 2021, Grudzień23 - 0
- 2021, Listopad19 - 0
- 2021, Październik32 - 0
- 2021, Wrzesień30 - 4
- 2021, Sierpień28 - 0
- 2021, Lipiec42 - 1
- 2021, Czerwiec39 - 5
- 2021, Maj35 - 0
- 2021, Kwiecień24 - 1
- 2021, Marzec29 - 0
- 2021, Luty15 - 0
- 2021, Styczeń26 - 0
- 2020, Grudzień22 - 3
- 2020, Listopad27 - 5
- 2020, Październik33 - 0
- 2020, Wrzesień30 - 2
- 2020, Sierpień38 - 9
- 2020, Lipiec34 - 0
- 2020, Czerwiec43 - 11
- 2020, Maj40 - 1
- 2020, Kwiecień21 - 2
- 2020, Marzec25 - 6
- 2020, Luty17 - 5
- 2020, Styczeń20 - 8
- 2019, Grudzień14 - 3
- 2019, Listopad10 - 5
- 2019, Październik16 - 3
- 2019, Wrzesień19 - 8
- 2019, Sierpień27 - 13
- 2019, Lipiec31 - 10
- 2019, Czerwiec35 - 12
- 2019, Maj21 - 6
- 2019, Kwiecień28 - 0
- 2019, Marzec25 - 10
- 2019, Luty15 - 2
- 2019, Styczeń8 - 4
- 2018, Grudzień11 - 2
- 2018, Listopad20 - 2
- 2018, Październik24 - 9
- 2018, Wrzesień29 - 8
- 2018, Sierpień31 - 19
- 2018, Lipiec20 - 9
- 2018, Czerwiec21 - 20
- 2018, Maj39 - 11
- 2018, Kwiecień27 - 22
- 2018, Marzec24 - 9
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień17 - 0
- 2017, Listopad13 - 3
- 2017, Październik17 - 8
- 2017, Wrzesień16 - 3
- 2017, Sierpień24 - 4
- 2017, Lipiec30 - 8
- 2017, Czerwiec33 - 18
- 2017, Maj31 - 3
- 2017, Kwiecień24 - 4
- 2017, Marzec28 - 0
- 2017, Luty12 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień12 - 1
- 2016, Listopad19 - 8
- 2016, Październik10 - 0
- 2016, Wrzesień22 - 0
- 2016, Sierpień23 - 2
- 2016, Lipiec25 - 10
- 2016, Czerwiec26 - 33
- 2016, Maj30 - 5
- 2016, Kwiecień18 - 12
- 2016, Marzec30 - 20
- 2016, Luty16 - 1
- 2016, Styczeń6 - 0
- 2015, Grudzień29 - 12
- 2015, Listopad8 - 0
- 2015, Październik19 - 10
- 2015, Wrzesień28 - 2
- 2015, Sierpień22 - 8
- 2015, Lipiec24 - 17
- 2015, Czerwiec31 - 18
- 2015, Maj31 - 2
- 2015, Kwiecień26 - 33
- 2015, Marzec17 - 7
- 2015, Luty12 - 16
- 2015, Styczeń3 - 7
- 2014, Grudzień7 - 0
- 2014, Listopad11 - 7
- 2014, Październik15 - 11
- 2014, Wrzesień20 - 1
- 2014, Sierpień17 - 6
- 2014, Lipiec19 - 38
- 2014, Czerwiec25 - 19
- 2014, Maj21 - 18
- 2014, Kwiecień25 - 23
- 2014, Marzec25 - 39
- 2014, Luty14 - 38
- 2014, Styczeń5 - 7
- 2013, Grudzień12 - 2
- 2013, Listopad12 - 10
- 2013, Październik18 - 22
- 2013, Wrzesień18 - 24
- 2013, Sierpień25 - 84
- 2013, Lipiec29 - 75
- 2013, Czerwiec27 - 82
- 2013, Maj30 - 42
- 2013, Kwiecień24 - 64
- 2013, Marzec7 - 24
- 2013, Luty2 - 7
- 2013, Styczeń1 - 6
- 2012, Grudzień6 - 30
- 2012, Listopad6 - 35
- 2012, Październik7 - 29
- 2012, Wrzesień23 - 72
- 2012, Sierpień25 - 80
- 2012, Lipiec31 - 95
- 2012, Czerwiec24 - 78
- 2012, Maj29 - 149
- 2012, Kwiecień29 - 51
- 2012, Marzec31 - 173
- 2012, Luty4 - 35
- 2012, Styczeń10 - 45
- 2011, Grudzień18 - 28
- 2011, Listopad19 - 28
- 2011, Październik24 - 25
- 2011, Wrzesień28 - 10
- 2011, Sierpień25 - 34
- 2011, Lipiec23 - 42
- 2011, Czerwiec20 - 37
- 2011, Maj31 - 46
- 2011, Kwiecień21 - 10
- 2011, Marzec6 - 7
Wpisy archiwalne w kategorii
[300-1500km :)]
| Dystans całkowity: | 35450.84 km (w terenie 259.00 km; 0.73%) |
| Czas w ruchu: | 1268:08 |
| Średnia prędkość: | 27.96 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.70 km/h |
| Suma podjazdów: | 300934 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 181 (94 %) |
| Maks. tętno średnie: | 142 (73 %) |
| Suma kalorii: | 19998 kcal |
| Liczba aktywności: | 75 |
| Średnio na aktywność: | 472.68 km i 16h 54m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
692.50 km
15.00 km teren
25:27 h
27.21 km/h:
Maks. pr.:75.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy:8064 m
Rower:Furia
Dwie wieże
Wtorek, 7 czerwca 2016 | Komentarze 14
Słońce prażyło, wiatr wiał, noc zimna/lodowata. Po drodze problemy z zakazami rowerowymi, nawigacją i garminkiem, który oszalał chwilę przed północą (wypluwając ostatecznie rozpieprzony ślad gps).
Nadrzędnym celem był Kékes-tető (1014m) (podjazd prawie 20km, przez nówkę asfalt i asfalty zgryzione, na szczycie z zachodem słońca), po drodze wpadły Góry Bukowe (sądzę, że są super latem - zacieniony podjazd, niezbyt stromy, asfalty lepsze niż się spodziewałem, widoków niewiele - lub jesienią), a nad ranem obskoczyłem jeszcze Kral'ovą holę (bez sensu - mnóóóstwo kamyczków na szutrze, a asfalt w nie lepszym stanie, podjazd i zjazd w 2.20h, na szczycie około 15min. przed 8).
Sporo czasu zeszło na różne rzeczy poza jazdą - jedzenie, picie, szukanie alternatywnych do węgierskiej krajówki dróg, wertepy i inne, czarowanie, prośby i modlitwy nad Garminem (nie wiem co zadziałało), picie kakao na stacji benzynowej nocą, trzęsienie się z zimna przy przymrozkach na sedlu w Muranskej planine. Przyjemna dla oka trójkująca średnia została zabita przez podjazd na sedlo Javorinka (944m) z rana (sztywno kiiilometrami, plus wilgoć i ziąb) i Kral'ovą (asfalt nie schodzi poniżej 8%). Kekesz też nie był bajeczką, początek trzyma kilkanaście kilosów po 5-7%, a końcówka 8-11%, ale tam nie zrzuciłem z blatu, jechało się fajnie. Na powrocie, do smażącego słońca, dokłada się wiatr w twarz.Temperatury od 15*, przez 26* do 0*C nad ranem i znów od 10* do ponad 35*C.
I znów, oczywiście, pszczoła, tym razem mad'iarska, upitoliła mnie w brew...
CLIMB: max 13%

Zdyńsko-konieczańska prosta © wojtekjg

Plonowanie za Bardejovem © wojtekjg

Wypasik na halach koło Presova © wojtekjg

Kapusanski hrad © wojtekjg

Górki pod Presovem © wojtekjg

Pod Slaneckimy vrchami © wojtekjg

Na drodze do Miszkolca © wojtekjg

Miszkolc też nie jest przychylny rowerzystom © wojtekjg

Wjazd w Góry Bukowe © wojtekjg

Lillafured © wojtekjg

Podjazdy ciągle w lesie © wojtekjg

Po obejchaniu dolinki dookoła © wojtekjg

Szybki zjazd przy skałach i jaskiniach do Egeru © wojtekjg

Centrum Egeru © wojtekjg

Drugie spojrzenie na Kekesz © wojtekjg

Podjazdy w górach Matras © wojtekjg

Trochę prostych © wojtekjg

Początek podjazdu w stronę Kekesza, częściowo nowiutki asfalcik © wojtekjg

Widoczek po zachodzie z Kekesza © wojtekjg

Na szczycie Węgier © wojtekjg

Wieża na szczycie Kekesza © wojtekjg

Kolejne kakao chwilę przed północą © wojtekjg

Niemrawy wschód słońca w Murańskiej planinie © wojtekjg

Poranna Kralova © wojtekjg

Początek podjazdu © wojtekjg

Prawie końcówka szutru © wojtekjg

Rozpieprzony asfalt nad Posrednym sedlem © wojtekjg

10% ale nie czuć © wojtekjg

Przedostatnie zakręty do szczytu © wojtekjg

Tatry lekko przymglone © wojtekjg

Końcówka podjazdu © wojtekjg

Szczytowanie © wojtekjg

Jak zwykle pamiątkowo © wojtekjg

Sumiac w dole © wojtekjg

Strome szutry © wojtekjg

Ponad 1000m deniwelacji © wojtekjg

Okolice Teglartu © wojtekjg

Podjeździk do Popradu © wojtekjg

Poprad to fajne miasteczko po Tatrami © wojtekjg

Fajny postój pod lipą © wojtekjg

Rytro w słońcu © wojtekjg

Na koniec dnia -- Ropska © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], sam, just another epic
Dane wyjazdu:
471.80 km
0.50 km teren
16:08 h
29.24 km/h:
Maks. pr.:69.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3650 m
Rower:Furia
kolejny świętokrzyski worktrip
Środa, 1 czerwca 2016 | Komentarze 13
Tam czasem zawiewa nawet fajnie, ale dalej za mocno. Do tego mocno praży. A mnie boli gardło. Cudem omijają mnie dwie burze ze zlewami przy Skarżysku, łapię później tylko na chwilę mokre asfalty. Trochę błądzenia przed Kielcami, do Pińczowa przez mgły i hopki nadnidziańskie. Wschód słońca łapię za Proszowicami i do Krakowa (traaagedia asfaltowa!) zjeżdżam przed 5. Dwa spotkania, sporo krążenia po mieście... i za Wieliczką łapie mnie prawie trzygodzinna mocna ulewa, mocząca wszystko do cna (nawet rzeczy w niby-nieprzemakalnej torbie podsiodłowej). Odpuszczam w Brzesku, głównie przez małe otarcie i wracam autobusami do domu.
Temperatura czasami sięgała 30*C, w nocy trochę poniżej 10*, podczas deszczu przyjemne 8-11*.C.
CLIMB: max 17%

Podjazd w okolicy Jodłowej © wojtekjg

18% z daleka nie wygląda tak źle © wojtekjg

Droga w świętokrzyskie - mały zakręt i niewielki podjazd © wojtekjg

Prosta w Stopnicy tak jak zwykle © wojtekjg

Szydłów na końcu prostej © wojtekjg

Świętokrzyskie wyboje dały radę torbie Authora © wojtekjg

Szydłów pod chmurami © wojtekjg

Prosta wzdłuż Chańczy © wojtekjg

Znów pod Świętym Krzyżem © wojtekjg

Krynki w słońcu © wojtekjg

Bajorko przy Krynkach © wojtekjg

Droga przez las do Skarżyska © wojtekjg

Ulewa zmierza do Skarżyska © wojtekjg

Nocka nad autostradą © wojtekjg

Kolejny wschód słońca, tym razem nad Proszowicami © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam
Dane wyjazdu:
524.70 km
2.00 km teren
18:14 h
28.78 km/h:
Maks. pr.:71.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3616 m
Rower:HighOnBike
świętokrzyskie work trip
Czwartek, 19 maja 2016 | Komentarze 2
G-Jasło-Warzyce-Wiśniowa-Sędziszów Małopolski-Kolbuszowa-Nowa Dęba-Gorzyce-Sandomierz-Ćmielów-Ostrowiec Św.-Brody-Wąchock-Pawłów-Nowa Słupia-Św.Krzyż-Łagów-Raków-Staszów-Połaniec-Mielec-Dębica-Pilzno-Jodłowa-Czermna-Biecz-GCzasem pod wiatr, dość często z wiatrem, nocą i nad ranem w mgłach, powrót ciągle pod mocniejszy wiatr.
Po zoptymalizowaniu trasy dojeżdżam za szybko, więc jest czas na kręcenie się po okolicy i więcej kontroli, nocka standardowo. Nad ranem podjeżdżam na Święty Krzyż (Łysa Góra, 594m) - tyle razy bywałem w okolicy i jeszcze nie zaliczyłem rowerem. Trochę kręcenia w drodze powrotnej, małe wysychanie i mocna praca pod wiaterek.
W dzień powietrze chłodne, za to w słońcu za gorąco. Nocą zbyt zimno. Temperatury od prawie 30 do 0-4st.C nocą.
CLIMB: max 16%

Pagórki Pogórza Dynowskiego © wojtekjg

Rzepaki pogórzańskie © wojtekjg

Im dalej na północ, tym więcej prostych © wojtekjg

Stawy przy poligonie koło Nowej Dęby © wojtekjg

Tereny poeksploatacyjne po odkrywkach siarki © wojtekjg

Pomnik siarkowców ;) © wojtekjg

Sielanka nad Wisłą koło Sandomierza © wojtekjg

Wieczorne polowanko © wojtekjg

Brody Iłżeckie nocą © wojtekjg

Wąchock nocą © wojtekjg

Trochę mgiełki pod Łyścem © wojtekjg

Początek podjazdu na Św.Krzyż © wojtekjg

Zaraz po wschodzie słońca © wojtekjg

Widoczki spod bazyliki © wojtekjg

Widoczki w dal © wojtekjg

Poranne mgły w dolinach © wojtekjg

Dalej widoczki w oddali © wojtekjg

Gołoborze pod szczytem Łysej Górze © wojtekjg

Podjazdy świętokrzyskie dobiły już niejednego © wojtekjg

Pod Św.Krzyżem © wojtekjg

Dzień jak co dzień w dolinie Wisły © wojtekjg

Ostatni sensowny podjazd dnia - Wisowa © wojtekjg

Iii super zjazd do Czermnej © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam
Dane wyjazdu:
487.80 km
0.50 km teren
18:13 h
26.78 km/h:
Maks. pr.:66.90 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy:3511 m
Rower:
Ajvar Tour -1: Due south...and back
Sobota, 16 kwietnia 2016 | Komentarze 6
Gorlice-Tokaj-Koszyce-GorliceBez sensu: godzinka deszczu w nocy w Polsce (wyjazd o północy), wiatr w twarz aż za Tokaj, taki wrzucający w rowy, powrót po dziurach i z krążeniem po wioskach wymuszony sytuacją awaryjną (nie moją, szczęśliwie), nudny przejazd przez tragiczne asfalty od Koszyc do Bardejova, na końcu - wreszcie dobry wiatr od Koniecznej!
Zaczynam nie lubić Węgier - nie czuję nadgarstków od tych 'asfaltów', na dodatek nałykałem się pyłków rzepaku.
CLIMB: max 12%

Na drodze do Zborova © wojtekjg

Okolice Raslavic © wojtekjg

Herbatka pod Vranovem © wojtekjg

Powoli świta © wojtekjg

Pierwsze rzepaki prawie w słońcu (pod Slaneckymi vrchami) © wojtekjg

Nowy asfalcik za Trebisovem © wojtekjg

Impresje wschodzikowe © wojtekjg

Żółto pod Górami Zempleńskimi © wojtekjg

Zgryziona droga w stronę granicy © wojtekjg

Rzepak pod Zempleni-hegyseg © wojtekjg

Znajomy priehod © wojtekjg

Dróżka dookoła Magas-hegy © wojtekjg

Zjazd koło pierwszych winnic © wojtekjg

Grupa Magasa od tyłu © wojtekjg

Płaaaasko i wietrznie © wojtekjg

Nieliczne velo-ścieżki wzdłuż krajówki © wojtekjg

Rzepiole kwitną © wojtekjg

Magas-hegy zostawiam za sobą © wojtekjg

Olaszliszka, po drodze na Tokaj © wojtekjg

Na każdym gnieździe parka boćków © wojtekjg

Nagy-Kopasz z oddali © wojtekjg

Cenrum Tokaja © wojtekjg

Tam gdzie Bodrog miesza się z Tiszą

Trza objechać górkę © wojtekjg

Posrzępiony asfalt podjazdu © wojtekjg

Niby nic a 10% trzymie © wojtekjg

Las chroni trochę przed wiatrem i upałem © wojtekjg

Klasyczna fotka na szczycie © wojtekjg

Tak, było Pepszi © wojtekjg

Puszta w oddali z Nagy-Kopasza © wojtekjg

Kopasz pod rzepiennikiem - jak typowo © wojtekjg

Małe wyrojenie zgrzypików © wojtekjg

Znów w Zempleni-hegyseg © wojtekjg

Zameczek w Boldogkóvaralja © wojtekjg

Po zasiewach © wojtekjg

Obliżenie przy Encs © wojtekjg

Droga z Goncruszki © wojtekjg

Tyndalek na drodze do Kosic © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], sam
Dane wyjazdu:
364.00 km
0.00 km teren
12:18 h
29.59 km/h:
Maks. pr.:73.70 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:4848 m
Rower:Furia
Wszystkie zapachy Podkarpacia
Wtorek, 5 kwietnia 2016 | Komentarze 4
Gorlice-N.Żmigród-Dukla-Iwla-Chyrowa-Daliowa-Komańcza-Cisna-Wetlina-Ustrzyki Górne-Czarna-Wołkowyja-Polańczyk-Lesko-tarnawa Górna-Poraż-Mokre-Bukowsko-Sieniawa-Rymanów-Iwonicz-Zdrój-Lubatowa-Jasionka-Dukla-N.Żmigród-GorliceMiało nie wiać, a wiało przeważnie z boku (chociaż czasami było w plecy, nie ma co narzekać). Asfalty za to tragiczne i czasem nie dało się przycisnąć mimo warunków (dobrze, że bidonów nie pogubiłem). Trochę wilgoci w dolinkach nad ranem i wieczorem i dalej ten saharyjski pył zawieszony na niebie (a na dole piach pozimowy z poboczy). Pachnie wiosną i nawozami naturalnymi na polach, a koło Folusza pożarami łąk (aż zgłosiłem na straż, bo przy tym wietrze całe pola Kotliny Jasielskiej mogłyby pójść z dymem...ludzie nie myślą).
Wyjazd o 8, w Komańczy chwilę po 11, w Wetlinie tankowanie o 13, Lutowiska około 15, zachód słońca (19:08) na przełęczy pod Tokarnią koło Bukowska, Gorlice ok 22:45.
Mnóstwo słońca, prawie cały dzień na krótko, pomimo wiatru. Noc też cieplutka. Trochę odwodnienia na odcinku za Lutowiskami przez złe rozplanowanie picia (uratował mnie sklepik w Bukowcu).
CLIMB: max 16%

W stronę słońca za Foluszem © wojtekjg

Fajny dywanik na Komańczę © wojtekjg

Prosta pod połoninami © wojtekjg

Zjazd z Przeł.Wyżnej © wojtekjg

Pod Przeł.Wyżniańską © wojtekjg

Stromy podjazd na górkę nad Tarnawą Górną © wojtekjg

Zachód słońca pod Pasmem Bukowicy © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], sam
Dane wyjazdu:
309.50 km
0.00 km teren
11:25 h
27.11 km/h:
Maks. pr.:70.30 km/h
Temperatura:6.0
Podjazdy:3824 m
Rower:HighOnBike
Slovenski jar, Slovenske hrady, Slovenske Pepsi
Czwartek, 17 marca 2016 | Komentarze 7
Gorlice-Przeł.Małastowska-Bardejov-Demjata-Terna-Veľký Šariš-Priesmyk Branisko (751m)-Spišské Podhradie-Levoča-Vrbov-Spišská Belá-Sedlo Vabec (766m)-Piwnicznna-Muszyna-Krynica-Florynka-Wawrzka-Ropa-GorliceLeniwie wyjechałem już za słońca. Na Magurze jakieś -2*C i lodzik na patelniach, ale potem do Bardejova jedzie się super. Około 10 przebiórka przed Šarišem (ale nie na krótko) i łapię przeciwny wiatr, czasami nawet mocny. Zjazd z przełęczy Branisko tragiczny przez dziury i syf na drodze,przed 13 wjeżdżam pod Spisski Hrad. I pomykam dalej w stronę Levočy, dalej pod wiatr. Kežmarok, tankowanie, dyskusje z młodymi fanami ;) i szybszy transfer w stronę Lubovli. Vabec już po zachodzie, przebiórka na zimny i wietrzny zjazd (tragedia jak asfalt na górze podjazdu wygląda...i to z dwóch stron) i jazda po ciemku. Dolina Popradu szybko, kanapeczki w Krynicy na Orlenie, Krzyżówka i spokojny, bo lekko wilgotny i chłodny (tak do -4*C), zjazd i Wawrzka na dobicie. Chwilkę po 22giej podjeżdżam pod dom.
Za dużo złego wiatru, za dużo słońca, za dużo mokrych asfaltów, za mało jedzenia ;)
CLIMB: max 14%

Magura w słońcu © wojtekjg

Jak zwykle pod Stebnicką Magurę © wojtekjg

Hrad Zborov © wojtekjg

Dróżka nad Terną © wojtekjg

Hubosovce pod Tatrami © wojtekjg

Droga na Sabinov © wojtekjg

Rogalik na zastavce © wojtekjg

Najpierw zjazd, a zaraz dłuuugi podjazd © wojtekjg

Spisski Hrad na horyzoncie © wojtekjg

Pod Hradem © wojtekjg

Pod hradem © wojtekjg

Nad Hradem © wojtekjg

Przełączka pod zamkiem © wojtekjg

Hrad z drugiej strony © wojtekjg

Widoki podczas jazdy od strony Levocy © wojtekjg


Tatry spod Keżmaroka © wojtekjg

Widok z jednej z przełączek po drodze © wojtekjg


z podjazdu na Vabec

Kategoria [300-1500km :)], sam
Dane wyjazdu:
485.50 km
0.40 km teren
16:42 h
29.07 km/h:
Maks. pr.:72.24 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3553 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Świętokrzyskie nie do końca jesienne
Piątek, 2 października 2015 | Komentarze 4
G-Biecz-Osobnica-Jasło-Warzyce-Wiśniowa-Ropczyce-Sędziszów Małopolski-Kolbuszowa-Nowa Dęba-Przyszów-Stalowa Wola-Sandomierz-Ostrowiec Św.-Brody-Kałków-Łagów-Raków-Stopnica-Szczucin-Dąbrowa Trn.-Żukowce-Skrzyszów-Łękawica-Tuchów-Gromnik-Rzepiennik-Turza-Zagórzany-GTam z lekkim wiatrem.
Oswajanie z prostymi w lasach pachnących sosną, z nie zawsze dobrymi asfaltami.
Oswajanie z nocnymi mgłami od Wisły.
Skarga na ostrowieckiego Maca za zbyt wczesne zamykanie + łapanie rabatów na paliwo za herbatki na Orlenie.
Bieganie za nietoperzami po torach.
Przydługaśne przeczekiwanie 'godziny dreszczy' i wyczekiwanie na słońce koło Kałkowa (hłe,hłe, 'Kałków'...hehehe ;)).
Powrót pod chłodny wiatr, im dalej na południe, tym bardziej agresywniejszy. I w prażącym słońcu.
Końcówka pod domem na kole (ostrym) Arka.
temperaturki 20* - 2* - 23*C
CLIMB: 3/12%

W połowie podjazdu warzyckiego © wojtekjg

Na szczycie podjazdu na drodze do Ropczyc, widać kolejny zakrętas pohopkowanym odbiciu © wojtekjg

Przejazd przez lasy w stronę Kolbuszowej © wojtekjg

Pofałdowanie w Hadykówce © wojtekjg

Połatane asfalty przy poligonie przed Bojanowem © wojtekjg

Chylące się ku poligonowi słoneczko © wojtekjg

Sandomierz za wodą © wojtekjg

Krynki © wojtekjg

Wiatr gna parę po ciepłym dniu znad wody zalewu © wojtekjg

Poranek na szczycie © wojtekjg

Św.Krzyż w oddali © wojtekjg

Kałków z rana (he,he, Kałków ;)) © wojtekjg

I Św. Krzyż z bliska © wojtekjg

Hopy procentowe w G.Świętokrzyskich © wojtekjg

Okolice jez.Chańcza © wojtekjg

Pofałdowanie w stronę Szydłowa © wojtekjg

"Polskie Carcassone" ;) © wojtekjg

Płaaaaaaasko (do Stopnicy) © wojtekjg

Słoneczna Wisła w Szczucinie © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam, z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
454.80 km
2.00 km teren
15:51 h
28.69 km/h:
Maks. pr.:74.82 km/h
Temperatura:32.0
Podjazdy:3114 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Piekarnik w świętokrzyskiem
Wtorek, 21 lipca 2015 | Komentarze 4
Dojazd w upale, walka z komarami i pociągami, powrót w większym upale, w tym upodlenie na podjeździe na Ostry Kamień od Jonin.
Mam nos jak Rudolf.
W nocy temperatura nie spadła poniżej 16st, nawet nad zalewem (mimo wilgoci).
Tam chyba z lekkim wiatrem, powrót jak to ostatnio - pod wiatr.
CLIMB: 3/13%

Nowa droga na Tarnobrzeg © wojtekjg

Pod wiatrakami © wojtekjg

Deszczyk © wojtekjg

Płasko w dolinę Wisły © wojtekjg

Powoli robi się ciemno © wojtekjg

I cooooraz ciemniej © wojtekjg

Podwieczorne drogi © wojtekjg

Z daleka straszy jakaś chmurka © wojtekjg

Wisła koło Sandomierza © wojtekjg

Ostrowiec Św., drapieżnik czai się na kierowców na stacji Orlenu © wojtekjg

Gdzieś nie wiadomo gdzie © wojtekjg

Brody Iłżeckie © wojtekjg

Jazda w stronę Św.Krzyża © wojtekjg

Pod górkami © wojtekjg

Wschodzik gdzieś na trasie ;) © wojtekjg

Żegnam Góry Świętokrzyskie © wojtekjg

Zjazdy w Dolinę Dolnej Wisły © wojtekjg

Hopkowany teren z rana © wojtekjg

Zjaaaaazd z Jonin © wojtekjg

Piekarnikowy podjazd na premię MWG © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam
Dane wyjazdu:
492.00 km
2.00 km teren
17:26 h
28.22 km/h:
Maks. pr.:72.94 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3810 m
Rower:Błękitna Błyskawica
najazd na wąchockie toperze
Sobota, 4 lipca 2015 | Komentarze 1
Gorlice-Czermna-Pilzno-Dębica-Mielec-Połaniec-Tursko-Osiek-Staszów-Raków-Łabów-Nw.Słupia-Starachowice-Wąchock-Ostrowiec Św.-Ćmielów-Krzczonowice-Opatów-Bogoria-Staszów-Oleśnica-Pacanów-Szczucin-Dąbrowa Tarnowska-Tarnów-Tuchów-Ciężkowice-Staszkówka-Zagórzany-GorliceJakoś tak wyszło, że pognałem na badania gdzieś tam, w Polskę.
Najpierw rozprowadzenie Arka na KOMa (zrobił), potem męczenie pod wiaterek i czasem 'z' w plecy do Połańca (nowy most, dzięki mojej ekspertyzie :P zero oznaczeń, wykluczenie rowerów i się pogubiłem). Potem różnie pod wieczór. Nocka krążenie z buta i rowerem. I w końcu wschód słońca gdzieś na polach za Opatowem, nudne śniadanie w gorrrącym już słońcu (7 rano!!!) w Staszowie i ostatnie 200km pod wkurzający wiatr i w 37st.C. Tak, znów te dziwne proste ze Szczucina pod wiatr. Tragedia.
Temperaturki 35-10-39*C. Chmur zero. Nietoperzy milion. Wesel pińcet. Mało jedzenia przez niewielkie rewelacje ze strony jelit.
CLIMB: 3/15% (paaaaaanie, jaka grapa w Starachowicach jest! trzyma mocno ponad 13%!!!)

Czermna-Dębowa climb to nie przelewki! © wojtekjg

Hopa za Brzostkiem © wojtekjg

Nie pie***cie, że u was było gorąco... ;) © wojtekjg

Mielec! (żegna) © wojtekjg

Szeroki wyjazd z miasta © wojtekjg

Elektrownia połaniecka z nowego mostu na Wiśle © wojtekjg

Pan bociek tyż nie lubi upałów © wojtekjg

Zaczynają się męczące proste z Osieka (na szczęście przez las) © wojtekjg

Podwieczorne góry przed Łagowem © wojtekjg

Zaczyna ciemniec © wojtekjg

Nad Łagowem © wojtekjg

Po drodze ustrzeliwuję Jowisza i Wenus © wojtekjg

Opactwo w Wąchocku (tak, TYM Wąchocku) © wojtekjg

Poranek w okolicy Ostrowca © wojtekjg

Przefajny wąwozik na podjeździe do Krzczonowic, z odsłonięcami gipsu krystalicznego © wojtekjg

Nad mgłami © wojtekjg

Powoli zaczyna robić się gorąco (jak w filmie z Riddickiem..) © wojtekjg

Wschód przez trawsko © wojtekjg

Dalej wschodzi © wojtekjg

Postakopaliptyczny wschód © wojtekjg

A z drugiej strony księzyc © wojtekjg

Crematoria!!!!!!! © wojtekjg

Postój na tankowanie w Iwaniskach © wojtekjg

Zestaw małego śniadaniowca © wojtekjg

Upierdliwe dłuuuugie proste w stronę Słupi © wojtekjg

Świętokrzyskie pachnie sosną © wojtekjg

Osukańcza reklama w Pacanowie, wabiąca młode i podatne na manipulacje kozy © wojtekjg

Granica województw w Szczucinie © wojtekjg

Marcinka nad Tarnowem © wojtekjg

Ostatni wymagający podjazd w 37st.C - Poręba Radlna © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam, z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
300.30 km
0.00 km teren
09:01 h
33.30 km/h:
Maks. pr.:59.26 km/h
Temperatura:
Podjazdy:2223 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Śląski Maraton Rowerowy 24h
Sobota, 20 czerwca 2015 | Komentarze 2
Właściwie impreza z cyklu 'co ja tutaj robię?'. Sam nie wiem po co pojechałem.Zacząłem na tabletkach przeciwbólowych po silnych skurczach żołądka, przez które nie moglem siedzieć. Obiecywałem sobie jechać solo na spokojnie, ale dosłownie porwała mnie jazda grupą.
Na trasie nie tylko tony wilgoci, grad i mocne deszcze, średnio bezpieczne zakręty na mokrym asfalcie i czasem rozwalone drogi, ale i pół-spektrum cwaniackich zachowań fair play peletonowych typu spierdalanie na punkcie/bufecie, permanentne siedzenie na kole z odmową zamknięcia luki do uciekinierów, 'o, ci mocni jedzą żurek, spieprzamy!', etc. etc.
Po 250km daję spokój - przez zerową ambicję, lekko stresujące zajeżdżanie przez co poniektórych w grupie, lekkie otrzeźwienie po zobaczeniu wnoszenia nieprzytomnego cyklisty do karetki. Piję herbatkę w Raciborzu, zatrzymując się na walkę z czkawką i miejscowe imprezy strażackie wracam spokojnie do Mszany i idę spać.
Dzięki Bogdan i Funio z współpracę na trasie :)
CLIMB: 2/13%
Kategoria [300-1500km :)], niesam, sam, ściganie














