Info

Więcej o mnie.















Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2025, Kwiecień1 - 0
- 2025, Marzec30 - 1
- 2025, Luty23 - 11
- 2025, Styczeń27 - 10
- 2024, Grudzień23 - 4
- 2024, Listopad19 - 2
- 2024, Październik21 - 0
- 2024, Wrzesień26 - 5
- 2024, Sierpień25 - 13
- 2024, Lipiec32 - 9
- 2024, Czerwiec35 - 13
- 2024, Maj39 - 25
- 2024, Kwiecień31 - 12
- 2024, Marzec28 - 4
- 2024, Luty20 - 9
- 2024, Styczeń16 - 17
- 2023, Grudzień19 - 3
- 2023, Listopad21 - 2
- 2023, Październik32 - 1
- 2023, Wrzesień36 - 8
- 2023, Sierpień39 - 2
- 2023, Lipiec43 - 19
- 2023, Czerwiec38 - 8
- 2023, Maj33 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 4
- 2023, Marzec29 - 11
- 2023, Luty21 - 8
- 2023, Styczeń22 - 9
- 2022, Grudzień22 - 5
- 2022, Listopad28 - 3
- 2022, Październik35 - 2
- 2022, Wrzesień32 - 3
- 2022, Sierpień42 - 1
- 2022, Lipiec40 - 9
- 2022, Czerwiec33 - 0
- 2022, Maj47 - 7
- 2022, Kwiecień25 - 1
- 2022, Marzec27 - 0
- 2022, Luty29 - 7
- 2022, Styczeń28 - 5
- 2021, Grudzień23 - 0
- 2021, Listopad19 - 0
- 2021, Październik32 - 0
- 2021, Wrzesień30 - 4
- 2021, Sierpień28 - 0
- 2021, Lipiec42 - 1
- 2021, Czerwiec39 - 5
- 2021, Maj35 - 0
- 2021, Kwiecień24 - 1
- 2021, Marzec29 - 0
- 2021, Luty15 - 0
- 2021, Styczeń26 - 0
- 2020, Grudzień22 - 3
- 2020, Listopad27 - 5
- 2020, Październik33 - 0
- 2020, Wrzesień30 - 2
- 2020, Sierpień38 - 9
- 2020, Lipiec34 - 0
- 2020, Czerwiec43 - 11
- 2020, Maj40 - 1
- 2020, Kwiecień21 - 2
- 2020, Marzec25 - 6
- 2020, Luty17 - 5
- 2020, Styczeń20 - 8
- 2019, Grudzień14 - 3
- 2019, Listopad10 - 5
- 2019, Październik16 - 3
- 2019, Wrzesień19 - 8
- 2019, Sierpień27 - 13
- 2019, Lipiec31 - 10
- 2019, Czerwiec35 - 12
- 2019, Maj21 - 6
- 2019, Kwiecień28 - 0
- 2019, Marzec25 - 10
- 2019, Luty15 - 2
- 2019, Styczeń8 - 4
- 2018, Grudzień11 - 2
- 2018, Listopad20 - 2
- 2018, Październik24 - 9
- 2018, Wrzesień29 - 8
- 2018, Sierpień31 - 19
- 2018, Lipiec20 - 9
- 2018, Czerwiec21 - 20
- 2018, Maj39 - 11
- 2018, Kwiecień27 - 22
- 2018, Marzec24 - 9
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień17 - 0
- 2017, Listopad13 - 3
- 2017, Październik17 - 8
- 2017, Wrzesień16 - 3
- 2017, Sierpień24 - 4
- 2017, Lipiec30 - 8
- 2017, Czerwiec33 - 18
- 2017, Maj31 - 3
- 2017, Kwiecień24 - 4
- 2017, Marzec28 - 0
- 2017, Luty12 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień12 - 1
- 2016, Listopad19 - 8
- 2016, Październik10 - 0
- 2016, Wrzesień22 - 0
- 2016, Sierpień23 - 2
- 2016, Lipiec25 - 10
- 2016, Czerwiec26 - 33
- 2016, Maj30 - 5
- 2016, Kwiecień18 - 12
- 2016, Marzec30 - 20
- 2016, Luty16 - 1
- 2016, Styczeń6 - 0
- 2015, Grudzień29 - 12
- 2015, Listopad8 - 0
- 2015, Październik19 - 10
- 2015, Wrzesień28 - 2
- 2015, Sierpień22 - 8
- 2015, Lipiec24 - 17
- 2015, Czerwiec31 - 18
- 2015, Maj31 - 2
- 2015, Kwiecień26 - 33
- 2015, Marzec17 - 7
- 2015, Luty12 - 16
- 2015, Styczeń3 - 7
- 2014, Grudzień7 - 0
- 2014, Listopad11 - 7
- 2014, Październik15 - 11
- 2014, Wrzesień20 - 1
- 2014, Sierpień17 - 6
- 2014, Lipiec19 - 38
- 2014, Czerwiec25 - 19
- 2014, Maj21 - 18
- 2014, Kwiecień25 - 23
- 2014, Marzec25 - 39
- 2014, Luty14 - 38
- 2014, Styczeń5 - 7
- 2013, Grudzień12 - 2
- 2013, Listopad12 - 10
- 2013, Październik18 - 22
- 2013, Wrzesień18 - 24
- 2013, Sierpień25 - 84
- 2013, Lipiec29 - 75
- 2013, Czerwiec27 - 82
- 2013, Maj30 - 42
- 2013, Kwiecień24 - 64
- 2013, Marzec7 - 24
- 2013, Luty2 - 7
- 2013, Styczeń1 - 6
- 2012, Grudzień6 - 30
- 2012, Listopad6 - 35
- 2012, Październik7 - 29
- 2012, Wrzesień23 - 72
- 2012, Sierpień25 - 80
- 2012, Lipiec31 - 95
- 2012, Czerwiec24 - 78
- 2012, Maj29 - 149
- 2012, Kwiecień29 - 51
- 2012, Marzec31 - 173
- 2012, Luty4 - 35
- 2012, Styczeń10 - 45
- 2011, Grudzień18 - 28
- 2011, Listopad19 - 28
- 2011, Październik24 - 25
- 2011, Wrzesień28 - 10
- 2011, Sierpień25 - 34
- 2011, Lipiec23 - 42
- 2011, Czerwiec20 - 37
- 2011, Maj31 - 46
- 2011, Kwiecień21 - 10
- 2011, Marzec6 - 7
Wpisy archiwalne w kategorii
[300-1500km :)]
Dystans całkowity: | 33387.44 km (w terenie 259.00 km; 0.78%) |
Czas w ruchu: | 1199:28 |
Średnia prędkość: | 27.84 km/h |
Maksymalna prędkość: | 77.88 km/h |
Suma podjazdów: | 285899 m |
Maks. tętno maksymalne: | 181 (94 %) |
Maks. tętno średnie: | 142 (73 %) |
Suma kalorii: | 19998 kcal |
Liczba aktywności: | 70 |
Średnio na aktywność: | 476.96 km i 17h 08m |
Więcej statystyk |
Dane wyjazdu:
309.50 km
0.00 km teren
11:25 h
27.11 km/h:
Maks. pr.:70.30 km/h
Temperatura:6.0
Podjazdy:3824 m
Rower:HighOnBike
Slovenski jar, Slovenske hrady, Slovenske Pepsi
Czwartek, 17 marca 2016 | Komentarze 7
Gorlice-Przeł.Małastowska-Bardejov-Demjata-Terna-Veľký Šariš-Priesmyk Branisko (751m)-Spišské Podhradie-Levoča-Vrbov-Spišská Belá-Sedlo Vabec (766m)-Piwnicznna-Muszyna-Krynica-Florynka-Wawrzka-Ropa-GorliceLeniwie wyjechałem już za słońca. Na Magurze jakieś -2*C i lodzik na patelniach, ale potem do Bardejova jedzie się super. Około 10 przebiórka przed Šarišem (ale nie na krótko) i łapię przeciwny wiatr, czasami nawet mocny. Zjazd z przełęczy Branisko tragiczny przez dziury i syf na drodze,przed 13 wjeżdżam pod Spisski Hrad. I pomykam dalej w stronę Levočy, dalej pod wiatr. Kežmarok, tankowanie, dyskusje z młodymi fanami ;) i szybszy transfer w stronę Lubovli. Vabec już po zachodzie, przebiórka na zimny i wietrzny zjazd (tragedia jak asfalt na górze podjazdu wygląda...i to z dwóch stron) i jazda po ciemku. Dolina Popradu szybko, kanapeczki w Krynicy na Orlenie, Krzyżówka i spokojny, bo lekko wilgotny i chłodny (tak do -4*C), zjazd i Wawrzka na dobicie. Chwilkę po 22giej podjeżdżam pod dom.
Za dużo złego wiatru, za dużo słońca, za dużo mokrych asfaltów, za mało jedzenia ;)
CLIMB: max 14%

Magura w słońcu © wojtekjg

Jak zwykle pod Stebnicką Magurę © wojtekjg

Hrad Zborov © wojtekjg

Dróżka nad Terną © wojtekjg

Hubosovce pod Tatrami © wojtekjg

Droga na Sabinov © wojtekjg

Rogalik na zastavce © wojtekjg

Najpierw zjazd, a zaraz dłuuugi podjazd © wojtekjg

Spisski Hrad na horyzoncie © wojtekjg

Pod Hradem © wojtekjg

Pod hradem © wojtekjg

Nad Hradem © wojtekjg

Przełączka pod zamkiem © wojtekjg

Hrad z drugiej strony © wojtekjg

Widoki podczas jazdy od strony Levocy © wojtekjg


Tatry spod Keżmaroka © wojtekjg

Widok z jednej z przełączek po drodze © wojtekjg


z podjazdu na Vabec

Kategoria [300-1500km :)], sam
Dane wyjazdu:
485.50 km
0.40 km teren
16:42 h
29.07 km/h:
Maks. pr.:72.24 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3553 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Świętokrzyskie nie do końca jesienne
Piątek, 2 października 2015 | Komentarze 4
G-Biecz-Osobnica-Jasło-Warzyce-Wiśniowa-Ropczyce-Sędziszów Małopolski-Kolbuszowa-Nowa Dęba-Przyszów-Stalowa Wola-Sandomierz-Ostrowiec Św.-Brody-Kałków-Łagów-Raków-Stopnica-Szczucin-Dąbrowa Trn.-Żukowce-Skrzyszów-Łękawica-Tuchów-Gromnik-Rzepiennik-Turza-Zagórzany-GTam z lekkim wiatrem.
Oswajanie z prostymi w lasach pachnących sosną, z nie zawsze dobrymi asfaltami.
Oswajanie z nocnymi mgłami od Wisły.
Skarga na ostrowieckiego Maca za zbyt wczesne zamykanie + łapanie rabatów na paliwo za herbatki na Orlenie.
Bieganie za nietoperzami po torach.
Przydługaśne przeczekiwanie 'godziny dreszczy' i wyczekiwanie na słońce koło Kałkowa (hłe,hłe, 'Kałków'...hehehe ;)).
Powrót pod chłodny wiatr, im dalej na południe, tym bardziej agresywniejszy. I w prażącym słońcu.
Końcówka pod domem na kole (ostrym) Arka.
temperaturki 20* - 2* - 23*C
CLIMB: 3/12%

W połowie podjazdu warzyckiego © wojtekjg

Na szczycie podjazdu na drodze do Ropczyc, widać kolejny zakrętas pohopkowanym odbiciu © wojtekjg

Przejazd przez lasy w stronę Kolbuszowej © wojtekjg

Pofałdowanie w Hadykówce © wojtekjg

Połatane asfalty przy poligonie przed Bojanowem © wojtekjg

Chylące się ku poligonowi słoneczko © wojtekjg

Sandomierz za wodą © wojtekjg

Krynki © wojtekjg

Wiatr gna parę po ciepłym dniu znad wody zalewu © wojtekjg

Poranek na szczycie © wojtekjg

Św.Krzyż w oddali © wojtekjg

Kałków z rana (he,he, Kałków ;)) © wojtekjg

I Św. Krzyż z bliska © wojtekjg

Hopy procentowe w G.Świętokrzyskich © wojtekjg

Okolice jez.Chańcza © wojtekjg

Pofałdowanie w stronę Szydłowa © wojtekjg

"Polskie Carcassone" ;) © wojtekjg

Płaaaaaaasko (do Stopnicy) © wojtekjg

Słoneczna Wisła w Szczucinie © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam, z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
454.80 km
2.00 km teren
15:51 h
28.69 km/h:
Maks. pr.:74.82 km/h
Temperatura:32.0
Podjazdy:3114 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Piekarnik w świętokrzyskiem
Wtorek, 21 lipca 2015 | Komentarze 4
Dojazd w upale, walka z komarami i pociągami, powrót w większym upale, w tym upodlenie na podjeździe na Ostry Kamień od Jonin.
Mam nos jak Rudolf.
W nocy temperatura nie spadła poniżej 16st, nawet nad zalewem (mimo wilgoci).
Tam chyba z lekkim wiatrem, powrót jak to ostatnio - pod wiatr.
CLIMB: 3/13%

Nowa droga na Tarnobrzeg © wojtekjg

Pod wiatrakami © wojtekjg

Deszczyk © wojtekjg

Płasko w dolinę Wisły © wojtekjg

Powoli robi się ciemno © wojtekjg

I cooooraz ciemniej © wojtekjg

Podwieczorne drogi © wojtekjg

Z daleka straszy jakaś chmurka © wojtekjg

Wisła koło Sandomierza © wojtekjg

Ostrowiec Św., drapieżnik czai się na kierowców na stacji Orlenu © wojtekjg

Gdzieś nie wiadomo gdzie © wojtekjg

Brody Iłżeckie © wojtekjg

Jazda w stronę Św.Krzyża © wojtekjg

Pod górkami © wojtekjg

Wschodzik gdzieś na trasie ;) © wojtekjg

Żegnam Góry Świętokrzyskie © wojtekjg

Zjazdy w Dolinę Dolnej Wisły © wojtekjg

Hopkowany teren z rana © wojtekjg

Zjaaaaazd z Jonin © wojtekjg

Piekarnikowy podjazd na premię MWG © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam
Dane wyjazdu:
492.00 km
2.00 km teren
17:26 h
28.22 km/h:
Maks. pr.:72.94 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3810 m
Rower:Błękitna Błyskawica
najazd na wąchockie toperze
Sobota, 4 lipca 2015 | Komentarze 1
Gorlice-Czermna-Pilzno-Dębica-Mielec-Połaniec-Tursko-Osiek-Staszów-Raków-Łabów-Nw.Słupia-Starachowice-Wąchock-Ostrowiec Św.-Ćmielów-Krzczonowice-Opatów-Bogoria-Staszów-Oleśnica-Pacanów-Szczucin-Dąbrowa Tarnowska-Tarnów-Tuchów-Ciężkowice-Staszkówka-Zagórzany-GorliceJakoś tak wyszło, że pognałem na badania gdzieś tam, w Polskę.
Najpierw rozprowadzenie Arka na KOMa (zrobił), potem męczenie pod wiaterek i czasem 'z' w plecy do Połańca (nowy most, dzięki mojej ekspertyzie :P zero oznaczeń, wykluczenie rowerów i się pogubiłem). Potem różnie pod wieczór. Nocka krążenie z buta i rowerem. I w końcu wschód słońca gdzieś na polach za Opatowem, nudne śniadanie w gorrrącym już słońcu (7 rano!!!) w Staszowie i ostatnie 200km pod wkurzający wiatr i w 37st.C. Tak, znów te dziwne proste ze Szczucina pod wiatr. Tragedia.
Temperaturki 35-10-39*C. Chmur zero. Nietoperzy milion. Wesel pińcet. Mało jedzenia przez niewielkie rewelacje ze strony jelit.
CLIMB: 3/15% (paaaaaanie, jaka grapa w Starachowicach jest! trzyma mocno ponad 13%!!!)

Czermna-Dębowa climb to nie przelewki! © wojtekjg

Hopa za Brzostkiem © wojtekjg

Nie pie***cie, że u was było gorąco... ;) © wojtekjg

Mielec! (żegna) © wojtekjg

Szeroki wyjazd z miasta © wojtekjg

Elektrownia połaniecka z nowego mostu na Wiśle © wojtekjg

Pan bociek tyż nie lubi upałów © wojtekjg

Zaczynają się męczące proste z Osieka (na szczęście przez las) © wojtekjg

Podwieczorne góry przed Łagowem © wojtekjg

Zaczyna ciemniec © wojtekjg

Nad Łagowem © wojtekjg

Po drodze ustrzeliwuję Jowisza i Wenus © wojtekjg

Opactwo w Wąchocku (tak, TYM Wąchocku) © wojtekjg

Poranek w okolicy Ostrowca © wojtekjg

Przefajny wąwozik na podjeździe do Krzczonowic, z odsłonięcami gipsu krystalicznego © wojtekjg

Nad mgłami © wojtekjg

Powoli zaczyna robić się gorąco (jak w filmie z Riddickiem..) © wojtekjg

Wschód przez trawsko © wojtekjg

Dalej wschodzi © wojtekjg

Postakopaliptyczny wschód © wojtekjg

A z drugiej strony księzyc © wojtekjg

Crematoria!!!!!!! © wojtekjg

Postój na tankowanie w Iwaniskach © wojtekjg

Zestaw małego śniadaniowca © wojtekjg

Upierdliwe dłuuuugie proste w stronę Słupi © wojtekjg

Świętokrzyskie pachnie sosną © wojtekjg

Osukańcza reklama w Pacanowie, wabiąca młode i podatne na manipulacje kozy © wojtekjg

Granica województw w Szczucinie © wojtekjg

Marcinka nad Tarnowem © wojtekjg

Ostatni wymagający podjazd w 37st.C - Poręba Radlna © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam, z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
300.30 km
0.00 km teren
09:01 h
33.30 km/h:
Maks. pr.:59.26 km/h
Temperatura:
Podjazdy:2223 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Śląski Maraton Rowerowy 24h
Sobota, 20 czerwca 2015 | Komentarze 2
Właściwie impreza z cyklu 'co ja tutaj robię?'. Sam nie wiem po co pojechałem.Zacząłem na tabletkach przeciwbólowych po silnych skurczach żołądka, przez które nie moglem siedzieć. Obiecywałem sobie jechać solo na spokojnie, ale dosłownie porwała mnie jazda grupą.
Na trasie nie tylko tony wilgoci, grad i mocne deszcze, średnio bezpieczne zakręty na mokrym asfalcie i czasem rozwalone drogi, ale i pół-spektrum cwaniackich zachowań fair play peletonowych typu spierdalanie na punkcie/bufecie, permanentne siedzenie na kole z odmową zamknięcia luki do uciekinierów, 'o, ci mocni jedzą żurek, spieprzamy!', etc. etc.
Po 250km daję spokój - przez zerową ambicję, lekko stresujące zajeżdżanie przez co poniektórych w grupie, lekkie otrzeźwienie po zobaczeniu wnoszenia nieprzytomnego cyklisty do karetki. Piję herbatkę w Raciborzu, zatrzymując się na walkę z czkawką i miejscowe imprezy strażackie wracam spokojnie do Mszany i idę spać.
Dzięki Bogdan i Funio z współpracę na trasie :)
CLIMB: 2/13%
Kategoria [300-1500km :)], niesam, sam, ściganie
Dane wyjazdu:
329.50 km
0.30 km teren
11:33 h
28.53 km/h:
Maks. pr.:77.88 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3851 m
Rower:Błękitny Rumak
sobotnie pracowanie nad opalenizną
Sobota, 13 czerwca 2015 | Komentarze 12
Gorlice-Moszczenica-Stróże-Grybów-Ptaszkowa-Królowa Polska-Sącze-Młyńczyska-Przeł.pod Ostrą-Kamienica-Krościenko n/D.-Krośnica-Sromowce-Łapszanka-Jurgów-Zdiar-Spisska Bela-Magurske sedlo-Spisska Stara Ves-Sromowce-Krośnica-Krościenko-Sącze-Królowa-Ptaszkowa-Grybów-Ropska-GorliceTak trochę spontanicznie to wyszło - Wax napisał mi 3 dni temu czy nie przejechałbym się kawałek z Maratonem Podróżnika. Początkowo sądziłem, że łyknę więcej tej ich ambitnej trasy (maaaasa górek, ponad 500km), ale tak wyszło, że wróciłem wcześniej ;)
Pod Ostrą dojechałem pół godziny później niż planowałem, ciągle pod gorrrący wiatr (było już 40*C), około 12.30. Już miałem dzwonić do Wilka, a tu kto jedzie - Wilk :) Po zjeździe z nim poczekałem na Waxa w Kamienicy, zgrupowaliśmy się w czwórkę na dolinę Dunajca aż do Krościenka. Sam podjeżdżam przez Krośnicę i dopadam Waxmunda dopiero na zjazdach (przez czekanie na podjeździe, gdy grupa pojechała inaczej...). Dobijamy do Łapszy na Piotrkowy makaron i zimne picie, a potem ładujemy na Łapszankę, nie spiesząc się nigdzie. Bardzo szybko statna hranica, Zdiarske sedlo i zjazdy pod fatalny wiatr. Podprowadzam jeszcze Waxa na pierwszą hopę pod Vysoke, żegnamy się czule i spływam cykloturistickym chodnikiem na Spisską Belą. W stronę Magurskego jedzie się niby fajnie, ale patelnia mnie podgrzewa, początek podjazdu trochę wykańcza. A potem już bajka w dół do granicy. Za rondem nad zaporą łapię jeszcze na chwilę rozmowy resztki Maratończyków. Tankowanie, podjazd, fotki, zjazd, fotki, dolina i wilgoć - miało być super i z mocnym wiatrem, a ten wieje jakoś po bokach. Jakoś dobijam do pierwszej poważniejszej posiadówy na szamę w Sączu (plus udaje się zmyć muchy przylepione do przeramion ;) ), potem skręt na Ptaszkową, podjazd już z lampkami, szybko w dół do Grybowa, na rynku impreza chłopców w Golfach ;), Ropska pod wiatr i jak zawsze żwawo na koniec.
Temperatura oscylowała od grzejących 30*C z rana, przez 42*C około południa, do przyjemnych 23* w nocy. I nie słońce było najgorsze, najgorzej dobijał palący wiatr czołowy.
CLIMB: 4/11%

Podjazd na Ptaszkową © wojtekjg

Zaczyna się robić tropikalnie © wojtekjg

Czarna Góra jak Węgry - winnice i bilion kwantów słońca © wojtekjg

Wilkowy zjazd z Ostrej © wojtekjg

Dolinką nad Dunajcem © wojtekjg

Podjazd w Krośnicy © wojtekjg

Gorcowo-pienińskie sianokosy © wojtekjg

Zjeździk do Sromowiec © wojtekjg

Jak zawsze fajny widoczek © wojtekjg

Kierunek Tatry © wojtekjg

Prosto w jezioro © wojtekjg

Kim jesteśmy, dokąd zmierzamy...zaduma w Łapszach :P © wojtekjg

Chłopaki nie pitolą się z ilością wody © wojtekjg

Patelnia w Łapszach © wojtekjg

Łapszanka climb © wojtekjg

Podjeździć łapszański z częściowymi widoczkami © wojtekjg

"daleko jeszcze???" © wojtekjg

Upragniona kapliczka © wojtekjg

Jak prawie zawsze, na Łapszance widoki dopisują © wojtekjg

Bielanske Tatry © wojtekjg

Podróż w strone hranicy © wojtekjg

Oficjalna pakietka MP ;) © wojtekjg

"mówię Ci, Waxiu, będzie jeszcze pod górkę przed hranicą!" © wojtekjg

Krok za linią granicy © wojtekjg

Pooood Tatrami © wojtekjg

Noo, i tak można pomykać ;) © wojtekjg

Wax ucieka w cień Łomnicy © wojtekjg

Cyklochodnik nie taki zły dziś ;) © wojtekjg

Rzut oka za plecy © wojtekjg

Jak zawsze deprymujący początek podjazdu na Magurske © wojtekjg

Pierwszy kawałek w górę © wojtekjg

Trzy Korony zza wody © wojtekjg

Cienie coraz dłuższe © wojtekjg

Znów widoczek nad Sromowcami © wojtekjg

Trzy Korony tak jakoś zjazdowo © wojtekjg

Rezerwat Kłodne nad Dunajcem © wojtekjg

Podwieczorny Dunajec przed Gaboniem © wojtekjg

Nocny Grybów © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], niesam, sam
Dane wyjazdu:
417.50 km
10.00 km teren
14:53 h
28.05 km/h:
Maks. pr.:67.45 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3823 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Na Węgry, na wiosenne Pepszi
Czwartek, 16 kwietnia 2015 | Komentarze 8
Gorlice-Węgry(przez Slovakie)-GorliceW końcu - niekoniecznie musi wiać w plecy, c'nie? ;)
Rano trochę wilgoci, z 8mą godziną przychodzi ciepło i wiater od granicy (był w prognozie). Po tragicznym dobiciu do skrętu na Tolcsvę i wjechaniu na coś, co nie można nazwać asfaltem (aż dałem sobie to jako 'teren'), w dolinkach wiatr szaleje jak chce. Tankowanie w Fony (latają już wiosenne Iphiclidesy!), zjazd w równinę i jadę momentami pod skosem, tak mocno dmie. Koszyce nerwowe, a za nimi, także zapowiadana, zmiana wiatru na północny. I męczenie aż do Bardejova pod podmuchy. Po zmroku wiatr się uspokaja i jedzie się w chłodzie ale fajnie. Dociśnięcie z Magury i przed 22gą jestem w domu (wyjazd około 3.40).
Temperatury w nocy 8-10*C, w dolinach 1*C, potem nawet do 32, noc znów chłodna, do 9*C.
Trochę niefajne przeciążenie i odwodnienie od wiatru. Od dziur i wertepów kilka razy wyłączał się logger(dobrze, że wystartował znów...).
I co najgorsze - nie mieli mniejszych niż 2L Pepsi!!!
CLIMB: 4/9%

Księżyc nad Witkulą, Konieczna © wojtekjg

Na drodze do Svidnika © wojtekjg

Domasa © wojtekjg

Nowiutki dywanik na niewielkie wzniesienie przed Vranovem © wojtekjg

Wśród zieleni © wojtekjg

Pobocza już mocno wiosenne © wojtekjg

Hrad Čičva © wojtekjg

Prawie płasko, rolniczo z silosami (w oddali elektrownia w Humennem) © wojtekjg

Nuuuudno! © wojtekjg

Płaaaasko podczas jazdy w stronę Tokajkiej vinohradnickiej oblasti © wojtekjg

Podjazd jeszcze po mało zgryzionym asfalcie © wojtekjg

Przełączka pod Cierną horą © wojtekjg

Zjazd między winnicami © wojtekjg

Satoralujaujhely zza winnic słowackiego regionu tokajskiego © wojtekjg

Magas-hegy góruje nad Slov.N.Mestem © wojtekjg

Tym razem priechod za torami ;) © wojtekjg

Lekko pofałdowane proste pod wiatr między winnicami i sadami © wojtekjg

Tolcsva pod wzgórzami z winnicami © wojtekjg

Droga w górę do Regeca © wojtekjg

Akurat kawałek asfaltu w jednym kawałku © wojtekjg

Regeci vara znac podjeździku © wojtekjg

Iii zjazdu w równiny © wojtekjg

Gergelu-hegy i zjazd z zakrętami © wojtekjg

Zabudowania Fony © wojtekjg

Jak zwykle zimne tankowanie w centrum Fony © wojtekjg

Fony jak zawsze przyjemne © wojtekjg

Nuuudny i dziurawy zjazd w równiny © wojtekjg

Początek obsiewów © wojtekjg

Koszyce w popołudniowym słońcu © wojtekjg

Slaneckie vrchy na horyzoncie © wojtekjg

Sieć trakcji trolejbusowej w Presovie © wojtekjg

Święte kopce preszowskich rodzimowierców © wojtekjg

Dlaczemu żaba przeszła przez ulicę? (ciężko je omijać nocą) © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], sam, just another epic
Dane wyjazdu:
447.20 km
10.00 km teren
15:09 h
29.52 km/h:
Maks. pr.:68.56 km/h
Temperatura:
Podjazdy:2466 m
Rower:Błękitna Błyskawica
5 województw, 1 wujek
Środa, 8 października 2014 | Komentarze 4
Gorlice-Biecz-Szerzyny-Kowalowa-Bielowy-Pilzno-Dębica-Pustków-Mielec-Baranów Sandomierski-Tarnobrzeg-Sandomierz-Ożarów-Lipsko-Zwoleń- Garbatka-Letnisko -Dęblin-Gołąb-Puławy-wszystie dziury w okolicy-Nałęczów-wszystkie dziury w okolicy tegoż-Bełżyce-Chodel-Opole Lubelskie-Wrzelowiec-prawie AnnopolPrognoza zapowiadała jazdę bez pedałowania, w rzeczywistości wiatr złapał mnie po podniesieniu wilgoci dopiero za Sandomierzem i nie trzymał tak długo jak powinien. W ogóle cały dzień niebo zasnute i niby ciepło, niby chłodno... Nocą wiatr w każdą stronę, ze dwa razy pomyliłem drogi i wtedy wiał w plecy. A asfalt w okolicy Namysłowa jak za starych dobrych czasów bieszczadzkich - jak tarka, z kilkoma wysepkami asfaltu ;) Po odwaleniu prac cieplutki nocleg (całe 3h) w ściółce lasów pod Annopolem.
Temp. 14-24-9*C
CLIMB: 2/11%

Marny wschód słońca © wojtekjg

Pogórzańskie mgły o poranku © wojtekjg

Zjazd do Kowalowej © wojtekjg

Męczące proste do Baranowa Sandomierskiego © wojtekjg

Znów nad wodą © wojtekjg

Zalew Tarnobrzeski © wojtekjg

Nie ma jak wieki przemysł tuż nad zalewem ;) © wojtekjg

Jakieś zjazd i górki w Świętokrzyskiem? © wojtekjg

Nawet jakiś jesienny podjazd się znalazł! © wojtekjg

Harmonia axyridis po raz kolejny atakuje jesienią © wojtekjg

Ciąge prosto i płasko i płasko i prosto © wojtekjg

Proste nie mają końca © wojtekjg

Mazowiecka masakra TIRem benzynowym © wojtekjg

Rower ma wieeeeele zastosowań © wojtekjg

Opactwo zza torów © wojtekjg

Zachodzik w Dęblinie © wojtekjg

Resztka słońca nad Wisłą © wojtekjg

Wschód księżyca © wojtekjg

Nocne życie Opola Lubelskiego © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], prace różnej maści, sam
Dane wyjazdu:
713.40 km
0.00 km teren
23:33 h
30.29 km/h:
Maks. pr.:58.92 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3333 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Bałtyk-G.Świętokrzyskie Tour
Sobota, 23 sierpnia 2014 | Komentarze 0
Dzień od początku jakiś nie ten, wylałem sobie herbatę na kamizelkę przed wejściem na prom. Miałem mieć nawigację w komplecie startowym, a tu TarckMate nawet nie chciał działać, nawigowałem znów na mapę.Po 200km dogoniłem czołówkę Solo, potem trzymałem się kawałek za najlepszymi dokładając tylko czas do punktów, żeby na spokojnie zjeść. Po 500km nagła niemoc, tournee po toaletach i zupełne wyjałowienie. Na punkcie w Białobrzegach zdecydowałem, że rezygnuję w Iłży (do której dojechałem po 28h brutto).
CLIMB: 2/7%
Kategoria [300-1500km :)], BBT, sam, ściganie
Dane wyjazdu:
358.80 km
0.00 km teren
11:46 h
30.49 km/h:
Maks. pr.:72.89 km/h
Temperatura:
Podjazdy:4329 m
Rower:
W weekend Bałtyk, dziś Bieszczady - BBTour można odpuścić
Wtorek, 8 lipca 2014 | Komentarze 4
Wojtek K. już jakiś czas temu zaproponował Małą Pętlę Bieszczadzką, dokoptowaliśmy Arka do teamu i czekaliśmy na wolne/chęci/pogodę. Meteo.pl znów skłamało, że będzie pięknie, my uwierzyliśmy.
Wyjazd przed wschodem słońca. Niby zimno nie jest, tylko miejscami i później w dolinach, ale Arek i ja opatuleni w rękawki i nogawki; Wojtek ma dwa tryby - albo tylko na długo albo tylko krótko..dziś było krótko. Ja przynajmniej nie zmarzłem;) Wschód koło Folusza, masa mgły i wilgotności na drodze, klasycznie Żmigród, Chyrowa, zaczął wiać mocniejszy wmordewind, trochę dziur i od Woli Niżnej super asfalcik. Aż do tragedii asfaltowej Czystohrob-Komańcza. A w Biesach jest różnie, raz dziury, raz nówka, generalnie wytrzęsło nami trochę. Do Przysłupu tragedia z wiatrem, do Cisnej jakoś idzie, potem 35km i 650m przewyższenia przez wysokie Bieszczady, z Wyżną i Wyżniańską. Do Ustrzyk Górnych dobijamy o 11tej. Docisk do Lutowisk, zakupy i widzimy jak góry za nami przykrywa ulewa. Fajnie. Podjazd pod Czarną, skręt na Polańczyk, serpentynki, tony wilgoci w powietrzu, hopy wzdłuż Soliny dobijają w masakrycznym słońcu, w końcu Lesko, też po walce z wilgocią. Decydujemy się jechać prościutko na Sanok, za Beskiem do czołowego wiatru dokłada się mega ulewa, taka, że czasem nic nie widać, która trzyma do Miejsca Piastowego. Krosno z pomrukami burzy, remonty wszędzie, Wojtek przelatuje szybko przez miasto, my się ciągniemy. Pioruny walą gdzieś po bokach, ale mamy dobry wiatr, szkoda się zatrzymywać. W końcu przesiadujemy armageddon, który nawiedził Jasło w dole, na przystanku za Szebniami. Jest fajnie ciepło, zaczynam odpływać, bo mało spałem, niestety ulewa się kończy. Tzn u nas, niżej dalej leje, tuż przed Jasłem. A w mieście powodzie i połamane drzewa. Na wyjeździe łapie nas mocne słońce, dociskamy bo dalej wiatr jest fajny. Wojtek skręca do siebie za Bieczem, my w domu jestesmy kilkanaście chwil po 17tej.
Pogoda typowo letnio-górska: niesamowita lampa do prawie 40*C, chłody nad ranem (15*C), podczas deszczu około 20*C, nagłe burze, nagłe mega-burze, nagłe oberwania chmury. Posiedziałem sobie dziś na kole, poopieprzałem się, porobiłem fotki (mimo awarii aparatu) ;) Fajnie było:))
CLIMB: 3/9%

Powolny świt © wojtekjg

Nad Bednarką © wojtekjg

Okolice Folusza, wstaje słoneczko © wojtekjg

Mgły ścielą się w dolinach © wojtekjg

Striptiz na drodze © wojtekjg

Okolice Folusza © wojtekjg

Nad podjazdem foluskim, oznaczenia zeszłego GRR © wojtekjg

W stronę N.Żmigrodu © wojtekjg

Zdobywamy Łysą Górę © wojtekjg

Zjazdy do Mszany © wojtekjg

Letnie pola beskidu © wojtekjg

Zjazdy © wojtekjg

Wycieczka z krówkami © wojtekjg

Na wschód! © wojtekjg

Autostrada okolicy Wisłoka Wielkiego © wojtekjg

Ładna droga, ciepełko © wojtekjg

Końcówka Beskidu Niskiego © wojtekjg

Szalone zjazdy, Moszczaniec © wojtekjg

Tragiczny asfalt i lokalna mleczarka © wojtekjg

Pierwsze podjeździki Bieszczadzkie © wojtekjg

Bufet dopiero za 7km © wojtekjg

Podziwianie przyrody na lewo i prawo © wojtekjg

Pierwsze kręte przełęcze (Przysłup) © wojtekjg

Moc pod górę © wojtekjg

Pod Wyżnią © wojtekjg

Z połoniną w tle © wojtekjg

Na Wyżnią © wojtekjg

Połonina Caryńska i powoli tworząca się burzowa chmurka © wojtekjg

Ostatnie metry do przełęczy © wojtekjg

I końcówka na Wyżniańską © wojtekjg

O, robisz zdjęcie!!?? © wojtekjg

Ile razy tu jestem, na punkcie widokowym za Lutowiskami, zawsze pada © wojtekjg

Podjazd na Czarną Górną © wojtekjg

Jedna z hopek na Polańczyk © wojtekjg

Ostatnia serpentynka dnia? © wojtekjg

Trochę grzeje © wojtekjg

Ostatnie Dni Jasła (Jasło w dole) przeczekujemy schowani w wiacie © wojtekjg

Przestało lać © wojtekjg
Kategoria [300-1500km :)], z Arkadiuszem, niesam