Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 294728.33 kilometrów w tym 4942.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.79 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

z Arkadiuszem

Dystans całkowity:42379.84 km (w terenie 354.12 km; 0.84%)
Czas w ruchu:1512:44
Średnia prędkość:27.81 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:426171 m
Maks. tętno maksymalne:194 (101 %)
Maks. tętno średnie:162 (84 %)
Suma kalorii:67238 kcal
Liczba aktywności:582
Średnio na aktywność:72.82 km i 2h 38m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
102.28 km 12.00 km teren
07:25 h 13.79 km/h:
Maks. pr.:58.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy:1848 m
Rower:

Prawie jak Alpy II - Kral'ova!!!

Piątek, 12 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Plany wczesnego wyjazdu jak zwykle krzyżuje poranny chłód. Wstajemy dopiero gdy robi się trochę ciepło. Makaronik z sosem zagryzany bułkami z serem na śniadanie, mija nas rowerowa wycieczka młodych Włochów z własnym wozem technicznym - jest chyba z 30stopni ciepła w słońcu, wszyscy okutani w kurtki i czapki :)
poranek pod Tatrami © wojtekjg

Wyjeżdżamy około 8.30 w stronę Popradu, tam skręcamy na Spisskie Bystre ścieżką rowerową, niewielki podjazd i bardzo szybki zjazd. I znów zaczyna się trasa Jarnej klasiki.
Trasa Jarnej klasiki za Spisskiem Bystrem © wojtekjg
Droga na Vernar
Droga na Vernar © wojtekjg
Kwatomir czteroplamy
Kwatomir czteroplamy © wojtekjg
Regloń górski w Slovenskim raju © wojtekjg

kłopotek czarny © wojtekjg
Wąwozikprzed Vernarem
Wąwozik przed Vernarem © wojtekjg

Skręcamy na Vernar i za tym przyjemnym miasteczkiem zaczyna się podjazd - 5km, średnio z 8% z kilkoma stromszymi sekcjami. Arek ucieka gdzieś do przodu, ja męczę powoli sam - nie mogę wstawać na pedałach, bo bagażnik przyciska błotnik do koła.
zaczynają się serpentyny na Vernarske sedlo © wojtekjg
Zakrętasy podjazdu na przełęcz
Zakrętasy podjazdu na przełęcz © wojtekjg
Zjazdy w stronę Telgartu
Zjazdy w stronę Telgartu © wojtekjg
Zjazd jest szybki ale krótki (2km), skręcamy w stronę Brezna, widać już Kral'ovą - nad ranem, z uwagi na awarie, zmieniamy diametralnie trasę, mój bagażnik nie wytrzyma już zbyt wielu kilometrów.
Jedna mała przełączka i zjeżdżamy do Telgartu, kierujemy się na Sumiac. Sama wioseczka jest niesamowicie nastromiona, trzeba się opedałować żeby dojechać do początku podjazdu na Kralovą.
W końcu początek podjazdu - zaczyna się niewinnie, lekko nastromiony szuterek, jedzie się dobrze, mimo przeciwnego wiatru i chłodu. Za chwilę zaczyna kropić, ale niegroźnie, pedałujemy dalej. Po trzech zakrętach, przy dużym głazie przy szlaku turystycznym, robi się stromiej, moje opony i ciężkie sakwy nie dają rady, muszę prowadzić. Tak jest jeszcze 3 razy. Zresztą - dzisiaj nie tak jak wczoraj, nie jadę na czas. Wyżej w lesie jest lepiej ale po ostrym zakręcie robi się stromo, a szuter jest większy, znów prowadzenie. Na dodatek zaczyna padać rzęsiście. Po 6 km zaczyna się asfalt, wypogadza się, oczywiście myślę sobie - to już wkrótce szczyt. Nic bardziej mylnego - szprej na asfalcie mówi, że mam jeszcze 5 km (oznaczenia pozostały po Kralovskim Maratonie MTB). Jedzie się dobrze, strome odcinki są dopiero około 1,5km przed szczytem. Robi się fajne światło więc sporo zatrzymuję się na zdjęcia. Pod szczytem czeka na mnie Arek, prawie godzinę. Na górę wyjeżdżam po 2h45min, około 18.30. Jesteśmy znów ostatnimi turystami na szczycie i na zjeździe. Widoki są przednie - Tatry, Tatry Niżne, Choczańskie Góry, dalsze południowe pasma. Ubieramy się ciepło (tym razem zakładam długie rękawiczki) i zaczynamy zjazd (przerwany tylko na pobranie wody na gotowanie). Zjazd najpierw szybki na asfaltach, potem super wolny na szutrach. Była nawet jedna gleba, niegroźna. Na dole jesteśmy po około 1,5h, już po zachodzie słońca. Mkniemy doliną Hronu przez około pół godziny, biwak zakładamy za Hel'pą, na niewielkiej polance. Nie jest chłodno, mimo bezchmurnej nocy, jedzonko i idziemy spać około 24.
I podjazd do Sumiaca
I podjazd do Sumiaca © wojtekjg
szuterek na Kral'ovą hol'ę © wojtekjg

widoki z podjazdu na Kralovą © wojtekjg
Już tylko 5km ;)
Już tylko 5km ;) © wojtekjg
W połowie podjazdu asfaltem
W połowie podjazdu asfaltem © wojtekjg
Tatry zaczynają wychodzić z chmur
Tatry zaczynają wychodzić z chmur © wojtekjg
końcówka na Kral'ovą © wojtekjg

Kral'ova hol'a © wojtekjg
Widoczki ze szczytu
Widoczki ze szczytu © wojtekjg
Na kopule
Na kopule © wojtekjg
Przyjemny początek zjazdu
Przyjemny początek zjazdu © wojtekjg
zjazdy z Kralovej- asfalt © wojtekjg
Zjaaaaazd
Zjaaaaazd © wojtekjg
Przystanek na kolejnym sedlu
Przystanek na kolejnym sedlu © wojtekjg
Już jestesmy prawie na dole
Już jesteśmy prawie na dole © wojtekjg
zjazd z Kralovej - szuter © wojtekjg


Dane wyjazdu:
184.50 km 0.00 km teren
09:49 h 18.79 km/h:
Maks. pr.:61.40 km/h
Temperatura:
Podjazdy:2839 m
Rower:

Prawie jak Alpy I - tatrzańska masakracja

Czwartek, 11 sierpnia 2011 | Komentarze 2

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze...
Wyjazd w Alpy musimy przełożyć pewnie o rok (minimum), decyzja zapadła właściwie na godziny przed wyjazdem, podczas pakowania. Zadowalamy się krótszym przejazdem przez góry Słowacji i (w planie) Węgier. To ostatnie też nie wypala - ale o tym za chwilę.
Wyjazd niezbyt wczesny, około 7.30, kierunek Krynica, oczywiście przez podjazdy w Wawrzce i na Krzyżówkę. Pech prześladuje mnie od początku - licznik nie działa, kabelek się urwał, wracam spod garażu po zapasową podstawę. Zakładam nówkę dopiero we Florynce.
podjazd pod Chełm © wojtekjg

Zjeżdżamy do Krynicy i mkniemy wzdłuż Popradu do Piwnicznej, tam granica i kolejny konkretny podjazd - sedlo Vabec (766m). Podczas podjazdu pęka mi szprycha, wymieniam ją na górze, bez zdejmowania koła, podcentrowuję trochę na oko, jest dobrze, nic nie trze.
sedlo Vabec © wojtekjg

Tatry z drogi na Spiską Belę
Tatry z drogi na Spiską Belę © wojtekjg
Cyklochodnik w stronę Biela
Cyklochodnik w stronę Biela © wojtekjg

Zjazdy i przejazd przez Ruzbachy do Spiskiej Belej, potem trasa cykloturystyczna do Tatranskej Kotliny i zaczynamy podjazdy na Vysne Tatry. Na początku jest kiepsko, pod wiatr, Arek zostaje gdzieś w tyle. Mała hopka i zaczyna się jechać wyśmienicie, szybko przemykamy przez Smokovce i docieramy do Tatrianskej Polianki. Ładujemy kalorie i ruszamy w górę, z pomiarem czasu. Początek wchodzi mi dobrze - szybko przebywam pierwsze stromizny, po wjechaniu w las tempo jakby spada. Arek mnie dogania i przegania - dzięki temu robię zdjęcia podczas podjazdu. Tempo ciągle 5,5-6km/h, na wyższych zakrętach trochę odpadam, leje się ze mnie nieziemsko. Dodatkowo co jakiś czas przejeżdża busik wożący leniwych turystów. W końcu wyjeżdżamy ponad las, jest wietrznie i bez słońca. Wydaje się, że już koniec ale jeszcze kilka zakrętów i w końcu Śląski Dom. Po 1h10min. Jest fajnie - zimno, wietrznie, siedzimy w cieniu Gerlachu patrząc na Poprad będący jeszcze w słońcu. Ubieramy się schowani za hotelem i zjeżdżamy.
podjazd na Vielicke pleso © wojtekjg
Podjazdy powyżej 1400m
Podjazdy powyżej 1400m © wojtekjg

nad Vielickem plesem © wojtekjg
Podtatrze znad stawu
Podtatrze znad stawu © wojtekjg
Piesek z rumem :P
Piesek z rumem :P © wojtekjg
zjazdy od Śląskiego Domu © wojtekjg
Kral'ova na horyzoncie
Kral'ova na horyzoncie © wojtekjg
Na którymś ze stopni przepustowych w wyższych partiach zjazdu tylne koło zeskakuje zbyt mocno co łamie podpory bagażnika (sakwy tylne maja około 30kg). Poprawiam je na szybko i kontynuujemy zjazd bez ocierania metalu o koło. Na dole jesteśmy po 19tej. Z zapasowych szprych robię wzmocnienia rurek bagażnika, jakoś się to trzyma.
naprawiony na szybko bagażnik © wojtekjg
Postój na banana w V.Hagach
Postój na banana w V.Hagach © wojtekjg
Super zjazd nocą z Vysnych Hagów, rozpędzamy się ponad 60km/h. Nocujemy przed Strbą, przy składzie drewna. Pod samiuśkimi Taterami.

Dane wyjazdu:
19.10 km 0.00 km teren
00:40 h 28.65 km/h:
Maks. pr.:47.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

krótko

Wtorek, 9 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Wyjeżdżam w pełnej sprawności, wracam z defektem bloku. Niefajnie tuż przed większym wyjazdem.

Dane wyjazdu:
69.90 km 0.00 km teren
02:27 h 28.53 km/h:
Maks. pr.:67.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Grupowo

Niedziela, 7 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Fatalna dyspozycja, zostaję ciągle w tyle (oprócz momentów prowadzenia).
Za to Seba szaleje, noga podaje pięknie, wszystkie premie (górskie, lotne) jego. W Uściu zaopatruję się w tonę tabletek na ból głowy/zęba/połowy szczęki i już tylko z Arkiem wracam spokojnie z wiatrem w bok.
Do Hańczowej wiatr w twarz, dość mocny.
Trasa: Gorlice-Magura-Zdynia-Smerekowiec-Skwirtne-Kiczorka-Hańczowa-Uście Gorlickie-Ropa-Gorlice.

Dane wyjazdu:
158.10 km 0.30 km teren
06:17 h 25.16 km/h:
Maks. pr.:63.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Powrót z TdP(A) czyli taki se rozjazd..

Piątek, 5 sierpnia 2011 | Komentarze 1

Rano zbieramy się powoli, Polana Rogoźniczańska skąpana jest we mgle, udało się znaleźć kawałek słońca. Pakowanko, jedzenie, dokręcanie roweru, dopinanie numerka, Arek bierze wszystkie bety do siebie i około 7.50 wyjeżdżamy. Szybkie zjazdy do Zakopanego, robi się gorąco, podjazdy do Bukowiny i po niecałych 25 km jesteśmy przy starcie Touru dla Amatorów. Ja zjeżdżam na start, Arek zostaje kibicować na rondzie i później na Gliczarowie.
biwak z rana i pakowanie © wojtekjg

Po dekoracjach zjeżdżamy do Białki i zatrzymujemy się na przełomie chwilę odpocząć i coś przegryźć. Potem pod wiatr wyjeżdżamy w stronę Niedzicy (wybraliśmy mniej ruchliwe drogi), szybkie zjazdy do Sromowiec i znów podjazd w stronę Krośnicy. Od Krościenka, mimo, że jest lekko pod wiatr, jedzie się fajnie, prawie ciągle ponad 30kmh. Odpoczywamy trochę w Sączach, jemy obiad w Nowym, i już z lampkami jedziemy przez Królową Polską, Ptaszkową ze zjazdem świeżutkim asfaltem do szosy na Krynicę, Grybów i Ropską (z Ropskiej mxs wycieczki) i dość szybko dojeżdżamy do Gorlic. W domu jesteśmy około 22.40.
zjazd z Bukowiny © wojtekjg

podjazd nad Jeziorem Czorsztyńskim © wojtekjg

postój w Starym Sączu © wojtekjg

nocne zjazdy w Ptaszkowej © wojtekjg



Kilka zdjęć więcej w GALERII

Dane wyjazdu:
176.20 km 0.90 km teren
07:31 h 23.44 km/h:
Maks. pr.:63.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

W Tatry!!

Czwartek, 4 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Wyjeżdżamy z Arkiem na spokojnie około 7.30 w stronę Sącza. Wiatr jest boczny lub w plecy, jest trochę chłodno, ale jedzie się w miarę dobrze. Przemykamy zwyczajową drogą przez Ropską i Ptaszkową, Sącz Nowy i Stary, Łacko do Tylmanowej, gdzie tym razem walimy na Ochotnicę. Podjazd - 20 km, spokojnie w górę doliny, aż do Przełęczy Knurowskiej. Stamtąd super asfalcik w dół do Harklowej, masa zakrętów, na koniec widoki na Tatry(za chmurami) i Pieniny.
Przejeżdżamy przez Łopuszną gdzie skręcamy na Nową Białą, Białkę i podjeżdżamy końcówką jutrzejszej trasy TdP do Bukowiny. Loguję się na TdPA, odbieram numerek z czipem i wracamy na rondo na pierwszy zjazd 5. etapu TdP z premii górskiej. Potem zjeżdżamy do Poronina gdzie czekamy na drugą pętlę (dostaję w nogi torebką jedzeniową Radioshacka) po czem pomykamy do Zakopca i podjeżdżamy do Kościeliska na biwak. Niestety - nie udaje się pojechać na trening z Ryszardem Szurkowskim w Gliczarowie - brakło czasu.
Wieczorem wracamy jeszcze na zakończenie etapu na Krupówki, a po obiedzie, w ciemnościach wracamy na biwak. Po drodze Arka atakuje jakiś mały nocek :)
Dość szybko idziemy spać.
Podjazd na Ropską Górą © wojtekjg

Zjazdy do Harklowej © wojtekjg

zjazd z Przełęczy Knurowskiej © wojtekjg

Ucieczka po pierwszej premii na Głodówce w Bukowinie © wojtekjg

zjazd w Poroninie, druga pętla © wojtekjg

zjazd do poronina, druga pętla, 5.etap © wojtekjg

Wjeżdżamy do Zakopca © wojtekjg

na biwak pod Giewontem © wojtekjg

rowerki Skil'a Shimano po etapie © wojtekjg


Dane wyjazdu:
50.40 km 7.50 km teren
02:51 h 17.68 km/h:
Maks. pr.:50.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Kornuty

Środa, 3 sierpnia 2011 | Komentarze 1

I znów syfem, błotem i wodą. No ale jak trzeba to trzeba...
Na odcinkach asfaltowych za to szaleństwo, nawet pod wiatr. Co jakiś czas wydaje mi się, że goni mnie jakiś TIR , a to tylko szum tylnej opony...
Wjazd w las © wojtekjg

Zjazdy do Bartnego © wojtekjg

Już prawie za lasem © wojtekjg


Dane wyjazdu:
72.33 km 15.00 km teren
03:28 h 20.86 km/h:
Maks. pr.:61.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Sierpniowa turystyka

Wtorek, 2 sierpnia 2011 | Komentarze 5

Odwozimy z Arkiem Maćka i Bartka, którzy wybierają się na prawie miesiąc na rumuńskie (bez)droża.
pakowanie w Gorlicach © wojtekjg

Przeprawiamy się przez Przełęcz Małastowską i po zjazdach do Zdyni żegnamy się z chłopakami skręcając na Watrę.
pleton w Małastowie © wojtekjg

podjazd na Przełęcz Małastowską © wojtekjg

pierwszy podjazd wyprawy © wojtekjg

Maciek na pierwszym podjeździe © wojtekjg

serpentynki na Przełęcz Małastowską © wojtekjg

Przełęcz Małastowska © wojtekjg

zjazdy z przełęczy © wojtekjg

Zjazdy do Zdyni © wojtekjg

Przejeżdżamy przez Mały Beskid do Radocyny rozwijając na szuterku całkiem poprawne szybkości. Z Radocyny kilka kamienistych podjazdów, postój przy łączce dla przeczekania deszczu i zjazd do Jasionki.
ryjkowiec z liścia © wojtekjg

A.pamphia © wojtekjg

rynnica topolowa © wojtekjg

kolejna przełęcz © wojtekjg

podjazdy pod Beskid Mały © wojtekjg

Czarne © wojtekjg

pgóreczki w Radocynie © wojtekjg

Od asfaltu słonecznie ale i wietrznie, ciągniemy po zmianach pod wiatr do Gorlic.
Zjazdy w Krzywej © wojtekjg

pod wiatr przez Pętną © wojtekjg


Dane wyjazdu:
62.40 km 0.00 km teren
02:03 h 30.44 km/h:
Maks. pr.:63.20 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy: m

Górecki

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Z Arkiem na trasie Gorlice-Ropa-Klimkówka-Uście-Gładyszów-Magura-Gorlice. Prawie sucho na drodze, góry parują, przełęcz w lekkiej mgle. Jechało się topornie, a to przez wiatr, a to przez ciężkie powietrze.
Jezioro Klimkowskie © wojtekjg

podjazd na Przełęcz Małastowską © wojtekjg

zjazdy z Przełęczy Małastowskiej © wojtekjg

Zjazdy do Małastowa © wojtekjg


Dane wyjazdu:
45.40 km 0.00 km teren
01:26 h 31.67 km/h:
Maks. pr.:80.30 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

CPKO (Cykliczne Popołudniowe Kręcenie Okołogorlickie)

Piątek, 29 lipca 2011 | Komentarze 0

Jechało się jakoś tak nie teges: albo wietrzyk w twarz albo ciężkie, poulewowe powietrze...Na szczęście miałem Arka do robienia zmian :)
Tłuszczyk - 10,1g