Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 305072.73 kilometrów w tym 5293.37 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

[ 50-100km ]

Dystans całkowity:99458.41 km (w terenie 2274.50 km; 2.29%)
Czas w ruchu:3814:15
Średnia prędkość:26.03 km/h
Maksymalna prędkość:90.50 km/h
Suma podjazdów:1077044 m
Maks. tętno maksymalne:192 (100 %)
Maks. tętno średnie:168 (87 %)
Suma kalorii:78339 kcal
Liczba aktywności:1400
Średnio na aktywność:71.04 km i 2h 43m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
68.90 km 0.00 km teren
02:09 h 32.05 km/h:
Maks. pr.:64.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:

Jazda klubowa - odwożenie Seby do domu ;)

Czwartek, 22 września 2011 | Komentarze 0

Ino wchodzę do domu Arek informuje mnie, że o 17tej Prezes zaprasza na szosę. Głupio odmówić, wcinam kawałek makaronu z pesto Roso, zapijany pepsi i wyjeżdżamy. Okazuje się, że jazda zaplanowana pod Sebastiana B., który wraca rowerkiem do domu.
Już w Sękowej oddziela się ucieczka, ciągniemy na zmianach, aż do górki w Męcinie, gdzie Seba bardzo ładnie bierze mnie na podjeździe. Zawracamy chwilę po resztę, nie są daleko bo już nas doganiają. W Rozdzielu na Lipinki i Pagorzynę, kilka wijących się podjazdów, chłopaki się ścigają, ja odpoczywam na końcu po zmianach. Ależ Seba Ch. ma nogę! Siedzi sobie na tym siodełku i daje taki ogień, że czuję jak uda mi się palą pod niewielką w końcu góreckę...
Zaczynam wyskakiwać dopiero przed Harklową, zero odpowiedzi, czekam na górce (bo nie wiem do końca jak chcą jechać, z raz źle skręciłem). Dłuuuuugą prostą zjeżdżam na luzie, bo znów odjechałem grupie, dociskam dopiero jak zaczynają mnie dochodzić. Potem wyjazd na główną w Skołyszynie, zmiany na prowadzeniu (do tej pory bardzo ładna średnia powyżej 34km/h), skręt na Osobnicę za Siedliskami. Sebastian zmyka do domu, ja zakupuję jakieś napoje dla mnie i Arka (głupio nie wzięliśmy bidonów sądząc, że to będzie tylko godzinka) i pomykamy dalej. Trochę krążenia i w końcu dojeżdżamy do Lipinek. Zaczyna się szarówa, podjeżdżamy górkę za Lipinkami i prowadzę aż do skrętu na Kobylankę. A potem odpadam na górce i muszę gonić. Doganiam przed kolejnym zjazdem i znów prowadzę. I w końcu obwodnica, lampy uliczne, policja nas nie zatrzymuje mimo braku światełek. Około 19 jesteśmy w domu.

peleton Grupettowy w okolicy Lipinek © wojtekjg


Dane wyjazdu:
62.90 km 0.00 km teren
02:09 h 29.26 km/h:
Maks. pr.:75.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPPGR

Niedziela, 18 września 2011 | Komentarze 0

Gorlice-Szymbark-Bielanka-Kunkowa-Uście Gorlickie-Smerekowiec-Zdynia-Gładyszów-Przeł.Małastowska-Siary-Dominikowice-Gorlice
Pod wiatr do około 40go kilometra, potem nawet w fajnych warunkach.
Tempo dość rozjazdowe, wiadomo - kilka dłuższych podjazdów, ale z porządnym 'pejsem'. Kilka interwałów na podjazdach, trochę gonienia na zjazdach. Dobra jazda na zmianach z Magury do domu.

Dane wyjazdu:
60.40 km 0.00 km teren
02:04 h 29.23 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Ponocnie po Arka

Niedziela, 11 września 2011 | Komentarze 0

Nocą wyjeżdżam do Jasła po wracającego na kółkach Arka. Poszło mu lepiej niż podejrzewał - 11 w open dziś, na długiej sprinterskiej trasie, i awans na 5 miejsce w generalce.
Wiaterek taki sobie, z powrotem, bliżej Gorlic, mocny w twarz. Ciepła noc, asfalt oddawał to co nagromadził przez cały słoneczny dzień.

ps. mógłbym zespolić dzisiejsze wpisy i być na głównej, NA GŁÓWNEJ!!!! :)))) :D
ale...ja tam mam zasady - jak jem obiad w domu to jazda potem jest już osobnym wyjazdem :P

Dane wyjazdu:
80.10 km 0.00 km teren
02:46 h 28.95 km/h:
Maks. pr.:74.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Porannie w siodle

Sobota, 10 września 2011 | Komentarze 0

Powoli idzie jesień, wiatry są dalej niemożliwe, jadę więc sobie pół-wycieczkowo/pół-treningowo.
Trasa znana i lubiana: Gorlice-Ropica-Bielanka-Kunkowa-Uście-Smerekowiec-Zdynia-Gładyszów-Przeł.Małastowska-Dominikowice-Kryg-Libusza-Gorlice.
Kilka interwałów na podjazdach, przełamanie się z prędkościami na zjazdach, dużo odpoczywania pomiędzy. Sporo pod wiatr, z wiatrem dopiero z Magury do Gorlic.
Jest pochmurnie, dopiero w Gorlicach przebija się słońce.
Odwiedzam tyż serwis w Ostrym Kole, wymiana pancerza przerzutki tylnej skutkuje jej super pracą. Opona tylna płacze o wymianę więc wysilam się finansowo też na taki bajer.
Gdzieś w oddali Góry Hańczowskie © wojtekjg
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
69.20 km 0.00 km teren
02:26 h 28.44 km/h:
Maks. pr.:72.60 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

Wzdłuż Pienin Gorlickich

Środa, 7 września 2011 | Komentarze 0

Zgłaszam sprzeciw! Prognoza nic nie mówiła o mocnym wietrze! Pierwsze 45km pod wiatr i to fatalny. Nie robię dziś treningu, jadę sobie wycieczkowo.
Podjazd do Bielanki całkiem miły, na górze widać Tatry Wysokie wychylające się zza Gór Grybowskich.
Jesienny koniec podjazdu w Bielance © wojtekjg

Tatry Wysokie widocne z Bielanki © wojtekjg

Zjazd w stronę Pienin Gorlickich © wojtekjg

Zjazd w miarę szybki, podjazd do Klimkówki spokojny i interwałowo wzdłuż jeziora, bez szaleństw.
Cerkiew w Klimkówce © wojtekjg

Jezioro Klimkówka © wojtekjg

W Uściu skręcam na Hańczową i tam od cerkwi podjeżdżam na przełęcz pod Kiczorką. Fajnie się jedzie, wiaterek wręcz pcha mnie pod górę.
W Górach Hańczowskich © wojtekjg

Podjazd pod przełączkę pod Kiczorą © wojtekjg

Końcówka podjazdu z widokami w dolinę Ropy © wojtekjg

Szybki zjazd do Skwirtnego, przejeżdżam jeszcze hopkami do Regietowa, po dziurach do Smerekowca i dalej pod wiatr do Zdyni.
Pieniny Gorlickie ze Skwirtnego © wojtekjg

Rotunda i Kozie Żebro z hopki za Zdynią © wojtekjg

Zjazdy do Gładyszowa © wojtekjg

I nareszcie wiatr w plecy, szybki podjazd i zjazd do Gładyszowa. Na przełęcz jadę spokojnie, w dół dociskam, na końcu pada vmax i dość mocno zaciągam do Gorlic.
Tłuszczyk: 64,5g
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
55.50 km 0.00 km teren
01:41 h 32.97 km/h:
Maks. pr.:58.90 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy: m

CPGR

Poniedziałek, 5 września 2011 | Komentarze 0

Początek z dobrym wiatrem więc po góreczkach w Rzepienniku Strzyżewskim średnia trochę ponad 36kmh. Chyba znów mi ktoś koła podmienił :P Potem zakręt za mostkiem, łapię koło za dziewczynkami na składakach i zaczyna się podjazd do Turzy. Skręt na Kwiatonowice i dopada mnie wiatr z boku i to dość mocny. Na dodatek jest lekko pod górkę i po fatalnych dziurach. Tatr z góry nie widać, zjeżdżam szybko też pod wiatr i próbuję docisnąć do domu.
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
63.10 km 0.00 km teren
02:17 h 27.64 km/h:
Maks. pr.:82.90 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy: m

Górecki z rana

Poniedziałek, 5 września 2011 | Komentarze 0

Od rana podjeździk w Bystrej, zjazd pod wiatr, a w trakcie mocny podmuch w bok, co przy ośmiu dychach było średnio przyjemne.
Widoczki ze zjazdu © wojtekjg

Znów hopki i zjazdy do Pławnej i na dziurze łapię gumę co zniechęca do dalszej jazdy. Po wymianie dętki podjazd serpentynką w Zborowicach, hopki do Łużnej, niestety wieje już tylko w twarz. Podjeżdżam jeszcze przez Wolę Łużańską i zjeżdżam do Bystrej skąd wracam do Gorlic.
treningowe spojrzenia w stronę Beskidu Niskiego © wojtekjg

Wymieniam baterię w pasie piersiowym pulsometru i dzięki temu wiem, że spaliłem 41,9g kurczaków z KFC.
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
64.70 km 0.00 km teren
02:05 h 31.06 km/h:
Maks. pr.:81.40 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

Poobiednio po góreczkach

Niedziela, 28 sierpnia 2011 | Komentarze 2

Chwilę po obiedzie przemykamy z Arkiem przez Bystrą, Szalową, Grybów, Ptaszkową, Ropską Górę i Szymbark z powrotem do Gorlic. Duża część pod lekki lub mocniejszy wiatr, sporo samochodów, ludzie wracają z ostatniego weekendu wakacji. Kilka fajniejszych zjazdów (Bystra, Ptaszkowa do Grybowa, Ropska Góra). Nareszcie udało się zrobić sensownie zmiany na płaskich odcinkach.


Dane wyjazdu:
91.00 km 0.00 km teren
03:06 h 29.35 km/h:
Maks. pr.:62.70 km/h
Temperatura:32.0
Podjazdy: m

Treningowo

Piątek, 26 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Plan był taki, żeby wrócić do Łużnej i dobić kota co włazi pod koła ale zmieniłem trochę trasę.
Do Ciężkowic przez Staszkówkę, nawet fajnie, powietrze poranne-ciężkie i boczny wiaterek. Po załatwieniu sprawunków w Muzeum jadę dolinką do Bobowej. I zaczynają się schody, bo wieje mocno, ciągle w twarz, czasem z boku. Grybów i podjazd na Ropską pod mocny wiatr, na zjeździe ledwo dociągam do 60kmh. Do Gorlic przez Szymbark już równo, potem jeszcze objazd przez Zagórzany i Moszczenicę i powrót do domu. Ciągle jestem obolały po tym kocie, wiele mięśni naciągniętych, ale powoli, powoli dochodzę do siebie.
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
63.60 km 0.00 km teren
02:05 h 30.53 km/h:
Maks. pr.:72.20 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy: m

CPPGR (Cykliczna Podwójna Poobiednia Godzina Rowerowa)

Piątek, 26 sierpnia 2011 | Komentarze 3

Ileż można jechać pod wiatr? No ileż?? I na pewno nie było tylko 20km/h, bo jako stary wiatrakowiec oceniam niektóre powiewy na 35-38km/h. Na dodatek mój gregario odpadł gdzieś na pierwszej hopce w Szymbarku i czekając ostatecznie prowadziłem całość.
Mocne podmuchy na zjazdach i płaskich aż do Gładyszowa, od podjazdu na Przełęcz wiatr lepszy, niby w plecy, trochę w bok, ale jedzie się dobrze. Arek dociska z mojego koła na zjeździe, depczemy do Gorlic podciągając zniszczoną przez wiatr średnią.
Oczywiście niechęć zwierzaków do mnie kwitnie - osa upierdziela mnie w drugie udo. Wyrywam najpierw ją, potem żądło, wszystko w pędzie. Niefajnie.

Trasa znana i lubiana: Gorlice-Szymbark-Ropa-Klimkówka-Uście-Gładyszów-Przełęcz Małastowska-Sękowa-Gorlice.
Na wirażach Magury Małastowskiej © wojtekjg


ps. wytapiam 31,7g tłuszczu.