Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Maj23 - 16
- 2026, Kwiecień34 - 2
- 2026, Marzec29 - 7
- 2026, Luty15 - 4
- 2026, Styczeń21 - 1
- 2025, Grudzień13 - 1
- 2025, Listopad18 - 1
- 2025, Październik19 - 1
- 2025, Wrzesień26 - 3
- 2025, Sierpień35 - 2
- 2025, Lipiec29 - 4
- 2025, Czerwiec44 - 1
- 2025, Maj36 - 2
- 2025, Kwiecień39 - 2
- 2025, Marzec30 - 1
- 2025, Luty23 - 11
- 2025, Styczeń27 - 10
- 2024, Grudzień23 - 4
- 2024, Listopad19 - 2
- 2024, Październik21 - 0
- 2024, Wrzesień26 - 5
- 2024, Sierpień25 - 13
- 2024, Lipiec32 - 9
- 2024, Czerwiec35 - 13
- 2024, Maj39 - 25
- 2024, Kwiecień31 - 12
- 2024, Marzec28 - 4
- 2024, Luty20 - 9
- 2024, Styczeń16 - 17
- 2023, Grudzień19 - 3
- 2023, Listopad21 - 2
- 2023, Październik32 - 1
- 2023, Wrzesień36 - 8
- 2023, Sierpień39 - 2
- 2023, Lipiec43 - 19
- 2023, Czerwiec38 - 8
- 2023, Maj33 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 4
- 2023, Marzec29 - 11
- 2023, Luty21 - 8
- 2023, Styczeń22 - 9
- 2022, Grudzień22 - 5
- 2022, Listopad28 - 3
- 2022, Październik35 - 2
- 2022, Wrzesień32 - 3
- 2022, Sierpień42 - 1
- 2022, Lipiec40 - 9
- 2022, Czerwiec33 - 0
- 2022, Maj47 - 7
- 2022, Kwiecień25 - 1
- 2022, Marzec27 - 0
- 2022, Luty29 - 7
- 2022, Styczeń28 - 5
- 2021, Grudzień23 - 0
- 2021, Listopad19 - 0
- 2021, Październik32 - 0
- 2021, Wrzesień30 - 4
- 2021, Sierpień28 - 0
- 2021, Lipiec42 - 1
- 2021, Czerwiec39 - 5
- 2021, Maj35 - 0
- 2021, Kwiecień24 - 1
- 2021, Marzec29 - 0
- 2021, Luty15 - 0
- 2021, Styczeń26 - 0
- 2020, Grudzień22 - 3
- 2020, Listopad27 - 5
- 2020, Październik33 - 0
- 2020, Wrzesień30 - 2
- 2020, Sierpień38 - 9
- 2020, Lipiec34 - 0
- 2020, Czerwiec43 - 11
- 2020, Maj40 - 1
- 2020, Kwiecień21 - 2
- 2020, Marzec25 - 6
- 2020, Luty17 - 5
- 2020, Styczeń20 - 8
- 2019, Grudzień14 - 3
- 2019, Listopad10 - 5
- 2019, Październik16 - 3
- 2019, Wrzesień19 - 8
- 2019, Sierpień27 - 13
- 2019, Lipiec31 - 10
- 2019, Czerwiec35 - 12
- 2019, Maj21 - 6
- 2019, Kwiecień28 - 0
- 2019, Marzec25 - 10
- 2019, Luty15 - 2
- 2019, Styczeń8 - 4
- 2018, Grudzień11 - 2
- 2018, Listopad20 - 2
- 2018, Październik24 - 9
- 2018, Wrzesień29 - 8
- 2018, Sierpień31 - 19
- 2018, Lipiec20 - 9
- 2018, Czerwiec21 - 20
- 2018, Maj39 - 11
- 2018, Kwiecień27 - 22
- 2018, Marzec24 - 9
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień17 - 0
- 2017, Listopad13 - 3
- 2017, Październik17 - 8
- 2017, Wrzesień16 - 3
- 2017, Sierpień24 - 4
- 2017, Lipiec30 - 8
- 2017, Czerwiec33 - 18
- 2017, Maj31 - 3
- 2017, Kwiecień24 - 4
- 2017, Marzec28 - 0
- 2017, Luty12 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień12 - 1
- 2016, Listopad19 - 8
- 2016, Październik10 - 0
- 2016, Wrzesień22 - 0
- 2016, Sierpień23 - 2
- 2016, Lipiec25 - 10
- 2016, Czerwiec26 - 33
- 2016, Maj30 - 5
- 2016, Kwiecień18 - 12
- 2016, Marzec30 - 20
- 2016, Luty16 - 1
- 2016, Styczeń6 - 0
- 2015, Grudzień29 - 12
- 2015, Listopad8 - 0
- 2015, Październik19 - 10
- 2015, Wrzesień28 - 2
- 2015, Sierpień22 - 8
- 2015, Lipiec24 - 17
- 2015, Czerwiec31 - 18
- 2015, Maj31 - 2
- 2015, Kwiecień26 - 33
- 2015, Marzec17 - 7
- 2015, Luty12 - 16
- 2015, Styczeń3 - 7
- 2014, Grudzień7 - 0
- 2014, Listopad11 - 7
- 2014, Październik15 - 11
- 2014, Wrzesień20 - 1
- 2014, Sierpień17 - 6
- 2014, Lipiec19 - 38
- 2014, Czerwiec25 - 19
- 2014, Maj21 - 18
- 2014, Kwiecień25 - 23
- 2014, Marzec25 - 39
- 2014, Luty14 - 38
- 2014, Styczeń5 - 7
- 2013, Grudzień12 - 2
- 2013, Listopad12 - 10
- 2013, Październik18 - 22
- 2013, Wrzesień18 - 24
- 2013, Sierpień25 - 84
- 2013, Lipiec29 - 75
- 2013, Czerwiec27 - 82
- 2013, Maj30 - 42
- 2013, Kwiecień24 - 64
- 2013, Marzec7 - 24
- 2013, Luty2 - 7
- 2013, Styczeń1 - 6
- 2012, Grudzień6 - 30
- 2012, Listopad6 - 35
- 2012, Październik7 - 29
- 2012, Wrzesień23 - 72
- 2012, Sierpień25 - 80
- 2012, Lipiec31 - 95
- 2012, Czerwiec24 - 78
- 2012, Maj29 - 149
- 2012, Kwiecień29 - 51
- 2012, Marzec31 - 173
- 2012, Luty4 - 35
- 2012, Styczeń10 - 45
- 2011, Grudzień18 - 28
- 2011, Listopad19 - 28
- 2011, Październik24 - 25
- 2011, Wrzesień28 - 10
- 2011, Sierpień25 - 34
- 2011, Lipiec23 - 42
- 2011, Czerwiec20 - 37
- 2011, Maj31 - 46
- 2011, Kwiecień21 - 10
- 2011, Marzec6 - 7
Wpisy archiwalne w kategorii
[100-200km]
| Dystans całkowity: | 81557.49 km (w terenie 1492.80 km; 1.83%) |
| Czas w ruchu: | 3220:41 |
| Średnia prędkość: | 25.29 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 91.33 km/h |
| Suma podjazdów: | 842741 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 194 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 157 (81 %) |
| Suma kalorii: | 30615 kcal |
| Liczba aktywności: | 614 |
| Średnio na aktywność: | 132.83 km i 5h 15m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
114.51 km
0.00 km teren
04:14 h
27.05 km/h:
Maks. pr.:69.00 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy:854 m
Rower:Błękitna Bestyjka
Iiii z powrotem (a może powinienem zsumować?? w końcu nie spałem...:P )
Piątek, 17 sierpnia 2012 | Komentarze 4
Poręba Wielka-Kamienica-Łącko-Nowy Sącz-Cieniawa-Grybów-Ropska Góra-GorliceWyjazd chwilę po pierwszej, po zjeździe do Mszany 15km podjazdu na Przysłop, a potem zimna Dolina Kamienicy z nieprzyjemnym asfaltem - dalej jest niemiło chropowaty. Przeganiam po drodze liska ;) W Starym Sączu mały kryzysik około 4 rano, siadam na rynku na batonika. Sącz idzie szybko, podjazdy w super wilgoci do Ptaszkowej. Boli mnie tyłek, mam lekkie otarcia od dociskania cięższym plecakiem do siodełka. Nie lubię plecaków na rowerze...Zimny zjazd do Grybowa, Ropska w wilgoci i z niemrawym wschodem słońca. A potem z górki do domu.

rzut oka na podjazd na Ropską© wojtekjg

malo ekscytujący wschód słońca nad Chełmem© wojtekjg
CLIMB: avg-2%, max-8%
Kategoria [100-200km], prace różnej maści, sam
Dane wyjazdu:
117.90 km
0.00 km teren
04:10 h
28.30 km/h:
Maks. pr.:69.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy:1136 m
Rower:Błękitna Bestyjka
Najazd na Gorce
Czwartek, 16 sierpnia 2012 | Komentarze 7
Gorlice-Gródek-Łęgi-Gródek-Grybów-Ptaszkowa-Cieniawa-New Sącz-Łącko-Zabrzeż-Kamienica-Przysłop-Mszana Dolna-Poręba WielkaDojazd na badania w Gorcach. Po przemieleniu podjazdu do Gródka niewielki zjazd i znów łapię snejka. Coś chyba nie tak z oponką. Chcąc zaoszczędzić czas dzwonię po prośbie po rowerowóz techniczny, wymieniam całe koło i jadę znów na Gródek. Sącz to masakra, nie da się przecisnąć przez korek. W dolinie Kamienicy łapie mnie przeciwny wiatr, do Poręby dojeżdżam po 19tej.

Z Gródka rzut oka na górki© wojtekjg

Mogielica z Kamienicy© wojtekjg

Kamienica Gorczanska© wojtekjg

just a Dolina Kamienicy© wojtekjg

Przełęcz Przysłop© wojtekjg
CLIMB: avg-3%, max-14% (Gródek)
Kategoria [100-200km], prace różnej maści, sam
Dane wyjazdu:
124.21 km
0.00 km teren
04:17 h
29.00 km/h:
Maks. pr.:70.50 km/h
Temperatura:29.0
Podjazdy:1446 m
Rower:Błękitna Bestyjka
WT [9:00-18:00]. ALEŻ JEST MOC NA GÓRKACH!
Wtorek, 31 lipca 2012 | Komentarze 9
Aby poprawić czytalność mojego bloga postanowiłem pisać go tak jak moi idole BikeStatowi: Ten Tamten i Ten Drugi.Więc - obudziłem się rano, nie czułem już nic zakwasów i mikrouszkodzeń po czasóweczce w niedzielę (ależ była moc na podjazdach, teraz dopiero pokazałem w górach! I jeszcze elegancko pozowałem na każdym podjeździe, zasuwając i rozsuwając koszulkę klubową, pewnie będzie masa super fot!! Wrzucę w kolejnym wpisie!!). Z rana zjadłem miskę bobu, bo, jak pisze mój nowy idol, Il Pirata Pantani, w książce Moje ściganie - "Najlepszym dopalaczem, po EPO i koce, jest bób z rana". Na początku ciężko, nóżki trochę jak stalowe ale po chwili wchodzę w dobre tętno i ju czuję jak spala mi się tłuszcz w tlenie. Jak wszyscy pamiętają z Artykułów - najlepiej jeździć patrząc na pulsometr bez jakichś głupich wyznaczonych stref.
w ogóle to podejrzewam, że to wyznaczanie stref to takie tylko zabobony i nakręcanie przez te firmy co robią ich określanie za duże pieniądze. Bo w necie nic o tym nie pisało.
a zresztą - ja nie potrzebuję, mam doskonały wskaźnik tego czy spalam glikogen czy tłuszcze :)))
Pierwszy podjazd jadę szybko, finiszuję jak Alberto, z rozpiętą koszulką!! Ważna jest szybkość na końcu, patrzę na licznik i na końcu finiszowałem gdzieś około 26km/h!! Niesamowicie!
na pionowej ściance czuję, że mięśnie zaczynają spalać duże pokłady glikogenu. po wyjeździe sięgam po bidon z wodą z miodem rzepakowym (tym razem kupiłem taki z dobrą zawartością cukru, pani na bazarze zarzekała się, że ma 64,78% ! :)), od razu, po 10 minutach czuję, że moc wzrasta. I pokonuję kolejny podjazd.
na płaskim jadę coraz szybciej, nóżki pedałują mocno, jestem na granicy utleniania tłuszczy i glikogenu. Doganiam jakąś ciężarówkę i jadę jaj na kole, patrząc ciągle czy nie hamuje. Ależ będzie średnia!!!
Na koniec zmienił się wiatr, średnia spadła strasznie, na ostatnim podjeździe musiałem zrzucić z największego blatu, bo zaczęło mnie odcinać. Ale jadę szybko, nawet nie kołysząc się w siodełku. Jakby mnie ktoś teraz widział, padłby z zazdrości!!!! :))) Wiedziałem, że w górach pokażę na co mnie stać!!!
Fantastyczna jazda! Ależ jest moc! Trochę średnia mi spadła, bo nie wypiąłem licznika przed zjazdem do sklepu i na osiedle, ale to tylko ten raz. poza tym - świetne ćwiczenia techniki!!!
na koniec zwyczajowa rymowanka: Życie to nie powieść, nie pieści nas po...hm.. chyba coś pomyliłem.... :(
I jeszcze jedno - komentarze niekulturalne, obrażające mnie i moje wierzenia wyczytane w necie - będę usuwał. tak na zawsze.
PS. Przyjemna jazda z Arkiem. Podjazd na Tanią Górę z dwoma dłuższymi sekcjami pod 12%, ścianka w Banicy k/Izb (16%) i dłuższy podjazd na Piorun, ze średnią ok 11% (max 14%). W Mochnaczce skręcamy na podjazd zjazdem z TdP2009 na Jakubik (pod 13% max), w Krynicy kończy się dobry wiatr. Na podjeździe na Krzyżówkę mało nie palą mi się uda - Arek wypił jakiś dopalacz i dał mi w dupę. Na zjeździe serpentynami doganiamy ciężarówkę, niestety dolina pod wiatr, tak samo dalej do Ciężkowic - dość mocno zawiewa. Ostatni stromy podjazd w stronę Staszkówki (max 13%) i moja wygrana premia górska koło domu w Moszczenicy. Na koniec rozprowadzenie i sprint Arka na obwodnicy, pod wiatr (doszedł do około 55km/h, ale wyjścia z koła ma już ładne i dynamiczne).

Początek podjazdu z stronę Brunar - 12%© wojtekjg

podjazd z Chełmem w tle© wojtekjg

podjazd ciągnie się i ciągnie...© wojtekjg

na Taniej Górze© wojtekjg

opalanko© wojtekjg

początek ścianki nad Banicę - na razie przyjemne 11%© wojtekjg

sekcja środkowa podjazdu - około 14%© wojtekjg

końcówka do nieba - ponad 15% na 150m© wojtekjg

z Lackową w tle© wojtekjg

fotka grupowa© wojtekjg

podjazd na Piorun - miłe 11%© wojtekjg

ostatnia ścianka na dziś - 13% z Ciężkowic do Staszkówki© wojtekjg
CLIMB: avg-4%, max-16%
Kategoria [100-200km], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
129.28 km
0.00 km teren
04:20 h
29.83 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy:913 m
Rower:Błękitna Bestyjka
Dojazdy, podjazdy, rozgrzewki, powroty
Niedziela, 29 lipca 2012 | Komentarze 2
Nowy Targ-Sieniawa-Raba Wyżna-Rabka Zdrój-Mszana Dolna-Przysłup-Zabrzeż-Nowy SączA wszystko to, żeby dojechać na Podhale Tour i wrócić z niego przed burzami. Udało się i udało się ;)

Z Przełęczy Sieniawskiej© wojtekjg

wóz techniczny© wojtekjg

niestety nie ruszył na trasę ;)© wojtekjg

plan gry ;)© wojtekjg

jazda w stronę burzy - przed Mszaną© wojtekjg
CLIMB: avg-3%, max-11%
Kategoria [100-200km], sam
Dane wyjazdu:
103.39 km
0.00 km teren
03:35 h
28.85 km/h:
Maks. pr.:79.00 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy:983 m
Rower:Błękitna Bestyjka
Słońce wróciło!!
Piątek, 27 lipca 2012 | Komentarze 1
Gorlice-Grybów-Ptaszkowa-Nowy Sącz-Stary Sącz-Nowy Sącz-Cieniawa-Ptaszkowa-Grybów-GorliceArek wracał z Zakopanego więc wyjechałem mu naprzeciw. Jemy obiad w Sączu i olewając ścieżkę rowerową na Paszyn, wracamy spokojnie pod niewielki wiatr do Gorlic.
Wróciła parna i słoneczna pogoda. Nie wiadomo czy się cieszyć czy nie...

podjazd Arka na Ropską Górę© wojtekjg

słit focia ;)© wojtekjg
CLIMB: avg-3%, max-9%
Kategoria [100-200km], sam, z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
103.71 km
0.00 km teren
03:21 h
30.96 km/h:
Maks. pr.:80.50 km/h
Temperatura:29.0
Podjazdy:898 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Pod wiatr
Czwartek, 19 lipca 2012 | Komentarze 6
Gorlice-Biecz-Szerzyny-Swoszowa-Zalasowa-Joniny-Tuchów-Gromnik-Rzepienniki-Racławice-Biecz-GorliceAleż wiatr! Na początku pomaga, potem masakrycznie przeszkadza, potem są podjazdy i ścianki (m.in z Jonin - avg11%, max17%, niecałe 600m), więc jest i tak wszystko jedno, potem rzuca mnie po rowach, bo nieopacznie wziąłem koło z wysokim profilem na przód. Dość fajny widok na Tatry znad Tuchowa i szybki zjazd do miasta. Od skrętu na Rzepienniki lekko z boku, a na niektórych zakrętach nawet w plecy. Za to robi się coraz duszniej, bo idzie zapowiadana burza. Gdy rozkręcamy się z górki w Rożnowicach nie schodzimy z 45km/h aż do Biecza. A stamtąd pod burzowy wiater - pedałuję, pedałuję i i tak stoję w miejscu ;) Na szczęście dotaczamy się po zmianach z Arkiem do domu, na koniec łapiemy nawet kilka ożywczych kropel nadchodzącej ulewy.

Zjazd z pierwszej górki© wojtekjg

Atak na znak, przed podjazdem nad Swoszową© wojtekjg

podjazd nad Swoszową© wojtekjg

ii zjazd© wojtekjg

Ścianka z Jonin© wojtekjg

już po stromej sekcji, teraz tylko 12%© wojtekjg

I dalej męczenie© wojtekjg

rzut oka na uciekający w dół asfalt ze szczytu podjazdu© wojtekjg

w stronę Tuchowa© wojtekjg

lansik na podjeździe w Rzepienniku© wojtekjg

lansu ciąg dalszy :)© wojtekjg

zjazdy a'la Sammy Sanchez© wojtekjg

najwyższy punkt za Rożnowicami© wojtekjg

dalej, w stronę burzy i deszczy© wojtekjg
CLIMB: avg-3%, max-17%
Kategoria [100-200km], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
113.70 km
0.00 km teren
03:31 h
32.33 km/h:
Maks. pr.:70.50 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy:1142 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Tour de Dukla
Niedziela, 15 lipca 2012 | Komentarze 5
Gorlice-Nowy Żmigród-Iwla-Chyrowa-Tylawa-Dukla-Nowy Żmigród-GorliceMiało być kibicowanie w Bukowinie, a lekko wystraszeni pogodą podjeżdżamy z Arkiem do Dukli spojrzeć na klubowiczów walczących na zawodach MTB. Dojeżdżamy na start po pierwszej pętli, potem mijamy jeszcze zawodników kończących drugą pętlę i po chwili rozmowy ze znajomymi wyjeżdżamy z powrotem, bo czas naglił.
Wiatr jakiś taki nie ten, albo brak i ciężkie powietrze. Momentami tempo dość mocne, płaskie sekcje dociskane, na górkach trochę wolniej - Arek miał gorszy dzień i wolałem poczekać niż uciekać i czekać później.
Górka do górki i nie wiedzieć kiedy wpadło ponad 1km w górę ... ;)
No i dorwaliśmy fajnego turkucia podjadka ;)

na 8% przed Foluszem© wojtekjg

w stronę Nowego Żmigrodu`© wojtekjg

po hopce za Bednarką© wojtekjg
CLIMB: avg-2%, max-8%
Kategoria [100-200km], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
146.02 km
2.00 km teren
05:31 h
26.47 km/h:
Maks. pr.:72.00 km/h
Temperatura:35.0
Podjazdy:1822 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Przehyba między burzami
Piątek, 6 lipca 2012 | Komentarze 7
Gorlice-Ropska-Grybów-Ptaszkowa-Kamionka-Nowy Sącz-Stary Sącz-Gaboń-Hala Przehyba(max. ok 1164m)-Gaboń-Nowy Sącz-Królowa Polska-Bogusza-Wawrzka-Ropa-GorliceDość późny wyjazd, około 10tej. Aż pod podjazd przeciwny wiatr, dodatkowo cieplutki. Nie jedzie się wygodnie. Po drodze podjazd na Ropską (avg~5%) i Ptaszkową (coś około 4%). No i przedzieranie się przez Nowy Sącz - ciepło jak w piekarniku ale i tak wszyscy wsiedli dziś w samochody żeby poddusić się w nich stojąc w korkach...). Tankujemy w sklepie w Gołkowicach i uderzamy w górę. Podjazd liczę od przedostatniego przystanku busów (8,4km, 625m w górę, 39/25T). Robimy go z jedną przerwą nad strumieniem, w niesamowitym słońcu (cały czas 35*C) i przy pomrukach burzy na samym końcu. Asfalt jest super do podjazdu (i do zjazdu później), praktycznie cały czas trzyma powyżej 6%, wyżej, przed Kamieniem Św. Kingi, przez jeden kilometr trzyma równo 10-11%. Ostatni kilometr to szuter, dodatkowo z mocną środkową sekcją 10%-wą, ale do przeżycia, podjeżdżamy cały. W końcu przekaźnik i szybki zjazd piachem do schroniska. Widoków nie ma, zaczyna padać więc tylko fotka obyczajowa i zjazd. Po przebyciu szutru zaczyna się szaleństwo - ściskam klamki hamulcowe, a i tak jadę 45km/h ;)
Pod sklepem w Gołkowicach znów małe tankowanie i zastanawianie co robić, bo w Wyspowy walą błyskawice. Jedziemy, nie czekamy na deszcz. Znów przebijanie się przez Sącze i stanie w korkach, i wyjazd jeszcze z wiatrem na Kamionki. W Królowej zaczyna się nędza pod wiatr (ciągle w górę, ciągle parno), wygrywam z Arkiem premię na przełączkę nad Boguszą i pomykamy do Florynki. Jeszcze tylko podjazd w Wawrzce i mocne tempo do Gorlic.

Gołkowice, już widać przekaźnik na Przehybie© wojtekjg

początek podjazdu, asfalcik kulturalny© wojtekjg

postój nad strumykiem© wojtekjg

ultymatywne ochładzanie© wojtekjg

11%- a nie wygląda© wojtekjg

mocna 10tka widziana z góry© wojtekjg

na podjeździe© wojtekjg

odcinek do Kamienia Św.Kingi© wojtekjg

szuterek na górę© wojtekjg

fotka pamiątkowa z "Tatrami w tle"© wojtekjg

iii ostrożne zjazdy szutrem© wojtekjg

na przełączce między Jaworzem i Górą Wojenną© wojtekjg

po ostatniej 11%tce na dziś - Wawrzka© wojtekjg

zjazd pod Chełmem© wojtekjg
CLIMB: avg-4%, max-12%(na Przehybę)
Kategoria [100-200km], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
127.27 km
0.00 km teren
04:17 h
29.71 km/h:
Maks. pr.:74.50 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy:1323 m
Rower:Błękitna Bestyjka
Środowe pagóry
Środa, 27 czerwca 2012 | Komentarze 3
Gorlice-Biecz-Grudna-Bączal-Czermna-Szerzyny-Swoszowa-Joniowa-Kowalowa-Tuchów-Rzepienniki-Biecz-GorlicePrzyjemna przejażdżka, bez spinania. Tylko pod koniec mały HIIT (2x30s.). Mocny wiatr, raz w plecy, potem z boku i w twarz, przyjemnie zaczęło się jechać od Rzepienników i tam trochę pogoniłem. Fajne widoki, setki sztywnych podjazdów, jak to na pogórzach - każdy minimum 7%, z kulminacyjną ścianką za Kowalową: niecały kilometr, 6-17% nastromienia ;)
Dzień oczywiście na blacie (50T).

szczyt podjazdu (max 12%) do Bączala© wojtekjg

spojrzenie w stronę Beskidu Niskiego z okolic Bączala© wojtekjg

pogórzańska mozaika© wojtekjg

sanktuarium w Czermnej wyrasta nagle w dolince© wojtekjg

jakiś podjeździk© wojtekjg

Pogórza widziane ze zdjazdu do Jonin© wojtekjg

nad ścianką (max 17%) z Joniowej© wojtekjg

Tuchów z góry© wojtekjg

przyjemna szosa za Rzepiennikami - okolice najwyższego wzniesienia© wojtekjg
CLIMB: avg-4%, max-17%
Kategoria [100-200km], sam
Dane wyjazdu:
117.11 km
0.00 km teren
03:33 h
32.99 km/h:
Maks. pr.:77.50 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:1462 m
Rower:Błękitna Błyskawica
Wiatr, pot, łzy i Słowacja ;)
Niedziela, 3 czerwca 2012 | Komentarze 5
Gorlice-Przełęcz Małastowska-Konieczna-Zborov-N.Polianka-Ożenna-Krempna-Nowy Żmigród-Folusz-GorliceMiały być tłumy rowerzystów...a jedziemy we trójkę (Sebastian, Rafał i mła). Do Koniecznej pod sakramencki wiatr. Sebastian odczepia mnie na pierwszej prostej pod Przełęcz, doganiam go dopiero pod szczytem ale nie ścigamy się(8:46). Dojazd do granicy to wietrzna masakracja. A potem jak zwykle cud-miód, aż do Zborova. Siedem mitycznych hopek, prawie każda siedmioprocentowa, wchodzi też fajnie. Na kolejnym podjeździe do granicy (3km, avg 6%, max 10%) chłopaki znów mnie odczepiają, doganiam ich ponownie tuż pod szczytem. Ma już wiać dobrze, a jest tak se, nie dociągam do 80tki na zjeździe w Ożennej.
Po popasie pod sklepem Seba rozpoczyna mocny pociąg z wiatrem. Na moim prowadzeniu idzie fajnie ale w okolicy Świątkowej zaczyna wiać z boku i w twarz. Podjazd na Hałbowską robimy spokojnie, prowadząc pogaduchy, zjazd też bez szaleństw, dojazd do Żmigrodu nareszcie z wiatrem. I najbardziej męczony odcinek do Folusza, 15km pod wiatr i w wilgoci, nie da się pociągnąć ponad 30-32km/h. Na skrzyżowaniu małe przekąski i dalej ze złym wiatrem, ale równo, średnio 35, do Gorlic.
Część drogi na niewielkim bólu, bo wczoraj (nawet nie wiem kiedy) stłukłem staw palucha, wziąłem nawet szersze, wycieczkowe buty, żeby nie był za bardzo gnieciony. Fajna jazda, dużo pod i na progu. Całość na blacie (55T). Dzięki.
CLIMB: avg-3%, max-10%
Kategoria [100-200km]













