Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 300266.03 kilometrów w tym 5058.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.77 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
52.81 km 0.00 km teren
01:45 h 30.18 km/h:
Maks. pr.:74.00 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:572 m

Odwrócona Tour de Magura

Piątek, 27 kwietnia 2012 | Komentarze 2

Gorlice-Małastów-Pętna-Banica k/Gładyszowa-Gładyszów-Przełęcz Małastowska(602m)-Sękowa-Dominikowice-Gorlice

Niby Arek zarzekał się po raz kolejny, że już więcej ze mną na rower nie wyjdzie, ale jednak skusiła go wizja koła pod wiatr w górę do Banicy ;)
Jedziemy sobie na zmianach pod wiatr nad Krzywą, potem żwiry do Gładyszowa i wyjazd na przełęcz już bez słońca. W dół zawiewa fajnie więc dokładamy ile się da do pieca, w Sękowej, na prostej przed kościołem (chwilę wcześniej mija nas Mateo wożący się samochodem...;)) robię lead out dla sprintu Arka. Powoli ładnie zaczynają te elementy wychodzić.


dziury w Pętnej © wojtekjg

na górkę, do Banicy © wojtekjg

Żwir utrudnia zjazdy do Gładyszowa © wojtekjg

w stronę słońca, do Gładyszowa © wojtekjg

frunę w stronę przełęczy ;) © wojtekjg

pogoń za biegaczem © wojtekjg


CLIMB: avg-2%, max-10% (pewnie w Banicy)

Dane wyjazdu:
117.88 km 0.00 km teren
03:48 h 31.02 km/h:
Maks. pr.:69.50 km/h
Temperatura:29.0
Podjazdy:1392 m

Piorun!!

Piątek, 27 kwietnia 2012 | Komentarze 7

Gorlice-Wawrzka-Śnietnica-Banica k/Izb-G.Piorun(743m)-Mochnaczka-Berest-Grybów-Ciężkowice-Łużna-Wola Łużańska-Bystra-Szymbark-Gorice

Dziś spróbowałem innej koncepcji niż przez ostatnie wyjazdy - w góry pod wiatr (dalej północny i dalej dość mocny), a z powrotem miało być z wiatrem i w dół. Pod wiatr było i to ostro, pod górę było i to mocno (Wawrzka- kilka km średnio z 5%; Banica ściana 16% z licznika barometrycznego, w rzeczywistości pewnie trochę mocniej; podjazd na Piorun- początek przez chwilę 6%, a potem do końca minimum 10%; i kawałek w górę do Huty nad Krzyżówką). A w dół nie wiało tak, jak sobie to wymarzyłem, bo w dolinie wiatr jakby ustał albo był lekki z boku. I szło jakoś opornie. Dojeżdżam tak do Ciężkowic i wracam pod wiatr przez podjazdy ze Zborowic, do Łużnej, potem z Woli nad Bystrą. A stamtąd równo do Gorlic ścigając się od przystanku do przystanku z Voyagerami.
Ależ dziś grzeje, jestem równiutko spalony z jednej strony :))


Podjazd pod Chełmem jak zwykle daje radę © wojtekjg

Zwyczajowy rzut oka na Pieniny Gorlickie © wojtekjg

Takim asfaltem i w takich okolicznościach przyrody można jechać - pod Banicką Górą © wojtekjg

Lackowa w tle © wojtekjg

końcówka podjazdu na Piorun © wojtekjg

Niezbyt wyrafinowane widoki z Pioruna © wojtekjg

zborowski podjazd © wojtekjg

w końcu zjazd w stronę gór © wojtekjg

stroooomy i wąski zjazd do Bystrej © wojtekjg


CLIMB: avg-4%, max-16% (z Banicy)
Kategoria [100-200km], sam


Dane wyjazdu:
77.43 km 0.00 km teren
02:15 h 34.41 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy:587 m

Wietrzne pandemonium

Czwartek, 26 kwietnia 2012 | Komentarze 4

Gorlice-Biecz-Rzepienniki-Gromnik-Ciężkowice-Staszkówka-Moszczenica-Zagórzany-Gorlice

Wiatr niesamowity: mocny i równo na północ. Do Gromnika średnia pod 39km/h, z wiatrem raz pomagającym a raz nie, można było podciągnąć na podjazdach, ale przeczekiwałem na Arka. Za to On podciągnął nas potem na odcinku w dół od Rożnowic. Od Gromnika zmiana kierunku jazdy i walka pod wiatr, miejscami ledwo ciągnąłem 30, starałem się trzymać pod 35, ale zostałem poproszony z tyłu o przystopowanie. W Ciężkach wybieramy podjazdy przez Staszkówkę, żeby być osłoniętymi od wiatru. Do końca wyjazdu albo hamował albo rzucał po rowach.


CLIMB: avg-3%, max-13% (podjazd z Ciężkowic)

Dane wyjazdu:
61.36 km 0.00 km teren
01:53 h 32.58 km/h:
Maks. pr.:68.00 km/h
Temperatura:19.0
Podjazdy:610 m

Jak pogórze to tylko wietrzne

Środa, 25 kwietnia 2012 | Komentarze 2

Gorlice-Łużna-Zborowice-Bobowa-Stróże-Biała Niżna-Gródek-Szymbark-Gorlice

Wiatr się wzmocnił i wiał chyba z każdej strony, zdawało się, że tylko przez kilka chwil pomagał. Pomimo tego szliśmy z Arkiem jak ogień: na wolnych zmianach, po sporych podjazdach, na szybkich zmianach pod mocny wiatr i z szybką końcówką siłową pod wiatr do Gorlic.
Przed zjazdem do Zborowic © wojtekjg

zjazd neistety - pod wiatr © wojtekjg

dojeżdżamy do serpentynek © wojtekjg

PKP ma się nawet dobrze w tym rejonie © wojtekjg

zjazdy z Gródka w stronę Szymbarku © wojtekjg



CLIMB: avg-2%, max-11% (w kilku miejscach)

Dane wyjazdu:
59.27 km 0.00 km teren
01:57 h 30.39 km/h:
Maks. pr.:55.50 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:617 m

Tour de Magura

Środa, 25 kwietnia 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Dominikowice-Małastów-Przełęcz Małastowska(602m)-Gładyszów-Banica k/Gładyszowa-Pętna-Małastów-Dominikowice-Gorlice

Dawno nie robiłem tej pętli. Wiatr dziś niby niewielki ale upierdliwy, bo zmienny - raz z boku, podczas powrotu w twarz, nie wiadomo czego się spodziewać. Czas podjazdu niezły (8:49) ale do poprawienia - na koniec złapał mnie mocniejszy czołowy wiatr i samochody z naprzeciwka. Dziś całość z blata (50T), podjazd 50/23. W Gorlicach słonecznie ale chłodno, za Magurą nawet lekki deszczyk, z powrotem w mieście wietrznie ale ze słońcem.


CLIMB: avg-3%, max-11% (na żwirach przed Banicą)
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
57.79 km 0.00 km teren
01:40 h 34.67 km/h:
Maks. pr.:63.50 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy:436 m

Krótko na mocy

Wtorek, 24 kwietnia 2012 | Komentarze 3

Gorlice-Biecz-Rzepienniki-Turza-Moszczenica-Gorlice

Wiatr pomagał podczas rozgrzewania do Biecza, potem boczny lub w zęby. Niby niewielki (do 20km/h), ale wkurzający. Końcówka w niewielkim deszczu.


CLIMB: avg-3%, max-7% (na kilku podjazdach, na dłuższych odcinkach)
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
43.64 km 0.00 km teren
01:37 h 26.99 km/h:
Maks. pr.:57.00 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:263 m

Zażywanie tlenu

Poniedziałek, 23 kwietnia 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Biecz-Grudna Kępska-Wójtowa-Lipinki-Kryg-Gorlice

W celach rozjazdowych.

CLIMB: avg-3%, max-8% (w Lipinkach)
FAT: 21g
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
79.00 km 40.00 km teren
04:08 h 19.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:2080 m

Jak "zmarnować" słoneczną niedzielę na taplanie się w błocie, nierówne opalenie i spalenie tylko kilkunastu gramów tłuszczyku

Niedziela, 22 kwietnia 2012 | Komentarze 6

Cyklokarpaty Rzeszów, dystans Giga
Co tu pisać - nie wygrałem ;)))

minusy:
-jestem dupa na zjazdach w terenie, gdy tylko robi się miętko pod kołami od razu zwalniam,
-policja prowadząc 'przejazd honorowy' nie wie ile to jest 20km/h, bo taka miała być jego prędkość. A za to gnaliśmy wąskimi ścieżkami rowerowymi po 40km/h, a ja jak zwykle zostałem odcięty przez spowalniaczy i nie potrafiących jechać prosto i bezpiecznie w peletonie,
-co nadrabiałem na stromych podjazdach asfaltowych i szutrach od razu traciłem w terenie, głównie na zjazdach,
-zrąbał mi się licznik, a bez licznika jak bez ręki...

plusy:
+zero awarii roweru,
+zero zgonów, zero skurczy,
+brak wywrotek mimo, że czasem puszczałem te zaciśnięte hamulce w stromym lesie,
+praca nad opalenizną ;)
+ładne widoki na trasie, trudne podjazdy asfaltowe, kilka technicznych zjazdów terenowych,
+zdublował mnie (chyba) tylko Larry Zębatka - pierwszy raz widziałem go na żywo w akcji i jestem pod dużym wrażeniem.

Dane dystansu z danych organizatora, czas z pulsometru (4:23) minus pi raz oko 2 postoje na bufecie, postój przy rozbitku z Rymanowa i zatrzymywania się na namyślanie "zejść czy zjechać".

pod górę szło nawet dobrze... © wojtekjg

fotka pozowana :)))) © wojtekjg

Jak zwykle - zamiast walczyć o punkty - pozuję ;)
pozowanie;) © wojtekjg

miałem dość mocne parcie na szkło © wojtekjg


I bonusik - wideło obrazujące ile prowadziłem rower (migająca pomarańczowo-czarna postać to ja)


Żeby nie było, że tylko ja jechałem - walka Arka:
siakiś podjazd na maratonie © arekjg

jeden z podjazdów © arekjg


Jeszcze kilka cudnej urody zdjęć - widać, że wolno jechałem, bo udało mi się znaleźć się na sporej ilość ujęć ;)
cyklo Rzeszów - pierwszy lasek © wojtekjg

ostatni zjazd przed 'metą' © wojtekjg

Damian pruje do mety © wojtekjg


Spaliłem tylko 30g tłuszcza - mało jak na tą trasę.

Dane wyjazdu:
98.26 km 0.00 km teren
03:25 h 28.76 km/h:
Maks. pr.:77.00 km/h
Temperatura:13.0
Podjazdy:1199 m

Objazd trasy Klasyku Beskidzkiego

Czwartek, 19 kwietnia 2012 | Komentarze 0

Późnym popołudniem przejeżdżamy (we czterech: Sebastian, Arek i jeszcze jeden młody jeździec) trasę II Klasyku Beskidzkiego, która, po małych zmianach spowodowanych robotami remontowymi pod Brunarami, pozostaje taka jak w zeszłym roku. Czyli - start z Łosia, podjazd na Klimkówkę, hopy wzdłuż jeziora, zjazd do Uścia. Potem na Kwiatoń gdzie odbijamy na Skwirtne i tam na Hańczową przez przełączkę pod Kiczorką (górka w grupie Koziego Żebra). Zjazd, dość ostry, do Hańczowej i dolina do Uścia. Podjazd i znów wzdłuż jeziora tylko w przeciwną stronę, zjazd do Łosia i mega podjazd: max11%, średnio z 6-7%, przez około 3km. Wąski i niebezpieczny zjazd do Leszczyn, dolinka i znów podjazd z Kunkowej. Od przekaźnika szybki zjazd do Uścia (można wylecieć na zakręcie jeżeli się nie uważa albo, tak jak ja dziś, jedzie na rowerze źle wchodzącym w zakręty) i znów runda wzdłuż jeziora z podjazdem na początku i zjazdem na końcu. Koniec to płasko i sprint do mety w Łosiu. Przewyższenie - około 920m (z altimetru barometrycznego).
Profil trasy jak i mapę można już za chwilę zobaczyć na stronie Grupetto Gorlice. Tam też możliwość zapisów na wyścig!!
Objeżdżamy całość dość spokojnie, z kilkoma tylko szarpnięciami i pogoniami. Przy okazji ćwiczymy elementy jazdy grupowej i idzie to bardzo fajnie. Za Hańczową drogę przebiega wspaniała łania, ale w stosownej odległości od nas :) Drogowcy załatali dziury więc sypie się na nas masa małych kamyczków spod kół. Na ostatnich podjazdach (Łosie, Kunkowa) robię siłę (52/19; 52/21). Powrót w zapadającym zmroku, z ciężarówkami-zabójcami ;)


pierwsza miażdżąca górka na trasie - podjazd z Bielanki do Łosia (nie na trasie wyścigu) © wojtekjg

Łosie - okolice startu i mety © wojtekjg

miejsce startu wyścigu © wojtekjg

skręt w stronę Klimkówki © wojtekjg

początek podjazdu © wojtekjg

druga sekcja podjazdu, około 8% © wojtekjg

wzdłuż jeziora © wojtekjg

początek zjazdu do Uścia Gorlickiego © wojtekjg

pod Kiczorką © wojtekjg

wjazd w las © wojtekjg

stroma część podjazdu w lesie © wojtekjg

końcówka podjazdu na przełęcz © wojtekjg

premia górska na przełęczy © wojtekjg

początek zjazdu w dolinę © wojtekjg

zjaaaaazd © wojtekjg

pociąg przez dolinę © wojtekjg

"Tak, w tą stronę jedziemy" ;) © wojtekjg

podjazd z Uścia- w stronę nieba © wojtekjg

jezioro wieczorową porą © wojtekjg

zjazd z Klimkówki © wojtekjg

walka z podjazdem z Łosia © wojtekjg

sekcja 11% na podjeździe z Łosia © wojtekjg

walka z podjazdem z ładnym tłem © wojtekjg

poooodjazd © wojtekjg

końcówka podjazdu - około 10%. zwracają uwage dwujęzyczne tablice miejscowości: polskie i łemkowskie © wojtekjg

walka z podjazdem © wojtekjg

początek drugiej sekcji podjazd z Łosia - około 8%, za około kilometr wchodzi na 10%, potem się lekko wypłaszcza © wojtekjg

szczyt i zjazd na Uście i Leszczyny © wojtekjg

stromy, wąski i zakrętasowy zjazd przez las © wojtekjg

podjazd z Kunkowej © wojtekjg

pod Kopą, podjazd z Kunkowej © wojtekjg

i znów fotka pod Kopą ;) © wojtekjg

końcówka podjazdu z Kunkowej, tuż przed zjazdem do Uścia Gorlickiego © wojtekjg


CLIMB: avg-4%, max-11% (z Łosia)

Dane wyjazdu:
65.26 km 0.00 km teren
02:05 h 31.32 km/h:
Maks. pr.:73.50 km/h
Temperatura:11.0
Podjazdy:826 m

Środowym popołudniem

Środa, 18 kwietnia 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Ropa-Wawrzka-Śnietnica-Czarna-Uście Gorlickie-Łosie-Bielanka

Dawno nie siedziałem w siodle. Siła na podjazdach, wiatr w dolinach, najczęściej nie ten teges, miejscami jazda jak w zupie - albo chmury i wilgoć albo moje przemęczenie materiału. Prędkość na super zjeździe bez szału, bo pod wiatr. A szkoda.


CLIMB: avg-4%, max-11% (z Łosia)
Kategoria [ 50-100km ], sam