Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 298385.33 kilometrów w tym 5020.67 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.78 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

z Arkadiuszem

Dystans całkowity:42655.04 km (w terenie 354.12 km; 0.83%)
Czas w ruchu:1523:51
Średnia prędkość:27.79 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:428659 m
Maks. tętno maksymalne:194 (101 %)
Maks. tętno średnie:162 (84 %)
Suma kalorii:67238 kcal
Liczba aktywności:587
Średnio na aktywność:72.67 km i 2h 38m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
19.48 km 0.00 km teren
00:44 h 26.56 km/h:
Maks. pr.:53.40 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Moszczenica+miasto

Środa, 25 maja 2011 | Komentarze 0



Dane wyjazdu:
24.90 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

kręcenie dookoła Gorlic

Poniedziałek, 23 maja 2011 | Komentarze 3

Przekręcamy kilka kaemów z Arkiem w okolicy - ja na Marysi Meridce z nowiutką 'lemądką' :) a brat na mojej drugiej Meridzie.
Lemondkę mam raczej pod turystykę, żeby myśleć o jakimkolwiek time trailu musiałbym zejść 10cm niżej z pozycją. Ale na razie jest fajnie.Zawsze można powiesić na takiej torbę z zakupami:)) .
zabawy rowerowe © wojtekjg

Arek przyspiesza
Arek na Meridzie © wojtekjg

zabaw rowerowych cd © wojtekjg

W Szymbarku pod sklepem spotykamy Mateusza, który zamiast jeździć ściemnia - a to, że łańcuch się zerwał, a to że przerzutka czy coś... :)))

Wzorem wielu juserów wyznaczyłem sobie cele na sezon 2011 :)

Dane wyjazdu:
105.70 km 0.00 km teren
03:39 h 28.96 km/h:
Maks. pr.:69.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy:1290 m

Gorąca setka z przyszłościową trójką gorlickiego kolarstwa :)

Sobota, 21 maja 2011 | Komentarze 1

Ależ skwarne mamy dni. Ale - wyruszając wcześnie (około ósmej) rozkręcamy się w przyjemnym, przed-upalnym, chłodziku. Na początek trochę zmian dla rozkręcenia, od Ropy lekko zwalniamy (jak ja nie lubię tego dojazdu, tym bardziej z bocznym wiatrem), Arek, Bartek zostają delikatnie w tyle, Maciek podgania za mną na Ropską. Szybki zjazd po nowiutkim asfalcie do Grybowa i w miarę szybki podjazd do Ptaszkowej. Stamtąd już prawie ciągle na dół, tylko jedna góreczka pod kościół, gdzie po szybkim rozprowadzeniu Maciek ładnie atakuje do szczytu. Zjazdy - niestety przez dziury - i super sprawa - jazda z wiatrem w górę w stronę Berestu. Przed skrętem w stronę Kamiannej zahaczamy o sklep i na spokojnie pokonujemy odjazd do Kotowa. Zjazd jak zwykle ryzykowny, na szczęście asfalt na tej trasie jest doskonały. Dobijamy do głównej w Łabowej i walimy na Krynicę. Niestety znów czuję odkręcający się pedał, dokręcenie kosztuję chwilę czasu i gonię grupę na podjeździe na Krzyżówkę, wymijam ich i przyspieszam przed pierwszym zakrętem. Łapie się tylko Arek, ale i jego gubię przy kolejnej akceleracji. Potem, niestety :), chcę być dobrym starszym bratem i czekam na niego na ostatnie 250m co skrzętnie wykorzystuje wychodząc mi szybko z koła na końcówce :). Zjazdy serpentynami niestety - pod wiatr, ale i tak wchodzą fajnie, potem doliną też przeciw wiatrowi ale ciemniejące niebo za nami i pomruki burzy dodają przyspieszenia (uciekamy bratersko dwójce goniącej). Dobijamy się podjazdem do Wawrzki, urywam się jeszcze na hopce pod Chełmem i po zjeździe jadę główną drogą, a ekipa wybiera 'skrót' bokiem z Ropy na Łęgi. Na prostej w Łęgach myślałem, że już są tak daleko, że ich nie widzę, więc przyspieszam, ale po telefonie do Arka dowiaduję się, że ciągną za mną. Zjeżdżamy się dopiero w Gorlicach.
Tempo bardzo fajne, nie za szybko, nie za wolno, temperaturki dały trochę popalić (22-35 st.C), nawet na wiatr nie narzekałem. No - może skróciłbym trochę postoje :))
wjazd w stronę Kamiannej
początek doliny w stronę Kamiannej © wojtekjg

Arek wyrabia sobie przewagę na końcówce podjazdu w Kotowie
podjazd na przełęcz © wojtekjg

maruderzy dojeżdżają © wojtekjg

pierwsze serpentyny z Krzyżówki
zjazdy z Krzyżówki © wojtekjg

Do Wawrzki
początek podjazdu do Wawrzki © wojtekjg

Szczytowanie w Wawrzce
końcówka podjazdu © wojtekjg

ostatni zawodnicy na Wawrzce © wojtekjg



Dane wyjazdu:
25.70 km 0.00 km teren
00:45 h 34.27 km/h:
Maks. pr.:65.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Porannie

Środa, 18 maja 2011 | Komentarze 0

Jadę z Arkiem do Biecza podwieźć go do szkoły.
Nie, średnia to nie pomyłka - najpierw prowadziłem ja, potem betoniarka, potem puszczamy koło na dziurach i znów prowadzę. Betoniarka nie szalała :)
Powrót już bez ekscesów kołowych, tylko dwa powolne busiki.

Jadę potem połową mojego Krossa Levela na warsztat podprostować tylną tarczę i zobaczyć o-co-cho z tym całym podniecaniem się MTB. I dalej nie wiem - koło szerokości 2xmoje przedramię, przód się ugina, rzęzi to wszystko, tarcze piszczom...
I pomyśleć, że chciałem sprofanować tak moją Meridkę...

Dane wyjazdu:
49.20 km 0.00 km teren
01:37 h 30.43 km/h:
Maks. pr.:71.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Podwieczorne prawie pięćdziesiąt

Środa, 18 maja 2011 | Komentarze 3

Rozjeżdżamy się trochę z Arkiem. Najpierw do Grybowa przez Ropską Górę z szybkim zjazdem w świeżym asfalcie (miejscami czułem, że wtapiam się w podłoże). Potem skręt na Stróże i asfaltami różnej jakości do Łużnej i przez Moszczenicę uderzamy do Gorlic. Wiatr wkurzający, bo lekko przeciwny, jazda bez szaleństw.
Arek pięknie reprezentował Grupetto w nowych ciuszkach:)
na Ropskiej Górze © wojtekjg

jazda w stronę Łużnej © wojtekjg



Dane wyjazdu:
17.80 km 0.00 km teren
00:41 h 26.05 km/h:
Maks. pr.:65.60 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

Golgota z Arkiem

Poniedziałek, 16 maja 2011 | Komentarze 0

Zmieniam tylko ciuchy i wyłażę znów na rower z Arkiem. Przebijamy się przez miasto, oczywiście zakorkowane, podciągamy z bocznym wiatrem do Szymbarku, potem fajnie jedzie się pod podjazd i...odcina mi prąd. Widzę tylko jak Arek, muszę przyznać, że w ładnym stylu, rozprawia się szybko z podjazdem (dodam - stromym) i czeka na mnie na górze. Zjazdy spokojne, choć z wiatrem, bo świeżo wypełnione ubytki w asfalcie i żużelek jakiś się wala pod kołami, kolejne hopki i zjazd z Golgoty do Miasta. Arek uderza jeszcze na kolejny swój treningowy podjazd, a ja zjeżdżam do domu wszamać jakiś makaron :)

Dane wyjazdu:
21.10 km 0.00 km teren
00:48 h 26.38 km/h:
Maks. pr.:55.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

kręcenie dookoła Gorlic

Piątek, 13 maja 2011 | Komentarze 0

Nauczka na przyszłość - jak najdalej od miasta w godzinach od 13-17. Korki nie do zniesienia.

Dane wyjazdu:
38.70 km 0.00 km teren
01:21 h 28.67 km/h:
Maks. pr.:67.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Podwieczorek

Czwartek, 12 maja 2011 | Komentarze 0

Na okoliczne górki z Arkiem (Bielanka, Łosie, Klimkówka, powrót przez Ropę i Szymbark). Podjazdy na spokojnie, na koniec dociskamy średnią pod wiatr. Mocny wiatr.

Dane wyjazdu:
84.90 km 0.00 km teren
03:02 h 27.99 km/h:
Maks. pr.:72.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Miało być 100 i ambitnie...

Piątek, 6 maja 2011 | Komentarze 2

..ale plany uległy małej zmianie gdy na granicy okazało się, że Arek zapomniał paszportu :)) Wcześniej cudnie jechało się z wiatrem, podjazd pod Małastowską spokojny (10:06), niestety do Smerekowca, Regietowa i Kwiatonia wieje w twarz. W Uściu skręcamy na Hańczową i dalej na podjazd do Czarnej i Śnietnicy. Podjeżdżamy wolno, dziury już załatane, niestety zjazd pod wiatr i po dziurach. Kolejne dziury na podjeździe z Brunar i szybkie zjazdy w zakrętach do Ropy, niestety znów pod wiatr. Za Szymbarkiem łapię się na kilka km za dostawczym (70kmh), puszczam potem koło i czekam na Arka, który nie dostrzelił gdy samochód przyspieszał. I wsio byłoby ok gdybym nie stuknął się z tyłem samochodu i nie wypieprzył na proste kolano już za mostem w Gorlicach. Nie wiadomo jak z jutrzejszym bieganiem...
W Zdyni machamy Yeti'emu patrolującemu teren służbowym wozem :)
Cerkiew w Koniecznej
cerkiew w Koniecznej spod granicy © wojtekjg

Konieczna
jazda od granicy © wojtekjg

Końcówka podjazdu do Czarnego
podjazd na przełączkę nad Uściem © wojtekjg

Widok na Góry Grybowskie- Jaworze i Postawne, Chełm, pośrodku Rosochatka
Góry Grybowskie z okolic Taniej Góry © wojtekjg


Dane wyjazdu:
52.50 km 0.00 km teren
02:01 h 26.03 km/h:
Maks. pr.:66.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Rozjazd

Środa, 4 maja 2011 | Komentarze 0

Krótki i spokojny rozjazd po wyścigu połączony z szukaniem pompki zgubionej podczas zjazdu do Uścia przez Arka. Oczywiście dojazd przez podjazdy w Bielance :)