Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 294728.33 kilometrów w tym 4942.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.79 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

z Arkadiuszem

Dystans całkowity:42379.84 km (w terenie 354.12 km; 0.84%)
Czas w ruchu:1512:44
Średnia prędkość:27.81 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:426171 m
Maks. tętno maksymalne:194 (101 %)
Maks. tętno średnie:162 (84 %)
Suma kalorii:67238 kcal
Liczba aktywności:582
Średnio na aktywność:72.82 km i 2h 38m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
332.68 km 0.00 km teren
11:02 h 30.15 km/h:
Maks. pr.:72.50 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy:2993 m

Cy setki, cy (najważniejsze) przełęcze, (prawie) cy tysiącki hore...

Czwartek, 10 maja 2012 | Komentarze 20

Gorlice-Nowy Sącz-Tylmanowa-Ochotnice-Przełęcz Knurowska(846m)-Nowy Targ-Jabłonka-Przełęcz Krowiarki(1012m)-Zawoja-Białka-Jordanów-Rabka Zdrój-Mszana Dolna-Przełęcz Przysłop(750m)-Kamienica-Zabrzeż-Nowy Sącz-Cieniawa-Ptaszkowa-Grybów-Ropska Góra-Gorlice

Kolejny punkt programu treningowego przed Radlinem, Arek postanowił zabrać się ze mną z uwagi na moje zapewnienia, że cały czas prowadzę.
Wyjeżdżamy o 6 rano, gdy mgły zeszły trochę w doliny. Mimo to początek jest wolny przez wilgoć i poranny wiaterek. Do Sącza idzie w miarę (gdybym mógł inaczej przejechać to bym w ogóle o to miasto nie zahaczał..), tutaj szybkie śniadanie i pomykamy dalej pod wiatr. Pierwszy dłuższy podjazd to Przełęcz Knurowska przez Oochotnice - 19km, początek połogi, końcówka stromsza, około 400m przewyższenia i dół doliny z wiatrem, wyżej pod wiatr. Zjazdy jak zawsze fantastyczne, z super widokami, wchodzimy w mocne zakręty z 40tką na liczniku. Przez Targ przelatujemy jak najszybciej, zatrzymujemy się na ulubionych lodach włoskich Arka i tankowaniu bidonów w Czarnym Dunajcu. Od skrętu na Zubrzycę wiatr pomaga, jedzie mi się fantastycznie, muszę przeczekiwać na brata. Na zachmurzonych Krowiarkach jesteśmy po 160km około godziny 13tej. Asfalt na zjeździe zrąbany po zimie, na dodatek wiatr przeciwny - ale 22km zjazdu i tak są fajne. Do Jordanowa jak zwykle dwie hopy (pod 2km i 6% każda) i serpentyny do rynku, do Skomielnej idziemy jak burza z rozpędu i nawet się nie zorientowałem kiedy wjechaliśmy do Mszany. Tu znów tankowanie, nad rzeczką, Arek czuje powoli nogi, a przed nami jeszcze około 10km podjazdu na Przysłop. Idzie to powoli ale dojeżdżamy. Zjazd doliną Kamienicy taki se, dziura na dziurze w asfalcie, dopiero na końcu zaczyna być gładko. Do Sącza walka z wiatrem od czoła, ciągnę niby te 35-38km/h ale idzie topornie. I niestety - znów Nowy Sącz. Przy jednym z krawężników 'ścieżki rowerowej' Arek łapie gumę. Lekko wkurzony i trochę podłamany zaczyna reperację, a ja idę szprycować się sterydami do KFC. Za chwilę wracam do remontów, bo Arka zapas jest też wadliwy, musi użyć mojego (tym razem już dobrego). Sporo nerwów, wyjazd na Cieniawę też niestety 'śmieszką rowerową', żeby nie dostać mandatu. Opierdzielam pedestrianów na lewo i prawo gdy włażą mi pod koła... Cieniawa to męczenie, zjazdy do Grybowa są szybkie, choć już w półmroku. Potem podjazd na Ropską i nocne 65km/h na zjeździe. W Szymbarkach i Ropicach świecą się lampy co ułatwia rozpędzenie się do 40tki i trzymanie tego do Gorlic. O włos mijam znów kota, dosłownie o centymetr. Na koniec wpadamy w Gorlicach na Maćka-uwaga, uwaga-jadącego na ROWERZE!!!! :P
Zdecydowanie za dużo postojów - liczyłem na zamknięcie się w 13, 14h (czas brutto to 15,5h), nie wziąłem nawet lepszej lampki. Średnia to oczywiście rzecz względna, można byłoby podnieść gdybym nie czekał na brata lub nie zwalniał na jego prośbę, ale oczywiście nie mam do niego żalu, takie uroki jazdy grupą. Dyspozycja dziś, mimo nie zawsze dobrego wiatru i sporego męczenia miejscami - doskonała - momentami aż fruwałem na podjazdach. Nie było takiej potrzeby więc przez cały dzień nie zrzuciłem z blatu (52T) ;))


Pogoda dopisała, zrobiliśmy kilka tysięcy zdjęć. Osoby o słabych nerwach mogą od razu wyłączyć stronę ;)

Z rana syćko musi być zapięte na ostatni guzik © wojtekjg

Chełm z rana © wojtekjg

podjazd z Pieninami Gorlickimi w tle © wojtekjg

na Mont Ropskiej © wojtekjg

męczenie górki do Ptaszkowej © wojtekjg

płaaaasko przed Łąckiem © wojtekjg

pierwsze górki nad Tylmanową już w zasięgu wzroku © wojtekjg

o! darmowy zając! © wojtekjg

odsłonięcie w Tylmanowej © wojtekjg

w górę doliny w Ochotnicy Górnej © wojtekjg

stromsza sekcja podjazdu na Knurowską © wojtekjg

Przełęcz Knurowska, wykorzystywana do tranzytu od lat ;) © wojtekjg

przełęcz w całej okazałości, nad nią - tereny GorczańskiegoPNu © wojtekjg

Tatry ze zjazdu na Knurów © wojtekjg

i oczywiście Pieniny z Jeziorkiem (Czorsztyńskim) © wojtekjg

landszafcik © wojtekjg

okolice Starego Bystrego, Babia w oddali © wojtekjg

Kawałek jeszcze został do przejechania... © wojtekjg

cycek Babiej w oddali © wojtekjg

Coooraz bliżej © wojtekjg

na podjeździe na Krowiarki © wojtekjg

mocne dociśnięcie pedału na końcówce © wojtekjg

fotka pamiątkowa-jedni się cieszą, drudzy się smucą;) © wojtekjg

zjazd z Sokolicą w tle © wojtekjg

W Zawoi, z Diablakiem w tle © wojtekjg

ładowanie kaloriami © wojtekjg

ciągle tylko zjazdy i zjazdy... © wojtekjg

mozolny, 7% podjazd © wojtekjg

serpentynki w Jordanowie po raz kolejny dają w kość © wojtekjg

przed Rabką - powrót w Gorce © wojtekjg

pomykamy w stronę Mszany Dolnej i Szczebla(na horyzoncie) © wojtekjg

za dużo słońca w Mszanie © wojtekjg

w stronę Przysłopu © wojtekjg

zaczna się robić stromo... © wojtekjg

Przełęcz Przysłop i rzut oka w Dolinę Kamienicy w stronę Przełęczy Borek © wojtekjg

zjaaaazd Doliną Kamienicy © wojtekjg

Zabytki Starego Sącza na tle Pasma Przehyby © wojtekjg

ofiara ścieżki rowerowej... © wojtekjg

Rosochatka z Ropskiej Góry © wojtekjg

spojrzenie na drogę do domu podczas ubierania się stosownie do temperatury © wojtekjg


Pozwolę sobie wrzucić jeszcze sto zdjęć zrobionych przez Arka (głównie dla samouwielbienia ;)):
podhalańska jazda © wojtekjg

pedałuję w stronę Babij © wojtekjg

wysokość 1012m npm powala, ledwo można ustać na nogach... © wojtekjg

delikatnie smyram moją wierną maszynę... © wojtekjg


CLIMB: avg-3%, max-8% (na co drugiej górce)

Dane wyjazdu:
51.91 km 0.00 km teren
01:46 h 29.38 km/h:
Maks. pr.:74.50 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:625 m

Przełęcz Małastowska razy dwa

Środa, 9 maja 2012 | Komentarze 7

Gorlice-Przełęcz Małstowska(602m)-Gładyszów-Przełęcz Małstowska-Dominikowice-Gorlice

Znów pomykamy z Arkiem na przełęcz. Dojazd i podjazd pod wiatr, nie udało mi się podciągnąć czasu podjazdu, bo na górze zaatakował mnie dość konkretny podmuch w twarz. Czas 8:48, 52/23-52/21.
Po zjeździe do Gładyszowa chwila "zwiedzania" i opalania się i powrót znów przez Przełęcz, tym razem prawie z dobrym wiatrem. Na dole rozprowadzam Arka na zjeździe, dociąga prawie do 80km/h, rozprowadzam jeszcze raz w Sękowej do sprintu, ale przy tym mocnym, bocznym wietrze nie udaje się dociągnąć nawet do 60km/h.
Fajny, spokojny wyjazd, niesamowicie przyjemnie, bez spinania.
hopka przed Gładyszowem © wojtekjg

w dóóóóół do Gładyszowa © wojtekjg

Magura Małastowska z Gladyszowa © wojtekjg

majówka w słońcu na poboczu © wojtekjg

i znów na przełęcz © wojtekjg


CLIMB: avg-3%, max-9%

Dane wyjazdu:
44.14 km 0.00 km teren
01:31 h 29.10 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:7.0
Podjazdy:484 m

Przełęcz Małastowska

Wtorek, 8 maja 2012 | Komentarze 4

Gorlice-Małastów-Przełęcz Małastowska(602m)-Małastów-Dominikowice-Gorlice

Wilgoć niesamowita, jedzie się jak w zupie. Na początku podjazdu tracę chwilę na wykasowanie stopera, wybija mnie to z rytmu, od 500m npm jazda we mgle. Podjazd z nawet niezłym czasem, zważając na warunki - 9:00, na blacie (52/23). Na górze zimno, 6*C, Arek ubiera nawet długie rękawiczki. Do domu zjeżdżamy niespiesznie i równiutkim tempem.
mglisty podjazd na przełęcz © wojtekjg

jak lansik to lansik- na Przełęczy Małastowskiej © wojtekjg

najważniejsze to dobra stylówa i ciepłe ciuchy © wojtekjg

zjazd w mgłę © wojtekjg

ostatnia prosta zjazdu © wojtekjg


CLIMB: avg-2%, max-9%
FAT: 20,7g

Dane wyjazdu:
82.43 km 0.00 km teren
02:53 h 28.59 km/h:
Maks. pr.:78.00 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:982 m

Między deszczami

Sobota, 5 maja 2012 | Komentarze 1

Gorlice-Ropa-Wawrzka-Florynka-Polany-Piorunka-Czyrna-Banica k/Izb-Śnietnica-Czarna-Uście Gorlickie-Klimkówka-Ropa-Gorlice

Pogoda na tyle niepewna, nie wiadomo czy nie zacznie za chwilę lać. Wstrzeliliśmy się z Arkiem w okno pogodowe, nawet wyszło mocniejsze słońce w połowie wyjazdu. Powietrze nasączone wilgocią, jedzie się jak w smole, a wiatr dodatkowo przeszkadza. Jechało mi się fatalnie.

zielony podjazd do Wawrzki © wojtekjg

podjazd na tle Gór Grybowskich © wojtekjg

z Chełmem w tle © wojtekjg

Lackowa w tle © wojtekjg

ostry zjazd do Banicy © wojtekjg

w górę dolinki w Czarnej © wojtekjg


Tłuszczyk: 74g
CLIMB: avg-3%, max-8% (na kilku podjazdach)

Dane wyjazdu:
22.97 km 0.00 km teren
00:46 h 29.96 km/h:
Maks. pr.:53.50 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:132 m

CPGR

Piątek, 4 maja 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Szymbark Łęgi-Gorlice

Rozjazd, a później wyścig z deszczem, w towarzystwie Arka. Powrót z pierwszymi kroplami.

CLIMB; avg-2%, max-8%

Dane wyjazdu:
39.58 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy:338 m

Dojazdy, rozgrzewki, powroty

Czwartek, 3 maja 2012 | Komentarze 0

Wyjątkowo sumuję: dojazd i przyjazd z wyścigu z Łosia i rozgrzewa w okolicy.

Dane wyjazdu:
19.69 km 0.00 km teren
00:41 h 28.81 km/h:
Maks. pr.:57.00 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:155 m

CPGR

Środa, 2 maja 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Moszczenica-Zagórzany-Gorlice

Spokojnie, przedwyścigowo z Arkiem.

CLIMB: avg-3%, max-11%

Dane wyjazdu:
53.86 km 0.00 km teren
01:51 h 29.11 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:31.0
Podjazdy:445 m

Niedzielnie

Niedziela, 29 kwietnia 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Folusz-Cieklin-Radość-Lipinki-Kryg-Libusza-Gorlice

Grupką szosowców podwozimy chłopaków na góralach w stronę startu Pucharu Smoka w Łężynach. Ja akurat skręcam wcześniej walcząc sam z super mocnym wiatrem do domu.

CLIMB: avg-2%, max-8% (do Folusza)

Dane wyjazdu:
52.81 km 0.00 km teren
01:45 h 30.18 km/h:
Maks. pr.:74.00 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:572 m

Odwrócona Tour de Magura

Piątek, 27 kwietnia 2012 | Komentarze 2

Gorlice-Małastów-Pętna-Banica k/Gładyszowa-Gładyszów-Przełęcz Małastowska(602m)-Sękowa-Dominikowice-Gorlice

Niby Arek zarzekał się po raz kolejny, że już więcej ze mną na rower nie wyjdzie, ale jednak skusiła go wizja koła pod wiatr w górę do Banicy ;)
Jedziemy sobie na zmianach pod wiatr nad Krzywą, potem żwiry do Gładyszowa i wyjazd na przełęcz już bez słońca. W dół zawiewa fajnie więc dokładamy ile się da do pieca, w Sękowej, na prostej przed kościołem (chwilę wcześniej mija nas Mateo wożący się samochodem...;)) robię lead out dla sprintu Arka. Powoli ładnie zaczynają te elementy wychodzić.


dziury w Pętnej © wojtekjg

na górkę, do Banicy © wojtekjg

Żwir utrudnia zjazdy do Gładyszowa © wojtekjg

w stronę słońca, do Gładyszowa © wojtekjg

frunę w stronę przełęczy ;) © wojtekjg

pogoń za biegaczem © wojtekjg


CLIMB: avg-2%, max-10% (pewnie w Banicy)

Dane wyjazdu:
77.43 km 0.00 km teren
02:15 h 34.41 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy:587 m

Wietrzne pandemonium

Czwartek, 26 kwietnia 2012 | Komentarze 4

Gorlice-Biecz-Rzepienniki-Gromnik-Ciężkowice-Staszkówka-Moszczenica-Zagórzany-Gorlice

Wiatr niesamowity: mocny i równo na północ. Do Gromnika średnia pod 39km/h, z wiatrem raz pomagającym a raz nie, można było podciągnąć na podjazdach, ale przeczekiwałem na Arka. Za to On podciągnął nas potem na odcinku w dół od Rożnowic. Od Gromnika zmiana kierunku jazdy i walka pod wiatr, miejscami ledwo ciągnąłem 30, starałem się trzymać pod 35, ale zostałem poproszony z tyłu o przystopowanie. W Ciężkach wybieramy podjazdy przez Staszkówkę, żeby być osłoniętymi od wiatru. Do końca wyjazdu albo hamował albo rzucał po rowach.


CLIMB: avg-3%, max-13% (podjazd z Ciężkowic)