Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 300507.43 kilometrów w tym 5060.37 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.77 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:254946.72 km (w terenie 4591.00 km; 1.80%)
Czas w ruchu:9983:30
Średnia prędkość:25.44 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2594691 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3643
Średnio na aktywność:69.98 km i 2h 46m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
57.17 km 0.00 km teren
02:30 h 22.87 km/h:
Maks. pr.:52.60 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy:450 m

Na Duklę, znów...

Wtorek, 24 lipca 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Chyrowa-Stasiany

Pod dość mocny wiatr, na zabawy geomorfologiczne i wieczorno-nocne zabawy ze zwierzętami.
Cieklińska dnia pierwszego © wojtekjg

Hooopa w strone Cergowej © wojtekjg

maszyna na trasie © wojtekjg


Dane wyjazdu:
61.88 km 0.00 km teren
01:54 h 32.57 km/h:
Maks. pr.:70.50 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:469 m

Pochmurnie

Sobota, 21 lipca 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Biecz-Rzepienniki-Turza-Moszczenica-Zagórzany-Gorlice

Mocna jazda z Sebą i Rafałem. Trzy ostrzejsze interwały ze ściganiem, początkowo pod mocny przeciwny wiatr, potem z wiatrem z boku i w plecy. Rwę, rwę i rwę ale zawodnicy są bardzo mocni, udaje mi się z raz złapać dystans podczas zjazdu (o dziwo), a na dobre dopiero na ostatniej hopce uzyskałem odleglość 'ucieczkową'. Ostatnie 7km spokojnie rozjazdowo.

CLIMB: avg-3%, max-7%
FAT: 26,3g
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
73.98 km 0.00 km teren
02:45 h 26.90 km/h:
Maks. pr.:55.50 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:737 m

Kąty

Piątek, 20 lipca 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Folusz-Mrukowa-Kąty-Mrukowa-Folusz-Gorlice

CLIMB: avg-2%, max-12%

Dane wyjazdu:
28.76 km 0.00 km teren
01:05 h 26.55 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:215 m

CPGR

Środa, 18 lipca 2012 | Komentarze 0

W rozjazdowym tempie w okolicy Gorlic. Po drodze macham Gustkowi.

CLIMB: avg-2%, max-6%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
91.60 km 0.00 km teren
02:54 h 31.59 km/h:
Maks. pr.:81.50 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy:999 m

Do Sącza i zuruck

Sobota, 14 lipca 2012 | Komentarze 2

Gorlice-Wawrzka-Bogusza-Kamionka-Nowy Sącz-Cieniawa-Ptaszkowa-Grybów-Ropska Góra-Szymbark-Gorlice

Do Sącza pod nieprzyjemny wiatr. Jeszcze okej jak jest w twarz na podjazdach, ale gdy wiał z boku nie było przyjemnie - głównie dlatego, że założyłem dziś koła z wyższymi stożkami. Od Sącza lekki wiatr w plecy, potem na Ropską mocny z boku ale od Ropy znów mniej więcej w plecy więc powrót dość sprawny.


CLIMB: avg-3%, max-8%
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
82.04 km 0.00 km teren
02:17 h 35.93 km/h:
Maks. pr.:71.50 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:520 m

Pedałowanie pogórzami

Piątek, 13 lipca 2012 | Komentarze 5

Gorlice-Biecz-Racławice-Rzepienniki-Gromnik-Ciężkowice-Siedliska-Łużna-Moszczenica-Zagórzany-Gorlice

Nie wiem jak ale cały czas było pod wiatr. No dobra, na początku był z boku, potem chwilę pomagał (od Biecza), ale przestał po 5km i był lekko przeciwny. Pierwsza godzina i tak poszła nieźle (avg 36,6km/h, 222m hore). W dolince od Gromnika wieje już rześko, a jak nie wieje to ciężarówy z naprzeciwka rozpędzają nieprzyjemnie ciężkie, przedburzowe powietrze. Ścianka ponad półkilometrowa ze średnią prawie 7% i hopki pod powiewy do Zagórzan i w miarę przyjemna obwodnica Gorlic.
Tylna oponka nie ułożyła mi się dobrze po zmianie i czułem ciągle z tyłu lekkie podskoki, a Watty wciśnięte w korbę szły zamiast w asfalt, w powietrze ;)):P


CLIMB: avg-3%, max-9%(z Siedlisk)
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
58.98 km 0.00 km teren
02:01 h 29.25 km/h:
Maks. pr.:71.50 km/h
Temperatura:29.0
Podjazdy:717 m

Magura razy kilka

Środa, 11 lipca 2012 | Komentarze 1

Gorlice-Małastów-Przełęcz Małastowska-Małastów-znów Przełęcz Małastowska-Gładyszów-i znów Przełęcz Małastowska-Dominikowice-Gorlice

Pierwszy podjazd z pomiarem (9:02), nawet w szczycie formy nie wyjechałbym szybciej w tej zupie z wilgoci i przy wietrzyku. Drugi podjazd spokojnie, przede mną jedzie (jak się później okazało) Paweł Cho. i kolega, mijamy się w Gładyszowie i wyprzedzam ich na podjeździe na przełęcz z drugiej strony. Do Gorlic jak zwykle, przez Dominikowice.

CLIMB: avg-3%, max-8%
FAT: 30,1g
Kategoria sam, [ 50-100km ]


Dane wyjazdu:
58.65 km 0.00 km teren
02:14 h 26.26 km/h:
Maks. pr.:72.50 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy:754 m

Tlenowe górki

Środa, 4 lipca 2012 | Komentarze 5

Gorlice-Pętna-Banica-Wołowiec-Gładyszów-Przełęcz Małastowska-Sękowa-Gorlice

Nad Pętną © wojtekjg

rogacz z Wołowca © wojtekjg

40 stopni w słońcu, wszystko stworzenie garnie się do cienia © wojtekjg

zjazd do Wołowca © wojtekjg

Lycaena dispar © wojtekjg

dukacik © wojtekjg

przestrojniczek trawnik © wojtekjg

początek podjazdu na Przełęcz Małastowską © wojtekjg


CLIMB: avg-3%, max-11% (Wołowiec i Banica k/Gładyszowa)
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
43.98 km 0.00 km teren
01:23 h 31.79 km/h:
Maks. pr.:72.00 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:408 m

Podwieczorna pętla

Poniedziałek, 2 lipca 2012 | Komentarze 0

Gorlice-Szymbark-Gródek-Grybów-Ropska-Szymbark-Gorlice

Jak w smole. Podjazd na Ropską jakbym miał zaciśnięty tylny hamulec. Do Gorlic pod, jak się okazało, lekki wiatr i w niefajnej wilgoci.

CLIMB: avg-4%, max-14%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
394.75 km 0.00 km teren
15:16 h 25.86 km/h:
Maks. pr.:71.50 km/h
Temperatura:29.0
Podjazdy:4830 m

Tatry razy trzy

Sobota, 30 czerwca 2012 | Komentarze 25

Gorlice-Wawrzka-Florynka-Krynica-Muszyna-Piwniczna Zdrój-Mnisek n/Popradom-sedlo Vabec(766m)-Stara L'ubovna-Spisska Bela-Vysoke Tatry:Smokovce-Hrebienok(1285m)-Nova Polianka-Velicke pleso(1670m)-Vysne Hagy-Popradske pleso(1495m)-Strbske pleso(1346m)-Vysne Hagy-Mengusovce-Poprad-Kezmarok-Spisska Bela-Magurske Sedlo(949m)-Spisska Stara Ves-Sromowce Wyżne-Krścienko n/Dunajcem-Łacko-Nowy Sącz-Królowa Polska-Bogusza-Wawrzka-Ropa-Szymabrk-Gorlice

Pomysł zaliczenia 'na raz' wszystkich wysokich podjazdów 'szosowych' po słowackiej stronie Tatr zrodził się chyba krótko po tym jak wspinaliśmy się z Arkiem pod Śląski Dom w sierpniu 2011r. Czekałem tylko na chwilę wolnego, chęci i w miarę dobre prognozy. Dwie pierwsze rzeczy były, trzecia - coś nie ten teges. Do tematu podszedłem też w odpowiedni sposób od strony sprzętowej zabierając koła z cięższymi ale trwalszymi oponami drutowymi 23C (mając na uwadze niby-szuter na Velicke) i kasetą 12-30T - na wszelki, gdyby mnie przytkało ;)
Wyjazd klasycznie o północy. Prognozy mówią o lampie na najbliższe dni, zmiennym wietrze i burzach nocą w rejonie Tater. Nocka jest księżycowa, na górkach jest ciepło, w dolinach zalega zimna wilgoć, zjazdy są dość chłodne. Szybko przebijam się przez pierwsze podjazdy do Krynicy i Muszyny, o dziwo Dolina Popradu idzie fajnie, nie ma spodziewanych zwałów mgły. Są za to efekty świetlne burz nad Tatrami i dalej na południu Słowacji. Na Vabec wytaczam się tuż przed wschodem słońca (dwie chwilki po 4tej). Rzeczywiście, tak jak wspominał Krzysiek - z Mniska zrobili kawał asfaltu, będzie można zjeżdżać bez obawy o koła. Zjazd na Lubovne dalej fatalny. Jazda w stronę Tatr nie jest miła, gór nie widać, a za przełączką w okolicy Ruzbachov zaczynają pojawiać się kałuże. I nagle asfalt staje się mokrusieńki - deszcz dopiero co skończył lać w tej okolicy. Jedzie się fatalnie, mokro i ślisko, schlapany tyłek pomijam, na dodatek wsio paruje i robi się gęsto. Odcinek, który miałem nadzieję przeskoczyć szybko, rozwleka się. Tak samo wlecze się turysticky chodnik, nasz ulubiony z Jarnej klasiki, za to podjazd do Smokowców idzie jakoś radośnie (jak zwykle zresztą, lubię go). Hrebienok wyjeżdżam spokojnie (266m w górę, 2,82km liczone od głównej szosy), hore jestem około godziny 7.50 (nie wyjeżdżałem na czas ale zajęło mi to około 20minut). Gdzieś uciekły mi te 16% odcinki albo przejechałem je za szybko i nie zostały zanotowane przez mój komputer pokładowy ;) Foty i zjazdy z fotami. Szybki transfer na V.Poliankę i przepak pod kortem tenisowym - od tego miejsca liczyliśmy czas w zeszłym roku. Podjazd robię non stop, licząc czas ale nie spinając się (albo lenistwo, albo miałem na uwadze dalszą drogę). Zaczyna się robić ruch turystyczny, w tym rowerowy. Powyżej 1300m asfalt dalej zmechacony i czasem zażwirowany. Podjazd mocno trzyma wysokie wartości nachylenia - po patelni na pierwszych 1,5km wjeżdża się w miły las górnoreglowy, który daje ochłodę, ale nie wytchnienie w podjeździe - 10% to norma. Po 20 minutach traci się perspektywę: nagle wypłaszczenie i przyspieszam, a licznik pokazuje, że to 7-8%, a nie płaśń ;) Widoki pomagają znieść niektóre ścianki ;) Nad stawem jestem około 9.10 (631m hore, 6,83km), zamykając się w 42 minutach, podjeżdżając na przełożeniu 39/27T. Foty i zjazd - oczywiście ekwilibrystyczny, bo kanałów odprowadzających wodę przez środek drogi nie widać i trzeba było hamować aż do zapalenia się klocków.
Po krótkiej sjeście w V.Hagach walę w stronę Strbskego Plesa. Tu jest już opornie - ciągle lekko pod górę i ciągle pod niemiły wiatr. Ale - daje to nadzieję na jego pomoc podczas powrotu. Skręt na Popradske, podjazd znów na spokojnie, slalomem między turistami. Nad wodą jestem o godzinie 11.10 (253m w górę, 4.12km w poziomie). Chwila nad wodą i znów zjazd slalomem - na co drugim zakręcie albo ktoś przewija brzdąca albo uspokaja drące się bachory - masz Ty Petro z tym Leonem szczęście, że taki spokojny ;) Podjeżdżam jeszcze, trochę krążąc, nad Strbkske pleso i Nove Strbske Pleso. Dawno tutaj nie byłem, miejscowość zaskoczyła mnie kompleksami hotelowymi. Na bogato ;)
Wreszcie w dół bez wertepów, serpentynki do Hagov i prooosta w dół w stronę Popradu. Miałem nadzieję pociągnąć tu jakieś osiem dych - a tu zdziwko - wieje mi w twarz. A na dole łapie mnie naprawdę porywisty wiatr przeciwny. Aż do Popradu. Dalej zmienia się na słabszy ale dalej twarzowy. Na dodatek wilgoć i jazda jak w zupie. Dotaczam się do Spisskej Belej, skręcam dalej pod wiatr na Magurske. Po drodze załapuję się na wspaniałą rójkę małych, białych garbatkowatych z przydrożnych drzew. Podjazd daje mi trochę w kość, jest dość sztywno i wietrznie, dodatkowo wilgotno i parno. Zjazdy są zbawieniem, prawie 20km do granicy za Spisska Starą Vsią (a była godzina 15.30 gdy przekraczałem hranicę).
Za jeziorem znów podjazd ze Sromowiec na Krośnicę, a potem zjazd do Krościenka. Wieje lekko w twarz ale utrzymuję przelotową powyżej 30km/h do Sącza (docieram około 18tej). Przebijam się przez miasto prawie zgodnie z zasadami ruchu drogowego, wbijam na kurczaka w sterydach i olewając tym razem ścieżkę rowerową wyjeżdżam w stronę Kamionki - czyli podjazd ponad 15km, ciągle lekko w górę i pewnie ciągle pod wiatr. Do Królowej jest dobrze, bo z lekkim wiatrem, dalej robi się parno - jest po 19tej, a temperatura dalej ponad 27st.C. Na zjeździe z Boguszy spotykam Arka i do domu wracamy już razem przez sztywny, jak zwykle, podjazd w Wawrzce, i z dobrym tempem na odcinku Ropa-Gorlice. Z roweru zsiadam około 45 minut po godzinie 20tej.

Chciałem zamknąć się w 20 godzinach brutto, wyszło 20h45min, więc jest ok. Znów pogoda nie taka jak powinna być, cały dzień walki z wilgocią i skwarem. Nawet w wyższych położeniach temperatury nie spadały poniżej 24st.C!! Liczyłem na szybsze odcinki dojazdowe, wtedy byłoby więcej czasu, żeby posiedzieć nad stawami, ale - trudno. Pod koniec dnia lekko cierpną mi dłonie i stopy - od zjazdów na nieamortyzowanym widelcu po wertepach i trochu od SPDów. Ale bez tragedii.
Wynik kilometrażowy prawie jak w zeszłym roku o tej porze. Od razu uprzedzam pytanie - nie, nie "dokręcam" ;) Altimetr mi coś szalał, podejrzewam, że odczyt jest dość zaniżony, skoro nawet bikemap mówi mi o 5tys ale - nie dokręcam, piszę to co mi pokazuje :P
Dla złośliwych: z blacika schodziłem na trzech głównych podjazdach :P


książyc za chmurką w Wawrzce © wojtekjg

Poprad w Piwnicznej i chmurka od piorunów © wojtekjg

na przełęczy Vabec © wojtekjg

słońce odbija się od burych chmur nad Vabecem © wojtekjg

wschd słońca za Ruzbachami © wojtekjg

wiadukt na trasie © wojtekjg

mokre Ruzbachy © wojtekjg

po burzy © wojtekjg

poburzowo przed Spisską Belą © wojtekjg

poburzowe mgły © wojtekjg

Pierwsze spojrzenie na Tatry © wojtekjg

ulubiona ścieżka rowerowa © wojtekjg

jazda w stronę Smokovcov © wojtekjg

po prostu Tatry Wysokie © wojtekjg

wychodzi słońce, na drodze do Smokovca © wojtekjg

zaopatrzenie © wojtekjg

w Vysokych Tatrach - Hrebienok © wojtekjg

okolice Hrebienoka © wojtekjg

okolice Hrebenoka © wojtekjg

widoki podczas zjazdów do Smokovca © wojtekjg

regloń górski © wojtekjg

las powoli odradza się po kalamitach z 2003r © wojtekjg

Kralova na horyzoncie © wojtekjg

początek podjazdu na Velickie - żar z nieba i największe nastromienia © wojtekjg

jedni jadą na najmniejszych obrotach, inni (na szczycie wzgórza) już prowadzą © wojtekjg

do 1300m npm asfalcik jest super © wojtekjg

powyej 1300m robi się gorzej © wojtekjg

ponad 1500m npm robi się szutrowo © wojtekjg

prawie koniec, pojawiają się widoczki © wojtekjg

końcowe metry pod Śląski Dom © wojtekjg

Velicke pleso © wojtekjg

najbrzydsze schronisko w Tatrach - Śląski Dom ;) © wojtekjg

na 1670m npm © wojtekjg

kruzyn' w stronę Vysnych Hagov © wojtekjg

serpentyna przy zjeździe z Hagov - na Jarnej jest to podjazd © wojtekjg

ogniczek © wojtekjg

Pachyta quadrimaculata © wojtekjg

horsky vlak © wojtekjg

śródleśny asfalcik w stronę Strbskego Plesa © wojtekjg

Popradske pleso, prawie 1500m npm © wojtekjg

Popradske pleso i okolice © wojtekjg

zjazd z Popradskego plesa © wojtekjg

Strbske Pleso © wojtekjg

Nove Velske Pleso © wojtekjg

spojrzenie z góry na Magistralę Tatrzańską, Tatry Nizke w tle © wojtekjg

Strbske pleso © wojtekjg

Vel'ka Lomnica © wojtekjg

Zachmurzone Tatry © wojtekjg

deprymujący pocątek podjazdu na Magurske sedlo © wojtekjg

rójka małych, białych ciem © wojtekjg

radosne obwieszczenie przed podjazdem © wojtekjg

widoki z przełęczy © wojtekjg

Magurske sedlo © wojtekjg

Zamek w Niedzicy © wojtekjg

Deli - kiedyś wycofany z powodu zawartości melaminy, teraz powraca do łask :) © wojtekjg

Pienińskie widoczki © wojtekjg

zjazd z Krośnicy z Trzema Koroami © wojtekjg

jazda Doliną Dunajca © wojtekjg

Dunajec przed Gołkowicami, z tyłu Pasmo Prehyby © wojtekjg

przełęcz nad Boguszą © wojtekjg

Spotykam Arka, oczywiście z prowiantem ;) © wojtekjg

ostatnie promienie słońca w Wawrzce © wojtekjg

Pieniny Gorlickie w półmroku © wojtekjg

ostatni zjazd - pod Chełmem do Ropy © wojtekjg


CLIMB: avg-3%, max-16% (pewnie bywało więcej ale nie gapiłem się ciągle na wskazania licznika, to zapisany wynik jako max na 50m)