Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 309168.43 kilometrów w tym 5384.37 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:263313.62 km (w terenie 4903.30 km; 1.86%)
Czas w ruchu:10318:24
Średnia prędkość:25.43 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2657472 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3768
Średnio na aktywność:69.88 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
114.95 km 0.50 km teren
03:53 h 29.60 km/h:
Maks. pr.:74.98 km/h
Temperatura:33.0
Podjazdy:1468 m

Duuuuszna niedziela

Niedziela, 28 lipca 2013 | Komentarze 0

Gorlice-Szymbark-Wawrzka-Florynka-Krzyżówka-Tylicz-Muszynka-Tylicz-Krynica-Krzyżówka-Florynka-Brunary-Ropa-Gorlice

Szybkie śniadanie i gonimy z Arkiem pod wiatr do Szymbarku na zbióreczkę. Zebrało się 9 chłopa. I znów Wawrzka. Nie ma to jak objechać typowych górali na tą premię ;) (łut szczęścia). Pod Krzyżówkę uciekam po bruku w Polanach, niepotrzebnie później czekam na Arka, bo dociąga do nas Wojtka, a ten zrywa mnie prawie na końcu. Ale czeka, do góry dojeżdżamy już bez ścigania. Ciągle jest pod wiatr. Na zjazdach przez Mochnaczki znów sobie skaczemy, w Muszynce okazuje się, że nie podoba się to reszcie grupy, w której ambicje są pokazania, że jeździ się na wysokim, nie-turystycznym poziomie. Czyli dalej jestem persona non grata. Żeby nie powodować kwasów, i z uwagi na zaczynający się upał, wracam na Krynicę, a ze mną wraca Arek (nie zazdrościmy Wojtkowi, który pewnie będzie musiał ciągnąc towarzystwo cały czas na kole...). Tankowanie, przełęcz około 640m nad Bradowiec, Zdrój i Krzyżówka - dobijam do Arka a ten znów mnie zrywa. Zjazdy ostrożnie, na dole pod gorący wiatr - zmienił się. Dalej Brunary, picie, podjazd na Tanią Górę i szybki zjazd. Do domu na mocnych zmianach pod wysuszający wiatr.
Nad Wawrzką © wojtekjg

Widocek znad Krzyżówki, pod lasem szosa z Sącza © wojtekjg

Wszyscy w cieniu, Arek kręci kilometry © wojtekjg

Hopy na Krynicę © wojtekjg

Na przełączkę nad Bradowiec © wojtekjg

Mocny pociąg na Krzyżówkę © wojtekjg

Jest ciepło © wojtekjg

Podjazd na Tanią Górę, a ten szuka bidonów © wojtekjg

Letko nie ma © wojtekjg

Spojrzenie gdzieś tam, w dal © wojtekjg

Łyk Fanty i opalanie nogi © wojtekjg

Pierwsze znaki arkowego odwodnienia © wojtekjg

Zjazd w stronę Chełmu, po lewej Jaworze © wojtekjg


CLIMB: avg-4%, max-9%

Dane wyjazdu:
95.40 km 1.00 km teren
02:58 h 32.16 km/h:
Maks. pr.:80.54 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy:1172 m

Nju Sącz

Piątek, 26 lipca 2013 | Komentarze 0

Gorlice-Grybów-Ptaszkowa-Cieniawa-Nowy-Nowy-Krużlowa-Grybów-Ropska-Gorlice

Tam pode wiater z rana, z powrotem z lekkim w bok i wilgocią..ale fajnie. W Krużlowej zgryzione asfalty, jedzie się po posypce jak po szutrze.

CLIMB: avg-4%, max-10%

Dane wyjazdu:
16.33 km 0.00 km teren
00:32 h 30.62 km/h:
Maks. pr.:42.11 km/h
Temperatura:
Podjazdy: 51 m

Powieczorne nie-wiadomo-co

Czwartek, 25 lipca 2013 | Komentarze 0

Podwieczorne mgły i śmierdząca obwodnica

CLIMB: avg-3%, max-9%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
48.60 km 0.00 km teren
01:22 h 35.56 km/h:
Maks. pr.:76.78 km/h
Temperatura:27.0
Podjazdy:848 m

Podhale Tour 2013 - 3°tappa

Niedziela, 21 lipca 2013 | Komentarze 0

open12/kat4
CLIMB: avg-5%, max-18%
Kategoria [ 0-50km ], sam, ściganie


Dane wyjazdu:
49.68 km 3.00 km teren
01:49 h 27.35 km/h:
Maks. pr.:74.84 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:736 m

Dookoła Magury

Sobota, 20 lipca 2013 | Komentarze 5

Gorlice-Przełęcz Małastowska-Nowica-Bielanka-Gorlice

Dość późny wyjazd, o ile w słońcu ciepło o tyle w lasach chłodzik. Tnę wilgoć na przełęcz, i tak dobrze, że złamałem 9 minut w moją kondycją (8.52). Dalej na Przysłup, do Nowicy, szuterek nad Bielankę i po zjazdach wyjazd nad Szymbark, znów szutrem. Po zachodzie słońca DK do Gorlic.
Za Gorlicami © wojtekjg

Nad Nowicą © wojtekjg

Kiczera o zachodzie © wojtekjg

W dole Gorlice © wojtekjg

Bartnia Góra z księzycem © wojtekjg


CLIMB: avg-5%, max-14%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
38.09 km 0.00 km teren
01:09 h 33.12 km/h:
Maks. pr.:76.17 km/h
Temperatura:27.0
Podjazdy:311 m

Gorlice-Bielanka-Łosie-Ropa-Szymbark-Gorlice

Piątek, 19 lipca 2013 | Komentarze 0

Zapuściłem się wczoraj niechcący trochę głębiej w blogosferę i widzę, że powoli trzeba robić napinkę przed maratonami i zdawać relacje profesjonalne z innych zatrenowań, bo inaczej nic z tego blogowania nie będzie.
Tak więc... ;)


Kolejna godzina roweru po obiedzie (w tym roku).
Oczywiście średnia jak zwykle, ćwiczenie daje efekty. Tak samo rower. Ludzie poznają mnie po blogu na ulicy machając do mnie radośnie.
Zatrzymał mnie nagle podjazd w Szymbarku pod kościół. Na MRDP będę musiał piąć się po takich górach powoli ale do przodu.
Jak zawsze pulsometr w akcji - nie wyobrażam sobie jeździć bez niego teraz. Jak już kiedyś pisałem wyznaczanie stref opisywane w jakichś książkach to lewacka propaganda gender. Przecież puls maksymalny nie zmienia się przez cały rok, w ciągu sezonu, dopiero w moje urodziny przeskakuje o jedno ud./min w dół. Oczywiście, że patrzę na puls średni z całości, a nie z segmentów jazdy. Przecież to jest wyznacznik najlepszy. A dziś jakiś taki wysoki był, ale organizm tego nie wyczuł. W końcu każdy kto czytał "Anatomię" Greya, lub bardziej popularnego wśród polskich studentów "Małego Traczyka" od razu takie rzeczy wywala na śmietnik - jasne jest, że serce z organizmem nie ma nic wspólnego - ono sobie bije, pulsometr to pokazuje, a organizm sobie działa, tak jakby serce było zupełnie poza nim. To jasne i oczywiste, nie jasne jest natomiast dla mnie to jak niektóry mogą sądzić, że puls odzwierciedla wysiłek-nie-wprost i ustalają jakieś strefy treningowe... Widać to przez odpoczynek od rowera - chwilę poza nim i od razu serce (i organizm, ale to nie wiem jak mierzyć, bo serce jest gdzie indziej i jest mierzone) pracuje inaczej.

PS. Kuźwa, dalej upały. I jeszcze wieje. Pierdzielę, siedzę w domu.

CLIMB: avg-3%, max-9%
Tłuszczyk wypalony: 12,6g
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
18.55 km 0.00 km teren
00:53 h 21.00 km/h:
Maks. pr.:73.41 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy:263 m

Na rynek, na lody i lachony

Czwartek, 18 lipca 2013 | Komentarze 3

Za dużo słońca. Po eksploracji bocznych dróg bystrzańskich siadam na opalanie na gorlickim rynku.

CLIMB: avg-5%, max-22%
Kategoria sam, [ 0-50km ]


Dane wyjazdu:
24.11 km 3.10 km teren
01:07 h 21.59 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: 99 m

Powrocik z rana

Środa, 17 lipca 2013 | Komentarze 0

Wątkowa-Kornuty-Bartne żółtym-Sękowa-Gorice

CLIMB: avg-2%, max-8%
Zjazd do Bartnego © wojtekjg

Nad wsią, po drugiej stronie doliny Ostra Góra © wojtekjg


Dane wyjazdu:
80.98 km 0.00 km teren
02:44 h 29.63 km/h:
Maks. pr.:75.13 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:1019 m

Radosne pedałowanie

Wtorek, 16 lipca 2013 | Komentarze 1

Gorlice-Ropa-Brunary-Śnietnica-Czarna-Uście-Smerekowiec-Zdynia-Gładyszów-Przeł. Małastowska-Dominikowice-Gorlice

Robią asfalt od Uścia do Gładyszowa, cała nawierzchnia zgryziona, jedzie się szutrem. Dziś dobry dzień na podjazd na Małastowoską - wieje dość mocno na południe.

CLIMB: avg-3%, max-14% (skręciłem na chwilę na boczny podjazd w Sękowej)
Kategoria [ 50-100km ], sam