Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 308976.83 kilometrów w tym 5384.37 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:263170.72 km (w terenie 4903.30 km; 1.86%)
Czas w ruchu:10313:00
Średnia prędkość:25.42 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2656410 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3766
Średnio na aktywność:69.88 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
41.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m

I dojazd, i kręcenie się wokoło, i rozgrzewka

Niedziela, 25 maja 2014 | Komentarze 0

Dojazd z Targu do Wróblówki, zakupy, rozgrzewka i rozjazd.
Kategoria [ 0-50km ], niesam, sam


Dane wyjazdu:
42.30 km 0.00 km teren
01:10 h 36.26 km/h:
Maks. pr.:75.20 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:684 m

Podhale Tour 1

Niedziela, 25 maja 2014 | Komentarze 3

Poranek dość wietrzny, ale słoneczny, daleko na horyzoncie chmury i powoli toczące się ulewy i burze. Po spaniu w autobusie i dojeździe z Targu i zapisach i pogadankach - jakoś odechciało mi się jechać 'na wynik'. Na starcie wyluzowanie większe niż zwykle, żelek pod gumką nogawki już mi się wylewa przez pęknięte opakowanie, Szymek Biel robi za zająca startując minutę przede mną. (W  ogóle dziwnie byłem ustawiony, wg klasyfikacji z poprzedniego roku powinienem być bliżej czołówki, to pewnie przez to, że wpłaty na konto nie dotarły; nie mam przez to mocnych z czołówki do wzorowania się). Po dwóch kilometrach od startu zaczyna mi się fajnie jechać, postanawiam docisnąć i trzymać tempo. Dział z bocznym wiatrem, żelek, do Odrowąża spoko łykanie kolejnych klonów z Orła Rabka. Podjazd męczony, nie za mocno, zjazd z piachem na ulicy, ale nawet nie tak bardzo zachowawczo. Dojazdówka, jest dywanik na rynnie!!, i podjazd - ściana płaczu do nieba. Przeganiam, uciekam, zjeżdżam, znów mały podjazd i Załuczne zjazd - wyprzedzanie samochodu, zbyt płytkie wejście w zakręt przy 60kmph (udaje się wyprowadzić), wyprzedzanie kolarza z Canondale'a ;) przy samochodzie idącym na czołówkę i wjazd na interwały - niestety pod wiatr. Dobija mnie tak naprawdę ostatnia grapa na Dziale, bo mocno wieje, na dodatek na środku drogi stoi babcia z balkonikiem i nie wiadomo gdzie ruszy ;). Potem niemiło na skrzyżowaniu, burki na środku drogi, walka z wiatrem i wyprzedzenie zawodnika przed decydującym zakrętem do mety. (Wjazd na metę powinien być z drugiej strony, zbyt niebezpieczny na pełnym gazie). Do mety już luźno.
Przy tych przerwach w jeździe, spowodowanych obtarciami tyłka, i właściwie braku ćwiczeń na podjazdach - 1h10min27s to wynik fantastyczny! Nie spodziewałem się, prawdę mówiąc, że tak pójdzie. Małą wisienką jest to, że w tym roku strata do czołówki jest mniejsza ;)
10 OPEN / 2 kat.M2

Ostatnie zakręty do mety (fot.O.Kopeć)
Ostatnie zakręty do mety (fot.O.Kopeć) © wojtekjg

CLIMB: 5/18%
Kategoria [ 0-50km ], sam, ściganie


Dane wyjazdu:
150.00 km 1.50 km teren
05:29 h 27.36 km/h:
Maks. pr.:71.82 km/h
Temperatura:14.0
Podjazdy:2071 m

Przehyba z rana

Piątek, 23 maja 2014 | Komentarze 4


Wyjazd 15 minut przed pierwszą. W Sączu, mimo sporej wilgoci i przeciwnego wiaterku, jestem pięć minut po 2. Za Starym zaczyna wiać mocniej w twarz i tak już zostaje do samej góry. Podjazd niespiesznie, z kilkoma postojami na zdjęcia, ponadto masy kamieni i piachu zalega na asfalcie po ostatnich deszczach. Przy schronisku ląduję chwilę po czwartej, marznę do wschodu słońca i jeszcze dłużej, czekając aż wredne mgły zejdą w dolinę i widoki będą bardziej fotogeniczne. Z drugiej strony - spieprzyła mi się elektronika w aparacie, cud, że w ogóle coś udało się zrobić.
Zjazd z postojami i ostrożny - przez te kamienie. I do Sącza jest fajnie, bo prawie bezwietrznie, i ciepło. Niestety ścieżka cyklo i skręt na Januszową. Nigdy nie jechałem przez Januszową-Łęg, urokliwa trasa, przerwana miejscami i trzeba zapitalać po błocie lub kamieniach, ale dolinka kapitalnie położona. Na górze kończy się idylla, zaczyna się jatka, bo ruszył mocny wiatr - i to w tę stronę co miał wiać z rana - czyli wieje w zęby.  I tak trzymał mnie, prawie bezustannie aż do Gorlic. Fakt, dało się miejscami przycisnąć, ale trochę więcej energii trzeba było w to włożyć. Do Miasta zjeżdżam około dziewiątej.
CLIMB: 3/19%

Już chyba niedaleko
Już chyba niedaleko © wojtekjg Mgły w dolinach mocno zakłóciły widoki
Mgły w dolinach mocno zakłóciły widoki © wojtekjg Schronisko przechybskie
Schronisko przechybskie © wojtekjg Niemrawe Tatry
Niemrawe Tatry © wojtekjg Rabsztyn i Jarmuta
Rabsztyn i Jarmuta © wojtekjg Dojazdówka do schroniska
Dojazdówka do schroniska © wojtekjg Zawijasy pod Skałami Św.Kingi
Zawijasy pod Skałami Św.Kingi © wojtekjg Nei wygląda na prawie 20%
Nei wygląda na prawie 20% © wojtekjg Żywy potok
Żywy potok © wojtekjg Zjazd wzdłuż potoku
Zjazd wzdłuż potoku © wojtekjg Droga cały czas zmasarkowana była przez resztki po powodzi
Droga cały czas zmasarkowana była przez resztki po powodzi © wojtekjg Zabytki Starego Sącza, a w tle Pasmo Przechyby
Zabytki Starego Sącza, a w tle Pasmo Przehyby © wojtekjg
Kategoria sam, [100-200km]


Dane wyjazdu:
59.65 km 0.00 km teren
01:54 h 31.39 km/h:
Maks. pr.:66.62 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:589 m

Czwartkowa chwila z rowerem

Czwartek, 22 maja 2014 | Komentarze 0


Miałem nadzieję, że do Rzepiennika będzie mnie pchało fajnie, a było miejscami pod mocny wiatr. Jak? Do tej pory nie wiem. Tragedia zaczyna się od skrętu na Turzę, tragicznie jest na górze w Kwiatonowicach, tragiczne korki (w ten upał!) w mieście. I topiące się powoli asfalty.
CLIMB: 3/7%
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
21.70 km 0.20 km teren
00:42 h 31.00 km/h:
Maks. pr.:68.56 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:236 m

CPGR

Czwartek, 22 maja 2014 | Komentarze 0

Gorlice-Stróżówka-Moszczenica-Zagórzany-Gorlice

Tam trochę pcha, z powrotem - hamuje na środku drogi.

CLIMB: 3/11%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
19.94 km 0.00 km teren
00:35 h 34.18 km/h:
Maks. pr.:50.00 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy: 79 m

rower około południa

Poniedziałek, 19 maja 2014 | Komentarze 0

CLIMB:1/4%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
72.60 km 0.00 km teren
02:31 h 28.85 km/h:
Maks. pr.:80.81 km/h
Temperatura:17.0
Podjazdy:860 m

Wycieczka z grupą Grosarową

Niedziela, 18 maja 2014 | Komentarze 0

Gorlice-Ropa-Wawrzka-Śnietnica-Uście-Gładyszów-Magura-Gorlice

Były gumy, krajobrazy po powodzi, przełaj na moście w Smerekowcu. Wojtek odczepia mnie pod Wawrzkę, odpuszcza przed końcówką i dzięki temu doganiam, za to odpuszczam koło WojtkaK nad Czarną. Nie da się wymusić, żeby grupa siedziała w pociągu pod wiatr do Gładyszowa, albo szła po zmianach, bo wolą męczyć sami. Na Magurze Wojtka K. już nie ma więc tempo każdy w swojej strefie komfortu. Po szybszym zjeździe robię dłuższą ucieczkę, za którą w Gorlicach dostaję (i nie tylko ja ;)) opierdol. No cóż ;)
Ciągle męczy mnie saddle sore (to już prawie 3tyg.), wiercę się na siodełku jak głupi, dłuższe jazdy na razie odpadają.
CLIMB: 3/8%

Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
42.00 km 0.00 km teren
01:20 h 31.50 km/h:
Maks. pr.:60.40 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy:329 m

CPGR

Wtorek, 13 maja 2014 | Komentarze 0

Gorlice-Libusza-Wójtowa-Lipinki-Wapienne-Gorlice

CLIMB: 2/8%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
68.96 km 0.00 km teren
02:27 h 28.15 km/h:
Maks. pr.:72.06 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy:545 m

Grupa niedzielna

Niedziela, 11 maja 2014 | Komentarze 0

Gorlice-Biecz-Grudna-Harklowa-Cieklin-Bednarka-Lypynky-Libusza-Gorlice

Miało być płasko i spokojnie ale wpadli tacy z Grupetta i odczepiali kolegów z GKC i Sky (sic). Poskakaliśmy, powalczyliśmy z wiatrem, na koniec odłączamy się z Sebą na Lipinki gdzie mnie rozprowadza do sprintu. Na koniec wyszło nawet fajne słońce, zrobiło się bardzo przyjemnie.
CLIMB: 3/10%

Kategoria [ 50-100km ], niesam, sam


Dane wyjazdu:
345.00 km 2.00 km teren
13:15 h 26.04 km/h:
Maks. pr.:71.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy:4150 m

Wschody słońca są przereklamowane

Sobota, 10 maja 2014 | Komentarze 5

Gorlice-Przeł.Krowiarki-Gorlice

Dawno, dawno temu, planowaliśmy być z Arkiem jak Ultrakolarz.... nie, to nie ten blog :P




Dawno, dawno temu, gdy jeszcze więcej biegałem, kręciło mnie podjeżdżanie gdzieś rowerem, wybieganie w górę, zbieganie i powrót na kółkach. Ponieważ mój brat już jakiś czas temu podłapał część moich zainteresowań okołosportowych, nie trzeba go było namawiać na bieg na wschód na Diablak. Ba - nawet sam zaproponował!
Prognozy były w miarę okej, Arek miał dojechać z Krakowa, ja z Gorlic, umówieni byliśmy na około 3 w nocy pod znakiem Gminy Zubrzyca (zakoszonym najwyraźniej z jakiegoś BP :P) na Krowiarkach.
Ja uderzyłem chwilę po 20. Szło sprawnie, w Sączu kolejny raz zdziwienie, że koła wytrzymały asfalt Węgierskiej i wsio zdupcyło się po Starym Sączu. Dolina Dunajca i cały czas tnę wilgoć i mgłę, potem doszedł jeszcze lżejszy i mocniejszy wiatr w czoło. To samo nad jeziorem i na Podhalu. Fajniej jezdnie zrobiło się za Czarnym Dunajcem. W Jabłonce herbatka na stacji (nostalgia po MRDP ;)) i podjazd na Krowiarki pod wiatr i z deszczem padającym miejscami poziomo. Na przełęcz dobiłem chwilkę po 3, przebiórka i dreptanie w oczekiwaniu na Arka. Okazało się, że przeczekuje deszcze na Lajkoniku, przez brak zasięgu mieliśmy problem z łącznością, w konsekwencji marznę aż do 4. Przyjeżdża Arek i jak to Arek - a może nie będziemy biegli na szczyt bo zimno, mokro i lawiny? Szczęśliwie tym razem nie musiałem długo perswadować, przebrał i napoił się szybko, rowery zakamuflowane w krzaki, część betów też, i uderzamy.
Mając w tyłach głowy ostatni czas Fake Runnersów (37min.) lekko się zaginamy na początek. Po czem stwierdzamy, że to nie ma sensu, bo to wycieczka, a nie zawody. Podbiegamy tylko kilka kawałków w jarzębinkach i za Kępą, szczyt osiągamy w wietrze i mgle i chmurach po 55 minutach. Słońca nie ma. Kilka promieni łapiemy na Kępie podczas zbiegania, zaraz potem zaczyna znów kropić. Z Sokolicy "skracamy" zielonym do Dolnego Płaju i tam truchcikiem na Krowiarki. Całość w 2h. (może gdybym pobiegał wcześniej to by było lepiej? nieee, odrzućmy te niedobre myśli ;)).
Zjazdy z przełęczy są tragiczne - leje, chlapie spod kół, asfalt dalej dziurawy. Toczymy się do Skawicy i odbijamy na moje ulubione pole biwakowe koło Oblicy. Ognia nie udaje się rozpalić, ale za jakiś czas wychodzi słońce (na dole byliśmy chwilę po 8) i gdy nie wieje jest całkiem ciepło. Suszymy co i ile się da, skarpety i buty i tak mi nie doschły, i zjeżdżamy dalej. Przed Makowem Arek uderza na Kraków, ja skręcam w prawo na Skomielną. O dziwo - wiatr fajnie pomaga do Rabki, potem kawałkami do Mszany. W Mszanie wpadam na genialny pomysł urozmaicenia trasy - Słopnice przez Chyszówki. Fajna trasa, ostatnio jechałem tędy gdy wracałem z TdP z Rabki w 2009, z dwoma mocnymi podjazdami, asfalt dobry, ruch znikomy, tylko wiatr się spieprzył. W fajnym słońcu zjeżdżam do Limanowej, potem równie przyjemnie jedzie się na Sącz przez Wysokie (Tatry niestety pod słońce o tej porze). W Sączu niezdrowy popas, znów dziwię się, że koła są całe po tych asfaltach, i błąd nawigacyjny - nie trafiam w dobrą uliczkę na Naściszową i robię jakieś chore ścianki pod las (polecam każdemu kto lubi gdy 10% nie schodzi z budzika ;)). Asfalt się kończy, walę leśnym duktem z błotem i jakimś cudownym sposobem wbijam na drogę w Januszowej. Idzie już szybko - Korzenna, Wilczyska, Stróże, pastewny żwiro-asfalt do Biesnej, podjazd 11% i zjazd do Gorlic. Klamkę naciskam chwilę przed 19.
Temperatury od 3 do ponad 25*C.
Rower chyba cięższy niż dookoła Polski. Chyba.
Fajnie było, bolą mnie nadgarstki :P
CLIMB: max 24%
Bieganie:

Rowerowanie:

Fotografowanie:

W Szymbarku
W Szymbarku © wojtekjg
Pogórze Rożnowskie z Ropskiej
Pogórze Rożnowskie z Ropskiej © wojtekjg
Zabytkowy Stary Sącz z świecącą na czerwono Przehybą w tle
Zabytkowy Stary Sącz z świecącą na czerwono Przehybą w tle © wojtekjg
Mgły Podhala rozstąpiły się na chwilę odsłaniając asfalt
Mgły Podhala rozstąpiły się na chwilę odsłaniając asfalt © wojtekjg
Stanowisko na Krowiarkach
Stanowisko na Krowiarkach © wojtekjg
Arek dobija do przełęczy, zadowolony nie jest ;)
Arek dobija do przełęczy, zadowolony nie jest ;) © wojtekjg
Początek szlaku z Krowiarek jest teraz
Początek szlaku z Krowiarek jest teraz "brukowany" © wojtekjg
Polica paruje
Polica paruje © wojtekjg
Nad jarzębinkami
Nad jarzębinkami © wojtekjg
Powoli do szczytu
Powoli do szczytu © wojtekjg
Kawałek za Kępą
Kawałek za Kępą © wojtekjg
Zdjęcie klasyczne na Diablaku
Zdjęcie klasyczne na Diablaku © wojtekjg
Przygotowanie do pozowania
Przygotowanie do pozowania © wojtekjg
Pozowanie skoczne
Pozowanie skoczne © wojtekjg
Mgła, chmury, lekki deszcz - wszystko zostawało na nas
Mgła, chmury, lekki deszcz - wszystko zostawało na nas © wojtekjg
Zbieganie idzie fajnie
Zbieganie idzie fajnie © wojtekjg
Okolice Wołowych Skałek
Okolice Wołowych Skałek © wojtekjg
Bywały strome momenty
Bywały strome momenty © wojtekjg
Morze kosówki

Morze kosówki © wojtekj
g
Skaknie po stopniach
Skaknie po stopniach © arekjg
Chwilowe przejaśnienia nad Kotliną Nowotarską
Chwilowe przejaśnienia nad Kotliną Nowotarską © wojtekjg
A w Zawoi w dole słońce!

Jedyne przebłyski słońca na górze
Jedyne przebłyski słońca na górze © wojtekjg
A w Zawoi w dole słońce! © wojtekjg
Zbieganie prez wiatrołomy
Zbieganie prez wiatrołomy © wojtekjg
Mokry Stawek przy Dolnym Płaju
Mokry Stawek przy Dolnym Płaju © wojtekjg
Pakowanie na mokrych Krowiarkach
Pakowanie na mokrych Krowiarkach © wojtekjg
Skawica, wiata pola biwakowego, próby ogrzania i wyszusznia rzeczy
Skawica, wiata pola biwakowego, próby ogrzania i wyszusznia rzeczy © wojtekjg
Podjazd do Bystrej z widokiem za plecami
Podjazd do Bystrej z widokiem za plecami © wojtekjg
Kościółek w Skomielnej wychyla się zza drzew
Kościółek w Skomielnej wychyla się zza drzew © wojtekjg
Tatry jakies niemrawe
Tatry jakies niemrawe © wojtekjg
Natura i człowiek ;)
Natura i człowiek ;) © wojtekjg
Stacja benzynowa z widokiem na Babią i Policę
Stacja benzynowa z widokiem na Babią i Policę © wojtekjg
Przełączka z Łopieniem w tle
Przełączka z Łopieniem w tle © wojtekjg
I Mogielicą
I Mogielicą © wojtekjg
I zjazd do Jurkowa prosto na Łopień
I zjazd do Jurkowa prosto na Łopień © wojtekjg
Podjazd na Chyszówki zawsze cieszy
Podjazd na Chyszówki zawsze cieszy © wojtekjg
Zakrętas pod przełęczą
Zakrętas pod przełęczą © wojtekjg
Podjeżdżałby!
Podjeżdżałby! © wojtekjg
Zakręty Wysokiego zawsze na propsie
Zakręty Wysokiego zawsze na propsie © wojtekjg
Zjazdy
Zjazdy © wojtekjg
I dalej zjazdy na Sącz
I dalej zjazdy na Sącz © wojtekjg
Ostatni podjazd na dziś
Ostatni podjazd na dziś © wojtekjg
I ostatni zjazd, z fajnym widokiem na pasmo magurskie
I ostatni zjazd, z fajnym widokiem na pasmo magurskie © wojtekjg