Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Gorlice. Mam przejechane 227113.03 kilometrów w tym 3442.62 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 26.18 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2011

Dystans całkowity:448.30 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:18:05
Średnia prędkość:24.79 km/h
Maksymalna prędkość:69.90 km/h
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:74.72 km i 3h 00m
Więcej statystyk

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dane wyjazdu:
66.70 km 0.00 km teren
02:47 h 23.96 km/h:
Maks. pr.:69.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Podwieczorek

Poniedziałek, 28 marca 2011 | Komentarze 1

Niekonwencjonalnie spotykam się z Arkiem w Ropie po podjechaniu na okoliczne górecki. Pomykamy patentować trasę Klasyku Beskidzkiego, notujemy miejsca do ataków i takie tam :)))
I tak - podjazd do Wawrzki
podjazd w stronę przekaźnika w Wawrzce © wojtekjg

Pieniny Gorlickie wiosną © wojtekjg

potem zjazd do Brunar. Skręt w Śnietnicy na Czarną
No i gdzie ta 'Śniernica' z Mapki Klasyku ? ;) © wojtekjg

mozolnie w wietrze na przełęcz
przełęcz nad Czarną © wojtekjg

przełęcz nad Czarną, wiosennie © wojtekjg

i szybkie zjazdy do Uścia. No - może nie takie znów szybkie, wiaterek wieje w twarz, poza tym w połowie zjazdu trzeba zwolnić, żeby się nie wykoziołkować na grysie w dziurze w asfalcie.
Z Uścia pod przekaźnik
podjazd pod przekaźnik z Uścia © wojtekjg

z widokami na Jezioro
Jez.Klimkówka © wojtekjg

potem niby-zjazd, prawdziwy zjazd-
Zjazd do Kunkowej © wojtekjg

- następnie wiater do Kunkowej , mocny podjazd wąskim asfaltem w lesie i zjazdy do 70kmh z prawie-wpadnięcie-w rów-na-zakręcie na końcu. Potem podciągamy średnią pod wiatr do Gorlic.

Dane wyjazdu:
35.50 km 0.00 km teren
01:10 h 30.43 km/h:
Maks. pr.:63.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

na zachód słońca

Niedziela, 27 marca 2011 | Komentarze 0

Po dniu jamowania przejażdżka z Arkiem na Ropską Górę na zachód słońca.

Dane wyjazdu:
11.70 km 0.00 km teren
00:24 h 29.25 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

nocnie

Sobota, 26 marca 2011 | Komentarze 0

Szybki nocny przejazd przez miasto w celu sprawdzenia nowiutkiej korby o doregulowania hamulców/przerzutek. Arek jak zwykle w kole :)))

Dane wyjazdu:
239.50 km 0.00 km teren
10:07 h 23.67 km/h:
Maks. pr.:68.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Dolina Ropy, Dolina Popradu, Dolina Dunajca...

Wtorek, 22 marca 2011 | Komentarze 5

Dawno, dawno temu,kiedy nie wiedziałem jeszcze co to spd, wybrałem się na mojej Meridce, jeżdżącej wtedy na marnym napędzie i terenowych oponach, na pierwsze 200km w jeden dzień. Od granicy dociążony zamówionymi dobrami od Pana Behera w plecaku, udało mi się przejechać 236km w 10h.
Dziś, korzystając z pogody (i chwili czasu) zrobiłem trasę bliźniaczą do tamtej. Z małą modyfikacją, innymi warunkami i przygodami po drodze.
Dzień był fatalny na jazdę, rano chłodno, na dodatek w dolinach wilgoć od rzek i wiatr w bok. Pieniny Gorlickie też nie prezentowały się najlepiej
zamglone Pieniny Gorlickie © wojtekjg

Zjazd do Florynki i przez Berest najfajniejszym podjazdem tdP2009 do Krynicy
podjazd do Krzyżówki © wojtekjg

Potem szalone zjazdy po dziurach co skutkuje zerwaniem szprychy- tracę prawie godzinę na docentrowaniu koła i ustawieniu hamulca, tak, żeby nie bił za mocno w obręcz. Do końca dnia widzę, że szczęki ruszają się jak stary telegraf, niby nie czuję tego zbyt mocno, ale świadomość dobija...
Dolina Popradu zrobiła się słoneczna.
słonko w Dolinie Popradu © wojtekjg

Dalej Mnisek n/Popradom i granica
granica za Piwniczną © wojtekjg

no i podjazd pod Sedlo Vabec (766m) - nawet szybki, pomimo zdjęciowania- uciekałem rozrzutnikowi z obornikiem :P
kultowy pdjazd na sedlo Vabec © wojtekjg

na Vabecu © wojtekjg

Lubovlansky Zamok ze zjazdu
lubovnansky zamok © wojtekjg

I jazda w stronę niewyraźnych Tater
jadę w stronę Tater © wojtekjg

Niestety - po skręceniu w dolinę do Cervenego Klastoru zaczyna wiać w twarz i to mocno. Tempo spada niemiłosiernie. Kolejna przełęcz - Lesnicke sedlo (710m), podjazd, który, mimo 12% nastromienia, trochę rozczarowuje trudnością, tak samo jak 4 lata temu
podjazd na Lesnicke sedlo © wojtekjg

Za to widoki przednie.
Migawki z przełęczy:
rzut oka w stonę Doliny Dunajca © wojtekjg

słit focia na przełęczy © wojtekjg

Potem już Lesnica i ostrożne zjazdy, Szczawnica i wiatry wzdłuż Dunajca
Okolice Tylmanowej © wojtekjg

Aż w końcu syfski (:P) Nowy Sącz.
zachód słońca w Nowym Sączu © wojtekjg

Słońce zachodzi, z nadzieję (płonną),że nie będzie wiało skręcam na Kamionkę, dalej w stronę Królowej Wielkiej i Boguszy. Jest fatalnie - podjazd, wilgoć z rzeki i wiaterek spowalniają mnie ponownie. Na zjeździe prawie gubię klocek hamulcowy. Po małej przerwie w Grybowie w okolicach stacji Orlen :) podjeżdżam na luzie na Ropską Górę i zjeżdżam jeszcze weselej ledwo widząc pobocze. I żyłuję czas do Gorlic. Na liczniku wyskoczyło avg prawie 24kmh, średnia dniowa i tak jest niezła, zważając na warunki i kondycję, choć gdyby nie poranne 27-ki po pierwszych godzinach jazdy to byłoby kiepściutko.. chociaż - nie o średnie tu chodzi :P
Kategoria [200-300km], sam


Dane wyjazdu:
68.90 km 0.00 km teren
02:38 h 26.16 km/h:
Maks. pr.:65.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Dla spalenia obiadu

Niedziela, 20 marca 2011 | Komentarze 0

Przemykamy z bratem przez Przełęcz Małastowską (podjazd 11.28min), Skwirtne i przełęcz w grupie Koziego Żebra, planowaną na majowy wyścig kolarski. Na koniec dobijamy się wzdłuż Klimkówki i podjazdem w Łosiu do Bielanki. A wszystko to w super-przeciwnym wiaterku.



zjazd z Magury
zjazd z Przełęczy Małastowskiej © wojtekjg

Skwirtne
zjazd z Przełęczy Małastowskiej © wojtekjg

Arek a nad nim przełęcz..
Arek i przełęcz © wojtekjg


Dane wyjazdu:
26.00 km 0.00 km teren
00:59 h 26.44 km/h:
Maks. pr.:58.50 km/h
Temperatura:11.0
Podjazdy: m

A miało być tylko do sklepu

Środa, 16 marca 2011 | Komentarze 1

Po kilku przegranych wyścigach z Arkiem (i paru leniwych wyjazdach, także z Tymże), pomyślałem, że może by wstać od komputera i zacząć jeździć. Zatem -szybki przejazd przez Miasto, wyjazd nad Bielankę i powrót tą samą drogą w ciemnościach. Wiaterek dawał, że hej.
Kategoria sam, [ 0-50km ]