Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 306662.53 kilometrów w tym 5333.07 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
34.40 km 2.60 km teren
01:40 h 20.64 km/h:
Maks. pr.:36.70 km/h
Temperatura:33.0
Podjazdy:161 m
Rower:BROKAT II

A90

Niedziela, 16 sierpnia 2026 | Komentarze 0

Budy Tuszowskie-Komorów-Cmolas-Kolbuszowa; Kraków-ch

gorąc kolejnego dnia + mocny wiatr
CLIMB: max 5%
Grill Się Grilluje Na Budach Tuszowskich
Grill Się Grilluje Na Budach Tuszowskich © wojtekjg
Przyczajony Modraszek
Przyczajony Modraszek © wojtekjg
Przyczajony Witalnik
Przyczajony Witalnik © wojtekjg
Ogniste
Ogniste © wojtekjg
Dożynki - Jeden Z Niewielu Okresów W Roku, Gdy Można Otwarcie Walić Ze Stróżów Prawa
Dożynki - Jeden Z Niewielu Okresów W Roku, Gdy Można Otwarcie Walić Ze Stróżów Prawa © wojtekjg

Dane wyjazdu:
181.50 km 16.50 km teren
07:53 h 23.02 km/h:
Maks. pr.:45.80 km/h
Temperatura:27.5
Podjazdy:575 m
Rower:BROKAT II

A89

Sobota, 15 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Kraków-ch-Kraków; Cygany-Nowa Dęba-Kolbuszowa-Kupno-Poręby Kupieńskie-Kupno-Kolbuszowa-Cmolas-Jagodnik-Budy Tuszowskie-Nowa Dęba-Alfredówka-Jeziórko-Stale-Jadachy-Nowa Dęba-Huta Komorowska-Budy Tuszowskie

gorrrrący dzień i częściowo ciepła nocka na drogach kolbuszowsko-tarnobrzeskich
CLIMB: max 5%
Dębowe Aleje Podtarnobrzeskie
Dębowe Aleje Podtarnobrzeskie © wojtekjg
Wiata Leśna Koło Cygan
Wiata Leśna Koło Cygan © wojtekjg
Szutrowa droga w lesie
Szutrowa droga w lesie © wojtekjg
Postrzępiona Warga Żuczka
Postrzępiona Warga Żuczka © wojtekjg
Wieeelki Kościół W Nowej Dębie I Lasy Poligonów Dalej
Wieeelki Kościół W Nowej Dębie I Lasy Poligonów Dalej © wojtekjg
Koniec Dnia Pod Nową Dębą
Koniec Dnia Pod Nową Dębą © wojtekjg
Podksiężycowa Kapliczka
Podksiężycowa Kapliczka © wojtekjg
Płyty W Nawłoć
Płyty W Nawłoć © wojtekjg
Słońce Powoli Zachodzi Koło Elektrowni Pge
Słońce Powoli Zachodzi Koło Elektrowni Pge © wojtekjg


Dane wyjazdu:
52.10 km 9.50 km teren
02:50 h 18.39 km/h:
Maks. pr.:35.30 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:155 m
Rower:BROKAT II

A88

Czwartek, 13 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Kraków; Rzeszów; Kraków-ch-Kraków; Zator-Rozkochów-Wiśnicz-Spytkowice; Kraków-ch

nie taka znów ciepła noc nad wodami
CLIMB: max 5%
Trochę Gwiazd Nad Wisłą
Trochę Gwiazd Nad Wisłą © wojtekjg

Dane wyjazdu:
40.00 km 0.00 km teren
01:26 h 27.91 km/h:
Maks. pr.:59.10 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:546 m
Rower:envi

dolinki przed obiadem

Środa, 12 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Modlniczka-Ujazd-Bolechowice-Kobylany-Łączki Kobylańskie-Będkowice-Kawiory-Biały Kościół-Wielka Wieś-ch

rowerowa chwila, chwila na nogach w lesie i powrót przez stromą górkę do domu
CLIMB: max 14%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
22.30 km 0.00 km teren
01:04 h 20.91 km/h:
Maks. pr.:36.50 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: 71 m
Rower:envi

A87

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Kraków; Podłęże-Niepołomice-Podłęże; Kraków-ch

CLIMB: max 5%

Dane wyjazdu:
667.70 km 0.00 km teren
23:10 h 28.82 km/h:
Maks. pr.:62.60 km/h
Temperatura:17.0
Podjazdy:4918 m
Rower:Felt

etap rowerowy z najniższego do najwyższego punktu w Polsce

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 | Komentarze 0

Marzęcino-NDG-Malbork-Baldram-Kwidzyn-Skurgwy-Radzyń Chełmiński-Wąbrzeźno- Golub-Dobrzyń -Lipno-Włocławek-Krośniewice-Łęczyca-Aleksandrów Łodzki-Pabianice-Bełchatów-Kamieńsk-Lelów-Pilica-Wolbrom-Skała-Kraków-Tyniec-Skawina-Krzywaczka-Bęczarka-Myślenice-Lubień-Naprawa-Rabka-Rdzawka-Nowy Targ-Białka Tatrzańska-Głodówka-Łysa Polana

Dawno, dawno temu - w zeszłym roku - kręciłem się roboczo po Żuławach Wiślanych. Zwiedziłem wtedy najniższy punkt kraju, 2,2 m p.p.m., punkt, który pokonał o kilkadziesiąt centymetrów poprzedni, wieloletni, opisywany w książkach do geografii, najniższy dół Polski. Oczywiście pomyślałem wtedy: 'a gdyby tak....'...
Zrobić duathlon. Kawałek biegu z depresji. Wsiąść na rower. Dojechać ile się da pod Tatry i wybiec/wyjść na szczyt Polski. 
Logistycznie wchodziło wiele opcji: dojazd ze wszystkim, całość z suportem (ale po co...), hybrydowo z przepakami, z lub bez towarzystwa na etapach, z przypinaniem roweru do ogrodzenia na Palenicy lub zapewnienie opieki i transportu. Ostatecznie padło na zupełną mieszaninę:
spanie pod chmurką,
wczesny wyjazd,
przesłanie bagaży do domu i dobieg do punktu,
dobieg do zachomikowanego roweru,
jazda do Krakowa do przepaku, prysznica i roweru na góry z całym sprzętem (w tym kaskiem wspinaczkowym) i ciuchami do biegania,
jazda nocą w góry,
wrzucenie rzeczy do auta i przebiórka na Palenicy i już, z towarzystwem,
bieg/marszotrucht na Rysy.
W logistyce końcowego etapu pomogli mi bracia (Szymek i Arek, jeden z transportem roweru i rzeczy, drugi z towarzyszeniem na biegu/treku), reszta jak zawsze randonneursko. 

Na MORze w Rybinie spało się marnie, noc była chłodna, mogłem wziąć śpiwór, a nie tylko płachtę, poza tym sporo hałasowania turystycznego i kosiarki sąsiadów za siatką. Zamiast wstać o 1szej, wstaję prawie godzinę później. Wbijam rzeczy w paczkomat, dojeżdżam do marzęcinowskiego cmentarza, przebieram buty i biegnę na pola. I dorbe kilkanaście minut szukam triangułu wyznaczającego dół kraju, błądzę po podmokniętych trawach....za dnia wygląda to łatwiej. W końcu, zaczynam bieg o 3.30.
Około 4.00 wsiadam na rower. Początek jest pod mocniejszy wiatr i w wilgoci. Za Sztumem łapie mnie wschód słońca, wiatr dalej nie zmienia kierunku. Przy śniadaniu w Radzyniu jestem już lekko ujechany....ale liczę, że za około 50km ruszy zapowiadany wiaterek na południe. Poza tym zrobiło się ciepło, radośniej, zjadłem dobre kanapki. Są zamki po drodze, są nawet strome hopki, jest zjazd do Golub-Dobrzynia, są postoje w Żabkach i innych, jest w końcu Włocławek i Wisła. Za Wisłą wbijam w fajną ddrkę lasem i w DK91, z super pasem awaryjnym i wiatrem głównie w plecy. Łódzkie nawet idzie znośnie, przypala mnie trochę słońce, irytują aglomeracje, ale popołudnie mija za szybko. Noc nachodzi mnie przed Pilicą i tamtejszymi jurajskimi hopkami. Robi się chłodno, aż do założenia bluzy. Robi się wilgotno, co stopuje szybszą jazdę. Ostatnie zakupy w Wolbroniu i na autpilocie w stronę domu. Dobijam tam po 23ciej.
Zaliczam prysznic, pakowanie, przebiórkę, mały makaron i kilkanaście chwil po północy, ciepło ubrany, wyjeżdżam na trasę. Nudy WTRki, Tyniec, Skawina w okropnej wilgoci i małych mgłach, przeskok przez stromą górkę na Bęczarce do Zakopianki, mały kryzys w Lubieniu i pierwszy długi podjazd na Naprawę. Idzie to wszystko śla-ma-zar-nie. Na górze pierwsze spojrzenia na Tatry (pamiętam jeszcze, jak tędy szła stara Zakopianka). Zjazdy do Rabki, trochę na autopilocie, co wymusza zakup zimnej bułki i RedBulla na stacji. Nie jestem fanem energetyków, ale potrafię przyznać, gdy pomagają. A ten wyraźnie pomógł. Nie, że jadę szybciej, ale przynajmniej nie przysypiam. Rdzawka stoma jak zawsze, potem szybszy zjazd do wyludnionego Targu. Im bliżej Bukowiny, tym większy ruch i bardziej nerwowo. Wytaczam się na Głodówkę i zjeżdżam do chłopaków, czekających około 3km od startu biegu (z przyczyn logistyczno-góralskich nie dało się zorganizować przepaku dalej). Jestem 2h później, niż planowałem, ale morale są dobre. Były chwilowe obawy, czy nie będę zasypiał, ale jest okej, więc próbujemy cisnąć dalej. Wciskam się w ciuchy biegowe, ładujemy rower do auta i ruszamy z Arkiem na ostatni etap - chłód poranka, ceprostrada do połowy z niewielkim tłokiem z ludzi. Truchtam tylko niektóre odcinki, przez zmęczenie. Nad stawami dość spokojnie, małe przestoje na łańcuchach, spory piekarnik powyżej Buli. I szczyt przed 12tą.

Ogromnie cieszę się, że plan udało się zrealizować. Nieważne, że w średnim stylu i czasie, ani warunki nie chciały pomagać, ani sama droga, a biorąc pod uwagę, że kończę jeszcze antybiotkoterapię i narzekam na brak formy, samopoczucie podczas eventu było jak najbardziej okej. Wielkie dzięki dla Arka i Szymka za sporą pomoc i towarzystwo na trasie.
CLIMB: max 20%

Kategoria [300-1500km :)], sam


Dane wyjazdu:
12.00 km 0.00 km teren
00:25 h 28.80 km/h:
Maks. pr.:34.20 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: 10 m
Rower:Felt

przedporannie

Sobota, 8 sierpnia 2026 | Komentarze 0

Rybina-Tujsk-Stobiec-Marzęcino

rzeczywiście, spało się kiepsko, może powienienem jednak wziąć śpiwór, a nie tylko płachtę
przedłużam drzemkę o godzinę, ale niewiele to daje
ubieranie w chłodzie, jazda pod paczkomat wysłać część rzeczy do domu
i jazda pod punkt startu wybiegu do najniższego punktu
CLIMB: max 2%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
37.40 km 0.00 km teren
01:27 h 25.79 km/h:
Maks. pr.:36.40 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy: 59 m
Rower:Felt

dojazd nadmorski

Piątek, 7 sierpnia 2026 | Komentarze 0

Malbork-Tragamin-Nowy Dwór Gdański-Żelichowo-Tujsk-Rybina

powolny, podwietrzny dojazd do NDG, jedzonko i zakupy w okolicy i jazda do MORu koło przystani w Rybinie
wieczorem jakieś dwujęzyczne dzieciaki wyskoczyły z zacumowanych łódek i darły się do późna, somsiad za siatką postanowił skosić hektarowe pole, na dodatek trochę wieje, więc wypoczynek nocny będzie marny...
CLIMB: max 4%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
32.00 km 3.60 km teren
01:32 h 20.87 km/h:
Maks. pr.:39.80 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:110 m
Rower:BROKAT II

A86

Czwartek, 6 sierpnia 2026 | Komentarze 2

ch-Kraków; Półwieś-Łączany-Rusocice-Wiśnicz-Spytkowice; Kraków-ch

ciepła, przedburzowa noc na polach i w lasach
CLIMB: max 9%
Pola Rusoscic Wczesną Nocą
Pola Rusoscic Wczesną Nocą © wojtekjg
Elektrownia na Kanale Łączańskim nocą
Elektrownia na Kanale Łączańskim nocą © wojtekjg
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
48.10 km 4.50 km teren
02:40 h 18.04 km/h:
Maks. pr.:51.10 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy:384 m
Rower:BROKAT II

A85

Środa, 5 sierpnia 2026 | Komentarze 1

ch-Kraków; Leńcze-Izdebnik-Krzywaczka-Głogoczów-Radziszów-Skawina; Kraków-ch

noc nad Izdebnikiem
poranek nad Krzywczką
gorące przedpołudnie koło Głogoczowa
CLIMB: max 13%
Poranek nad Izdebnikiem
Poranek nad Izdebnikiem © wojtekjg
Droga W Las Z Rana
Droga W Las Z Rana © wojtekjg
Nerwowe Sarenki Z Rana
Nerwowe Sarenki Z Rana © wojtekjg
Kościół W Izdebniku
Kościół W Izdebniku © wojtekjg
Zza Górek Wychola Się Szczebel
Zza Górek Wychola Się Szczebel © wojtekjg
Drogna Na Południe Pod Głogoczowem
Drogna Na Południe Pod Głogoczowem © wojtekjg
Na Horyzincie Kalwaria Zebrzydowska (Dziś Bez Smogu)
Na Horyzincie Kalwaria Zebrzydowska (Dziś Bez Smogu) © wojtekjg
Dywany Rudbekii
Dywany Rudbekii © wojtekjg
Bielinek Na Porannym Żarełku
Bielinek Na Porannym Żarełku © wojtekjg