Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 300266.03 kilometrów w tym 5058.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.77 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
60.40 km 0.00 km teren
02:04 h 29.23 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Ponocnie po Arka

Niedziela, 11 września 2011 | Komentarze 0

Nocą wyjeżdżam do Jasła po wracającego na kółkach Arka. Poszło mu lepiej niż podejrzewał - 11 w open dziś, na długiej sprinterskiej trasie, i awans na 5 miejsce w generalce.
Wiaterek taki sobie, z powrotem, bliżej Gorlic, mocny w twarz. Ciepła noc, asfalt oddawał to co nagromadził przez cały słoneczny dzień.

ps. mógłbym zespolić dzisiejsze wpisy i być na głównej, NA GŁÓWNEJ!!!! :)))) :D
ale...ja tam mam zasady - jak jem obiad w domu to jazda potem jest już osobnym wyjazdem :P

Dane wyjazdu:
188.90 km 0.00 km teren
06:34 h 28.77 km/h:
Maks. pr.:68.60 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy: m
Rower:

Interwałowa niedziela

Niedziela, 11 września 2011 | Komentarze 1

Z rana odprowadzam Arka do Jasła na ostatnią edycję Cyklokarpat. Wieje fajnie, lekko hopkowaną trasę ponad 30km przejeżdżamy w niecałą godzinkę. Z bikestatowiczów udaje się przyuważyć tylko Furmana.
Dalej kieruję się na Nowy Żmigród - ciągle góra-dół, zjazd 9% i zaraz podjazd 9-10%, wszystko sztywne i na dodatek pod wiatr. Mocny wiatr, z podmuchami powyżej 30kmh. W stronę Dukli robi się trochę lepiej, wieje mocno z boku. Po skręcie na Chyrową znów wiatr w twarz, co więcej robi się gorąco. Ale - im wyżej w dolinie tym lepiej się jedzie. Asfalt jest nowy więc i zjazd do Tylawy jest przyjemny. Jeszcze Stasiany, dwie hopki i skręt na Królik Polski. Kładą nowy dywanik także na podjeździe przez Szklary, jedzie się fajnie. No i zjazdy - serpentynki z Przełęczy Szklarskiej i ciągle w dół z wiatrem aż do Rymanowa. Tankowanie bidonu w Rymanowie i długie proste z bocznym wiaterkiem, ale przyciskam i do Miejsca Piastowego idzie szybko. Olewam przejazd przez Krosno i skręcam znów pod wiatr. Z jednym małym odboczkiem dojeżdżam do Dukli, kieruję się na Żmigród, o dziwo hopki przez Łysą idą nieźle, mocno dociskam wyrabiając tempo przelotowe pod 35kmh. I w końcu interwały do Jasła - z wiatrem. Tu już na maxa choć ciągle pod kreskę.
Podjeżdżam do Arka zapytać jak poszło, a poszło całkiem nieźle. Zaczepiam jeszcze kolegów z Grupetta, humory są różne, pogaduję jeszcze z Natalką i zmywam się około 14tej. Do Gorlic niby pod wiatr ale i tak jedzie się dobrze. Nie ma co narzekać.

w górę doliny pod (C)hyrową © wojtekjg

Widok w dolinkę znad Mszany © wojtekjg

Z Przełęczy Szklarskiej © wojtekjg

zjazdy z Przełęczy Szklarskiej © wojtekjg

hopki z Miejsca Piastowego © wojtekjg

po wyścigu w Jaśle © wojtekjg


Dane wyjazdu:
41.70 km 0.00 km teren
01:19 h 31.67 km/h:
Maks. pr.:70.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR (Cykliczna Przedobiednia Godzina Rowerowa)

Sobota, 10 września 2011 | Komentarze 0

Ledwo wchodzę do domu, a Arek zapytowywuje mnie, czy nie pojechałbym z nim i Maćkiem na jakiś niewielki rozruch. Spoczko, rzekłem, po czem dolałem Pepsi do bidonu i ruszyliśmy.
Pomykamy pod wiatr pod Magurę, tempo jest dobre, kilka razy skaczę co spotyka się oczywiście z dezaprobatą chłopów (Arek na jutro CycloCarpathy, Maciek oszczędza się przed 'nauką do egzaminu' :P ). Podjeżdżamy pod podjazd i popełniam błąd taktyczny, bo atakuję w połowie pierwszej prostej czym szybko się wypykuję. Skutek - 9:35 na przełęcz, niby pod wiatr ale mogło być lepiej. Zbierają się cięższe chmury, już wcześniej zaczynało kropić więc zjeżdżamy grupką tak jak przybyliśmy. Na końcu rozprowadzamy jak się da ale nie padło więcej niż trochę ponad 70kmh. Już więcej dobiłem z rana samotnie. Dociskamy od Małastowa, niepotrzebnie robię sprint na prostej w Ropicy G., bo czekając średnia spada. Skręcamy jeszcze na Dominikowice i przez Sokół wracamy spokojnie do domu.
Dzięki za jazdę.

Dane wyjazdu:
80.10 km 0.00 km teren
02:46 h 28.95 km/h:
Maks. pr.:74.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Porannie w siodle

Sobota, 10 września 2011 | Komentarze 0

Powoli idzie jesień, wiatry są dalej niemożliwe, jadę więc sobie pół-wycieczkowo/pół-treningowo.
Trasa znana i lubiana: Gorlice-Ropica-Bielanka-Kunkowa-Uście-Smerekowiec-Zdynia-Gładyszów-Przeł.Małastowska-Dominikowice-Kryg-Libusza-Gorlice.
Kilka interwałów na podjazdach, przełamanie się z prędkościami na zjazdach, dużo odpoczywania pomiędzy. Sporo pod wiatr, z wiatrem dopiero z Magury do Gorlic.
Jest pochmurnie, dopiero w Gorlicach przebija się słońce.
Odwiedzam tyż serwis w Ostrym Kole, wymiana pancerza przerzutki tylnej skutkuje jej super pracą. Opona tylna płacze o wymianę więc wysilam się finansowo też na taki bajer.
Gdzieś w oddali Góry Hańczowskie © wojtekjg
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
30.40 km 0.00 km teren
01:00 h 30.40 km/h:
Maks. pr.:80.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Środa, 7 września 2011 | Komentarze 0

Popołudniu mocno z Arkiem. Trochę za mocno ale chodziło o to żeby się trochę przepalić. Po zmianach pod wiaterek podjeżdżamy na górkę w Bieśniku, urywam się na początku stromizny. Trochę oszukuję, bo na chwilę łapię na mocno stromym odcinku koło za skuterem. Na zjeździe rozprowadzam ale bez sensacji.
Podjeżdżamy od razu stromizną i zjeżdżamy po dziurawym asfalcie na zmianach. Zaczyna lekko kropić, wyskakujemy na główną i walimy 45-50 do Gorlic. Jedzie się ciężko, powietrze jest gęste, na dodatek lekko zawiewa z boku. Pod koniec robimy sobie kilka sprintów na płaskich odcinkach w Gorlicach.
Spalam tylko 6,1g tłuszczyku.

Zjazd w Bieśniku © wojtekjg


Dane wyjazdu:
69.20 km 0.00 km teren
02:26 h 28.44 km/h:
Maks. pr.:72.60 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

Wzdłuż Pienin Gorlickich

Środa, 7 września 2011 | Komentarze 0

Zgłaszam sprzeciw! Prognoza nic nie mówiła o mocnym wietrze! Pierwsze 45km pod wiatr i to fatalny. Nie robię dziś treningu, jadę sobie wycieczkowo.
Podjazd do Bielanki całkiem miły, na górze widać Tatry Wysokie wychylające się zza Gór Grybowskich.
Jesienny koniec podjazdu w Bielance © wojtekjg

Tatry Wysokie widocne z Bielanki © wojtekjg

Zjazd w stronę Pienin Gorlickich © wojtekjg

Zjazd w miarę szybki, podjazd do Klimkówki spokojny i interwałowo wzdłuż jeziora, bez szaleństw.
Cerkiew w Klimkówce © wojtekjg

Jezioro Klimkówka © wojtekjg

W Uściu skręcam na Hańczową i tam od cerkwi podjeżdżam na przełęcz pod Kiczorką. Fajnie się jedzie, wiaterek wręcz pcha mnie pod górę.
W Górach Hańczowskich © wojtekjg

Podjazd pod przełączkę pod Kiczorą © wojtekjg

Końcówka podjazdu z widokami w dolinę Ropy © wojtekjg

Szybki zjazd do Skwirtnego, przejeżdżam jeszcze hopkami do Regietowa, po dziurach do Smerekowca i dalej pod wiatr do Zdyni.
Pieniny Gorlickie ze Skwirtnego © wojtekjg

Rotunda i Kozie Żebro z hopki za Zdynią © wojtekjg

Zjazdy do Gładyszowa © wojtekjg

I nareszcie wiatr w plecy, szybki podjazd i zjazd do Gładyszowa. Na przełęcz jadę spokojnie, w dół dociskam, na końcu pada vmax i dość mocno zaciągam do Gorlic.
Tłuszczyk: 64,5g
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
41.80 km 0.00 km teren
01:23 h 30.22 km/h:
Maks. pr.:76.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Trochę bez celu

Wtorek, 6 września 2011 | Komentarze 0

Wiatr wciąż fatalny, mocny i zmienny, każdy TIR, i na jednym i na drugim pasie, powoduje stratę w szybkości. Ale i tak noga podaje całkiem, całkiem. Wyjątkowo jadę sztywnym podjazdem na Gródek.
Słońce jest ale czuć powoli jesienny chłodzik.
Spalanie tłuszczu niezłe: 25g.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
55.50 km 0.00 km teren
01:41 h 32.97 km/h:
Maks. pr.:58.90 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy: m

CPGR

Poniedziałek, 5 września 2011 | Komentarze 0

Początek z dobrym wiatrem więc po góreczkach w Rzepienniku Strzyżewskim średnia trochę ponad 36kmh. Chyba znów mi ktoś koła podmienił :P Potem zakręt za mostkiem, łapię koło za dziewczynkami na składakach i zaczyna się podjazd do Turzy. Skręt na Kwiatonowice i dopada mnie wiatr z boku i to dość mocny. Na dodatek jest lekko pod górkę i po fatalnych dziurach. Tatr z góry nie widać, zjeżdżam szybko też pod wiatr i próbuję docisnąć do domu.
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
63.10 km 0.00 km teren
02:17 h 27.64 km/h:
Maks. pr.:82.90 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy: m

Górecki z rana

Poniedziałek, 5 września 2011 | Komentarze 0

Od rana podjeździk w Bystrej, zjazd pod wiatr, a w trakcie mocny podmuch w bok, co przy ośmiu dychach było średnio przyjemne.
Widoczki ze zjazdu © wojtekjg

Znów hopki i zjazdy do Pławnej i na dziurze łapię gumę co zniechęca do dalszej jazdy. Po wymianie dętki podjazd serpentynką w Zborowicach, hopki do Łużnej, niestety wieje już tylko w twarz. Podjeżdżam jeszcze przez Wolę Łużańską i zjeżdżam do Bystrej skąd wracam do Gorlic.
treningowe spojrzenia w stronę Beskidu Niskiego © wojtekjg

Wymieniam baterię w pasie piersiowym pulsometru i dzięki temu wiem, że spaliłem 41,9g kurczaków z KFC.
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
35.60 km 0.00 km teren
01:07 h 31.88 km/h:
Maks. pr.:67.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Poprzerwowo

Niedziela, 4 września 2011 | Komentarze 0

Po dłuższej przerwie dość spokojnie ciepłym popołudniem. Trasa lekko pofałdowana z jednym większym fałdem :)
Gorlice-Ropa-Łosie-Gorlice
Kategoria [ 0-50km ], sam