Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 300266.03 kilometrów w tym 5058.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.77 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
139.06 km 0.50 km teren
07:01 h 19.82 km/h:
Maks. pr.:74.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy:640 m

...i powrót z pracy

Czwartek, 20 października 2011 | Komentarze 1

Wiatr masakryczny. Gdyby wczoraj tak wiało nie musiałbym pedałować przez całą drogę ;)
Ciężkie sakwy nie pomagały.
Dodatkowo wyjeżdżam sobie na wyżynki nad Mielec i Radomyśl gdzie zawiewa jeszcze bardziej. Z ciekawości mierzę siłę wiatru, anemometr pokazuje mi pod 40km/h. A wieje w twarz i z boku. I tak aż do Gorlic. Chociaż zdarzyło się kilka szybszych zjazdów, np. do Tuchowa ul. Parkową. Niestety więcej było podjazdów, stromych i dłuższych.
W Gorlicach dojeżdża do mnie Arek i Maciek, razem wracamy na osiedle.
Kościółek w Zwierniku © wojtekjg

Podjazd na Kokocz ze Zwiernika © wojtekjg

Tuchów z góry © wojtekjg

Kwiatonowice oferują jeden z ładniejszych w okolicy Gorlic widoków na południe i zachód © wojtekjg



Dane wyjazdu:
114.47 km 3.00 km teren
04:46 h 24.01 km/h:
Maks. pr.:65.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy:600 m

Do...

Środa, 19 października 2011 | Komentarze 0

Dojazd do pracy w okolice Mielca plus kręcenie się po okolicy. Przyjemne słońce, trochę wiatru. Sporo stromych, sztywnych podjazdów.
Pogórze znad Jonin © wojtekjg

jeden z radosnych podjazdóww okolicy Ryglic © wojtekjg

Spojrzenie na Pogórze © wojtekjg

Radomyśl Wielki - miasto samolotów © wojtekjg


Dane wyjazdu:
46.50 km 0.00 km teren
01:39 h 28.18 km/h:
Maks. pr.:72.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Złota jesień

Poniedziałek, 17 października 2011 | Komentarze 0

Gorlice-Bystra-Bieśnik-Stróże-Grybów-Szymbark-Gorlice
Na podjazdach wręcz gorąco (za grubo się ubrałem), na zjazdach trochę chłodniej. Na najwspanialszym zjeździe blokuje mnie samochód. W Grybowie widzę przed sobą kolarza na czarnym rowerze z białymi oponami i białym kaskiem. Myślę sobie - pewnie Tomek. I rzeczywiście. Doganiam go pod Ropską, jedziemy chwilę razem, przed szczytem jadę już sam i sam dojeżdżam do Gorlic.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
98.30 km 0.00 km teren
03:53 h 25.31 km/h:
Maks. pr.:68.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy:1410 m

Czuć zimę...

Niedziela, 16 października 2011 | Komentarze 1

... i czuć roztrenowanie. A poznać to po średniej:)
Wycieczka spokojna, podjazdów gros, zjazdów tyleż samo. Bez szaleństw, bo zawiewał nieprzyjemny wietrzyk, poza tym było dość chłodno (mogłem wziąć ochraniacze tak jak zrobił to Arek) - w słońcu może z 13-15*C, w cieniu i na przełęczach około 0-5*C. Powyżej 1000m leży już śnieg.
Trasa: Gorlice-Ropa-Wawrzka-Florynka-Kotów-Krzyżówka-Berest-Piorunka-Czyrna-Banica-Brunary-Ropa-Łosie-Bielanka-Gorlice

Szymbark © wojtekjg

Pieniny Gorlickie z Wawrzki © wojtekjg

Chełm n/Grybowem © wojtekjg

Jaworze i Rosochatka z Wawrzki © wojtekjg

Wawrzka © wojtekjg

Dolinką w stronę Kotowa © wojtekjg

Łyk na przełączce nad Kotowem © wojtekjg

Zjazd do Kotowa © wojtekjg

Na Krzyzówkę © wojtekjg

Piorunka - podjazdy wzdłuż Babiej Góry © wojtekjg

Cerkiewka w Piorunkce © wojtekjg

Pod Lackową © wojtekjg

na horyzoncie Beskid Sądecki © wojtekjg

Arek i Lackowa © wojtekjg

Jo i krowy © wojtekjg

Arek, Lackowa i krówki © wojtekjg

Pod Banicką Górą © wojtekjg

Podjazd po świeżutkim asfalcie w Brunarach © wojtekjg

Jaworzyna Krynicka już pod śniegiem © wojtekjg

Na Taniej Górze © wojtekjg

Zjazdy do Ropy © wojtekjg

Podjazd z Łosia z Kiczerą w tle © wojtekjg


Dane wyjazdu:
18.30 km 0.00 km teren
00:37 h 29.68 km/h:
Maks. pr.:49.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Czwartek, 13 października 2011 | Komentarze 0

Dookoła Gorlic rozruszać napęd. Powrót już po szybko zapadającym zmierzchu.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
55.30 km 0.00 km teren
01:55 h 28.85 km/h:
Maks. pr.:66.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Klubowa niedziela

Niedziela, 9 października 2011 | Komentarze 1

W siedmioosobowej grupie, spokojnym tempem, przez kawałek pogórza. Były ze dwie górki, był mocny wiatr, ze dwa razy wyrwałem ale po delikatnej pacyfikacji jechałem już w grupie (prawie do końca). Dziś święto - Arek wyszedł na długą zmianę pod wiatr :P
Trasa: Gorlice-Wapienne-Lipinki-Wótjowa-Libusza--Moszczenica-Gorlice

Dane wyjazdu:
26.00 km 0.00 km teren
00:47 h 33.19 km/h:
Maks. pr.:41.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Sobota, 8 października 2011 | Komentarze 0

Po płaskiemu dookoła Gorlic.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
85.80 km 0.00 km teren
02:59 h 28.76 km/h:
Maks. pr.:80.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy:850 m

Jesień powoli ogarnia B.Niski...

Sobota, 8 października 2011 | Komentarze 0

W nocy lało, ponoć w wyższych partiach gór waliło też śniegiem (o czym na bieżąco informowało Schronisko Magura Małastowska przez fejsbuka ;) ), ale z rana przebiło się słońce. Wykorzystujemy to z Arkiem i po szybkim śniadaniu pomykamy w stronę Grybowa. A do miasta jest ciężko, ciągle pod wiatr, męczę strasznie mój najmniej ulubiony podjazd pod Ropską Górę. Na zjeździe natomiast nadrabiamy dość dużo. Następnie w górę przez Kąclową i Florynkę, Śnietnicę i skręt na Czarną. Pod lasami w cieniu leży jeszcze śnieg z nocy, prujemy w górę do przełęczy i zjeżdżamy w fajnym słoneczku do Uścia. Potem niestety dziury do Smerekowca, zakręcamy na Zdynię i już z bocznym wiatrem, z powoli chmurzącym się niebem, zjeżdżamy do Gładyszowa. Potem podjazd w stronę przełęczy, sam podjazd po serpentynkach na Przełęcz Małastowską i zjazd - ostrożny, bo asfalcik miejscami mokry, a miejscami zgryziony - będzie w końcu nowy, szkoda, że zabierają się za to przed zimą, po wiosennych deszczach znów będą dziury... Powrót oczywiście szybki na zmianach z zahaczeniem Dominikowic.
Dziś dzień wysokiej kadencji, szkoda, że implementuję różne metody treningowe dopiero po sezonie, ale trzeba w końcu budować bazę na 2012 ;) Blacik włączałem tylko na zjazdach i gonieniu pod koniec.

Okolice Ropy © wojtekjg

podjazd na Ropską Górę © wojtekjg

pierwsze śniegi pod lasem w Czarnej © wojtekjg

w górę doliny w Czarnej © wojtekjg

przełączka a Czarną © wojtekjg

pedałowanie w stronę Uścia Gorlickiego © wojtekjg

przed podjazdem w Zdyni © wojtekjg

Góry Hańczowskie ze Zdyni © wojtekjg

jesienny podjazd na Przełęcz Małastowską © wojtekjg

z trudem dźwigając siedzenie z siodełka zdobywam Przełęcz Małastowską © wojtekjg


Dane wyjazdu:
26.20 km 0.00 km teren
00:58 h 27.10 km/h:
Maks. pr.:58.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Dookoła Gorlic

Czwartek, 6 października 2011 | Komentarze 0

Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
83.70 km 0.00 km teren
02:46 h 30.25 km/h:
Maks. pr.:78.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy:1040 m

Grupowa niedziela

Niedziela, 2 października 2011 | Komentarze 4

Zebrało się nas trochę, 11 chłopa. Początek do Ropy spokojny, blokujemy krajówkę, szczęśliwie kierowcy dziś jacyś cierpliwi. Na podjeździe na Brunary Seba mocno wyskakuje, gonimy go powoli, po przebiciu znów atakuje z Wojtkiem na kole. Doganiam ich po dłuższej chwili, siadają na mnie ale nie kontrują gdy przyspieszam przed ostatnim podjazdem. Nowy asfalcik w dół do Brunar (nie do samego końca ale jednak), zbyt ładny, aż strach wchodzić w zakręty, bo robi się ślisko.
Grupka na zjeździe w Brunarach © wojtekjg

Skręt na Czarną i jazda pod wiatr w górę doliny. Po połowie wychodzę na prowadzenie i odczepiamy we trójkę (m.in. z Arkiem) grupę. Niestety nikt nie daje mi zmiany i jadę dalej sam. Chwilę przed przełęczą przegania mnie Seba, siadam za nim ale za szybko rozpoczynam końcówkę odcinając się 100m przed przełęczą. Zjeżdżam za to pierwszy, na dole gonimy we dwójkę Wojtka uciekającego za samochodem, a potem po mocnych zmianach jedziemy (na końcu już we dwójkę) do Wysowej.
W Zdroju 'Święto Rydza', dzień drugi, stragany i odpusty. Jadę do sklepu i nikt nie daje mi znać, że grupka wyjeżdża. Zaczynam gonić dopiero gdy są już za Hańczową. Pod wiatr. Dodatkowo - podjeżdżam na Kiczorkę, bo nikt mi nie powiedział, że jadą prosto do Uścia... Wracam ze Skwirtnego do Uścia, zarzynam się na interwałach wzdłuż jeziora i skręcam na Łosie. Po podjeździe walę dość szybkim tempem do Gorlic - nie wystarczyło, żeby dogonić grupę, miałem do nich około 10-15 minut...
Dalej wieje, fantastycznie wieje, na południe, w cieniu chłodno, w słoneczku robi się upalnie, co dawało znać na podjazdach.