Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 298385.33 kilometrów w tym 5020.67 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.78 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

z Arkadiuszem

Dystans całkowity:42655.04 km (w terenie 354.12 km; 0.83%)
Czas w ruchu:1523:51
Średnia prędkość:27.79 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:428659 m
Maks. tętno maksymalne:194 (101 %)
Maks. tętno średnie:162 (84 %)
Suma kalorii:67238 kcal
Liczba aktywności:587
Średnio na aktywność:72.67 km i 2h 38m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
40.60 km 0.00 km teren
01:22 h 29.71 km/h:
Maks. pr.:54.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Dojazd i przyjazd z wyścigu vel rozgrzewka i rozjazd

Wtorek, 3 maja 2011 | Komentarze 0

Dojazd przez Szymbark i Ropę do Łosia. Z powrotem tą samą drogą. Rano zimno ale z wiatrem, potem lampa i tez z wiatrem (za szybko jak na rozjazd, jak kilkukrotnie zasugerował mi Arek :) )

Dane wyjazdu:
23.30 km 0.00 km teren
00:56 h 24.96 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Siłowo

Niedziela, 1 maja 2011 | Komentarze 0

Siłowy trening na podjazdach: iście pirenejskim pod Krzyż Milenijny w Ropicy Polskiej, na ul.Łokietka i hopki w Dominikowicach i Gorlicach. Arek szalał na MTBie, skubany potrafi utrzymać się w kole gdy ja pod wiatr ciągnę 45kmh :)

Dane wyjazdu:
79.80 km 0.00 km teren
02:54 h 27.52 km/h:
Maks. pr.:76.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

"Klasyk ..." ponownie plus dodatki - walka z wiatrem

Sobota, 30 kwietnia 2011 | Komentarze 0

Słoneczko świeci, drzewa się zielenią lub bielą pączkami, niby jest super, ale... wiatr nie daje szans. Fatalnie zaczynam, siedzę prawie cały czas Arkowi na kole. Podjeżdżamy na samą górę w Bielance, zjazd do Leszczyn, podjazd w Kunkowej. Na zjeździe do Uścia nie mogę docisnąć do 80kmh, Arek oczywiście wyłazi mi z koła :). Podjeżdżamy sobie jeszcze do Wysowej- pod wiatr - i wracamy do Uścia - też, o dziwo, pod wiatr. I tak już wieje do Szymbarku gdzie skręcamy na Bystrą, podjeżdżamy na górę i zaliczamy powolny zjazd w stronę Golgoty.
Nie za dobrze.

Dane wyjazdu:
34.00 km 0.00 km teren
01:16 h 26.84 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

króciutko na nowych kołach

Piątek, 29 kwietnia 2011 | Komentarze 2

Spokojny teścik nowego roweru. Arek jak zwykle na kole :)
Trasa: Gorlice-Łokietek-Sękowa-Męcina i z powrotem.

Dane wyjazdu:
200.80 km 0.00 km teren
07:38 h 26.31 km/h:
Maks. pr.:64.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

No cholera - znów wiatr...

Wtorek, 26 kwietnia 2011 | Komentarze 5

Mamy z Arkiem jakiegoś pecha - gdy tylko planujemy dłuższą trasę wieje masakronicznie w twarz cały dzień... Tak też wyglądała dzisiejsza pętla - rano mgły z rzek w dolinach i lekki wiaterek z boku/przodu, potem mocne wiatry na podjazdach i zjazdach na Słowacji i po powrocie do Polski. Tylko około 40km udało się pognać z wiatrem.
Wyjeżdżamy zaraz po wschodzie słońca (około 5.30) z Gorlic w kierunku Grybowa. Już pierwsza poważniejsza przełączka (Ropska Góra) nas niszczy. Na szczęście po zmęczeniu podjazdu na Ptaszkową, do Sącza idzie już z górki i w Miasto wjeżdżamy około 7mej. Nowy Sącz to jak zwykle komunikacyjna masakra - staramy się omijać centrum, na co wpadły też duże ciężarówy (w końcu dzień po świętach, ruch wznowiony), co przypłacamy obiciem tyłków na wszystkich dziurach po drodze. W końcu wyjeżdżamy w stronę Piwnicznej. Łooo Matko! Chcę podciągnąć na zjeździe - wychodzi mi tylko 25kmh. Wiatr w Dolinie Popradu daje nam w siedzenia dość poważnie (właściwie głównie mi, bo dziś moja kolej na prowadzenie). Dowlekamy się za centrum miejscowości i szybka decyzja - jedziemy na Mníšek n/Popradom. (Niestety z całej planowanej trasy nici, nie w tych warunkach i nie przy takiej formie). Emocjonujący przejazd przez bruki za mostem daje poczucie udziału w wiosennym klasyku :), szybki podjazd pod granicę
granica nad Mniskem n/Popradom © wojtekjg

i po zjeździe całe 10 km prawie nieustannego podjazdu dochodzącego stromością do 12-13%. Lubię wspinaczkę na sedlo Vabec, jadę tędy już któryś raz, dla Arka to pierwsze zetknięcie się z wjazdem na ta przełęcz.
podjazd na Vabec © wojtekjg

Na przełęczy widoki są (Tatry, Levocske vrchy, Pieniny, Magura Spisska) czyli fajnie.
Sedlo Vabec © wojtekjg

nawet jakieś widoki są © wojtekjg

Zjazd do Starej L'ubovňy, podjeżdżamy sobie jeszcze na popas pod hrad
zdobywamy zamok © wojtekjg

i walimy dalej. Do Plaveča mamy dwie małe przełączki, niestety w terenie wylesionym - już dawno tak nie męczyłem tak połogo-wzniosłych odcinków. Wszystko dzięki wietrzykowi. Za L'ubotinem udaje się złapać trochę oddechu w dobrej bryzie, przemykamy przez Most Wyszehradzki i walimy na Muszynę.
Granica na Moście Wyszehradzkim © wojtekjg

Na ryneczku, wśród kwiatków, siadamy około 12.30.
kwiatuski © wojtekjg

Dalej skręt na Tylicz w Powroźniku i zaczyna się mała męka przez wiatr szalejący w dolinie. Dociskamy dopiero w Mochnaczkach gdzie wiaterek trochę ustaje, wypadamy na Krzyżówce i już składamy się w zjazdach serpentynami do Berestu. Za Polanami niespodzianka - wieje w nasza stronę, wskazówka rzadko schodzi poniżej 40kmh. No i wreszcie Grybów, podjazd na Ropską Górę i aż do Gorlic próba podciągnięcia marnej średniej wbrew wmordewindowi.
Czas brutto spędzony w trasie - ok 11h.
Pogoda nie najgorsza: rano chłodno (8*C), potem lampa (32*C), oczywiście wiatr, zachmurzenie zmienne- rano straszyło deszczem, potem wypogodzenie.


Dane wyjazdu:
70.80 km 0.00 km teren
02:27 h 28.90 km/h:
Maks. pr.:71.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Pętla nad Klimkówką

Poniedziałek, 25 kwietnia 2011 | Komentarze 0

Kolejny raz z Grupettem Gorlice. Trasa Gorlice-Bielanka-Łosie-Klimkówka-Uście-Skwirtne-Hańczowa-Uście-Łosie-Bielanka(podjazd nad górę nad wieś)-Gorlice. Arek pasożyt siedział w kole prawie całą trasę, czasami tylko migał mi wyprzedzając z jakimś uciekającym :)

Dane wyjazdu:
71.00 km 0.00 km teren
02:28 h 28.78 km/h:
Maks. pr.:69.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Wielkosobotnia wycieczka trasą Klasyku Beskidzkiego

Sobota, 23 kwietnia 2011 | Komentarze 0

Przejeżdżamy z Arkiem i kolegami i sympatykami klubu Grupetto Gorlice część trasy Klasyku Beskidzkiego (to już 3go Maja!!). Trasa uległa zmianie - z poważnych podjazdów zostały dwa, góra trzy, nie ma wspinaczek na Wawrzkę i do Czarnej. Wszystko przez nawierzchnię - masa dziur, grysu i kamieni. Jedzie się fajnie, korzystam dużo z koła, rzadko wychodzę na prowadzenie.
Generalnie - koła 26" rządzą!! :))))
start w Łosiu
w Łosiu © wojtekjg

Pieniny Gorlickie ze Skwirtnego
rzut oka na Pieniny Gorlickie © wojtekjg

podjazd na przełęcz między Kiczorką i Skałką
podjazd na przełęcz © wojtekjg

Przełączka
na przełęczy © wojtekjg

zjazdy
zjazdy w stronę Hańczowej © wojtekjg

zjazd z widoczkiem w stronę Gór Hańczowskich © wojtekjg

Końcówka ostatniego podjazdu do Bielanki-w pełnym słoneczku:)))
ostatnie metry podjazdu © wojtekjg

dołącza grupa © wojtekjg


Dane wyjazdu:
76.70 km 0.00 km teren
02:28 h 31.09 km/h:
Maks. pr.:69.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Pogórzańskie wiatry

Czwartek, 21 kwietnia 2011 | Komentarze 0

Piękne słońce zachęca do czegoś dłuższego. Liczymy z Arkiem, że nie będzie wiało. Niestety - przeliczamy się. Hopki do Ciężkowic w wiaterku w twarz, płaska do Gromnika także, nadganiamy trochę na krętych drogach przez pierwsze Rzepienniki ale potem łapie nas kryzys. Ostatnie górki przed Bieczem wchodzą dopiero gładko. Do Gorlic szybkie zmiany pod lekki wiatr.

fotka z widokiem © arekjg



Dane wyjazdu:
61.10 km 0.00 km teren
02:15 h 27.16 km/h:
Maks. pr.:66.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Magura/Uście/Kunkowa/Bielanka

Wtorek, 19 kwietnia 2011 | Komentarze 0

Arek miał dziś gorszy dzień więc tym razem ja ciągnę. Pod podjazd na Przełęcz średnia całkiem poprawna, podjazd spokojny, bez szaleństw, niestety po zjazdach odzywa się wiatr i od Smerekowca ciągnięcie w mocnej bryzie w zęby. Spokojne podjazdy i próba przeciwdziałania wiatrom na zjazdach do Kunkowej i do Bielanki. Na koniec Arek wychodzi na jedną mocną, dłuższą zmianę i podciągamy średnią. Ładne słoneczko prawie przez cały czas.

Dane wyjazdu:
60.00 km 0.00 km teren
02:11 h 27.48 km/h:
Maks. pr.:67.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Klimkówka/Magura

Poniedziałek, 18 kwietnia 2011 | Komentarze 0

Dokręcamy z Arkiem pomimo złego wiatru niezłą średnią powyżej 31km/h do pierwszego podjazdu pod Klimkówkę. Walka z podjazdem, szybko wzdłuż jeziora, potem popas w Uściu i strome podjazdy pod Nowicę. Zjazd do Przełęczy Małastowskiej po masakrycznym asfalcie/żwirze, potem ostrożnie z przełęczy (też żwiry) i próbujemy podciągnąć średnią do Gorlic mimo przeciwnego wiatru. Fajnie słonecznie przed Magurą, za masywem pochmurno i chłodnawo, w Gorlicach znów słońce. Nawet dobra średnia zważając na nasze zakwasy.