Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Luty9 - 4
- 2026, Styczeń21 - 1
- 2025, Grudzień13 - 1
- 2025, Listopad18 - 1
- 2025, Październik19 - 1
- 2025, Wrzesień26 - 3
- 2025, Sierpień35 - 2
- 2025, Lipiec29 - 4
- 2025, Czerwiec44 - 1
- 2025, Maj36 - 2
- 2025, Kwiecień39 - 2
- 2025, Marzec30 - 1
- 2025, Luty23 - 11
- 2025, Styczeń27 - 10
- 2024, Grudzień23 - 4
- 2024, Listopad19 - 2
- 2024, Październik21 - 0
- 2024, Wrzesień26 - 5
- 2024, Sierpień25 - 13
- 2024, Lipiec32 - 9
- 2024, Czerwiec35 - 13
- 2024, Maj39 - 25
- 2024, Kwiecień31 - 12
- 2024, Marzec28 - 4
- 2024, Luty20 - 9
- 2024, Styczeń16 - 17
- 2023, Grudzień19 - 3
- 2023, Listopad21 - 2
- 2023, Październik32 - 1
- 2023, Wrzesień36 - 8
- 2023, Sierpień39 - 2
- 2023, Lipiec43 - 19
- 2023, Czerwiec38 - 8
- 2023, Maj33 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 4
- 2023, Marzec29 - 11
- 2023, Luty21 - 8
- 2023, Styczeń22 - 9
- 2022, Grudzień22 - 5
- 2022, Listopad28 - 3
- 2022, Październik35 - 2
- 2022, Wrzesień32 - 3
- 2022, Sierpień42 - 1
- 2022, Lipiec40 - 9
- 2022, Czerwiec33 - 0
- 2022, Maj47 - 7
- 2022, Kwiecień25 - 1
- 2022, Marzec27 - 0
- 2022, Luty29 - 7
- 2022, Styczeń28 - 5
- 2021, Grudzień23 - 0
- 2021, Listopad19 - 0
- 2021, Październik32 - 0
- 2021, Wrzesień30 - 4
- 2021, Sierpień28 - 0
- 2021, Lipiec42 - 1
- 2021, Czerwiec39 - 5
- 2021, Maj35 - 0
- 2021, Kwiecień24 - 1
- 2021, Marzec29 - 0
- 2021, Luty15 - 0
- 2021, Styczeń26 - 0
- 2020, Grudzień22 - 3
- 2020, Listopad27 - 5
- 2020, Październik33 - 0
- 2020, Wrzesień30 - 2
- 2020, Sierpień38 - 9
- 2020, Lipiec34 - 0
- 2020, Czerwiec43 - 11
- 2020, Maj40 - 1
- 2020, Kwiecień21 - 2
- 2020, Marzec25 - 6
- 2020, Luty17 - 5
- 2020, Styczeń20 - 8
- 2019, Grudzień14 - 3
- 2019, Listopad10 - 5
- 2019, Październik16 - 3
- 2019, Wrzesień19 - 8
- 2019, Sierpień27 - 13
- 2019, Lipiec31 - 10
- 2019, Czerwiec35 - 12
- 2019, Maj21 - 6
- 2019, Kwiecień28 - 0
- 2019, Marzec25 - 10
- 2019, Luty15 - 2
- 2019, Styczeń8 - 4
- 2018, Grudzień11 - 2
- 2018, Listopad20 - 2
- 2018, Październik24 - 9
- 2018, Wrzesień29 - 8
- 2018, Sierpień31 - 19
- 2018, Lipiec20 - 9
- 2018, Czerwiec21 - 20
- 2018, Maj39 - 11
- 2018, Kwiecień27 - 22
- 2018, Marzec24 - 9
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń10 - 0
- 2017, Grudzień17 - 0
- 2017, Listopad13 - 3
- 2017, Październik17 - 8
- 2017, Wrzesień16 - 3
- 2017, Sierpień24 - 4
- 2017, Lipiec30 - 8
- 2017, Czerwiec33 - 18
- 2017, Maj31 - 3
- 2017, Kwiecień24 - 4
- 2017, Marzec28 - 0
- 2017, Luty12 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień12 - 1
- 2016, Listopad19 - 8
- 2016, Październik10 - 0
- 2016, Wrzesień22 - 0
- 2016, Sierpień23 - 2
- 2016, Lipiec25 - 10
- 2016, Czerwiec26 - 33
- 2016, Maj30 - 5
- 2016, Kwiecień18 - 12
- 2016, Marzec30 - 20
- 2016, Luty16 - 1
- 2016, Styczeń6 - 0
- 2015, Grudzień29 - 12
- 2015, Listopad8 - 0
- 2015, Październik19 - 10
- 2015, Wrzesień28 - 2
- 2015, Sierpień22 - 8
- 2015, Lipiec24 - 17
- 2015, Czerwiec31 - 18
- 2015, Maj31 - 2
- 2015, Kwiecień26 - 33
- 2015, Marzec17 - 7
- 2015, Luty12 - 16
- 2015, Styczeń3 - 7
- 2014, Grudzień7 - 0
- 2014, Listopad11 - 7
- 2014, Październik15 - 11
- 2014, Wrzesień20 - 1
- 2014, Sierpień17 - 6
- 2014, Lipiec19 - 38
- 2014, Czerwiec25 - 19
- 2014, Maj21 - 18
- 2014, Kwiecień25 - 23
- 2014, Marzec25 - 39
- 2014, Luty14 - 38
- 2014, Styczeń5 - 7
- 2013, Grudzień12 - 2
- 2013, Listopad12 - 10
- 2013, Październik18 - 22
- 2013, Wrzesień18 - 24
- 2013, Sierpień25 - 84
- 2013, Lipiec29 - 75
- 2013, Czerwiec27 - 82
- 2013, Maj30 - 42
- 2013, Kwiecień24 - 64
- 2013, Marzec7 - 24
- 2013, Luty2 - 7
- 2013, Styczeń1 - 6
- 2012, Grudzień6 - 30
- 2012, Listopad6 - 35
- 2012, Październik7 - 29
- 2012, Wrzesień23 - 72
- 2012, Sierpień25 - 80
- 2012, Lipiec31 - 95
- 2012, Czerwiec24 - 78
- 2012, Maj29 - 149
- 2012, Kwiecień29 - 51
- 2012, Marzec31 - 173
- 2012, Luty4 - 35
- 2012, Styczeń10 - 45
- 2011, Grudzień18 - 28
- 2011, Listopad19 - 28
- 2011, Październik24 - 25
- 2011, Wrzesień28 - 10
- 2011, Sierpień25 - 34
- 2011, Lipiec23 - 42
- 2011, Czerwiec20 - 37
- 2011, Maj31 - 46
- 2011, Kwiecień21 - 10
- 2011, Marzec6 - 7
Wpisy archiwalne w kategorii
z Arkadiuszem
| Dystans całkowity: | 42379.84 km (w terenie 354.12 km; 0.84%) |
| Czas w ruchu: | 1512:44 |
| Średnia prędkość: | 27.81 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 91.33 km/h |
| Suma podjazdów: | 426171 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 194 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 162 (84 %) |
| Suma kalorii: | 67238 kcal |
| Liczba aktywności: | 582 |
| Średnio na aktywność: | 72.82 km i 2h 38m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
188.90 km
0.00 km teren
06:34 h
28.77 km/h:
Maks. pr.:68.60 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy: m
Rower:
Interwałowa niedziela
Niedziela, 11 września 2011 | Komentarze 1
Z rana odprowadzam Arka do Jasła na ostatnią edycję Cyklokarpat. Wieje fajnie, lekko hopkowaną trasę ponad 30km przejeżdżamy w niecałą godzinkę. Z bikestatowiczów udaje się przyuważyć tylko Furmana.Dalej kieruję się na Nowy Żmigród - ciągle góra-dół, zjazd 9% i zaraz podjazd 9-10%, wszystko sztywne i na dodatek pod wiatr. Mocny wiatr, z podmuchami powyżej 30kmh. W stronę Dukli robi się trochę lepiej, wieje mocno z boku. Po skręcie na Chyrową znów wiatr w twarz, co więcej robi się gorąco. Ale - im wyżej w dolinie tym lepiej się jedzie. Asfalt jest nowy więc i zjazd do Tylawy jest przyjemny. Jeszcze Stasiany, dwie hopki i skręt na Królik Polski. Kładą nowy dywanik także na podjeździe przez Szklary, jedzie się fajnie. No i zjazdy - serpentynki z Przełęczy Szklarskiej i ciągle w dół z wiatrem aż do Rymanowa. Tankowanie bidonu w Rymanowie i długie proste z bocznym wiaterkiem, ale przyciskam i do Miejsca Piastowego idzie szybko. Olewam przejazd przez Krosno i skręcam znów pod wiatr. Z jednym małym odboczkiem dojeżdżam do Dukli, kieruję się na Żmigród, o dziwo hopki przez Łysą idą nieźle, mocno dociskam wyrabiając tempo przelotowe pod 35kmh. I w końcu interwały do Jasła - z wiatrem. Tu już na maxa choć ciągle pod kreskę.
Podjeżdżam do Arka zapytać jak poszło, a poszło całkiem nieźle. Zaczepiam jeszcze kolegów z Grupetta, humory są różne, pogaduję jeszcze z Natalką i zmywam się około 14tej. Do Gorlic niby pod wiatr ale i tak jedzie się dobrze. Nie ma co narzekać.

w górę doliny pod (C)hyrową© wojtekjg

Widok w dolinkę znad Mszany© wojtekjg

Z Przełęczy Szklarskiej© wojtekjg

zjazdy z Przełęczy Szklarskiej© wojtekjg

hopki z Miejsca Piastowego© wojtekjg

po wyścigu w Jaśle© wojtekjg
Kategoria [100-200km], sam, z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
41.70 km
0.00 km teren
01:19 h
31.67 km/h:
Maks. pr.:70.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:Błękitna Bestyjka
CPGR (Cykliczna Przedobiednia Godzina Rowerowa)
Sobota, 10 września 2011 | Komentarze 0
Ledwo wchodzę do domu, a Arek zapytowywuje mnie, czy nie pojechałbym z nim i Maćkiem na jakiś niewielki rozruch. Spoczko, rzekłem, po czem dolałem Pepsi do bidonu i ruszyliśmy.Pomykamy pod wiatr pod Magurę, tempo jest dobre, kilka razy skaczę co spotyka się oczywiście z dezaprobatą chłopów (Arek na jutro CycloCarpathy, Maciek oszczędza się przed 'nauką do egzaminu' :P ). Podjeżdżamy pod podjazd i popełniam błąd taktyczny, bo atakuję w połowie pierwszej prostej czym szybko się wypykuję. Skutek - 9:35 na przełęcz, niby pod wiatr ale mogło być lepiej. Zbierają się cięższe chmury, już wcześniej zaczynało kropić więc zjeżdżamy grupką tak jak przybyliśmy. Na końcu rozprowadzamy jak się da ale nie padło więcej niż trochę ponad 70kmh. Już więcej dobiłem z rana samotnie. Dociskamy od Małastowa, niepotrzebnie robię sprint na prostej w Ropicy G., bo czekając średnia spada. Skręcamy jeszcze na Dominikowice i przez Sokół wracamy spokojnie do domu.
Dzięki za jazdę.
Kategoria [ 0-50km ], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
30.40 km
0.00 km teren
01:00 h
30.40 km/h:
Maks. pr.:80.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:Błękitna Bestyjka
CPGR
Środa, 7 września 2011 | Komentarze 0
Popołudniu mocno z Arkiem. Trochę za mocno ale chodziło o to żeby się trochę przepalić. Po zmianach pod wiaterek podjeżdżamy na górkę w Bieśniku, urywam się na początku stromizny. Trochę oszukuję, bo na chwilę łapię na mocno stromym odcinku koło za skuterem. Na zjeździe rozprowadzam ale bez sensacji.Podjeżdżamy od razu stromizną i zjeżdżamy po dziurawym asfalcie na zmianach. Zaczyna lekko kropić, wyskakujemy na główną i walimy 45-50 do Gorlic. Jedzie się ciężko, powietrze jest gęste, na dodatek lekko zawiewa z boku. Pod koniec robimy sobie kilka sprintów na płaskich odcinkach w Gorlicach.
Spalam tylko 6,1g tłuszczyku.

Zjazd w Bieśniku© wojtekjg
Kategoria [ 0-50km ], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
64.70 km
0.00 km teren
02:05 h
31.06 km/h:
Maks. pr.:81.40 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m
Rower:Błękitna Bestyjka
Poobiednio po góreczkach
Niedziela, 28 sierpnia 2011 | Komentarze 2
Chwilę po obiedzie przemykamy z Arkiem przez Bystrą, Szalową, Grybów, Ptaszkową, Ropską Górę i Szymbark z powrotem do Gorlic. Duża część pod lekki lub mocniejszy wiatr, sporo samochodów, ludzie wracają z ostatniego weekendu wakacji. Kilka fajniejszych zjazdów (Bystra, Ptaszkowa do Grybowa, Ropska Góra). Nareszcie udało się zrobić sensownie zmiany na płaskich odcinkach. Kategoria [ 50-100km ], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
63.60 km
0.00 km teren
02:05 h
30.53 km/h:
Maks. pr.:72.20 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy: m
Rower:Błękitna Bestyjka
CPPGR (Cykliczna Podwójna Poobiednia Godzina Rowerowa)
Piątek, 26 sierpnia 2011 | Komentarze 3
Ileż można jechać pod wiatr? No ileż?? I na pewno nie było tylko 20km/h, bo jako stary wiatrakowiec oceniam niektóre powiewy na 35-38km/h. Na dodatek mój gregario odpadł gdzieś na pierwszej hopce w Szymbarku i czekając ostatecznie prowadziłem całość.Mocne podmuchy na zjazdach i płaskich aż do Gładyszowa, od podjazdu na Przełęcz wiatr lepszy, niby w plecy, trochę w bok, ale jedzie się dobrze. Arek dociska z mojego koła na zjeździe, depczemy do Gorlic podciągając zniszczoną przez wiatr średnią.
Oczywiście niechęć zwierzaków do mnie kwitnie - osa upierdziela mnie w drugie udo. Wyrywam najpierw ją, potem żądło, wszystko w pędzie. Niefajnie.
Trasa znana i lubiana: Gorlice-Szymbark-Ropa-Klimkówka-Uście-Gładyszów-Przełęcz Małastowska-Sękowa-Gorlice.

Na wirażach Magury Małastowskiej© wojtekjg
ps. wytapiam 31,7g tłuszczu.
Kategoria [ 50-100km ], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
54.50 km
0.00 km teren
02:02 h
26.80 km/h:
Maks. pr.:63.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:Błękitna Bestyjka
Ciężkowicko (p...ny sierściuch)
Środa, 24 sierpnia 2011 | Komentarze 1
Do Skamieniałego Miasta przez Staszkówkę bardzo fajnym tempem. Z powrotem już po ciemku przez Siedliska, Łużną, Stróżówkę. W Łużnej, na prostej pod koła wpada mi kot, nie udaje się go ominąć i szlifuję po asfalcie. Rower cały, ja w miarę cały, kot niestety też cały, uciekł w rów (najechałem na niego), ucierpiał kask, bo przyładowałem głową lekko w asfalt. Arek zatrzymał się na szczęście za mną (było około 35-40kmh na zegarze), tak samo osobówka za nim, mili ludzie zapytali czy wszystko ok. Było ok, więc pozbierałem się i już wolniej podążyliśmy do domu.Niesamowicie parno, burze błyskają na horyzoncie ale nic nie słychać, w dolinach lekko wstawały mgły.
Kategoria [ 50-100km ], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
71.90 km
0.00 km teren
02:36 h
27.65 km/h:
Maks. pr.:71.90 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy: m
Rower:Błękitna Bestyjka
Wiatr coś nie ten...
Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 | Komentarze 2
Do Przełęczy Małastowskiej pod mocniejszy wiatr, wyjazd spokojny (11:31), męczony, zaczyna wiać mniej więcej dobrze w Zdynii na przelotówce do Smerekowca. W Uściu Arek wraca na Wysową dokręcić do setki na spokojnie, ja wracam przez Łosie do domu. Kategoria [ 50-100km ], sam, z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
98.65 km
0.00 km teren
04:18 h
22.94 km/h:
Maks. pr.:58.10 km/h
Temperatura:
Podjazdy:575 m
Prawie jak Alpy V - w stronę domu przez beskidzkie wzniesienia
Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 | Komentarze 10
W nocy było pogodnie, nad ranem zaczyna padać. Przeczekujemy i wyjeżdżamy dopiero około 10.30. Jedzie się dobrze, zjazdy aż do Zabrzeża, a potem jazda pod wiatr do Sącza. Ale i tak ciągniemy mocno, po 40km mamy średnią jak bez sakw - 27km/h. W mieście spada, kręcimy się chwilę, jemy niezdrowy obiad i wyjeżdżamy w stronę Kamionki. Skręcamy na Boguszę, męczymy podjazd na przełęcz między Jaworzem i Górą Wojenną i nareszcie zjazdy - duża część asfaltu jest nowiutka, szkoda, że wiatr jest przeciwny.
podjazdy w Boguszy© wojtekjg

przełęcz pod Jaworzem© wojtekjg
Na koniec oczywiście podjazd w Wawrzce - około 18% na końcu nie daje się tak bardzo we znaki. Zjeżdża się dobrze, noga nieźle ciągnie, zwalniamy tylko na chwilę w Szymbarku.

ostatni podjazd na trasie zaliczony - Wawrzka© wojtekjg
Do domu dojeżdżamy około 17tej, 10 minut przed mega-burzą, którą widzieliśmy już przed Grybowem.
>>>GALERIA<<<
Dnie nie były stracone - zaliczyliśmy kilka mocnych podjazdów, zarówno słowackich jak i polskich, robiąc to z przeciążonymi sakwami (wypieprzam namiot przy następnym wyjeździe krótszym niż tydzień), pokonaliśmy ponad 600km w poziomie, mapa pokazała ponad 8300m w pionie (bikemap ze swoimi błędami, więc z czystym sercem można przyznać, że było około ponad 9000m w pionie), można to potraktować jako taki sobie trening.
Kategoria [ 50-100km ], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
87.38 km
0.00 km teren
04:15 h
20.56 km/h:
Maks. pr.:63.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy:860 m
Prawie jak Alpy IV - spokojnie i restowo przez hopki
Niedziela, 14 sierpnia 2011 | Komentarze 0

biwak pod Babią© wojtekjg
Słońce późno muska pole biwakowe, wstajemy dopiero po 9. Suszenie ciuchów, śniadanie w słońcu. Od rana sporo bajkerów i nie-bajkerów podąża w stronę Krowiarek, sporo zatrzymuje się przy mapie koło pola zobaczyć gdzie właściwie jedzie.

mała zmiana w logo koszulki wyprawowej© wojtekjg
Zbieramy się poooowwwooooli, wyjazd dopiero w południe - dzień z założenia ma być wypoczynkowy.

fotka obyczajowa pod Babią Górą© wojtekjg
W Zawoi skręcamy na Przełęcz Przysłop, fajne serpentyny zmniejszają skutecznie prędkość średnią (z rana, po 10km, wynosiła ponad 35km/h :))). Podjeżdżamy jeszcze do sanktuarium i wracamy tą samą drogą, po czem zjeżdżamy dalej, z przeciwnym wiatrem, do Białki. Dalej jazda na Jordanów, z dwoma mocniejszymi podjazdami, potem Naprawa i Rabka i w końcu po góreczkach Mszana Dolna.

w stronę Gorców© wojtekjg
Po szybkich zakupach i użądleniu przez osę (w udo, miałem spuchnięte przez kolejne 2 dni) kierujemy się na Lubomierz. Na Przełęcz Przysłup wyjeżdżamy powoli, błotnik dalej ociera mi oponę, co mnie blokuje.

Dolina Kamienicy z Przysłupu© wojtekjg
Potem szybki zjazd, po około 3 kilometrach skręcamy na Wiatrówki - pole biwakowe, na którym spaliśmy podczas zeszłorocznego Tour de Pologne. Tym razem wybieramy część po prawej (orograficznie) stronie doliny.

przyjemności biwakowania© wojtekjg
Wieczorne ognicho, gotowanie i po wyniesieniu się niedzielnych grillowców przenosimy się pod wiatę. Zgubiłem gdzieś czołówkę więc kręcę się kilkanaście minut po ciemku, gotuję herbatę i idę spać na ławce.
Kategoria [ 50-100km ], z Arkadiuszem
Dane wyjazdu:
173.68 km
0.00 km teren
08:57 h
19.41 km/h:
Maks. pr.:65.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy:2164 m
Rower:
Prawie jak Alpy III - 3x>1000m npm trasą Tatry Tour
Sobota, 13 sierpnia 2011 | Komentarze 0

poranek na biwaku© wojtekjg
Przyjemny poranek ze słońcem, herbatka, kanapki i około 8 wyjazd. Dalej dolina Hronu, porządniejsze śniadanie jemy za Benusem. Skręcamy w dolinę w Zadnych Halnych, miało być połogo, a tu wyjeżdżamy na przełęcz 733m npm. Zjazdy są fajne, nieszczęśliwie ciągle pod wiatr, ale szybkość jest poprawna.
Na dole skręt na Jarabę, mijamy wieś i zaczyna się porządny podjazd na Certovicę (1238m).

serpentyniasty pdjazd na Certovicę© wojtekjg

Ipodjazd na Certovicę © wojtekjg

Zjazdy pod szlakiem na Dumbier © wojtekjg

Robi się trochę mokro © wojtekjg
Na górze zatrzymujemy się tylko na chwilę, potem szybkie zjazdy, ponad 60kmh po mokrym asfalcie (burzę, która tędy przeszła, słyszeliśmy już z podjazdu). Zjazd jest dość długi, przyjemny, zatrzymujemy się dopiero w Kralovej Lehotie gdzie skręcamy na Liptovski Mikulasz. Do Liptovskiego, w lekkim deszczu, z chmurami wiszącymi nad Vel'kim Choczem, docieramy dość późno - wszystko przez kilka przystanków na naprawę mojego ocierającego oponę błotnika - około 15tej. Przez miasto można przejechać fajną bike lane - nie utrudnia to ruchu pieszych (albo piesi nie włażą na ścieżkę), a i samochody trzymają się z daleka. Kierujemy się na Tatralandię, gdzie przeczekujemy ulewę. Następnie pomykamy w stronę Liptovskich Matiasovcov i za wioseczką z pięknym kościółkiem z czerwoną kopułą (przypomniało mi to wakacje 2009r gdy szlajaliśmy się po termalnych kupaliskach Słowacji robiąc zdjęcia...yyy...uzupełniając przewodnik po kąpieliskach, wtedy przejeżdżaliśmy też przez Lipt.Matiasovce) zaczyna się podjazd na przełęcz 1110m. Także z Tatry Tour. Kręty, dość zawiły, dwa razy podpuszczający, że niby już koniec, o długości około 8km. Jedzie się fajnie, wiatru nie ma za wiele, ale nad Tatrami Niżnymi zbiera się już niestety burza.
Na górze ubieramy się i pociągamy zjazdy w stronę Zubereca, wraz z ostrym, ponad 12% przyspieszeniem do 60kmh.

zjazdy na Zuberec© wojtekjg
Za Zuberecem zaczyna padać i mocno wiać w twarz. Ale naginamy. Arek jedzie w kole co mu nie bardzo popłaca tym razem - przy prędkości ciągle powyżej 35km/h wszystko spod kół leci mu prosto w twarz - Jarna klasika od początku:).
W Podbielu przerwa na ubranie się, przekąskę i już tylko w mżawce lecimy na Tvrdosin. Po zakupach w Tesco robi się nawet ciepło, przestało już padać. Uderzamy na Trstenę, a stamtąd, patrząc na Babią, na Chyżne i Jabłonkę.

Babia Góra i Polica© wojtekjg

przeciwdeszczwo w stronę Chyżnego© wojtekjg

Od Chyżnegona Jabłonkę © wojtekjg
W Zubrzycy zakładamy lampki, jest godzina 20, pod Babią jesteśmy już podczas szarówki. Na Krowiarki wyjeżdżamy przed 21szą, fotka na górze i szybkie zjazdy po super asfalcie do pola biwakowego przed Zawoją.

Przełęcz Krowiarki© wojtekjg
Jedzenie, pluskanie się w strumyku, jedzenie i picie i dość szybko zasypiamy, jeszcze przed północą.
Kategoria [100-200km], z Arkadiuszem














