Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 303301.73 kilometrów w tym 5147.77 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.78 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

[200-300km]

Dystans całkowity:21733.00 km (w terenie 311.90 km; 1.44%)
Czas w ruchu:853:13
Średnia prędkość:25.47 km/h
Maksymalna prędkość:82.70 km/h
Suma podjazdów:200807 m
Liczba aktywności:92
Średnio na aktywność:236.23 km i 9h 16m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
252.90 km 2.00 km teren
10:50 h 23.34 km/h:
Maks. pr.:63.10 km/h
Temperatura:9.5
Podjazdy:2898 m

Paź-4

Czwartek, 5 października 2017 | Komentarze 3

Gorlice-Magura-Zborov-Bardejov-Marhaň-Giraltovce-Hanušovce nad Topľou-Sol'-Zamutov-Dubník(877m)-Temny les(666m)-Zlata Baňa-Prešov-Demjata-Hertnik-Bardejov-Magura-Gorlice

Prognozy mnie zawiodły. Im dalej na południe tym bardziej bez zmian. Może oprócz temperatury, która lekko wzrastała.
Od rana pod wiatr, albo w deszczyku pod wiatr, albo w deszczu pod wiatr. Gdy widzę chmurę idącą z południa na Vranov - skręcam na wypatrzony kiedyś przesmyk pod Dubnikiem. Kiepskie, mokre asfalty, często w okolicy 10%, zjazd pod Opalove banie, podjazd pod przekaźnik na Dubniku (ponoć najwyższa tego typu konstrukcja na Słowacji, ponad 300m), a po drodze jakiś rosołek na fajnym poletku piknikowym z wiatą i strumykiem. Gdy wjeżdżam na główniejszą drogę wychodzi słoneczko, a wiatr pcha do Preszowa. Niestety to front orkanu więc decyduję się nie biwakować tylko uderzać na Gorlice. Zachód słońca w Kapuszanach, potem mały dołek i stacja benzynowa z kanapkami. Za Raslavicami objazdy (bo Słowacja się remontuje), trzeba pojeździć po górkach na bocznych drogach. Z zapadnięciem zmroku robi się deszczowo, ale jest nawet ciepło (mimo niecałych 10*C). Porządnie lać zaczyna w Polsce, zaczyna też wiać, szczęśliwie prawie ciągle w plecy. Do Gorlic wjeżdżam ok 22 godz.
Gdyby nie 15kg sakwy na bagażniku wycieczka byłaby lajtowa. A tak - była zwyczajna ;)
CLIMB: max 17%
Zakręt magurski robi się jesienny
Zakręt magurski robi się jesienny © wojtekjg
Hopka beherovska
Hopka beherovska © wojtekjg
Z Chmel'ovej do Bardejova, pod górami
Z Chmel'ovej do Bardejova, pod górami © wojtekjg
Hopa w stronę Hanusovcov
Hopa w stronę Hanusovcov © wojtekjg
Zjazdy jak rok temu, zdjęcia w tych samych miejscach, tylko rowery inne ;)
Zjazdy jak rok temu, zdjęcia w tych samych miejscach, tylko rowery inne ;) © wojtekjg

jak w listopadzie zeszłego roku...

Slanecke vrchy w oddali
Slanske vrchy w oddali © wojtekjg
Wielka deszczowa superkomórka idąca od Węgier
Wielka deszczowa superkomórka idąca od Węgier © wojtekjg
Droga w góry
Droga w góry © wojtekjg
Podjazd boczną drogą z kiepskim asfaltem w stronę opalowych bani
Podjazd boczną drogą z kiepskim asfaltem w stronę opalowych bani © wojtekjg
Pomnik na przełączce nad sztolniami
Pomnik na przełączce nad sztolniami © wojtekjg
Początek podjazdu pod wieżę na Dubniku
Początek podjazdu pod wieżę na Dubniku © wojtekjg
Asfalt edukuje i dopinguje
Asfalt edukuje i dopinguje © wojtekjg
Łąki pod Dubnikiem i Makovca w tle
Łąki pod Dubnikiem i Makovca w tle © wojtekjg
Jesienny zjazd
Jesienny zjazd © wojtekjg
Źródło wody koło fajnego postoju z wiatą
Źródło wody koło fajnego postoju z wiatą © wojtekjg
Zjazdy zsedla Temny les
Zjazdy z sedla Temny les © wojtekjg
Małejeziorko po drodze do Presova
Małe jeziorko po drodze do Presova © wojtekjg

Kapuszański hrad na horyzoncie

Slanské vrchy w słońcu

andezyty Gór Slanskich
Zrobiło się ciepło więc stałem i fotografowałem
Zrobiło się ciepło więc stałem i fotografowałem © wojtekjg
Dorga przez Preszów
Droga przez Preszów © wojtekjg
Poza chodzie w Kapusanach
Po zachodzie w Kapusanach © wojtekjg
Święte kopce rodzimowierców ;)
Święte kopce rodzimowierców ;) © wojtekjg
Kategoria [200-300km], sam


Dane wyjazdu:
289.00 km 1.00 km teren
12:36 h 22.94 km/h:
Maks. pr.:61.00 km/h
Temperatura:11.0
Podjazdy:3700 m
Rower:Sauron(i)

MRDP 3

Wtorek, 22 sierpnia 2017 | Komentarze 0

Opaka-Wietlin III-Przemyśl-Arłamów-Krościenko-Ustrzyki Dolne-Ustrzyki Górne-Wetlina-Komańcza-Tylawa-Mszana-Iwla-Nowy Żmigród

Jednym z głównych powodów tej dwugodzinnej niby-drzemki, oprócz samego przysypiania, było przeczekanie do otwarcia Maka w Przemyślu. Bo Natalka Dubajowa uświadomiła mnie w nocy, że otwierają dopiero o 8 (jak to na Podkarpaciu ;)). Rano wilgoć, potem słoneczko, a potem niebo się zasnuwa. I zaczyna się przeciwny wiatr do Radymna, a potem mocny przeciwny wiatr na hopkach do Przemyśla. Popas jest długi, prawie godzinny. Potem znów wiatr w twarz, powoli robię podjazdy w stronę Krościenka. Kilka razy zostaję prawie potrącony na mokrych asfaltach (zaczyna kropić) przez idiotów w samochodach (co w roku, gdy zostałem poważnie wypchnięty na pobocze i mało nie zakończyłem..właściwie wszystkiego, podnosi mocno ciśnienie), wyprzedzających na  gazetę. Dotaczam się do Ustrzyków  i jedzie się nie tak. Straszszszszsznie zamulam na górkach. Do tego wiatr nie pomaga, a mocno przeszkadza. Czarną Górną robię nawet szybko, ale droga do U.Górnych ciągnie się w nieskończoność. W Górnych obiadek, wmuszony ale dobry, już ze spieprzonym nastrojem. Od niechcenia robię Wyżną i Wyżniańską (wydawało mi się, że są bardziej strome i dłuższe), na zjazdach przyciskam ile się da, ale znów wije przeciwnie. Zachód słońca łapie mnie za Smolnikiem, tak samo łapią mnie burzowe chmury i deszczyki. Za Komańczą wjeżdżam w mokre asfalty, wysiada mi lampka, wymiana baterii w sklepie w Posadzie Jeśliskiej nie pomaga, posiłkuję się czołówką ('przezorny zawsze...'). W życiu tak mi się Mszana i Chyrowa i dojazd do Żmigrodu nie ciągnęły. W życiu. Na PK jestem pół godziny po założonym czasie, około 22.30. Decyzję o rezygnacji podjąłem już kilkanaście godzin temu, wysyłam tylko smsa potwierdzającego do systemu monitorowania, ale muszę jeszcze dojechać do domu. Kładę się tak jak 4 lata temu w wiacie na rynku, tym razem chłodnej, i przysypiam na kilka momentów (bo czuję, że będę jechał ze 2h do domu). Szczęśliwie - podjeżdża akurat Wojtek, krążący nocą i pozdrawiający maratończyków, i podwozi mnie do domu.
Mimo, że byłem taktycznie i fizycznie lepiej przygotowany do imprezy niż 4 lata temu, ale w podobnej sytuacji mentalnej: mało snu i ciągłe myślenie o terminach wykonania monitoringów/ badań. Gdy nie ma się świeżej głowy do jazdy to i mocna noga i tyłek nie pomogą. Sam start był już głupim pomysłem, wycofanie się raczej dobrym posunięciem.
Rower i reszta sprzętu spisała się właściwie fantastycznie, i na szybszych odcinkach i w deszczu i na gorszych asfaltach. Oprócz nieprzyjemności przeponowych i oczywiście obtarć okolic tyłka (przez deszczowe dni) uniknąłem kontuzji czy dyskomfortów. Wygląda na to, że pewnie trzeba dać sobie spokój (lub przynajmniej porządnie odpocząć) z ultra, skoro nie mam na tyle zaparcia, żeby skoncentrować się na jednej rzeczy.


Dane wyjazdu:
200.60 km 0.00 km teren
06:58 h 28.79 km/h:
Maks. pr.:68.60 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy:2594 m
Rower:Sauron(i)

słońce, wiater, wiater, słońce

Piątek, 9 czerwca 2017 | Komentarze 0

Gorlice-Biecz-Rzepienniki-Gromnik-Zakliczyn-Melsztyn-Czchów-Porąbka Iwkowska-Żegocina-Przeł.Widoma-Laskowa-Limanowa-Przeł. pod Ostrą-Młyńczyska-Olszana-Stary Sącz-Łazy Biegonickie-Nawojowa-Popradowa-Kamionka-Bogusza-Florynka-Wawrzka-Łosie-Bielanka-Gorlice

Powtórka górek, powtórka słońca, niestety powtórka także wiatru. A ten nie mógł się dziś zdecydować i pomagał dosłownie w kilku miejscach. Powietrze w dolinach dość ciężkie i nasycone wilgocią, czołowy wiatr na stromszych podjazdach nie aż tak upierdliwy jak na bardziej połogich zjazdach (eg. do Olszany), gdzie utrzymanie ponad 40kmph wymagało dociskania. I jeszcze tragedie korkowe w związku z remontami asfaltów, albo tragedie asfaltowe w Laskowej (nie trzeba jechać na Węgry żeby poczuć węgierski typ asfaltu...) czy na Boguszę (dodatkowo pod silniejszy wiatr). Ostatnie podjazdy dość wymuszone, ale nie na rezerwie (czyli nie starałem się wcześniej :P).
CLIMB: max 15%
Kategoria [200-300km], sam


Dane wyjazdu:
274.70 km 0.00 km teren
09:20 h 29.43 km/h:
Maks. pr.:77.40 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:4093 m
Rower:Sauron(i)

Slovensky okruch z horkami

Czwartek, 8 czerwca 2017 | Komentarze 0

Gorlice-Magura-Bardejov-Raslavice-Demjata-Sabinov-Lysá-Sabinov-Hermanovce-sedlo Branisko-Bijacovce-Lipany-Ľubotín-Leluchów-Krynica-Krzyżówka-Wawrzka-Ropa-Gorlice

Wybywam około 8 i jadę z wiatrem na południe. Nawet fajnie pomaga, dopóki się jakoś nie skręci...ale ca. 75km poszło dość szybko. Iiii skręt w Demjacie, hopki z walką z wiatrem, Sabinov, skręt na Drienicę i podjazd w stronę Lysej. Wyżej nie czuć już wiatru w dolinie, bo zaczynają się strome, rozwalone asfalty. Dwie sekcje pod 18-20% po połatanych asfaltach, dodatkowa na koniec po chropowatym betonie i już schronisko na circa 1050m. W pełnym słońcu i maksymalnym uschnięciu. Zjazd tragiczny, miejscami wolniejszy niż podjazd, klocki palą mi się na obręczach. Za Sabinovem wpadam na trasę któregoś z wyścigów, co chwila do pokonania fajna hopa z ponad 12%-wą końcówką. W końcu wyjeżdżam na hlavną cestę i pruję z bocznym wiatrem (z małym tankowaniem po drodze) na Branisko (755m). Podjazd idzie szybko, zjazd taaaaak jakby troszkę połatali...ale wycięli kilka drzew pod sedlem i koniecznie trzeba sie zatrzymać na panoramkę z D1, Spisskim hradem, Kral'ovą i Tatrami. Cudo.
Pod Spisskim hradem skręt na wiatr i przydługaśny podjazd (około 8km) z Bijacovców. Jeszcze tragiczniejszy niż rok temu. Za to zjazd w miarę, w miarę...aż do dolinki gdzie łapie mnie mocny, przeciwny wiatr. Pod mnicha idzie fa-tal-nie, aż zatrzymuję się koło pramena na przepłukanie (postawili obok super wiatę!), dalej jest też kiepsko. W końcu przejeżdżam granicę na Moście Wyszehradzkim, męczę do Muszyny i na zwyczajowy Orlen i stoję w korkach w Krynicy (bo robią w końcu asfalt!!). Podjazd na Krzyżówkę wchodzi fajnie, za to dolina oczywiście pod wiatr. Trochę na silę Wawrzka, ostatnie łykanie wiatru w Szymbarku i około 18 dobijam do Gorlic.
CLIMB: max 20%
Kategoria [200-300km], sam


Dane wyjazdu:
280.00 km 0.00 km teren
11:29 h 24.38 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy:5360 m
Rower:Sauron(i)

Hr-14

Piątek, 7 kwietnia 2017 | Komentarze 0

Poreč-Tinjan-Žminj-Barban-Labin-Vozilići-Plomin-Medveja-Opatija-Jelenije-Soboli-Platak-Soboli-Rijeka-Mladenići-Opatija-Ičići-Vojak-Vranja-Cerovlje-Pazin-Tinjan i jeszcze kawałek

Dzień rozpoczął się tak średnio - od podjazdów nocnych pod wiatr, na dodatek w sporej wilgoci.
Po rozjaśnieniu zjeżdżam przez Barban do dolinki za Zaljev Raša, gdzie łapie mnie nieprzyjemny, czołowy poranny wiatr. Znów podjazdy, zjazdy koło mega-komina elektrowni w Plominie i wybrzeże.
I spowalniająca wilgoć.
Trochę słońca wychodzi na serpentynach podjazdu za Opatiją, gdy jem drugą drożdżówę. Potem jest super podjazd z super zjazdem i gładkimi zakrętami na wąskiej drodze, zarośniętej bluszczem. Dolina, mocny podjazd i siadam na jedzenie za skrzyżowaniem na Platak. Sam podjazd jest fajny, trzyma równo ponad 6-7%, czasami więcej, a na końcu i mniej. I ma trochę durmitorski klimat. Parking na górze, fotka i zjazdy, bo mam lekkie opóźnienie. Potem jeszcze podjazdy i hopki i zjazdy, momentami dociskam (z umiarem).
Liznąłem Rijekę, liznąłem zatłoczoną Opatiję i wbijam na serpentyny w stronę tunelu. Podjazd się dłuży i mnie wysusza, najgorsze i najstromsze sekcje są tuż przed wypłaszczeniem przy ostatnich wsiach, przed skrzyżowaniem na Vojaka. Na skrzyżowaniu jestem chwilę po 15, akurat zjeżdżają z góry Grupettowe chłopaki. Podjazd jest spoko, nie jest stromy, ale mam deficyt picia i zatrzymuję się więcej na fotki. No i zrobiło się chłodno, bo całość jest w cieniu. Nie wychodzę do szczytu po kamieniach, tankuję na parkingu, zmieniam baterię w czujniku prędkości i walę w dół. A potem znów w dół, co jakiś czas paląc okładziny. Szkoda, że było pod wiatr, bo były miejsca do pociągnięcia 90+. Za parkiem prirode znów dolinka i znów podjazd, atakujący ściankami po 15-16%, ale znośny. Przebijam się przez górki do Pazina, za miasteczkiem siadam na jakąś colę w barze i walę pod wiatr na wybrzeże.
Nie udaje się dojechać.


Kilka kilometrów za Jakovici uderza we mnie samochód. Taki średni dostawczak. Na pełnym gazie. Nawet nie usłyszałem hamowania, tylko pękający karbon tylnego koła i świat zaczął wirować. A potem była trawa z bliska.
Doświadczenie było surrealistyczne - w jednej chwili myślisz o tym, czy zjesz obiad w domu czy w konobie, i nagle - jakby ktoś wybudził cię z tego porannego, fajnego snu i przez 15 sekund nie wiesz co się dzieje. A potem wraca rzeczywistość. Z krwią, siniakami, obiciami...
Obyło się bez złamań. Obyło się bez super uszkodzeń sprzętu. Jak na zderzenie w tych okolicznościach - prawie bez szwanku.
Trochę bagatelizuję od 3 dób całą sprawę, komentując rzeczy z uśmiechem, ale gdyby było to kilka centymetrów w jedną czy drugą stronę - byłby to prawdopodobnie ładny wpis post mortem.

CLIMB: max 20%

Okolice Svetego Petara
Okolice Svetego Petara © wojtekjg
Raša nad ranem
Raša nad ranem © wojtekjg
Podjazdy w stronę Labina
Podjazdy w stronę Labina © wojtekjg
Pierwsze spojrzenie na Učkę
Pierwsze spojrzenie na Učkę © wojtekjg
Komin w Plomin :P
Komin w Plomin :P © wojtekjg
Zjazdy do zatoki
Zjazdy do zatoki © wojtekjg
Plomin jest ładny
Plomin jest ładny © wojtekjg
Elektrownia w Plominie
Elektrownia w Plominie © wojtekjg
Jazda szosą nadmorską
Jazda szosą nadmorską © wojtekjg
Okolice Zagore
Okolice Zagore © wojtekjg
Zjeździki w wilgoci i widokami na Vojaka
Zjeździki w wilgoci i widokami na Vojaka © wojtekjg
Sveta Jelena nad wodami morza
Sveta Jelena nad wodami morza © wojtekjg
Marina w Opatiji
Marina w Opatiji © wojtekjg
Port w Rijece
Port w Rijece © wojtekjg
Tankowce między wyspami
Tankowce między wyspami © wojtekjg
Vojak znad Rijeki
Vojak znad Rijeki © wojtekjg
Góry Risnjaka
Góry Risnjaka © wojtekjg
Znów  zjazd z widokami, w dolinę Sarsoni
Znów zjazd z widokami, w dolinę Sarsoni © wojtekjg
Miasteczka na górkach (już sam nie wiem co to)
Miasteczka na górkach (już sam nie wiem co to) © wojtekjg
Zjeździk do doliny przypominający Bukk
Zjeździk do doliny przypominający Bukk © wojtekjg
Ostatnie zakręty zjazdu
Ostatnie zakręty zjazdu © wojtekjg
Risnjak z drogi w dolinie
Risnjak z drogi w dolinie © wojtekjg
Ścieżki w góry
Ścieżki w góry © wojtekjg
Pomnik pod górami, koło Soboli
Pomnik pod górami, koło Soboli © wojtekjg
Ostre zakręty pod Parkiem
Ostre zakręty pod Parkiem © wojtekjg
Kras okolic Risnjaka
Kras okolic Risnjaka © wojtekjg
Podjazd do Plataka pachnie trochę Durmitorem
Podjazd do Plataka pachnie trochę Durmitorem © wojtekjg
Widoki z podjazdu
Widoki z podjazdu © wojtekjg
Ostatnie strome zakręty
Ostatnie strome zakręty © wojtekjg
Podjazd (po prawej) nad zatoką
Podjazd (po prawej) nad zatoką © wojtekjg
Zjazd z Plataka
Zjazd z Plataka © wojtekjg
Końcówka zjazdu do głównej drogi
Końcówka zjazdu do głównej drogi © wojtekjg
Risnjak
Risnjak © wojtekjg
Wielki Ryś z kolejnego podjazdu
Wielki Ryś z kolejnego podjazdu © wojtekjg
Opatija znów z góry
Opatija znów z góry © wojtekjg
Ostatni podjazd na dziś - Vojak
Ostatni podjazd na dziś - Vojak © wojtekjg
Widoki z Vojaka - w dole Rijeka
Widoki z Vojaka - w dole Rijeka © wojtekjg
Vojak to taki chorwacki Kekesz lub Kralova
Vojak to taki chorwacki Kekesz lub Kralova © wojtekjg
Widoki na zjazdach z parku prirode
Widoki na zjazdach z parku prirode © wojtekjg
Zjazdy z Učki
Zjazdy z Učki © wojtekjg
Źródełko cudami słynące
Źródełko cudami słynące © wojtekjg
Pokręcony zjazd
Pokręcony zjazd © wojtekjg
Ostatnia szybka  do autostrady
Ostatnia szybka do autostrady © wojtekjg
Voja i tunele pod Učką
Vojak i tunele pod Učką © wojtekjg
Wyjjście zza grani
Wyjjście zza grani © wojtekjg
To jest to co chcesz zobaczyć pod koniec dnia
To jest to co chcesz zobaczyć pod koniec dnia © wojtekjg
Kolejne miastko na górce
Kolejne miastko na górce © wojtekjg
Podjazd kończy się pod kaplicą
Podjazd kończy się pod kaplicą © wojtekjg
Jeszcze z całym rowerem pod  Starą Počtą
Jeszcze z całym rowerem pod Starą Počtą © wojtekjg
Pazin z tłem PP Učka
Pazin z tłem PP Učka © wojtekjg


Dane wyjazdu:
202.20 km 0.00 km teren
07:08 h 28.35 km/h:
Maks. pr.:60.30 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy:2122 m
Rower:Sauron(i)

Hr-3

Poniedziałek, 27 marca 2017 | Komentarze 0

Biograd-Benkovac-Žažvić-Kristanje-Oklaj-Brištane-Pakovo Selo-Skradin-Lađevci-Velim-Stankovci-Pakoštane-Biograd

Z rana wiatr infernalny, prosto w czoło. Na dodatek milion hopek i powoli prażące słońce. Wiatr odpuścił kilka razy gdy jechałem na południe lub południowy-zachód. Jakąś 1/4 drogi.
Udało się zjechać do Monastiru Krka i do wyspy Visovac, nie udało do kaskad, bo droga dojazdowa była remontowana. A szkoda. Poza tym kilka fajnych zjazdów do wąwozu Krky po drodze.
Sporo słońca i troszkę odwodnienia, prawie cały dzień w kamizelce przez chłodny wiatr. Velebit i Vrh Dinare dalej lekko zaśnieżone, Promina troszkę ciągnęła, ale nie miałem czasu na podjazd (plus obawiałem się trochę tego szutru ma górze). Tylko raz trasa wyprowadziła mnie w szutrową drogę, więc było okej.
CLIMB: max 17%
Velebit z rana
Velebit z rana © wojtekjg
Kopce koło takiej góry stołowej przy Ostrovicy
Kopce koło takiej góry stołowej przy Ostrovicy © wojtekjg
Mini góra stołowa
Mini góra stołowa © wojtekjg
Wypłaszczenie przed pasmem nadmorskim
Wypłaszczenie przed pasmem nadmorskim © wojtekjg
Wiatraki pod Paklenicą
Wiatraki pod Paklenicą © wojtekjg
W stronę Vrh Dinare
W stronę Vrh Dinare © wojtekjg
Pierwsze Krka na dziś
Pierwsze Krka na dziś © wojtekjg
Monastir Krka
Monastir Krka © wojtekjg
Wijące się nie-płaskie-nie-proste pod wiatr
Wijące się nie-płaskie-nie-proste pod wiatr © wojtekjg
Za ruinami  dalsze podjazdy
Za ruinami dalsze podjazdy © wojtekjg
Nad Slapem Brljan
Nad Slapem Brljan © wojtekjg
Zjazd w wąwóz i podjazd
Zjazd w wąwóz i podjazd © wojtekjg
Dinare za zboczami wąwozu
Dinare za zboczami wąwozu © wojtekjg
Vrh Dinare
Vrh Dinare © wojtekjg
Promina i plantacjami
Promina z plantacjami © wojtekjg
Otok Visovac
Otok Visovac © wojtekjg
Zjazd nad Otok Visovac
Zjazd nad Otok Visovac © wojtekjg
Wąwóz Krka
Wąwóz Krka © wojtekjg
Znów przyjemny podjeździk z wąwozu
Znów przyjemny podjeździk z wąwozu © wojtekjg
Taaaaaa...to właśnie chcesz zobaczyć pod koniec wietrznego dnia
Taaaaaa...to właśnie chcesz zobaczyć pod koniec wietrznego dnia © wojtekjg
Park Prirode Vransko jezero
Park Prirode Vransko jezero © wojtekjg


Dane wyjazdu:
243.00 km 0.10 km teren
09:48 h 24.80 km/h:
Maks. pr.:70.40 km/h
Temperatura:9.0
Podjazdy:3280 m

ileż można napierać pod wiatr?

Wtorek, 28 lutego 2017 | Komentarze 0

Gorlice-Folusz-N.Żmigród-Dukla-Miejsce Piastowe-Domaradz-Barycz-Dynów-Dąbrówka Starzeńska-Dynów-Hyżne-Tyczyn-opłotki Rzeszowa-Babica-Czudec-Strzyżów-Warzyce-Jasło-Biecz-Gorlice

Wyjeżdżam przed świtem, żeby uniknąć zapowiadanego mega-wiatru. Nie udaje się. Anemometr pod wiatrakami pielgrzymskimi pokazuje podmuchy o sile prawie 100km/h. Małe opłukanie roweru z błota w Żmigrodzie (bo jeździłem po polach) i wlekę się do Dukli. Ale za to do Domaradza jest głównie z wiatrem. Takim, że zatrzymując się nie da się ustać prosto. Do Dynowa jadę górkami, czasem wyrzuca  mnie na lewy pas na zjazdach. Maksymalne upodlenie przeżywam podczas dojazdu prostą do pałacu w Dąbrówce,15kmph na płaskim. Powrót kombinowany, z bocznym huraganem do Babicy, potem kawałek koła za koparką ze Strzyżowa do Wiśniowej. Podjazd na Warzyce o dziwo - bezwietrzny, zaczyna duć dopiero na dole w Jaśle i nie przestaje (chociaż i tak jest lepiej niż rano) aż do domu.
Szczęśliwie - dzień prawie cały fajnie słoneczny.
CLIMB: max 12%
Powolny wschód słońca w Pielgrzymce
Powolny wschód słońca w Pielgrzymce © wojtekjg
Huragan od rana
Huragan od rana © wojtekjg
Małe czyszczenie roweru po polach
Małe czyszczenie roweru po polach © wojtekjg
Zjazd do Miejsca Piastowego
Zjazd do Miejsca Piastowego © wojtekjg
Na górkach za Baryczą
Na górkach za Baryczą © wojtekjg
Warzyce już bez śniegu
Warzyce już bez śniegu © wojtekjg
Zachód słońca nad Ropą
Zachód słońca nad Ropą © wojtekjg


Dane wyjazdu:
213.10 km 0.50 km teren
09:51 h 21.63 km/h:
Maks. pr.:51.00 km/h
Temperatura:3.5
Podjazdy:2445 m

Magyarősz 3: na szczytach Mad'arska

Środa, 23 listopada 2016 | Komentarze 0

Répáshuta-Eger-Sirok-Parád-Kékestető-Galyatető-Tar-Bátonyterenye-Rákóczibánya-Mátraszele-Rónafalu-Cered-Nová Bašta-Blhovce-Rymawska Sobota-Kružno

W wiacie ponad 4*C, na zewnątrz około -3. Wybywam po herbacie przed wschodem i odmrażam palce na zjazdach do Egeru w dość ujemnych temperaturach (tak do -4*C). Na ścieżkach rowerowych przed Egerem łapie mnie super słoneczko. Mijam zimne (znów) miasto, robię 4 małe i średnie podjazdy i zaczyna się główny podjazd - około 22km od Parádu. Asfalty w większości nowe, poza końcowymi 4km na szczyt, tymi najbardziej stromymi. Przy obelisku na 1014m jestem po 12, widoki są kiepskie, ale grzeje słoneczko (+13*C!!!) i wiaterek jest niewielki - jest fajnie. Trochę zjazdów, potem trochę podjazdów i wychodzę na wieżę widokową na Galyatető (964m) (wstęp za 200HUF). Tam na górze wieje, nie ma super przejrzystości powietrza ale i tak widoki fantastyczne. Zjazd do doliny to bajka - gdyby były tu lepsze asfalty, a nie  wybijające nadgarstki połatane nie-wiadomo-co, można by wpadać częściej. Lawirując bocznymi podjazdami przy resztkach słońca, wpadam do Batonyterenye na gyrosza i zachód słońca za miastem. Po ciemku wyjeżdżam super drogą nad zimną dolinę, po drodze tankując w Rónafalu - miasteczku na skarpie nad drogą (trzeba przyznać, że mapa garminowska pokazała mi kranik z dokładnością do 10m!!). Nie zatrzymuję się jak planowałem w tej okolicy ale zjeżdżam w zimną (znów!) dolinę do Ceredu i kieruję się na jeszcze zimniejszą Rimavską Sobotę. Tam stacja benzyniana, chwila dla jelit i skręcam za Sobotą w dolinkę małego potoku, znajdując miejsce w niewielkim grądzie - byleby było w miarę płasko i pół-sucho. Herbatka, kanapeczki, śpiworek, jest po 22 i próbuję zasnąć.
CLIMB: max 14%
ReLive!

Tar-ko z rana
Tar-ko z rana © wojtekjg
Dzięki Panie Lisek za zrobienie pozowanej fotki
Dzięki Panie Lisek za zrobienie pozowanej fotki © wojtekjg
Mrozik z ranana polankach
Mrozik z rana polankach © wojtekjg
Zimny zjazd między krasem
Zimny zjazd między krasem © wojtekjg
Ostatnie łąki Bukki NP
Ostatnie łąki Bukki NP © wojtekjg
Bukk w porannym słońcu
Bukk w porannym słońcu © wojtekjg
Pociąg do gór
Pociąg do gór © wojtekjg
Ścieżka do Egeru ze słoneczkiem
Ścieżka do Egeru ze słoneczkiem © wojtekjg
Jesienna ścieżka
Jesienna ścieżka © wojtekjg
Część ścieżek równych i szybkich, część - podziurawionych
Część ścieżek równych i szybkich, część - podziurawionych © wojtekjg
Droga do centrum
Droga do centrum © wojtekjg
Zimny Eger w dolince
Zimny Eger w dolince © wojtekjg
Ciepłe przełączki przed Sirokiem
Ciepłe przełączki przed Sirokiem © wojtekjg
Drugie spojrzenie na Kekes
Drugie spojrzenie na Kekes © wojtekjg
Droga do Paradu
Droga do Paradu © wojtekjg
Nowy asfalt prezentujesię super
Nowy asfalt prezentuje się super © wojtekjg
Już prawie szczyt (jak na Kralovej ;))
Już prawie szczyt (jak na Kralovej ;)) © wojtekjg
Las końcowego podjazdu
Las końcowego podjazdu © wojtekjg
Ostatni kilometr
Ostatni kilometr © wojtekjg
Ponownie fotka obyczajowa przy obelisku
Ponownie fotka obyczajowa przy obelisku © wojtekjg
Kiepskie widoki ze szczytu
Kiepskie widoki ze szczytu © wojtekjg
Spojrzenie na wysokie kurorty węgierskie
Spojrzenie na wysokie kurorty węgierskie © wojtekjg
Wisoki po drodze na Galyateteo
Widoki po drodze na Galyateteo © wojtekjg
Kekes z wieży widokowej
Kekes z wieży widokowej © wojtekjg
Poboczne szczyty Galya
Poboczne szczyty Galya © wojtekjg
Zamglone widoki na zachód
Zamglone widoki na zachód © wojtekjg
Znów jesień na drodze
Znów jesień na drodze © wojtekjg
Impresje świetlne w drodze na Galyateto
Impresje świetlne w drodze na Galyateto © wojtekjg
Zjazdy jesienne mocno
Zjazdy jesienne mocno © wojtekjg
Jeziorko Hasznosi
Jeziorko Hasznosi © wojtekjg
Proste do Taru
Proste do Taru © wojtekjg
Boczne, pohopkowane drogi
Boczne, pohopkowane drogi © wojtekjg
Resztki słońca w dolinie
Resztki słońca w dolinie © wojtekjg
Zachodzik z jakimś perzem
Zachodzik z jakimś perzem © wojtekjg
Zachód słońca nad Batonyterenye
Zachód słońca nad Batonyterenye © wojtekjg
Ostatni ładny zachód słońca
Ostatni ładny zachód słońca © wojtekjg
Widoki z górskiej drogi na Rónabanyię
Widoki z górskiej drogi na Rónabanyię © wojtekjg
Małe tankowanie nocne
Małe tankowanie nocne © wojtekjg
Rójka małych Geometridae przy biwaku
Rójka małych Geometridae przy biwaku © wojtekjg


Dane wyjazdu:
211.50 km 2.00 km teren
07:17 h 29.04 km/h:
Maks. pr.:66.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy:1445 m

pod i nad mgłami

Wtorek, 27 września 2016 | Komentarze 0

Gorlice-Jasło-Warzyce-Strzyżów-Babica-Rzeszów-Babica-Strzyżów-Jasło-Gorlice

Nocka na polach i w krzakach koło Rzeszowa.
W dzień pawie 20*C, w nocy mglista wilgoć i 0-4*C.
CLIMB: max 10%


Dane wyjazdu:
205.80 km 4.00 km teren
08:34 h 24.02 km/h:
Maks. pr.:68.90 km/h
Temperatura:23.5
Podjazdy:3988 m
Rower:

kolejny kraj bez Pepsi V

Środa, 20 lipca 2016 | Komentarze 0

Campestrin-Carezza-San Valentino in Campo-Cornedo-Bolzano-Merano-Lagundo-Castelbello-Prato allo Stelvio-Passo Stelvio-Santa Maria Val Müstair-Müstair-Prato

Uparłem się na dojazd rowerowy, gdy cała grupa pomykała samochodem. Dzięki pochmurnej nocy na Passo Costalunga jest ciepło i nie zatrzymuję się na wciągające fotki. Małe zagwostki nawigacyjne po górkach i poranny zjazd do Bolzano. I ślad prowadzi mnie w stronę autostrady. Okurde. Na szczęście obok rzeki i drogi jest ścieżka rowerowa do samego Merano, w wilgoci, zraszana zraszaczami z upraw po bokach i pod wiatr, ale z dobrą nawierzchnią. Z Merano pruję pod mocny wiatr w górki między winnicami, z fajnymi widokami, potem zjeżdżam znów do rzeki Adige i wbijam na ścieżkę. Wiedzie czasami jakimiś szutrami po lasach i górkach, czasami wije się wśród winnic, ale wprowadza pod góry do Prato. Dojeżdżam w upale i pod wiatr i czekam na ekipę, nawadniając się. Pierwszy mija mnie Seba, jedziemy na pół-luzie po zmianach, aż dopada nas Damian. Za kilka momentów urywamy Sebę, za kilkanaście momentów i dwie zmiany Damian urywa mnie. Zatrzymuję się w lasku na jakiś mus, batonika i colę z torby podsiodłowej, bo nie pojadłem z rana i czułem, że mogę odpaść gdzieś po drodze. Potem idzie fajnie, jazda z przerwami na fotki, powolne mijanie grupek rowerzystów. Po cieście na przełęczy zjeżdżamy niespiesznie przez Szwajcarię, mijając wyścigowców z TransAlpu, a do Prato walczymy z upałem i mocnym, czołowym wiatrem.
Niesamowicie gorąco, na prawie 2800m było ponad 30*C! Ale pogoda generalnie 'siadła' ;)
CLIMB: max 12%
Bolzano z rana
Bolzano z rana © wojtekjg
Tyrol Południowy przez winnice
Tyrol Południowy przez winnice © wojtekjg
(pitolony photo.bikestats robi mi automatyczną korektę zdjęć...)

Elektrownia wodna w Bolzano
Elektrownia wodna w Bolzano © wojtekjg
Poranne zraszanie upraw i ścieżki rowerowej
Poranne zraszanie upraw i ścieżki rowerowej © wojtekjg
W końcu wschodzi słońce (w Merano)
W końcu wschodzi słońce (w Merano) © wojtekjg
Jazda w stronę  gór
Jazda w stronę gór © wojtekjg
Powolny podjazd na Lagundo
Powolny podjazd przez Lagundo © wojtekjg
Przez winnice
Przez winnice © wojtekjg
Poranek przy punkcie widokowym
Poranek przy punkcie widokowym © wojtekjg
Jazda wzdłuż sadów pod górami
Jazda wzdłuż sadów pod górami © wojtekjg
Coraz bardziej górzyście
Coraz bardziej górzyście © wojtekjg
Fajna ścieżka wzdłuż Adige
Fajna ścieżka wzdłuż Adige © wojtekjg
Początek podjazdu na Passo Stelvio
Początek podjazdu na Passo Stelvio © wojtekjg
Grupettowa gonitwa na przełęcz
Grupettowa gonitwa na przełęcz © wojtekjg
Ostatnie 6km jak na dłoni
Ostatnie 6km jak na dłoni © wojtekjg
Spojrzenie z przełęczy na podjazd
Spojrzenie z przełęczy na podjazd © wojtekjg
Nie ma jak doping na podjeździe
Nie ma jak doping na podjeździe © wojtekjg
Początekz zjazdu od granicy szwajcarskiej
Początekz zjazdu od granicy szwajcarskiej © wojtekjg
Koszenie zakrętów
Koszenie zakrętów © wojtekjg
Zjazdy do Szwajcarii
Zjazdy do Szwajcarii © wojtekjg
Santa Maria Val Mustair w dole
Santa Maria Val Mustair w dole © wojtekjg
Ściganie na zjazdach
Ściganie na zjazdach © wojtekjg
Zjazdy do doliny
Zjazdy do doliny © wojtekjg
Powrót do Prato
Powrót do Prato © wojtekjg

Kategoria [200-300km], niesam, sam