Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 300266.03 kilometrów w tym 5058.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.77 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

[ 0-50km ]

Dystans całkowity:63489.15 km (w terenie 812.02 km; 1.28%)
Czas w ruchu:2496:12
Średnia prędkość:25.03 km/h
Maksymalna prędkość:89.43 km/h
Suma podjazdów:631104 m
Maks. tętno maksymalne:189 (98 %)
Maks. tętno średnie:170 (88 %)
Suma kalorii:57365 kcal
Liczba aktywności:2132
Średnio na aktywność:29.78 km i 1h 11m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
19.10 km 0.00 km teren
00:40 h 28.65 km/h:
Maks. pr.:47.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

krótko

Wtorek, 9 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Wyjeżdżam w pełnej sprawności, wracam z defektem bloku. Niefajnie tuż przed większym wyjazdem.

Dane wyjazdu:
47.20 km 0.00 km teren
01:17 h 36.78 km/h:
Maks. pr.:55.40 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy: m

Nocne Kryterium Szosowe w Nowym Sączu

Sobota, 6 sierpnia 2011 | Komentarze 2

Impreza ciekawa ze względu na czas rozgrywki - ściganie rozpoczyna się o godzinie 20tej. Trasa Alejami od dworca PKS do PKP (lekko w górę) i z powrotem (lekko w dół, oczywiście), nawrotki 180stopni, nawet nie tak ciasne.
Nie dość, że jestem po dłuższym wyjeździe (co znów tak bardzo mi nie przeszkadza) to jeszcze nap...la mnie prawa część głowy, prawdopodobnie przez zapalenie nerwu zęba. Zatem - nie oczekuję wiele po tym starcie.
Zwala się sporo osób, pewnie przez wczorajszy TdP Amatorów, jest oczywiście ekipa Czai i chłopaki z Maydaya. Czyli kontrola peletonu będzie.
Najpierw objazd trasy, już tutaj mało nie dochodzi do niezłej stłuczki gdy peleton hamuje dość ostro, a chłopy jadące na góralach z tyłu nie zauważają tego.
Start już w szarówce, jadę sobie z tyłu, po pierwszej nawrotce w tyle peletonu fatalna kraksa - akurat na przyspieszeniu po wyjściu z zakrętu chłopak odbija się od koła starszego kolarza i z impetem wpada w znak owijając się wokół niego. Odcina to od peletonu z 6 osób, m.in. Sebastiana i mnie, Seba właściwie przeskoczył nad rowerem i razem z gościem z STC pomaga poszkodowanemu. Wołamy karetkę, która jest dopiero na mecie. Oczywiście gonienie, nawet w parze z kimkolwiek nic nie da, jadę swoim tempem i czekam na dubla.
W międzyczasie ścigam się trochę z seniorami (na starcie krzyczeli, że chcą osobnego startu, żeby nie przeszkadzać, a potem sami zajeżdżali drogę chłopakom z ucieczki...), podprowadzam ich co chwila, co jakiś czas im uciekam i czekam na nich. Z nimi jedzie też młoda Magda, radzi sobie nieźle w kole, dopinguję ją do jakichś ucieczek i zrywów, co z tego, że odpadliśmy z grupy, to nie oznacza, że trzeba przejechać całość statycznie.
Przed pierwszym dublem łapię się Maydaya z ucieczki, jadę za nim pół rundy biorąc go na kresce, ale to tylko tak dla zabawy. Po dublu z peletonu wydziela się jakaś ucieczka, która być może miała by szansę. Wyszli już około 5 długości rowerów przed peleton, krzyczę do Pawła, że go podciągnę do nich (jestem pomiędzy) ale nie złapał się mnie. Ostatecznie strzelam z peletonu, jest za bardzo nerwowo jak dla mnie dzisiaj. Na około 5 okrążeń do końca ucieka chłopak z BBC Czaja, świetnie kręci, jadę kawałek z nim, ciągnie około 45kmh cały czas. Za nim peleton puszcza dwójkę z Maydaya, na koniec ucieka jeszcze grupka około 5 osobowa, w której jest Seba, dzięki temu zajmuje dość dobrą lokatę. Z peletonu zwycięża Michał. Paweł rozpoczął finisz dość wcześnie ale złapały go skurcze, pomagam mu później rozkręcić nogę na mecie.
Warto wspomnieć o tym jak można łatwo oszukać sędziów na tej imprezie: na którejś rundzie widzę dziewczynę w koszulce mistrzyni Europy zjeżdżającą na chodnik, pomyślałem, że pewnie skończyła ściganie. A tu spotkałem ją w peletonie na ostatnich okrążeniach. Musiała chwilę odpocząć. Tak samo ucieczki - nagle ktoś wyskakiwał z boku, nie z peletonu. A sędziowie oczywiście na to nic. Co więcej - chciano DNFa dać Sebastianowi!!!
Nie jestem ostatni w klasyfikacji chyba tylko przez DNFy...
Występ należy potraktować jako rozjazd po ostatnich dniach, i tak nieźle naginałem, patrząc na średnią i czas jazdy z grupą, a czas prowadzenia małych grupek...
Kategoria [ 0-50km ], ściganie


Dane wyjazdu:
13.30 km 0.00 km teren
00:25 h 31.92 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Z rana

Piątek, 29 lipca 2011 | Komentarze 0

Rozbudzenie po płaskiemu.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
45.40 km 0.00 km teren
01:26 h 31.67 km/h:
Maks. pr.:80.30 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

CPKO (Cykliczne Popołudniowe Kręcenie Okołogorlickie)

Piątek, 29 lipca 2011 | Komentarze 0

Jechało się jakoś tak nie teges: albo wietrzyk w twarz albo ciężkie, poulewowe powietrze...Na szczęście miałem Arka do robienia zmian :)
Tłuszczyk - 10,1g


Dane wyjazdu:
17.80 km 5.00 km teren
00:50 h 21.36 km/h:
Maks. pr.:48.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

10 powodów, dla których nie lubię MTB...

Niedziela, 24 lipca 2011 | Komentarze 4

10. Błoto. I piszę to jako dość doświadczony grotołaz, który miewał już błoto we wszystkich możliwych miejscach.
9. Rozwałka sprzętu. No bo po co męczyć przerzutki, łańcuch i piasty na syfiastym terenie?
8. Jedna jazda=sesja z myjką i miską z ciepłą wodą i proszkiem.
7. No i po tych kamolach napieprza mnie gorszy (prawy) nadgarstek.
6. Chociaż - może to trochę też moja wina, skoro jeżdżę na sztywnym (widelcu)...
5. Po cholerę puszcza się cały wyścig na rundkę pokazową, nazwaną szumnie startem honorowym, przez miasto, wąskie uliczki i ostre zakręty, skoro samochód prowadzący dostosowuje się do wyścigu, a nie wyścig do niego...a wszystko się rozciąga jak ciepłe kluchy.. zamiast w spokojnym tempie pozwolić na ustawienie się szybszych na czele, a pierdoły zastawiające całą szerokość drogi na tyle...
4. I jeszcze masa maruderów, którzy jadą na dłuższe dystanse, zastawiają całą drogę na dodatek klnąc na gości (mła) wyprzedzających ich z lewej.
3. Co z tego, że nadrabiałem na asfaltach, skoro w terenie stałem z boku i smutno patrzyłem jak wszyscy mnie wyprzedają...
2. Na dodatek - dzień przed zawodami okazuje się, że wszystkie opony terenowe są dziurawe, więc trzeba było jechać na slicku z przodu.
1. Okazuje się, że nadaję się co najwyżej na jazdę 'na zająca'.

Poza tym - warto było wystartować choćby dla skarpetek w zestawie startowym i super jedzenia na mecie. Bo kąpiele błotne i deszcze są już chyba tradycją na Cyklokarpatach w Gorlicach :)
Lokata - około 17 miejsca w kategorii, dystans Hobby.
Cyklokarpaty #7 - Gorlice (18) © arekjg

Cyklokarpaty #7 - Gorlice (16) © arekjg

Cyklokarpaty #7 - Gorlice (17) © arekjg

Cyklokarpaty #7 - Gorlice (zjazd) © arekjg
Kategoria [ 0-50km ], ściganie


Dane wyjazdu:
33.20 km 0.00 km teren
01:11 h 28.06 km/h:
Maks. pr.:73.40 km/h
Temperatura:27.0
Podjazdy: m

Podwieczorek

Poniedziałek, 18 lipca 2011 | Komentarze 0

Średnio szybki przejazd z Arkiem przez Bystrą, Bieśnik, Szalową, Łużną, Wolę Łużańską (tu nareszcie łapiemy dobry wiatr), Golgotę. Wiatr dalej nie daje za wygraną...
Spaliłem 7,1g tłuszczyku.

Dane wyjazdu:
36.00 km 0.00 km teren
01:09 h 31.30 km/h:
Maks. pr.:58.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR (Cykliczna Poobiednia Godzina Rowerowa)

Czwartek, 14 lipca 2011 | Komentarze 3

Jak to zazwyczaj u mnie: po pagórkach (Rozdiele-Wapienne-Łokietka-obwodnica) i zazwyczaj pod wiatr.
Spalono 10,4g tłuszczu.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
47.70 km 0.00 km teren
01:31 h 31.45 km/h:
Maks. pr.:85.50 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy: m

Popołudniowo-pagórkowato

Środa, 13 lipca 2011 | Komentarze 2

Prawie cały czas walka z wiatrem, słońce było nawet znośne. Końcówka z dobrym powiewem. Na fatalnych asfaltach do Szalowej o mało nie rozjeżdżam pieska wielkości dorodnego szczura, który rzuca mi się pod koła.
Spalam około 16,7g tłuszczu.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
31.00 km 0.00 km teren
00:58 h 32.07 km/h:
Maks. pr.:54.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m

Treningowo

Wtorek, 12 lipca 2011 | Komentarze 0

Spokojnie ( z kilkoma mocniejszymi akcentami) w okolicach Gorlic z Arkiem.
Spalono 12,3g tłuszczyku.