Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 309225.83 kilometrów w tym 5385.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:263371.02 km (w terenie 4904.80 km; 1.86%)
Czas w ruchu:10320:52
Średnia prędkość:25.42 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2657621 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3769
Średnio na aktywność:69.88 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
31.60 km 0.00 km teren
01:03 h 30.10 km/h:
Maks. pr.:56.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Środa, 21 września 2011 | Komentarze 0

Jakoś dziwnie się jechało - powietrze ciężkie, wiatr zazwyczaj boczny ale słaby. Trasa - górecki w okolicy Gorlic, bez szaleństw.
Spalono - 14,7g tłuszczyku
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
31.60 km 0.00 km teren
01:09 h 27.48 km/h:
Maks. pr.:66.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Rozjazd po górkach i w wietrze

Poniedziałek, 19 września 2011 | Komentarze 0

Przez Szymbark-Ropę-Łosie-Bielankę-Szymbark do Gorlic.
Wiatr - masakra. Ale na spokojnie wszystko.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
130.10 km 0.00 km teren
04:47 h 27.20 km/h:
Maks. pr.:66.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Powrót z Krakowa

Piątek, 16 września 2011 | Komentarze 0

Bez fajerwerków, przejazd przez Miasto zajmuje 40 minut (15km), wlecze się to masakrycznie. Do Brzeska idzie fajnie, jest wiatr w plecy i bok (ciągle tak jak wczoraj południowo-wschodni), ciężarówy jadą, ale łapię tylko z jedną, bo ciągle jest trauma po ostatnim wypadku i obawa o sprzęt na bagażniku. Za Brzeskiem masochistycznie skręcam znów na Jadowniki, podjeżdżam wczorajszy zjazd, na zakrętach ponad 20%, jest ostro, bo ta stromizna chwilę trwa, przez pół wioski.
Za Melsztynem klasycznie do Ciężkowic, mimo remontu mostu w Bogoniowicach, w Ciężkach wjeżdżam na Staszkówkę (znów ścianki i przepychanie), a potem już mocniejszym tempem do Gorlic.
Dziś fajnie, bo trochę chłodniej. No i nareszcie wiatr w plecy.
Kategoria [100-200km], sam


Dane wyjazdu:
177.30 km 0.00 km teren
06:35 h 26.93 km/h:
Maks. pr.:51.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

W okolice Krakowa - praca, praca, praca...

Czwartek, 15 września 2011 | Komentarze 2

Bagażnik leży dalej złamany więc zabagażnikowałem tym przypinanym do sztycy podsiodłowej Meridkę, dopakowałem sprzęt i ruszyłem na północ.
No ja pierdzielę- do Biecza szło fajnie ale po skręcie na Rzepienniki walę pod wiatr. I tak już do końca. Za Melsztynem skręcam na Łoniową (serpentynki w dół i kiepski asfalt) i w Porąbce Uszewskiej uderzam na Jadowniki. I tu zaskakuje mnie ścianka, której się nie spodziewałem - około 18% na 100m. Przepycham, krótki zjazd i kolejna, bardziej połoga. Jakieś widoczki, choć nie rekompensujące wysiłku, na Pogórze, Tarnów, Brzesko i jeszcze dalej.
Widoczki znad Jadownik © wojtekjg

Zjazdy niesamowicie strome, nie szaleję, bo bagażnik ma tendencje do przesuwania się, poza tym - wiozę trochę cennych rzeczy.
W Brzesku jadę na Szczurową, męczą i kiepskie asfalty i dłuuugie proste. Po 115km docieram do celu (powierzchni, na której badam). Przed 23cią zbieram się i jadę przez Koszyce, Nowe Brzesko do Krakowa. Znów długie proste, ciągle wiatr w twarz, na zjazdach ledwo dociągam do 45kmh. Parę chwil po wpół do pierwszej jestem na miejscu.


Dane wyjazdu:
30.51 km 0.00 km teren
01:10 h 26.15 km/h:
Maks. pr.:67.40 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Pracowicie

Wtorek, 13 września 2011 | Komentarze 0

Nad jezioro ( a konkretniej do Łosia przez Bielankę).
Powrót tą samą drogą ino nocą.
Taterki znad Łosia © wojtekjg

Łysiec w ostatnich promieniach słońca © wojtekjg

Zapora i jezioro z wysoka © wojtekjg


Dane wyjazdu:
188.90 km 0.00 km teren
06:34 h 28.77 km/h:
Maks. pr.:68.60 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy: m
Rower:

Interwałowa niedziela

Niedziela, 11 września 2011 | Komentarze 1

Z rana odprowadzam Arka do Jasła na ostatnią edycję Cyklokarpat. Wieje fajnie, lekko hopkowaną trasę ponad 30km przejeżdżamy w niecałą godzinkę. Z bikestatowiczów udaje się przyuważyć tylko Furmana.
Dalej kieruję się na Nowy Żmigród - ciągle góra-dół, zjazd 9% i zaraz podjazd 9-10%, wszystko sztywne i na dodatek pod wiatr. Mocny wiatr, z podmuchami powyżej 30kmh. W stronę Dukli robi się trochę lepiej, wieje mocno z boku. Po skręcie na Chyrową znów wiatr w twarz, co więcej robi się gorąco. Ale - im wyżej w dolinie tym lepiej się jedzie. Asfalt jest nowy więc i zjazd do Tylawy jest przyjemny. Jeszcze Stasiany, dwie hopki i skręt na Królik Polski. Kładą nowy dywanik także na podjeździe przez Szklary, jedzie się fajnie. No i zjazdy - serpentynki z Przełęczy Szklarskiej i ciągle w dół z wiatrem aż do Rymanowa. Tankowanie bidonu w Rymanowie i długie proste z bocznym wiaterkiem, ale przyciskam i do Miejsca Piastowego idzie szybko. Olewam przejazd przez Krosno i skręcam znów pod wiatr. Z jednym małym odboczkiem dojeżdżam do Dukli, kieruję się na Żmigród, o dziwo hopki przez Łysą idą nieźle, mocno dociskam wyrabiając tempo przelotowe pod 35kmh. I w końcu interwały do Jasła - z wiatrem. Tu już na maxa choć ciągle pod kreskę.
Podjeżdżam do Arka zapytać jak poszło, a poszło całkiem nieźle. Zaczepiam jeszcze kolegów z Grupetta, humory są różne, pogaduję jeszcze z Natalką i zmywam się około 14tej. Do Gorlic niby pod wiatr ale i tak jedzie się dobrze. Nie ma co narzekać.

w górę doliny pod (C)hyrową © wojtekjg

Widok w dolinkę znad Mszany © wojtekjg

Z Przełęczy Szklarskiej © wojtekjg

zjazdy z Przełęczy Szklarskiej © wojtekjg

hopki z Miejsca Piastowego © wojtekjg

po wyścigu w Jaśle © wojtekjg


Dane wyjazdu:
80.10 km 0.00 km teren
02:46 h 28.95 km/h:
Maks. pr.:74.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Porannie w siodle

Sobota, 10 września 2011 | Komentarze 0

Powoli idzie jesień, wiatry są dalej niemożliwe, jadę więc sobie pół-wycieczkowo/pół-treningowo.
Trasa znana i lubiana: Gorlice-Ropica-Bielanka-Kunkowa-Uście-Smerekowiec-Zdynia-Gładyszów-Przeł.Małastowska-Dominikowice-Kryg-Libusza-Gorlice.
Kilka interwałów na podjazdach, przełamanie się z prędkościami na zjazdach, dużo odpoczywania pomiędzy. Sporo pod wiatr, z wiatrem dopiero z Magury do Gorlic.
Jest pochmurnie, dopiero w Gorlicach przebija się słońce.
Odwiedzam tyż serwis w Ostrym Kole, wymiana pancerza przerzutki tylnej skutkuje jej super pracą. Opona tylna płacze o wymianę więc wysilam się finansowo też na taki bajer.
Gdzieś w oddali Góry Hańczowskie © wojtekjg
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
69.20 km 0.00 km teren
02:26 h 28.44 km/h:
Maks. pr.:72.60 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m

Wzdłuż Pienin Gorlickich

Środa, 7 września 2011 | Komentarze 0

Zgłaszam sprzeciw! Prognoza nic nie mówiła o mocnym wietrze! Pierwsze 45km pod wiatr i to fatalny. Nie robię dziś treningu, jadę sobie wycieczkowo.
Podjazd do Bielanki całkiem miły, na górze widać Tatry Wysokie wychylające się zza Gór Grybowskich.
Jesienny koniec podjazdu w Bielance © wojtekjg

Tatry Wysokie widocne z Bielanki © wojtekjg

Zjazd w stronę Pienin Gorlickich © wojtekjg

Zjazd w miarę szybki, podjazd do Klimkówki spokojny i interwałowo wzdłuż jeziora, bez szaleństw.
Cerkiew w Klimkówce © wojtekjg

Jezioro Klimkówka © wojtekjg

W Uściu skręcam na Hańczową i tam od cerkwi podjeżdżam na przełęcz pod Kiczorką. Fajnie się jedzie, wiaterek wręcz pcha mnie pod górę.
W Górach Hańczowskich © wojtekjg

Podjazd pod przełączkę pod Kiczorą © wojtekjg

Końcówka podjazdu z widokami w dolinę Ropy © wojtekjg

Szybki zjazd do Skwirtnego, przejeżdżam jeszcze hopkami do Regietowa, po dziurach do Smerekowca i dalej pod wiatr do Zdyni.
Pieniny Gorlickie ze Skwirtnego © wojtekjg

Rotunda i Kozie Żebro z hopki za Zdynią © wojtekjg

Zjazdy do Gładyszowa © wojtekjg

I nareszcie wiatr w plecy, szybki podjazd i zjazd do Gładyszowa. Na przełęcz jadę spokojnie, w dół dociskam, na końcu pada vmax i dość mocno zaciągam do Gorlic.
Tłuszczyk: 64,5g
Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
41.80 km 0.00 km teren
01:23 h 30.22 km/h:
Maks. pr.:76.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Trochę bez celu

Wtorek, 6 września 2011 | Komentarze 0

Wiatr wciąż fatalny, mocny i zmienny, każdy TIR, i na jednym i na drugim pasie, powoduje stratę w szybkości. Ale i tak noga podaje całkiem, całkiem. Wyjątkowo jadę sztywnym podjazdem na Gródek.
Słońce jest ale czuć powoli jesienny chłodzik.
Spalanie tłuszczu niezłe: 25g.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
55.50 km 0.00 km teren
01:41 h 32.97 km/h:
Maks. pr.:58.90 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy: m

CPGR

Poniedziałek, 5 września 2011 | Komentarze 0

Początek z dobrym wiatrem więc po góreczkach w Rzepienniku Strzyżewskim średnia trochę ponad 36kmh. Chyba znów mi ktoś koła podmienił :P Potem zakręt za mostkiem, łapię koło za dziewczynkami na składakach i zaczyna się podjazd do Turzy. Skręt na Kwiatonowice i dopada mnie wiatr z boku i to dość mocny. Na dodatek jest lekko pod górkę i po fatalnych dziurach. Tatr z góry nie widać, zjeżdżam szybko też pod wiatr i próbuję docisnąć do domu.
Kategoria [ 50-100km ], sam