Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 305615.13 kilometrów w tym 5304.47 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:259809.02 km (w terenie 4823.40 km; 1.86%)
Czas w ruchu:10184:15
Średnia prędkość:25.42 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2631069 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3722
Średnio na aktywność:69.80 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
102.00 km 0.00 km teren
03:28 h 29.42 km/h:
Maks. pr.:70.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Rozjazd z klubem+Szymbark

Niedziela, 29 maja 2011 | Komentarze 3

Przez Biecz-Rzepienniki-Gromnik-Ciężkowice-Bobową (tu zostawiam grupę i jadę na Szalową)-Bystrą (fajny podjazd)- Szymbark i do Gorlic.

Poobiednie do Szymbarku, podczas powrotu łapię ciężarówkę od samego skansenu do Gorlic :)

Dane wyjazdu:
13.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Nocny kruzyn' po mieście :)

Piątek, 27 maja 2011 | Komentarze 0

Jak przyjemnie jest nocami w Gorlicach - samochodów prawie nic, wiatr ustał, tylko część obwodnicy nieoświetlona, słychać tylko powoli zanikające skrzypienie prawego pedała i szum powietrza na lemądce :))
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
164.87 km 0.00 km teren
06:50 h 24.13 km/h:
Maks. pr.:57.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy:1290 m

Słonecznie i pracowicie

Czwartek, 26 maja 2011 | Komentarze 4

Gorlice-N.Żmigród-Bóbrka-okolice Rymanowa i Iwonicza-Rymanów Zdrój-Daliowa-Mszana-Chyrowa-N.Żmigród-Gorlice



kokpit © wojtekjg

Centrum dowodzenia. Warto zwrócić uwagę na celownik do rozjeżdżania żab na asfalcie, profesjonalnie przypięty GPS - dwoma recepturami :) oraz dzwonek do przepędzania kur z drogi
okolice Dukli © wojtekjg

Okolice Dukli
okolice Rogów © wojtekjg


tory w Milczy © wojtekjg

Milcza - torowisko w stronę Bieszczadów
serpentynka na przełęcz © wojtekjg

Nareszcie zagnało mnie w stronę przełęczy nad Królikiem Polskim - już dawno chciałem ją zrobić, ale jakoś nie po drodze była. Serpentynka daje niezłą zapowiedź podjazdów Bieszczadzkich.
A z góry fajne widoczki w stronę ostatnich pasm B.Niskiego (na horyzoncie m.in. Kanasiówka):
widoczki z przełęczy1 © wojtekjg

Kanasiówka w oddali © wojtekjg

znów widoczki z przełęczy © wojtekjg


W Mszanie położyli nowy asfalt, ciągnie się aż do Chyrowej - zmieniło to moje plany przejazdu przez Polany, bo teraz jazda, nawet z bocznym wiatrem, w górę dolinki to poezja. Na górce jak zwykle pamiątkowe zdjęcie ze spojrzeniem w Dolinę Jasiołki:
nad Mszaną, Beskid Dukielski © wojtekjg

Wiatr dziś - masakra, dopiero po 120km zaczął wiać w moją stronę, wcześniej był dokładnie w twarz. Ale przynajmniej chłodził. Na niebie zero jakiejkolwiek chmurki.

Dane wyjazdu:
32.60 km 0.00 km teren
01:02 h 31.55 km/h:
Maks. pr.:58.90 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy: m

Kręcenie po pagórkach w okolicy Gorlic

Czwartek, 19 maja 2011 | Komentarze 0

Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
25.70 km 0.00 km teren
00:45 h 34.27 km/h:
Maks. pr.:65.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Porannie

Środa, 18 maja 2011 | Komentarze 0

Jadę z Arkiem do Biecza podwieźć go do szkoły.
Nie, średnia to nie pomyłka - najpierw prowadziłem ja, potem betoniarka, potem puszczamy koło na dziurach i znów prowadzę. Betoniarka nie szalała :)
Powrót już bez ekscesów kołowych, tylko dwa powolne busiki.

Jadę potem połową mojego Krossa Levela na warsztat podprostować tylną tarczę i zobaczyć o-co-cho z tym całym podniecaniem się MTB. I dalej nie wiem - koło szerokości 2xmoje przedramię, przód się ugina, rzęzi to wszystko, tarcze piszczom...
I pomyśleć, że chciałem sprofanować tak moją Meridkę...

Dane wyjazdu:
131.40 km 0.00 km teren
04:35 h 28.67 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m

Polsko-słowacka setka

Poniedziałek, 16 maja 2011 | Komentarze 2

Nawet nie wiem w jaką kategorię to wsadzić, bo:
-niby nie trening bo raczej katowanie, poza tym nie gapiłem się tylko w pedały i licznik a oglądałem też widoczki,
-niby nie taka se wycieczka, bo tempo trochę podłażące pod treningowe...

W każdym razie - do Magury wieje fajnie, podjazd na przełęcz spokojny (około 11 minut), w rytm Another Levela "What Is Love", do Koniecznej też jest fajnie pomimo małego deszczyku. Mijam Służbę Celną pracowicie obszukującą jakiegoś dębiczanina z przyczepką i wlatuję w dziury przed Becherovem - kurde, droga europejska, mogliby to załatać, już 2 rok tak wisi wszystko.. Na szczęścia za chwilę jest Becherov i super asfalcik aż do Bardejova. Przegryzam Liona i walę po 45-50kmh, bo wieje poprawnie i dziur nie widać. W Bardejovie trochę przestaję na światłach i niestety kończy się bajka - wiatr w twarz. I to nie wiaterek tylko konkretny podmuch. No i skręt na podjazd na Tylicką, ten jest taki jak lubię - 8km, prawie cały czas stałe nachylenie, końcówka ostra, dobry asfalt, wsio byłoby piknie gdyby nie ten wiater w zęby. Ale jakoś idzie, staram się nie schodzić poniżej 17kmh. Przemykam przez granicę, na zjazdach ledwo dobijam do 30tki i skręcam na Mochnaczki. I dopiero tutaj przekonuję się co to znaczy jechać w przeciwnym wiaterku. Męczę i męczę ale więcej niż 20 jechać się nie da, poza tym jest lekko pod górkę. Na szczęście to tylko kilkanaście km i zjazdy z Krzyżówki po serpentynach. Fajnie jest, wychodzi słoneczko, wiatr dalej nie pozwala się rozkręcić ale co tam. Grybów i walę na Ropską. Po drodze remonty nawierzchni od strony miasta (nareszcie), na podjeździe nie wieje, zresztą lubię podjeżdżać z tej strony, jest w miarę połogo. Zjazd szybki, bo dywanik nówka ale od Ropy znów wietrznie. Niby nie jeżdżę dla średnich ale próbuję śrubować i nijak się nie udaje wyjść powyżej 29tki.

Początkowy plan- zmieścić się w pięciu godzinach - wypalił. Dodatkowo - była to akcja z typu bez odrywania tyłka z siodełka - na asfalt stawałem tylko na światłach :)
Kategoria [100-200km], sam


Dane wyjazdu:
102.50 km 0.00 km teren
03:32 h 29.01 km/h:
Maks. pr.:61.20 km/h
Temperatura:29.0
Podjazdy:1070 m

"Szybka" setka

Czwartek, 12 maja 2011 | Komentarze 3

Ni z tego ni z owego wsiadłem na rower i pognałem (hehe, dobre, "pognałem") w stronę Grybowa. Ropska mnie niszczy - słoneczko i boczny wiaterek. Od Grybowa nie jest lepiej, za to po zjeździe do Ptaszkowej wpadam na pochyłe asfalty różnej jakości i staram się utrzymywać powyżej 35kmh- z różnym skutkiem. 1h20min i Sącz i zakręt na Krynicę i wiatr w twarz. Co gorsze - im dalej/wyżej tym bardziej wieje. Próbuję trzymać prędkość pod średnią (29,4) ale z kolejnymi kilometrami coraz więcej tracę. Jakież jest moje szczęście gdy na Krzyżówce ten sam wiaterek popycha mnie w stronę serpentyn. Nie za długo - w kolejnej dolinie znów wiatr boczny ale dociskam jak mogę w stronę Florynki. Ponieważ jestem z tych masochistycznych wybieram podjazd przez Wawrzkę. Zjazd do Ropy, jakaś woda w sklepie i na główną z nadzieją, że będzie wiało dobrze. Jedno spojrzenie na przydrożne flagi i już wiem <wszyscy, chórem> - wieje w twarzizboku. Dociskam jak mogę ale wskazówka avg nie chce wyjść ponad 30. Skwar piękny, asfalt taki sobie, jechało się nawet przyjemnie. Tylko ból, że nie wziąłem aparatu...
Kategoria [100-200km], sam


Dane wyjazdu:
104.10 km 0.00 km teren
04:47 h 21.76 km/h:
Maks. pr.:65.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Pracowicie

Środa, 11 maja 2011 | Komentarze 2

Dojazd i przyjazd z prac terenowych. W dolinach masakryczne wiatry, sakwy nie pomagały w jeździe...
rębacz pstry © wojtekjg

lackowa znad Banicy © wojtekjg


Dane wyjazdu:
41.20 km 0.00 km teren
01:29 h 27.78 km/h:
Maks. pr.:72.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Pogórzańsko-podjazdowo

Wtorek, 10 maja 2011 | Komentarze 2

Jakaś Mszanka, Zagórzany, Kwiatonowice, Kobylanka, Dominikowice. Podjazdy w mocnych wiatrach i ucieczka przez ulewą.

Mam nowy plan treningowy na najbliższe miesiące!! - znaleźć jakąś fajną dioułchę w Kwiatonowicach, po pokonaniu tego podjazdu minimum 2 razy w tygodniu każdy wyścig mój :)))
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
37.90 km 0.00 km teren
01:42 h 22.29 km/h:
Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Owadzenie

Poniedziałek, 9 maja 2011 | Komentarze 0

Na spokojnie po B.Niskim
Kornuty widziane z Bodaków © wojtekjg

rozpuczyk na asfalcie © wojtekjg
Kategoria [ 0-50km ], sam