Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 300507.43 kilometrów w tym 5060.37 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.77 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:254946.72 km (w terenie 4591.00 km; 1.80%)
Czas w ruchu:9983:30
Średnia prędkość:25.44 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2594691 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3643
Średnio na aktywność:69.98 km i 2h 46m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
30.00 km 0.00 km teren
01:01 h 29.51 km/h:
Maks. pr.:47.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Środa, 28 września 2011 | Komentarze 0

Po góreczkach w okolicy Gorlic.
Słonecznie, w miarę ciepło i dość wietrznie.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
52.40 km 0.00 km teren
02:05 h 25.15 km/h:
Maks. pr.:57.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Warsztaty ciężkowickie

Sobota, 24 września 2011 | Komentarze 0

Późnym popołudniem mykam zabagażnikowaną szosą przez Moszczenicę i Staszkówkę do Ciężkowic. Od razu czuję bicie tylnego koła - a TYLKO RAZ dałem Arkowi się przejechać, raz... ehhh...
Po warsztatach nietoperzowych i zjedzeniu kiełbaski nocny powrót w wilgoci i chłodzie (do 7st.C) przez zborowickie zakrętasy, Łużną i Moszczenicę. Tym razem bez rewelacji typu jeleń czy kot na drodze. Spory wiatr na górkach, aż zarzucał rowerem. Niesamowicie rozgwieżdżona noc...
Maślana i Chełm znad Ciężkowic © wojtekjg

Asfalty w Staszkówce © wojtekjg


Dane wyjazdu:
46.70 km 0.00 km teren
01:46 h 26.43 km/h:
Maks. pr.:61.40 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Ciężkowicki rozjazd

Piątek, 23 września 2011 | Komentarze 0

Na spokojnie po wczoraj, bez spinania, na tyle ile spokojnie się da po pogórzańskich wzniesieniach. Bez przejeżdżania kotów.
Gorlice-Moszczenica-Staszkówka-Ciężkowice-Ostrusza-Turza-Moszczenia-Gorlice
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
125.40 km 0.00 km teren
04:22 h 28.72 km/h:
Maks. pr.:77.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

To nie jest dobry dzień na jazdę...

Czwartek, 22 września 2011 | Komentarze 0

Niby ciepło ale nie do końca, niby bezwietrznie ale tylko na pierwszy rzut oka, pochmurnie ale czasem przebijało się słoneczko. Najgorsze było właśnie słońce - cała wilgoć zgromadzona w ostatnich dwóch dniach przy ziemi zaczęła odparowywać przez co powietrze było jak gąbka. To plus niewielki wiaterek z boku i w twarz to moja najgorsza zmora podczas jazdy pojedynczej.
Wyjeżdżam dość późno, około 11tej z Gorlic, przez Dominikowice, Sękową, Przełęcz Małastowską (bez szaleństw, około 11 minut),
podjazd na Przełęcz Małastowską © wojtekjg

ostatnia spirala na Magurę © wojtekjg

zjazdy do Zdyni, hopki do Koniecznej i już jestem na granicy. Z fatalnym czasem. Dalej nie jest lepiej, ciągle lekki wietrzyk, na szczęście po dziurach zaraz za clem asfalt pozwala na pociągnięcie.
w stronę zamglonej Stebnickej Magury © wojtekjg

fantastyczne asfalty słowackie za Chmel'ovą © wojtekjg

W Zborovie zakręt w lewo i interwały - to zawsze masakruje psychicznie - 6-7 hopek na których nie da się rozpędzić pod górę, a wiatr nie pozwala pociągnąć w dół.
W końcu Nizna Polianka i skręt na świeżutki asfalt, w początkowym odcinku zapaskudzony przez owce, w stronę granicy. Około 4km podjazdu z maksimum około 10%. Znów pod wiatr.
podjazd pod granicę w Ożennej © wojtekjg

widoki z podjazdu na granicę w Ożennej © wojtekjg

spory zakręt na podjeździe, w dole góry w okolicy Sariskiego Spisskiego © wojtekjg

Granicę mijam szybko i walę w dół, kolejna hopka i super prosta gdzie dociągam do 80km/h (czujnik licznika przesunął się na jakimś wyboju na szprysze i przestał mi liczyć na 77km/h).
pikny zjazd z granicy do Grabu © wojtekjg

Skręcam na Krempną i jedzie się jak w terenie - ciężko. Choć są momenty przyspieszeń, staram się nie schodzić poniżej 30km/h, pomimo znaków nakłaniających aby zwolnić z uwagi na niedźwiedzie, wilki i rysie.
Zwolnij bo rysie... © wojtekjg

Grzywacka Góra podczas zjazdu do Kątów © wojtekjg

Chwilę zatrzymuję się w Krempnej, potem stromy podjazd pod Przełęcz Hałbowską, niestety dalej pod wiatr, zjazdy tak samo, bez szaleństw. Przemykam przez Kąty, Żmigród i skręcam na Gorlice mając nadzieję, że wiatr będzie w plecy. Niestety. W Samoklęskach widać dobrze jak wieje - prosto w twarz, wiatraczki zwrócone na NWW kręcą się aż miło...
wiatraczki kręcą aż miło © wojtekjg

Oszukali mnie coś z tymi nowymi kołami - rower sam nie chce jechać :P , muszę dociskać pedały, żeby wyjść ponad 25km/h na prostych do skrzyżowania na Folusz. Dalej już standard - Zjazd, Bednarka i męczenie, zjazd połogi, podjazd połogi, zjazd z Rozdziela, Kryg, za Krygiem skręcam na Kobylankę, robię jeszcze to niewielkie wzniesienie i wypadam na obwodnicę. Tutaj oczywiście mocny dep na pedały, po drodze macham Kindze, która tez pomyka rowerem, i przebijam się przez miasto. Gdy dojeżdżam do domu znów się chmurzy...
Kategoria [100-200km], sam


Dane wyjazdu:
31.60 km 0.00 km teren
01:03 h 30.10 km/h:
Maks. pr.:56.20 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Środa, 21 września 2011 | Komentarze 0

Jakoś dziwnie się jechało - powietrze ciężkie, wiatr zazwyczaj boczny ale słaby. Trasa - górecki w okolicy Gorlic, bez szaleństw.
Spalono - 14,7g tłuszczyku
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
31.60 km 0.00 km teren
01:09 h 27.48 km/h:
Maks. pr.:66.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Rozjazd po górkach i w wietrze

Poniedziałek, 19 września 2011 | Komentarze 0

Przez Szymbark-Ropę-Łosie-Bielankę-Szymbark do Gorlic.
Wiatr - masakra. Ale na spokojnie wszystko.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
130.10 km 0.00 km teren
04:47 h 27.20 km/h:
Maks. pr.:66.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Powrót z Krakowa

Piątek, 16 września 2011 | Komentarze 0

Bez fajerwerków, przejazd przez Miasto zajmuje 40 minut (15km), wlecze się to masakrycznie. Do Brzeska idzie fajnie, jest wiatr w plecy i bok (ciągle tak jak wczoraj południowo-wschodni), ciężarówy jadą, ale łapię tylko z jedną, bo ciągle jest trauma po ostatnim wypadku i obawa o sprzęt na bagażniku. Za Brzeskiem masochistycznie skręcam znów na Jadowniki, podjeżdżam wczorajszy zjazd, na zakrętach ponad 20%, jest ostro, bo ta stromizna chwilę trwa, przez pół wioski.
Za Melsztynem klasycznie do Ciężkowic, mimo remontu mostu w Bogoniowicach, w Ciężkach wjeżdżam na Staszkówkę (znów ścianki i przepychanie), a potem już mocniejszym tempem do Gorlic.
Dziś fajnie, bo trochę chłodniej. No i nareszcie wiatr w plecy.
Kategoria [100-200km], sam


Dane wyjazdu:
177.30 km 0.00 km teren
06:35 h 26.93 km/h:
Maks. pr.:51.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

W okolice Krakowa - praca, praca, praca...

Czwartek, 15 września 2011 | Komentarze 2

Bagażnik leży dalej złamany więc zabagażnikowałem tym przypinanym do sztycy podsiodłowej Meridkę, dopakowałem sprzęt i ruszyłem na północ.
No ja pierdzielę- do Biecza szło fajnie ale po skręcie na Rzepienniki walę pod wiatr. I tak już do końca. Za Melsztynem skręcam na Łoniową (serpentynki w dół i kiepski asfalt) i w Porąbce Uszewskiej uderzam na Jadowniki. I tu zaskakuje mnie ścianka, której się nie spodziewałem - około 18% na 100m. Przepycham, krótki zjazd i kolejna, bardziej połoga. Jakieś widoczki, choć nie rekompensujące wysiłku, na Pogórze, Tarnów, Brzesko i jeszcze dalej.
Widoczki znad Jadownik © wojtekjg

Zjazdy niesamowicie strome, nie szaleję, bo bagażnik ma tendencje do przesuwania się, poza tym - wiozę trochę cennych rzeczy.
W Brzesku jadę na Szczurową, męczą i kiepskie asfalty i dłuuugie proste. Po 115km docieram do celu (powierzchni, na której badam). Przed 23cią zbieram się i jadę przez Koszyce, Nowe Brzesko do Krakowa. Znów długie proste, ciągle wiatr w twarz, na zjazdach ledwo dociągam do 45kmh. Parę chwil po wpół do pierwszej jestem na miejscu.


Dane wyjazdu:
30.51 km 0.00 km teren
01:10 h 26.15 km/h:
Maks. pr.:67.40 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Pracowicie

Wtorek, 13 września 2011 | Komentarze 0

Nad jezioro ( a konkretniej do Łosia przez Bielankę).
Powrót tą samą drogą ino nocą.
Taterki znad Łosia © wojtekjg

Łysiec w ostatnich promieniach słońca © wojtekjg

Zapora i jezioro z wysoka © wojtekjg


Dane wyjazdu:
188.90 km 0.00 km teren
06:34 h 28.77 km/h:
Maks. pr.:68.60 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy: m
Rower:

Interwałowa niedziela

Niedziela, 11 września 2011 | Komentarze 1

Z rana odprowadzam Arka do Jasła na ostatnią edycję Cyklokarpat. Wieje fajnie, lekko hopkowaną trasę ponad 30km przejeżdżamy w niecałą godzinkę. Z bikestatowiczów udaje się przyuważyć tylko Furmana.
Dalej kieruję się na Nowy Żmigród - ciągle góra-dół, zjazd 9% i zaraz podjazd 9-10%, wszystko sztywne i na dodatek pod wiatr. Mocny wiatr, z podmuchami powyżej 30kmh. W stronę Dukli robi się trochę lepiej, wieje mocno z boku. Po skręcie na Chyrową znów wiatr w twarz, co więcej robi się gorąco. Ale - im wyżej w dolinie tym lepiej się jedzie. Asfalt jest nowy więc i zjazd do Tylawy jest przyjemny. Jeszcze Stasiany, dwie hopki i skręt na Królik Polski. Kładą nowy dywanik także na podjeździe przez Szklary, jedzie się fajnie. No i zjazdy - serpentynki z Przełęczy Szklarskiej i ciągle w dół z wiatrem aż do Rymanowa. Tankowanie bidonu w Rymanowie i długie proste z bocznym wiaterkiem, ale przyciskam i do Miejsca Piastowego idzie szybko. Olewam przejazd przez Krosno i skręcam znów pod wiatr. Z jednym małym odboczkiem dojeżdżam do Dukli, kieruję się na Żmigród, o dziwo hopki przez Łysą idą nieźle, mocno dociskam wyrabiając tempo przelotowe pod 35kmh. I w końcu interwały do Jasła - z wiatrem. Tu już na maxa choć ciągle pod kreskę.
Podjeżdżam do Arka zapytać jak poszło, a poszło całkiem nieźle. Zaczepiam jeszcze kolegów z Grupetta, humory są różne, pogaduję jeszcze z Natalką i zmywam się około 14tej. Do Gorlic niby pod wiatr ale i tak jedzie się dobrze. Nie ma co narzekać.

w górę doliny pod (C)hyrową © wojtekjg

Widok w dolinkę znad Mszany © wojtekjg

Z Przełęczy Szklarskiej © wojtekjg

zjazdy z Przełęczy Szklarskiej © wojtekjg

hopki z Miejsca Piastowego © wojtekjg

po wyścigu w Jaśle © wojtekjg