Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 308093.93 kilometrów w tym 5360.87 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.75 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

sam

Dystans całkowity:262287.82 km (w terenie 4879.80 km; 1.86%)
Czas w ruchu:10279:03
Średnia prędkość:25.42 km/h
Maksymalna prędkość:91.33 km/h
Suma podjazdów:2648945 m
Maks. tętno maksymalne:188 (97 %)
Maks. tętno średnie:166 (86 %)
Suma kalorii:88665 kcal
Liczba aktywności:3754
Średnio na aktywność:69.87 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
27.80 km 0.00 km teren
01:22 h 20.34 km/h:
Maks. pr.:37.70 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: 98 m
Rower:BROKAT II

A93

Sobota, 22 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Kraków; Pilawa-Puznówka-Garwolin-Huta Garwolińska

Na Mazowszu łapie mnie mocny, godzinny deszcz. Szczęśliwie dobijam do poletka leśnego, gdzie świeci resztka ognia. Godzinka smażenia się przy płomieniach i jestem prawie suchy na noc.
CLIMB: max 5%
Jakiś Zajazd Leśny Koło Garwolina
Jakiś Zajazd Leśny Koło Garwolina © wojtekjg

Dane wyjazdu:
73.50 km 0.00 km teren
02:48 h 26.25 km/h:
Maks. pr.:60.80 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy:561 m
Rower:envi

A92

Czwartek, 20 sierpnia 2026 | Komentarze 1

Postołów-Zagórz-Sanok-Brzozów-Lutcza-Strzyżów; ch-Kraków

śpi się fatalnie przy tej drodze, wstaję przed 7 jakoś
mooooocny wiatr boczny, czasami łapię trochę w plecy, a na koniec wpadam w mokre asfalty przed Strzyżowem
CLIMB: max 11%
Stara Wiata Przy Postoju Pomiędzy Leskiem I Zagórzem
Stara Wiata Przy Postoju Pomiędzy Leskiem I Zagórzem © wojtekjg
Poranny Zjazd Do Leska
Poranny Zjazd Do Leska © wojtekjg
Trochę Deszczu Nad Brzozowem
Trochę Deszczu Nad Brzozowem © wojtekjg

Dane wyjazdu:
172.50 km 0.00 km teren
06:38 h 26.01 km/h:
Maks. pr.:64.10 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy:1941 m
Rower:envi

A91

Środa, 19 sierpnia 2026 | Komentarze 1

ch-Kraków; Strzyżów-Domaradz-Brzozów-Sanok-Zagórz-Lesko-Myczków-Polańczyk-Wołkowyja-Terka-Dołżyca-Przysłup-Cisna-Jabłonki-Rabe-Baligród-Lesko-Postołów

pogoda nawet znośnia, czasem łapię nawet fajny wiatr
na Przysłup dojeżdżam przed zmrokiem, łażę po łąkach po zmroku
a nocą jadę na Cisną i Jabłonki - po drodze, na podjeździe, zatrzymują się koło mnie turyści autem, przestrzegając przed misiem biegającym po wsi koło Rabego...jadę dalej, niestety misia nie było
jeszcze nasłuchy za Leskiem i kilka chwil w śpiworze, przy ruchliwej dość drodze, pod tysiącem gwiazd
CLIMB: max 14%
Zjazd do Leska z Bieszczadami z tyłu
Zjazd do Leska z Bieszczadami z tyłu © wojtekjg
Droga Do Terki Z Bukowca
Droga Do Terki Z Bukowca © wojtekjg
Rudbekie Na Jednej Małej Przełączce
Rudbekie Na Jednej Małej Przełączce © wojtekjg
Resztki Słońca Na Połoninie Wetlińskiej
Resztki Słońca Na Połoninie Wetlińskiej © wojtekjg
Koniec Dnia Nad Przysłupem
Koniec Dnia Nad Przysłupem © wojtekjg
Kawalek Księżyca Nad Jasłem Bieszczadzkim
Kawalek Księżyca Nad Jasłem Bieszczadzkim © wojtekjg

Dane wyjazdu:
23.30 km 0.00 km teren
00:45 h 31.07 km/h:
Maks. pr.:54.20 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:209 m
Rower:Felt

CPGR

Poniedziałek, 17 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Kraków-Modlnica-Giebułtów-Zielonki-Kraków-ch

chwila popołudniowa, przed burzą
CLIMB: max 11%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
34.40 km 2.60 km teren
01:40 h 20.64 km/h:
Maks. pr.:36.70 km/h
Temperatura:33.0
Podjazdy:161 m
Rower:BROKAT II

A90

Niedziela, 16 sierpnia 2026 | Komentarze 1

Budy Tuszowskie-Komorów-Cmolas-Kolbuszowa; Kraków-ch

gorąc kolejnego dnia + mocny wiatr
CLIMB: max 5%
Grill Się Grilluje Na Budach Tuszowskich
Grill Się Grilluje Na Budach Tuszowskich © wojtekjg
Przyczajony Modraszek
Przyczajony Modraszek © wojtekjg
Przyczajony Witalnik
Przyczajony Witalnik © wojtekjg
Ogniste
Ogniste © wojtekjg
Dożynki - Jeden Z Niewielu Okresów W Roku, Gdy Można Otwarcie Walić Ze Stróżów Prawa
Dożynki - Jeden Z Niewielu Okresów W Roku, Gdy Można Otwarcie Walić Ze Stróżów Prawa © wojtekjg

Dane wyjazdu:
181.50 km 16.50 km teren
07:53 h 23.02 km/h:
Maks. pr.:45.80 km/h
Temperatura:27.5
Podjazdy:575 m
Rower:BROKAT II

A89

Sobota, 15 sierpnia 2026 | Komentarze 1

ch-Kraków-ch-Kraków; Cygany-Nowa Dęba-Kolbuszowa-Kupno-Poręby Kupieńskie-Kupno-Kolbuszowa-Cmolas-Jagodnik-Budy Tuszowskie-Nowa Dęba-Alfredówka-Jeziórko-Stale-Jadachy-Nowa Dęba-Huta Komorowska-Budy Tuszowskie

gorrrrący dzień i częściowo ciepła nocka na drogach kolbuszowsko-tarnobrzeskich
CLIMB: max 5%
Dębowe Aleje Podtarnobrzeskie
Dębowe Aleje Podtarnobrzeskie © wojtekjg
Wiata Leśna Koło Cygan
Wiata Leśna Koło Cygan © wojtekjg
Szutrowa droga w lesie
Szutrowa droga w lesie © wojtekjg
Postrzępiona Warga Żuczka
Postrzępiona Warga Żuczka © wojtekjg
Wieeelki Kościół W Nowej Dębie I Lasy Poligonów Dalej
Wieeelki Kościół W Nowej Dębie I Lasy Poligonów Dalej © wojtekjg
Koniec Dnia Pod Nową Dębą
Koniec Dnia Pod Nową Dębą © wojtekjg
Podksiężycowa Kapliczka
Podksiężycowa Kapliczka © wojtekjg
Płyty W Nawłoć
Płyty W Nawłoć © wojtekjg
Słońce Powoli Zachodzi Koło Elektrowni Pge
Słońce Powoli Zachodzi Koło Elektrowni Pge © wojtekjg


Dane wyjazdu:
52.10 km 9.50 km teren
02:50 h 18.39 km/h:
Maks. pr.:35.30 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:155 m
Rower:BROKAT II

A88

Czwartek, 13 sierpnia 2026 | Komentarze 2

ch-Kraków; Rzeszów; Kraków-ch-Kraków; Zator-Rozkochów-Wiśnicz-Spytkowice; Kraków-ch

nie taka znów ciepła noc nad wodami
CLIMB: max 5%
Trochę Gwiazd Nad Wisłą
Trochę Gwiazd Nad Wisłą © wojtekjg

Dane wyjazdu:
40.00 km 0.00 km teren
01:26 h 27.91 km/h:
Maks. pr.:59.10 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy:546 m
Rower:envi

dolinki przed obiadem

Środa, 12 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Modlniczka-Ujazd-Bolechowice-Kobylany-Łączki Kobylańskie-Będkowice-Kawiory-Biały Kościół-Wielka Wieś-ch

rowerowa chwila, chwila na nogach w lesie i powrót przez stromą górkę do domu
CLIMB: max 14%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
22.30 km 0.00 km teren
01:04 h 20.91 km/h:
Maks. pr.:36.50 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: 71 m
Rower:envi

A87

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 | Komentarze 0

ch-Kraków; Podłęże-Niepołomice-Podłęże; Kraków-ch

CLIMB: max 5%

Dane wyjazdu:
667.70 km 0.00 km teren
23:10 h 28.82 km/h:
Maks. pr.:62.60 km/h
Temperatura:17.0
Podjazdy:4918 m
Rower:Felt

etap rowerowy z najniższego do najwyższego punktu w Polsce

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 | Komentarze 2

Marzęcino-NDG-Malbork-Baldram-Kwidzyn-Skurgwy-Radzyń Chełmiński-Wąbrzeźno- Golub-Dobrzyń -Lipno-Włocławek-Krośniewice-Łęczyca-Aleksandrów Łodzki-Pabianice-Bełchatów-Kamieńsk-Lelów-Pilica-Wolbrom-Skała-Kraków-Tyniec-Skawina-Krzywaczka-Bęczarka-Myślenice-Lubień-Naprawa-Rabka-Rdzawka-Nowy Targ-Białka Tatrzańska-Głodówka-Łysa Polana

Dawno, dawno temu - w zeszłym roku - kręciłem się roboczo po Żuławach Wiślanych. Zwiedziłem wtedy najniższy punkt kraju, 2,2 m p.p.m., punkt, który pokonał o kilkadziesiąt centymetrów poprzedni, wieloletni, opisywany w książkach do geografii, najniższy dół Polski. Oczywiście pomyślałem wtedy: 'a gdyby tak....'...
Zrobić duathlon. Kawałek biegu z depresji. Wsiąść na rower. Dojechać ile się da pod Tatry i wybiec/wyjść na szczyt Polski. 
Logistycznie wchodziło wiele opcji: dojazd ze wszystkim, całość z suportem (ale po co...), hybrydowo z przepakami, z lub bez towarzystwa na etapach, z przypinaniem roweru do ogrodzenia na Palenicy lub zapewnienie opieki i transportu.
Ostatecznie padło na zupełną mieszaninę:
-spanie pod chmurką,
-wczesny wyjazd,
-przesłanie bagaży do domu i dobieg do punktu,
-dobieg do zachomikowanego roweru,
-jazda do Krakowa do przepaku, prysznica i roweru na góry z całym sprzętem (w tym kaskiem wspinaczkowym) i ciuchami do biegania,
-jazda nocą w góry,
-wrzucenie rzeczy do auta i przebiórka na Palenicy i już, z towarzystwem,
-bieg/marszotrucht na Rysy.
W logistyce końcowego etapu pomogli mi bracia (Szymek i Arek, jeden z transportem roweru i rzeczy, drugi z towarzyszeniem na biegu/treku), reszta jak zawsze randonneursko. 

Na MORze w Rybinie spało się marnie, noc była chłodna, mogłem wziąć śpiwór, a nie tylko płachtę, poza tym sporo hałasowania turystycznego i kosiarki sąsiadów za siatką. Zamiast wstać o 1szej, wstaję prawie godzinę później. Wbijam rzeczy w paczkomat, dojeżdżam do marzęcinowskiego cmentarza, przebieram buty i biegnę na pola. I dobre kilkanaście minut szukam triangułu wyznaczającego dół kraju, błądzę po podmokniętych trawach....za dnia wygląda to łatwiej. W końcu, zaczynam bieg o 3.30.
Około 4.00 wsiadam na rower. Początek jest pod mocniejszy wiatr i w wilgoci. Za Sztumem łapie mnie wschód słońca, wiatr dalej nie zmienia kierunku. Przy śniadaniu w Radzyniu jestem już lekko ujechany....ale liczę, że za około 50km ruszy zapowiadany wiaterek na południe. Poza tym zrobiło się ciepło, radośniej, zjadłem dobre kanapki. Są zamki po drodze, są nawet strome hopki, jest zjazd do Golub-Dobrzynia, są postoje w Żabkach i innych, jest w końcu Włocławek i Wisła. Za Wisłą wbijam w fajną ddrkę lasem i w DK91, z super pasem awaryjnym i wiatrem głównie w plecy. Łódzkie nawet idzie znośnie, przypala mnie trochę słońce, irytują aglomeracje, ale popołudnie mija za szybko. Noc nachodzi mnie przed Pilicą i tamtejszymi jurajskimi hopkami. Robi się chłodno, aż do założenia bluzy. Robi się wilgotno, co stopuje szybszą jazdę. Ostatnie zakupy w Wolbroniu i na autpilocie w stronę domu. Dobijam tam po 23ciej.
Zaliczam prysznic, pakowanie, przebiórkę, mały makaron i kilkanaście chwil po północy, ciepło ubrany, wyjeżdżam na trasę. Nudy WTRki, Tyniec, Skawina w okropnej wilgoci i małych mgłach, przeskok przez stromą górkę na Bęczarce do Zakopianki, mały kryzys w Lubieniu i pierwszy długi podjazd na Naprawę. Idzie to wszystko śla-ma-zar-nie. Na górze pierwsze spojrzenia na Tatry (pamiętam jeszcze, jak tędy szła stara Zakopianka). Zjazdy do Rabki, trochę na autopilocie, co wymusza zakup zimnej bułki i RedBulla na stacji. Nie jestem fanem energetyków, ale potrafię przyznać, gdy pomagają. A ten wyraźnie pomógł. Nie, że jadę szybciej, ale przynajmniej nie przysypiam. Rdzawka stroma jak zawsze, potem szybszy zjazd do wyludnionego Targu. Im bliżej Bukowiny, tym większy ruch i bardziej nerwowo. Wytaczam się na Głodówkę i zjeżdżam do chłopaków, czekających około 3km od startu biegu (z przyczyn logistyczno-góralskich nie dało się zorganizować przepaku dalej). Jestem 2h później, niż planowałem, ale morale są dobre. Były chwilowe obawy, czy nie będę zasypiał, ale jest okej, więc próbujemy cisnąć dalej. Wciskam się w ciuchy biegowe, ładujemy rower do auta i ruszamy z Arkiem na ostatni etap - w chłód poranka i ceprostradę do połowy drogi, z niewielkim tłokiem z ludzi. Truchtam tylko niektóre odcinki, pewnie przez zmęczenie. Nad stawami dość spokojnie, małe przestoje na łańcuchach, spory piekarnik powyżej Buli. I szczyt przed 12tą.

Ogromnie się cieszę się, że plan udało się zrealizować. Nieważne, że w średnim stylu i czasie - ani warunki nie chciały pomagać, ani sama droga, a biorąc pod uwagę, że kończę jeszcze antybiotkoterapię i narzekam na brak formy, samopoczucie podczas eventu było jak najbardziej okej. Wielkie dzięki dla Arka i Szymka za sporą pomoc i towarzystwo na trasie.
CLIMB: max 20%