Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Gorlice. Mam przejechane 227113.03 kilometrów w tym 3442.62 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 26.18 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2021

Dystans całkowity:2781.60 km (w terenie 43.80 km; 1.57%)
Czas w ruchu:105:50
Średnia prędkość:26.28 km/h
Maksymalna prędkość:80.20 km/h
Suma podjazdów:29261 m
Liczba aktywności:35
Średnio na aktywność:79.47 km i 3h 01m
Więcej statystyk

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dane wyjazdu:
37.10 km 0.50 km teren
01:46 h 21.00 km/h:
Maks. pr.:57.10 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:349 m

P41

Poniedziałek, 31 maja 2021 | Komentarze 0

prawie Zielonki-Kraków; Stary Sącz-Myślec-Łazy Biegonickie-Nowy Sącz-Nawojowa-Łazy Biegonickie-Stary Sącz; Kraków-prawie Zielonki

CLIMB: max 16%
kościół w Żeleźnikowej wychyla się z łąki
kościół w Żeleźnikowej wychyla się z łąki © wojtekjg
jakiś podjazd z Sądeckim i Gorcami w tle
jakiś podjazd z Sądeckim i Gorcami w tle © wojtekjg
zakręt z Pasmem Czerszli w tle
zakręt z Pasmem Czerszli w tle © wojtekjg
Nowy Suncz znad Łazów Biegonickich
Nowy Suncz znad Łazów Biegonickich © wojtekjg
znów to samo torowisko w S.Sączu
znów to samo torowisko w S.Sączu © wojtekjg


Dane wyjazdu:
640.00 km 6.00 km teren
25:40 h 24.94 km/h:
Maks. pr.:74.90 km/h
Temperatura:11.0
Podjazdy:9501 m
Rower:Sauron(i)

nieoczekiwany niewycof - PatchRace 2021

Piątek, 28 maja 2021 | Komentarze 0

Bielsko Biała-Przegibek-Międzybrodzie Żywieckie-Gilowice-Kocoń-Stryszawa-Zawoja-Krowiarki-Jabłonka-Czarny Dunajec-Podczerwone-Dzianisz-Ząb-Bańska-Szaflary-Bór-Trybsz-Niedzica-Hałuszowa-Krościenko-Tylmanowa-Gaboń-Stary Sącz-Myślec-Żeleźnikowa-Popardowa-Bogusza-Florynka-Śnietnica-Czarna-Uście-Gładyszów-Magura-Gorlice-Moszczenica-Łużna-Staszkówka-Ciężkowice-Kąśna-Siekierczyna-Jamna-Paleśnica-Dzierżaniny-Tropie-Czchów-Tymowa-Lipnica Murowana-Nowy Wiśnicz-Zawada-Sobolów-Skrzynka-Dobczyce-Droginia-Myślenice-Sułkowice-Lanckorona-Stronie-Łękawica-Świnna Poręba-Wadowice-Osiek-Jawiszowice-Pszczyna-Strumień-Czuchów-Drogomyśl-Skoczów-Górki Małe-Lipowiec-Ustroń-Wisła-Kubalonka-Wisła Czarne-Cieńków-Malinka-Biały Krzyż-Szczyrk-Wilkowice-Magurka Wilkowicka

Jakoś tak się złożyło, że dowiedziałem się o organizowanym przez PatchCycling, Alinę i Radka Rogóża ściganku po górach, takim z Bielska do Gorlic i zuruck.
Dojechałem jakoś z rana do BB, śnięty zalogowałem się w biurze zawodów, ożyłem trochę podczas szukania sklepu z pompką, tak pół godziny przed startem, bo oczywiście zapomniałem (a jak zapomniałem, to pewnie by kapeć był...ale przynajmniej byłaby wymówka do DNFa...), udało się nawet przebrać przed startem w ładne ciuszki i zapozować do wspólnej fotki. Start o 10tej, z prawie centrum Bielska, od razu przebijanie się przez miasto z tysiącem skrzyżowań i dróg jednokierunkowych. Zatrzymują mnie światła, bo lubię stać na czerwonym i gubię kontakt wzrokowy z czołówką. Wbijam w tempo i wbijam w podjazd na Przegibek. Na tymże łapię Marysia, na zjeździe dojeżdżam Pika (jedzie na ostrym...NA OSTRYM! podjazdy podjazdami, ale zjazdy to często mistrzostwo :)). Potem są hopy okołożywcowe i w okolicy Koconia (hłe-hłe) łapię Krystiana. Stryszawa i Przysłup idą, na górze ubieram się, bo duje zimnym wiatrem. Krowiarki i zjazd i dojazd do PK1 też idzie, nawet w założonym z grubsza czasie. Ale czuję, że to nie jest ten dzień, czuję przemęczenie i niedospanie i nawet nie cisnę żeby podgonić czołówkę.
Wjazd w Tatry jak to wjazd w Tatry: za dużo samochodów, psów wybiegających z posesji, a czasem przygodnych mastersów na rowerach, łapiących koło. Podjazd na Dzianisz terenowy, bo remont. Kolejne podjazdy wchodzą żwawo, chociaż wiatr chce mnie zdmuchnąć gdzieś z Bustryka. Za Szaflarami mocno znajome tereny, na podjeździe znów mijam Krystiana, włącza mi się autopilot i tak zostaje aż do Krościenka. Nad Dunajcem duje, lekko ale chłodno i w twarz, więc nie staram się cisnąć, jadę tak se, na luzie. Znów wahadło przy Mostkach, znów Krystian, potem podjazdy nad Myślec i Żeleźnikową i tankowanie w Nawojowej. Znane tereny rozleniwiają, ileż razy można robić wciąż i wciąż ten sam - choć w końcu remontowany - odcinek do Boguszy i na Przeł. nad Bacówką? Jak zwykle dociskam z Czarnej, Magurę osiągam prawie po zachodzie słońca, przy dopingu kibiców, a na Orlę w Gorlicach wpadam po 10,5h jazdy. Pogaduszki z Krystianem, tankowanie ciepłego i zimnego i do bidonów i do kieszonek, ubieranko i smarowanko i wyjazd w miasto. Wpadam jeszcze na Prezesa z rodziną, mijam innych kibiców i walę w noc na Ciężkowice. A potem na Jamną i na Paleśnicę i na kolejną ściankę nad jezioro nad Tropie. O mało nie zabijam się na zjeździe, który urywa się progiem na końcu asfaltu i skręcam na Pogórze Wiśnickie. Jest chyba po pierwszej gdy mijam Dobczyce, co przywołało wspomnienia z zeszłorocznego MP. Od kilku kilosów czuję, że autopilot włącza się coraz częściej i nawet chłód i wilgoć nocy nie pomagają. Zjazdy zaczynają robić się niebezpieczne, na podjazdach tylko lekko się rozbudzam. W końcu, na zakrętasowych zjazdach gdzieś przed Droginią, wypatruję fajną wiatę przystankową z fajną, szeroką ławką, żeby złapać20 minut drzemki. Gdy tylko się usadowiłem - zaczyna kropić, padać, a następnie lać. Wyjście było oczywiste - wyciągam NRCtkę i kładę się na dłuższą chwilę.
Właściwie nie zasnąłem, to było takie przysypianie i walka o wygodną pozycję i trochę ciepła. Przez ten półsen słyszałem, jak wiatę mija Maryś i Piko. Wybudziłem się kilka razy, sprawdzając, czy już jest sucho i słonecznie. Nie było. Ale schło. Więc jakoś przed piątą zrywam się i zjeżdżam na Orlę do Myślenic. Gdy wcinam gorącą kanapkę, nadchodzi oberwanie chmury. Nie ma co czekać, trzeba jechać na Wadowice. Duża część trasy to jazda w rzekach płynących asfaltami, śliskimi zjazdami i stromym, zbyt stromym (akurat w super-ulewie) podjazdem nad Świnną Porębą. W Wadowicach jestem zgodnie z mini-rozkładem, około dziewiątej, przemoczony doszczętnie i gotowy na wycof. Po godzinie suszenia i jedzenia i picia zmuszam się do dojazdu do Osieka. O dziwo - wychodzi trochę słońca. Za Osiekiem jest prosto do Pszczyny, a na końcu prostej jest Orlę, to może pojadę do Orlena i się wycofam? Prosta do Pszczyny była prosta i lekko pod górkę i ze złośliwymi wiatrami. A w Pszczynie łapie mnie grad. Jednak gdzieś jakoś pojawiła się motywacja do ukończenia. Łapię hotdoga i jakieś napoje i słodycze, zbieram się w sobie i napieram bokami na Skoczów. Za Górkami Małymi zaczyna się ten nieprzyjemny odcinek: combo Ustroń+Wisła, z remontami, wahadłami, masą samochodów i ścieżką rowerową z błotem. Kubalonka wchodzi fajnie, bo w końcu robi się luźniej na szosie. Wisełka i zjazdy też dobre, bo ludzi niewiele, nie to co na niegdysiejszym duatlonie. Za to podjazd nad Malinkę niszczy. Fizycznie niszczy. Zjazd jeszcze bardziej, bo po płytach dziurawkach i śliskich granitach. Podczas podjazdu na Salmopol zaczyna się snuć i straszy deszczem, ale ten się nie materializuje. Za to zaczyna być chłodno, i na zjeździe przez Szczyrk (wstrętny o tej porze roku), i przez Buczkowice pod Wilkowice. Pod Magurką doping organizatorów, że "jeszcze jedna górka!". Magurka Wilkowicka łamie nogi i kręgosłupy swoimi złymi asfaltami i prostymi z mocnym nastromieniem. Ale gdy się przygotuje mentalnie to nie jest zła. Nawet na koniec długiego wyścigu/maratonu. Jakoś to idzie i po 32h22min jazdy brutto (25h40min netto) podjeżdżam do schroniska na serniczek z colą.

Trasa: selektywna i mimo jakiś małych wpadek i średnich fakapów (Dzianisz, nieprzyjemny zjazd na Tropie, w którym ponoć była informacja, wjazd do Skoczowa, ddrka w Wiśle specjalnie zabłocona), ładnie poprowadzona. W KOŃCU finisz ultramaratonu na podjeździe! Może gdybym był wypoczęty i nie kiblował tyle dla bezpieczeństwa po drodze, ściganie byłoby wydajniejsze. Warto wspomnieć o pewnym uśmiechu w stronę alleycatów, bo na starcie, PK i mecie trzeba zbierać naszywki PatchCampowe. Miły akcent.
4 OPEN by default (przez dwa wycofy z czołówki), wygląda na to, że całość ukończyły tylko cztery osoby z 18(?) startujących.
CLIMB: max 22%

Jakiś zjazd do Gorlic by Grzesiek Tabor


Dane wyjazdu:
16.10 km 0.00 km teren
00:48 h 20.12 km/h:
Maks. pr.:41.50 km/h
Temperatura:9.0
Podjazdy: 23 m
Rower:Sauron(i)

do dwóch pociągów

Piątek, 28 maja 2021 | Komentarze 0

prawie Zielonki-Kraków; Wilkowice-Wilkowice Bystra; Kraków-prawie Zielonki

z rana w piątek i popołudniem i nocą w sobotę
CLIMB: max 6%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
34.70 km 5.00 km teren
01:54 h 18.26 km/h:
Maks. pr.:29.10 km/h
Temperatura:17.0
Podjazdy:222 m

P40

Czwartek, 27 maja 2021 | Komentarze 0

Czarków-Kobielice-Suszec-Żory-Orzesze; Kraków-prawie Zielonki

Z rana budzą mnie i budzik i seniorzy na rowerach. Za słońca przebywam kilometry wzdłuż torów i stawów i wskakuję na super proste na Orzesze. A w Orzeszu wskakuję w pociąg, tym razem bez opóźnień.
CLIMB: max 6%
poranne drogi w stronę lasów pszczyńskich
poranne drogi w stronę lasów pszczyńskich © wojtekjg
myślisz, że to góry, a to hałda przy KWK
myślisz, że to góry, a to hałda przy KWK © wojtekjgrzepaki przy torach
rzepaki przy torach © wojtekjg
rzepakowo-zbożowo
rzepakowo-zbożowo © wojtekjg
ukryte ścieżki przy torowiskach
ukryte ścieżki przy torowiskach © wojtekjg
kleszczowa dróżka w stronę Żor
kleszczowa dróżka w stronę Żor © wojtekjg
jeszcze wiosenna rusałeczka kratkowiec
jeszcze wiosenna rusałeczka kratkowiec © wojtekjg
jeszcze latający wiosenny zorzynek
jeszcze latający wiosenny zorzynek © wojtekjg
tak, dobrze czytacie - TwinPigs!
tak, dobrze czytacie - TwinPigs! © wojtekjg
jest nawet dyliżansowe koło młyńskie!
jest nawet dyliżansowe koło młyńskie! © wojtekjg
prościutka prosta na Orzesze
prościutka prosta na Orzesze © wojtekjg
ładne, ale zatłoczone centrum Orzesza
ładne, ale zatłoczone centrum Orzesza © wojtekjg
nowoczesno-stare Katowice
nowoczesno-stare Katowice © wojtekjg


Dane wyjazdu:
63.60 km 15.00 km teren
03:31 h 18.09 km/h:
Maks. pr.:36.80 km/h
Temperatura:13.0
Podjazdy:369 m

P39

Środa, 26 maja 2021 | Komentarze 0

prawie Zielonki-Kraków; Gliwice-Knurów-Żory-Suszec-Czarków

Coś PKP zwariowało, w dobry dzień byłbym szybciej na rowerze dojechał do Kato.
Wieczór ciepły, noc z ciepłym wiatrem. Pod wiatę dojeżdżam około drugiej, udaje się coś rozpalić i coś pogrillować i wskoczyć w ciepły śpiwór.
CLIMB: max 7%
nad gliwickimi rzepakami
nad gliwickimi rzepakami © wojtekjg
familiakowa ulica
familiakowa ulica © wojtekjg
uber-familiakowa ulica
uber-familiakowa ulica © wojtekjg
nocka na torach
nocka na torach © wojtekjg
szlakiem starego PK
szlakiem starego PK © wojtekjg
poletko niby-biwakowe z grillem
poletko niby-biwakowe z grillem © wojtekjg
gwóźdź nocy
gwóźdź nocy © wojtekjg
popółnocne grillowanie
popółnocne grillowanie © wojtekjg



Dane wyjazdu:
6.80 km 0.00 km teren
00:20 h 20.40 km/h:
Maks. pr.:40.10 km/h
Temperatura:14.0
Podjazdy: 90 m

zakup kontrolowany

Wtorek, 25 maja 2021 | Komentarze 0

prawie Zielonki-Modlnica-prawie Zielonki

CLIMB: max 8%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
17.30 km 0.30 km teren
00:54 h 19.22 km/h:
Maks. pr.:32.20 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: 83 m

P38

Poniedziałek, 24 maja 2021 | Komentarze 0

prawie Zielonki-Kraków; Jaworzno; Bronowice-prawie Zielonki

CLIMB: max 6%



Dane wyjazdu:
66.10 km 0.00 km teren
02:15 h 29.38 km/h:
Maks. pr.:48.10 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:210 m
Rower:Sauron(i)

tango z płaszowskimi rowerownikami

Poniedziałek, 24 maja 2021 | Komentarze 0

prawie Zielonki-Kraków-Płaszów-Brzegi-Grabie-Niepołomice-Ruszcza-Lubocza-Nowa Huta-Kraków-prawie Zielonki

Miał być chill, a było kryterium wąskimi ulicami i napierd**nie pod wiatr, nawet wałami wiślanymi. Lody w Niepołomicach wszyscy odpuszczają i dalej nawalanka z wiatrem. Bezpieczniej z przodu, więc siedzę z przodu. I odbijam do siebie w okolicy Luboczy.
CLIMB: max 6%
Kategoria [ 50-100km ], niesam, sam


Dane wyjazdu:
6.60 km 0.00 km teren
00:21 h 18.86 km/h:
Maks. pr.:24.30 km/h
Temperatura:13.0
Podjazdy: 47 m

mokrym miastem

Niedziela, 23 maja 2021 | Komentarze 0

Kraków-prawie Zielonki

CLIMB: max 6%
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
79.70 km 0.00 km teren
02:27 h 32.53 km/h:
Maks. pr.:80.20 km/h
Temperatura:15.5
Podjazdy:908 m
Rower:Furia

zbiórka, taka grosarowa

Niedziela, 23 maja 2021 | Komentarze 0

Gorlice-Szymbark-Leszczyny-Kunkowa-Uście-Wysowa-Uście-Gładyszów-Magura-Gorlice

Rozpoczynam z grupką grosarową i udaje się dojechać nawet do Wysowej. Nie zostaję na posiedzenie nad fontanną, ino w godzinkę wracam do Gorlic przez Magurę.
CLIMB: max 12%
Kategoria [ 50-100km ], niesam, sam