Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Gorlice. Mam przejechane 227113.03 kilometrów w tym 3442.62 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 26.18 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2018

Dystans całkowity:2060.70 km (w terenie 62.80 km; 3.05%)
Czas w ruchu:82:02
Średnia prędkość:25.12 km/h
Maksymalna prędkość:74.00 km/h
Suma podjazdów:19202 m
Liczba aktywności:20
Średnio na aktywność:103.03 km i 4h 06m
Więcej statystyk

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dane wyjazdu:
219.70 km 0.00 km teren
08:44 h 25.16 km/h:
Maks. pr.:62.30 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:1416 m

Na krańce Podkarpacia 8

Wtorek, 31 lipca 2018 | Komentarze 0

Gorlice-Biecz-Harklowa-Osobnica-Jasło-Warzyce-Strzyżów-Połomia-Wyżne-Siedliska-Rzeszów-Kraczkowa-Gać-Przeworsk-Jarosław-Oleszyce-Dachnów-Ruda Różanecka-Puszcza Solska

Oj, jak ja liczyłem na złe prognozy, bo nie chciało mi się nigdzie ruszać...!
Najpierw idzie z chmurami i pod wiatr, potem robi się trochę słonecznie, a po przejechaniu Sanu w Jarosławiu wpadam w komórkę burzową. W sam raz na zaorlenowanie się i przeczekanie małego deszczu. Do końca dnia albo mży, albo straszy, albo moczy, ale jechać trzeba. Po zmroku trochę się błyska, żeby po kilku chwilach pokazały się gwiazdy.
CLIMB: max 11%
gdzieś przed gminą Gać
gdzieś przed gminą Gać © wojtekjg
żerowanko na spleśniałej kukurydzy
żerowanko na spleśniałej kukurydzy © wojtekjg
wjazd krajówką do Jarosławia
wjazd krajówką do Jarosławia © wojtekjg
wieże bazyliki witają w Jarosławiu
wieże bazyliki witają w Jarosławiu © wojtekjg
niestety jadę prosto w burzę szalejącą za Sanem
niestety jadę prosto w burzę szalejącą za Sanem © wojtekjg
smutne, zmoczone słoneczniki
smutne, zmoczone słoneczniki © wojtekjg
słoneczniki płaczą w deszczu
słoneczniki płaczą w deszczu © wojtekjg
mokre proste za Cieszanowem
mokre proste za Cieszanowem © wojtekjg
przez PK Puszczy Solskiej
przez PK Puszczy Solskiej © wojtekjg
biegaczyk szuka ślimaczków
biegaczyk szuka ślimaczków © wojtekjg
w nocy łapią się tylko garbatki
w nocy łapią się tylko garbatki © wojtekjg
zlatana kasztanówka??
zlatana kasztanówka?? © wojtekjg
pajączek czai się na turystów
pajączek czai się na turystów © wojtekjg


Dane wyjazdu:
506.90 km 1.00 km teren
19:33 h 25.93 km/h:
Maks. pr.:70.80 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:5976 m
Rower:Sauron(i)

2/8 Hulaki

Piątek, 27 lipca 2018 | Komentarze 3

Kraków-Bochnia-Brzesko-Dębno-Niedźwiedza-Melsztyn-Zakliczyn-Paleśnica-Jamna-Paleśnica-Gródek n/Dunajcem-Wielogłowy-Nowy Sącz-Stary Sącz-Gołkowice-Przehyba-Gaboń-Zabrzeż-Krościenko-Hałuszowa-Sromowce Wyżne-Spišská Stará Ves-Magurske sedlo-Spišská Belá-Vysoké Tatry-Pribylina-Liptovský Mikuláš-Liptovské Matiašovce-Kvačanske sedlo-Zuberec-Trstená-Chyżne-Jabłonka-Spytkowice-Rabka-Mszana Dolna-Lubień-Myślenice-Polanka-Siepraw-Świątniki Górne-Rzeszotary-Kraków Swoszowice

Plan był taki, żeby zrobić kółko po wszystkich PK, zamknąć się w 1,5 doby i wypocząć przed kolejnym wyjazdem w teren.
Niestety - zaczynam ze złym nastawieniem pt. ale-mi-się-nie-chce. Nastawienie podbija super ciepła noc, ładna pogoda, zaćmienie księżyca, zmęczenie po ostatnich posiedzeniach nocnych z komarami, dobry makaron na Kazimierzu, posiedzenie z Misiem-Pysiem...
Wyjeżdżam z placyku około 22.26 (plus-minus) w piątek. Już zapomniałem jak się ciągnie wyjazd w stronę Wieliczki, nie jechałem tędy z 5 lat, ale ruch jest szczęśliwie symboliczny. Super ciepło, ciągle na krótko. Stacja, tankowanie babeczki straciatella, Brzesko, skręt w Dębnie na Melsztyn, trochę chłodu nad Dunajcem i mocno wilgotny, atakujący stromiznami podjazd na górną Jamną. Przy Bacówce, jak zawsze zamkniętej, melduję się około 2.17 (plus-minus). Zjazd do Paleśnicy jest ostrożny, droga wzdłuż jeziora pofałdowana i trochę chłodna. Znów Orlen, znów tankowanie, obydwa Sącze nocą, Gołkowice, Skrudzina i znów podjazd na Przehybę.  Bez fajerwerków wyjeżdżam na górę chwilę po wschodzie słońca, około 5.29 (plus-minus). Widok spod schroniska niezbyt zachwycający - mgły w dolinie zapowiadają męczenie. Po wjeździe nad Dunajec okazuje się, że jest jeszcze gorzej - ciągle wiatr w twarz i mgła tak gęsta, że nie widać świateł samochodów. Nawet po podjeździe nad Hałuszową mgły trzymają. Ostatnie tankowanie w Polszy w Sromowcach, szybki transfer przez granicę i klasyczna droga na Magurskie sedlo. Po drodze mijam i macham koledze od Bike&Fire (krzyczenie 'ogień' nie było jednak super pomysłem...). Na ostatnich zakrętach mgły odpuszczają, zaczyna się słońce i upał. Zjazd jest trochę orzeźwiający, mniej orzeźwiająca jest cyklo cesta z Spisskej Belej. Tak samo jak niezbyt zachwycająca jest chmurka nad Tatrami. Smokovce mijam około 10.30 (nie wiedziałem, że jedzie dziś Tatry Tour), kilkanaście minut później wpadam pod szlaban w Tatranskej Poliance. Inny kolega hulakowy właśnie zjechał z Velickiego i relacjonuje na szybko, że na górze leje. Widzę czarne chmury, ale u mnie jeszcze grzeje, więc wyjeżdżam z 500m dalej. IIiiiii zaczyna lać. Kurteczka, łyk z bidonu...i zawracam po relacji kolejnych zjeżdżających MTBowców, przemoczonych do pampersów. Tak raczej będzie bezpieczniej. Uciekam deszczom do Sztrybskiego Plesa i najgorszym niby-zjazdem w stronę Mikulasza (nierówny asfalt i za dużo widoków). Latające ciągle śmigło, granatowe chmury nad Zachodnimi i gorąc wygrały - odniechciało mi się ostatecznie i zdecydowałem (z ulgą) o szybszym powrocie do Krakowa.
Potem właściwie nic się już nie działo: podjazd na Kvacanske sedlo jak to pojdazd na Kvacanske sedlo, ciągnąca się droga w upale do statnej hranicy, goniąca burza, na którą chwilę poczekałem w Chyżnem podczas jedzenia sałatki. Potem nudy krajówkowe, tankowanie w Kasince na znanym i lubianym Orlenie, nudy przykrajówkowe, jakiś Sławomir w Myślenicach i głupia decyzja, żeby nie jechać DK przez Gaj do Krakowa tylko jakimiś boczkami na Swoszów - milion pagórków, chociaż można było docenić prowincjonalny spokój na drogach. Do Krakowa wpadam około 23.
CLIMB: max 17%

kościół koło groty w Porąbce U.

Dunajec na moście przed Zakliczynem

pełnia przy drodze w Pogórze

droga w stronę gór nad jeziorem

Stary Sącz. Z tyłu zazwyczaj widoczne światło przekaźnika na Przehybie, dziś zaginęło w mgle z dolin.

podjazd przehybski

wschód słońca na ostatnim kilometrze

mgły w dolinach nie wróżą niczego dobrego...

schronisko i przekaźnik w pierwszym słońcu

przejaśnienie nad Dunajcem

wody po opadach jeszcze barwy brązowawej (okolice Kłodnego)

pienińskie widoki na Majere

droga w stronę Rel'ova

ostatnie zakręty na Magurskie sedlo

i zakręt z Magurskiego z drugiej strony, z pierwszym widokiem na Tatry

panoramka zakrętu na zjeździe

chmura nad Tatrami też nie zwiastuje niczego dobrego...

najbardziej fotogeniczna DDRka w tej części Europy

tak, nie zapowiada się dobrze

podjazd na Štrbské Pleso

wszędzie masy wierzbówki

Podbanske z zachmurzoną doliną

droga na Mikulas, z Tatrami Niżnymi w tle

mała kałuża w Liptovskim Hradoku

przed Liptovskim MIkulaszem, w tle Góry Choczańskie

Velky Choc z morzem zbóż

przed Liptovskimi Matiasovcami

każdego 'ulubiony' odcinek podjazdu na Kvacanske sedlo

goniące chmury burzowe idą do granicy (Chyżne)

słowacka Orawa obmiatana ciągle deszczami

resztka zachodzącego słońca nad Rabą
wschód księżyca łapie mnie w Polance nad Myślenicami


Dane wyjazdu:
215.60 km 1.00 km teren
08:32 h 25.27 km/h:
Maks. pr.:74.00 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy:1483 m

Na krańce Podkarpacia 7

Czwartek, 26 lipca 2018 | Komentarze 0

Puszcza Solecka-Ruda Różanecka-Oleszyce-Jarosław-Przecław-Łańcut-Rzeszów-Niechobrz-Czudec-Żarnawa-Strzyżów-Frysztak-Warzyce-Jasło-Gorlice

Z 1,5h drzemek z komarami.
Z rana deszczyki i wilgoć. Potem deszcze, żar od Rzeszowa, znów deszcze i burze i znów żar. Niestety najczęściej pod wiatr. Wszystko schlapane piaskiem spod kół.
Kilka postojów żywieniowych, nawet lody wpadły. Kilka postojów, żeby się docucić i nie zasnąć.
CLIMB: max 11%
poranek przy wyrębie
poranek przy wyrębie © wojtekjg
male dosypianie w deszczyku
male dosypianie w deszczyku © wojtekjg
Cerkiew NMP w Kowalówce
Cerkiew NMP w Kowalówce © wojtekjg
podkarpackie słoneczniki
podkarpackie słoneczniki © wojtekjg
San w Jarowsławiu wezbrany
San w Jarowsławiu wezbrany © wojtekjg
pofalowana DK do Łańcuta
pofalowana DK do Łańcuta © wojtekjg


Dane wyjazdu:
225.90 km 10.00 km teren
09:01 h 25.05 km/h:
Maks. pr.:61.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy:1369 m

Na krańce Podkarpacia 6

Środa, 25 lipca 2018 | Komentarze 0

Gorlice-Jasło-Warzyce-Strzyżów-Pstrągowa-Czudec-Babica-Tyczyn-Rzeszów-Kraczkowa-Markowa-Przeworsk-Ujezna-Jarosław-Zapałów-Oleszyce-Cieszanów-Ruda Różanecka-Puszcza Solska

Grzeje i wieje, wieje i grzeje. Z raz popadało, ale znośnie.
Trochę błądzenia, kilka postojów sklepowo-śniadaniowych. A potem piaski Puszczy (właściwie plantacji sosny) i nocka z komarami i karlikami.
CLIMB: max 13%
ofiara jasielskich remontów dróg...
ofiara jasielskich remontów dróg... © wojtekjg
zjazd z Warzyc
zjazd z Warzyc © wojtekjg
kawałek szutrowego podjazdu nad Strzyżów
kawałek szutrowego podjazdu nad Strzyżów © wojtekjg
zjazd między polami w stronę Czudeca
zjazd między polami w stronę Czudeca © wojtekjg
żniwa już w pełni,pszenica ażpęka na słońcu
żniwa już w pełni,pszenica ażpęka na słońcu © wojtekjg
wiatraki nad Markową
wiatraki nad Markową © wojtekjg
Muzeum Ulmów w Markowej
Muzeum Ulmów w Markowej © wojtekjg
krótkie ale strome ściankipo drodze
krótkie ale strome ściankipo drodze © wojtekjg
caaaałeeee poooola różności
caaaałeeee poooola różności © wojtekjg
rzut oka w stronę Lubelszczyzny
rzut oka w stronę Lubelszczyzny © wojtekjg
powoli wjeżdżam w Roztocze
powoli wjeżdżam w Roztocze © wojtekjg
drogi przez Puszczę Solską
drogi przez Puszczę Solską © wojtekjg
granica województw w Puszczy Solskiej
granica województw w Puszczy Solskiej © wojtekjg


Dane wyjazdu:
43.50 km 0.00 km teren
01:24 h 31.07 km/h:
Maks. pr.:72.90 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:549 m
Rower:Sauron(i)

Magurski podwieczorek

Wtorek, 24 lipca 2018 | Komentarze 0

Gorlice-Magura(z dwóch stron)-Gorlice

Tam pod wiatr i wilgoć, potem tylko z lekką wilgocią.
CLIMB: max 10%

Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
51.30 km 0.00 km teren
01:40 h 30.78 km/h:
Maks. pr.:53.30 km/h
Temperatura:27.0
Podjazdy:373 m
Rower:Sauron(i)

szerzyńskie kibicowanie

Niedziela, 22 lipca 2018 | Komentarze 0

Gorlice-Biecz-Święcany-Szerzyny-Biecz-Gorlice

Podjeżdżam pokibicować Arkowi na starcie i mecie biegu w Szerzynach.
Ogolił OPEN.
Powrót w stronę burzy, w masach gorącego powietrza.
CLIMB: max 10%

Kategoria [ 50-100km ], sam


Dane wyjazdu:
69.20 km 0.50 km teren
02:33 h 27.14 km/h:
Maks. pr.:60.60 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:675 m

Na krańce Podkarpacia 5

Niedziela, 22 lipca 2018 | Komentarze 2

Szachty-Daliowa-Tylawa-Mszana-Iwla-N.Żmigród-Gorlice

Powrocik po małym odespaniu i nie do końca udanym przesuszeniu skarpet i butów.
CLIMB: max 11%
poranek w wiacie
poranek w wiacie © wojtekjg
widoki w dolinę w stronę Woli Niżnej
widoki w dolinę w stronę Woli Niżnej © wojtekjg
w stronę Daliowej i Tylawy
w stronę Daliowej i Tylawy © wojtekjgmiędzy Ostrą a Piotrusiem
między Ostrą a Piotrusiem © wojtekjg
poranne boćki w Mszanie
poranne boćki w Mszanie © wojtekjgzwiewający orlik
zwiewający orlik © wojtekjgrzut oka na wschód Beskidu Niskiego znad Mszany
rzut oka na wschód Beskidu Niskiego znad Mszany © wojtekjg
zboża Kotliny Jasielskiej
zboża Kotliny Jasielskiej © wojtekjg


Dane wyjazdu:
95.40 km 15.50 km teren
04:27 h 21.44 km/h:
Maks. pr.:68.20 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:1253 m

Na krańce Podkarpacia 4

Sobota, 21 lipca 2018 | Komentarze 3

Gorlice-N.Żmigród-Łęki Dukielskie-Rogi-Rymanów-Sieniawa-Rudawka Rymanowska-Puławy-Polany Surowiczne-Surowica-Szachty

Kolejna nocka nietoperzowa na Podkarpaciu. Po odłowach jazda nowymi, wypasionymi drogami leśnymi dla rowerów, z wypasionymi wiatami z grillem i z wypasionym podjazdem na przełęcz nad Polanami Surowicznymi. Błąd decyzyjny i zamiast prosto na Szachty jadę na Surowicę, mocząc buty w strumieniu i kałużach, brnąc w błocie i wpadając w pastuchy z druta kolczastego, a kulminacją jest przekraczanie Wisłoka po północy, boso, z wodą do kolan.
CLIMB: max 15%
jak zawsze droga pod MPNem
jak zawsze droga pod MPNem © wojtekjg
okolice Dukli
okolice Dukli © wojtekjg
Cergowa mocno zielona
Cergowa mocno zielona © wojtekjg
obowiązkowe zdjęcia przy wjeździe w Podkarpacie
obowiązkowe zdjęcia przy wjeździe w Podkarpacie © wojtekjg
wieże naftowe Bóbrki
wieże naftowe Bóbrki © wojtekjg
zjazd z centrum Rymanowa
zjazd z centrum Rymanowa © wojtekjg
podwieczorne boćki za Sieniawą
podwieczorne boćki za Sieniawą © wojtekjg
strome hopy w stronę Puław
strome hopy w stronę Puław © wojtekjg
odłonięcie łupków mienilitowych za Rudawką Rymanowską
odłonięcie łupków mienilitowych za Rudawką Rymanowską © wojtekjg
baldach obsiadnięty przez R.fulva
baldach obsiadnięty przez R.fulva © wojtekjg
droga na przełęcz nad Polanami Surowicznymi, nowe trasy rowerowe w okolicy Rymanowa
droga na przełęcz nad Polanami Surowicznymi, nowe trasy rowerowe w okolicy Rymanowa © wojtekjg
księżycowa noc
księżycowa noc © wojtekjg
motylki tłumnie obsiadły mój rower
motylki tłumnie obsiadły mój rower © wojtekjg
przeszkody po drodze
przeszkody po drodze © wojtekjg
jeszcze mały strumyczek do przeskoczenia
jeszcze mały strumyczek do przeskoczenia © wojtekjg
powolny zachód księżyca
powolny zachód księżyca © wojtekjg


Dane wyjazdu:
40.20 km 0.00 km teren
01:22 h 29.41 km/h:
Maks. pr.:73.20 km/h
Temperatura:28.0
Podjazdy:509 m

nad wodę

Sobota, 21 lipca 2018 | Komentarze 0

Gorlice-Ropa-Klimkówka-Łosie-Bielanka-Gorlice

Jedziemy z Arkiem nad jezioro pomoczyć trochę nogi. Wiatr wieje dziwnie, raz jest z, częściej pod.
CLIMB: max 12%

podjazd znad wody


Dane wyjazdu:
55.50 km 0.00 km teren
01:38 h 33.98 km/h:
Maks. pr.:61.10 km/h
Temperatura:23.5
Podjazdy:486 m
Rower:Sauron(i)

otarcie się o Podkarpacie

Piątek, 20 lipca 2018 | Komentarze 0

Gorlice-Skołyszyn-Przysieki-Osobnica-Dzielec-Lipinki-Kobylanka-Gorlice

Tam z wiatrem, potem pod wiatr.
CLIMB: max 10%

Kategoria [ 50-100km ], sam