Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Gorlice. Mam przejechane 227113.03 kilometrów w tym 3442.62 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 26.18 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2011

Dystans całkowity:1864.91 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:64:12
Średnia prędkość:29.05 km/h
Maksymalna prędkość:84.50 km/h
Maks. tętno maksymalne:179 (93 %)
Maks. tętno średnie:151 (78 %)
Suma kalorii:7211 kcal
Liczba aktywności:28
Średnio na aktywność:66.60 km i 2h 17m
Więcej statystyk

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dane wyjazdu:
35.20 km 0.00 km teren
01:14 h 28.54 km/h:
Maks. pr.:67.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Piątek, 30 września 2011 | Komentarze 0

Gorlice-Bielanka-Łosie-Klimkówka-Łosie-Bielanka-Gorlice
Wiaaaaateeer!!!
nad Klimkówką © wojtekjg
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
65.90 km 0.00 km teren
02:22 h 27.85 km/h:
Maks. pr.:66.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Pogórze Ciężkowickie

Piątek, 30 września 2011 | Komentarze 0

Zły wiatr.
Gdyby ktoś chciał poćwiczyć jazdę przed jakimś klasykiem wiosennym na brukach, mogę zaproponować asfalty o podobnej strukturze ;)

Dane wyjazdu:
28.50 km 0.00 km teren
00:54 h 31.67 km/h:
Maks. pr.:48.50 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Czwartek, 29 września 2011 | Komentarze 0

Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
30.00 km 0.00 km teren
01:01 h 29.51 km/h:
Maks. pr.:47.60 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

CPGR

Środa, 28 września 2011 | Komentarze 0

Po góreczkach w okolicy Gorlic.
Słonecznie, w miarę ciepło i dość wietrznie.
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
59.10 km 0.00 km teren
01:50 h 32.24 km/h:
Maks. pr.:68.90 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Grupettowo

Wtorek, 27 września 2011 | Komentarze 0

Powoli odwożenie Seby do Osobnicy staje się podwieczorną tradycją. Szkoda, że nie zaczęliśmy tak jeździć na początku sezonu, dałoby to niezła nogę. Były ucieczki, były ataki z grupy, były sprinty, interwały, była jazda w grupie. Były i górecki i płasko, i szybko i spokojnie. Powrót po zmroku.
niewraźny peleton przed Bednarką © wojtekjg

Kategoria [ 50-100km ]


Dane wyjazdu:
78.00 km 0.00 km teren
02:42 h 28.89 km/h:
Maks. pr.:67.30 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Grupą przez Pogórza

Niedziela, 25 września 2011 | Komentarze 2

W grupie trzynastu chłopa przejeżdżamy tempem dość wycieczkowym kilka stromszych podjazdów na Pogórzu. Kto chciał jechał grupą, kto chciał uciekał. Sporo było pod wiatr ale słoneczko przypiekało więc było fajnie. Rzadko oglądałem grupę przed sobą :)
Na końcu, na obwodnicy Gorlic, Wojtek przepięknie objeżdża mnie i Arka na sprincie. Jednak płaskie to nie dla mnie...

Grupa pod lasem przed Rzepiennikiem © wojtekjg


Dane wyjazdu:
52.40 km 0.00 km teren
02:05 h 25.15 km/h:
Maks. pr.:57.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Warsztaty ciężkowickie

Sobota, 24 września 2011 | Komentarze 0

Późnym popołudniem mykam zabagażnikowaną szosą przez Moszczenicę i Staszkówkę do Ciężkowic. Od razu czuję bicie tylnego koła - a TYLKO RAZ dałem Arkowi się przejechać, raz... ehhh...
Po warsztatach nietoperzowych i zjedzeniu kiełbaski nocny powrót w wilgoci i chłodzie (do 7st.C) przez zborowickie zakrętasy, Łużną i Moszczenicę. Tym razem bez rewelacji typu jeleń czy kot na drodze. Spory wiatr na górkach, aż zarzucał rowerem. Niesamowicie rozgwieżdżona noc...
Maślana i Chełm znad Ciężkowic © wojtekjg

Asfalty w Staszkówce © wojtekjg


Dane wyjazdu:
46.70 km 0.00 km teren
01:46 h 26.43 km/h:
Maks. pr.:61.40 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

Ciężkowicki rozjazd

Piątek, 23 września 2011 | Komentarze 0

Na spokojnie po wczoraj, bez spinania, na tyle ile spokojnie się da po pogórzańskich wzniesieniach. Bez przejeżdżania kotów.
Gorlice-Moszczenica-Staszkówka-Ciężkowice-Ostrusza-Turza-Moszczenia-Gorlice
Kategoria [ 0-50km ], sam


Dane wyjazdu:
68.90 km 0.00 km teren
02:09 h 32.05 km/h:
Maks. pr.:64.80 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:

Jazda klubowa - odwożenie Seby do domu ;)

Czwartek, 22 września 2011 | Komentarze 0

Ino wchodzę do domu Arek informuje mnie, że o 17tej Prezes zaprasza na szosę. Głupio odmówić, wcinam kawałek makaronu z pesto Roso, zapijany pepsi i wyjeżdżamy. Okazuje się, że jazda zaplanowana pod Sebastiana B., który wraca rowerkiem do domu.
Już w Sękowej oddziela się ucieczka, ciągniemy na zmianach, aż do górki w Męcinie, gdzie Seba bardzo ładnie bierze mnie na podjeździe. Zawracamy chwilę po resztę, nie są daleko bo już nas doganiają. W Rozdzielu na Lipinki i Pagorzynę, kilka wijących się podjazdów, chłopaki się ścigają, ja odpoczywam na końcu po zmianach. Ależ Seba Ch. ma nogę! Siedzi sobie na tym siodełku i daje taki ogień, że czuję jak uda mi się palą pod niewielką w końcu góreckę...
Zaczynam wyskakiwać dopiero przed Harklową, zero odpowiedzi, czekam na górce (bo nie wiem do końca jak chcą jechać, z raz źle skręciłem). Dłuuuuugą prostą zjeżdżam na luzie, bo znów odjechałem grupie, dociskam dopiero jak zaczynają mnie dochodzić. Potem wyjazd na główną w Skołyszynie, zmiany na prowadzeniu (do tej pory bardzo ładna średnia powyżej 34km/h), skręt na Osobnicę za Siedliskami. Sebastian zmyka do domu, ja zakupuję jakieś napoje dla mnie i Arka (głupio nie wzięliśmy bidonów sądząc, że to będzie tylko godzinka) i pomykamy dalej. Trochę krążenia i w końcu dojeżdżamy do Lipinek. Zaczyna się szarówa, podjeżdżamy górkę za Lipinkami i prowadzę aż do skrętu na Kobylankę. A potem odpadam na górce i muszę gonić. Doganiam przed kolejnym zjazdem i znów prowadzę. I w końcu obwodnica, lampy uliczne, policja nas nie zatrzymuje mimo braku światełek. Około 19 jesteśmy w domu.

peleton Grupettowy w okolicy Lipinek © wojtekjg


Dane wyjazdu:
125.40 km 0.00 km teren
04:22 h 28.72 km/h:
Maks. pr.:77.70 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

To nie jest dobry dzień na jazdę...

Czwartek, 22 września 2011 | Komentarze 0

Niby ciepło ale nie do końca, niby bezwietrznie ale tylko na pierwszy rzut oka, pochmurnie ale czasem przebijało się słoneczko. Najgorsze było właśnie słońce - cała wilgoć zgromadzona w ostatnich dwóch dniach przy ziemi zaczęła odparowywać przez co powietrze było jak gąbka. To plus niewielki wiaterek z boku i w twarz to moja najgorsza zmora podczas jazdy pojedynczej.
Wyjeżdżam dość późno, około 11tej z Gorlic, przez Dominikowice, Sękową, Przełęcz Małastowską (bez szaleństw, około 11 minut),
podjazd na Przełęcz Małastowską © wojtekjg

ostatnia spirala na Magurę © wojtekjg

zjazdy do Zdyni, hopki do Koniecznej i już jestem na granicy. Z fatalnym czasem. Dalej nie jest lepiej, ciągle lekki wietrzyk, na szczęście po dziurach zaraz za clem asfalt pozwala na pociągnięcie.
w stronę zamglonej Stebnickej Magury © wojtekjg

fantastyczne asfalty słowackie za Chmel'ovą © wojtekjg

W Zborovie zakręt w lewo i interwały - to zawsze masakruje psychicznie - 6-7 hopek na których nie da się rozpędzić pod górę, a wiatr nie pozwala pociągnąć w dół.
W końcu Nizna Polianka i skręt na świeżutki asfalt, w początkowym odcinku zapaskudzony przez owce, w stronę granicy. Około 4km podjazdu z maksimum około 10%. Znów pod wiatr.
podjazd pod granicę w Ożennej © wojtekjg

widoki z podjazdu na granicę w Ożennej © wojtekjg

spory zakręt na podjeździe, w dole góry w okolicy Sariskiego Spisskiego © wojtekjg

Granicę mijam szybko i walę w dół, kolejna hopka i super prosta gdzie dociągam do 80km/h (czujnik licznika przesunął się na jakimś wyboju na szprysze i przestał mi liczyć na 77km/h).
pikny zjazd z granicy do Grabu © wojtekjg

Skręcam na Krempną i jedzie się jak w terenie - ciężko. Choć są momenty przyspieszeń, staram się nie schodzić poniżej 30km/h, pomimo znaków nakłaniających aby zwolnić z uwagi na niedźwiedzie, wilki i rysie.
Zwolnij bo rysie... © wojtekjg

Grzywacka Góra podczas zjazdu do Kątów © wojtekjg

Chwilę zatrzymuję się w Krempnej, potem stromy podjazd pod Przełęcz Hałbowską, niestety dalej pod wiatr, zjazdy tak samo, bez szaleństw. Przemykam przez Kąty, Żmigród i skręcam na Gorlice mając nadzieję, że wiatr będzie w plecy. Niestety. W Samoklęskach widać dobrze jak wieje - prosto w twarz, wiatraczki zwrócone na NWW kręcą się aż miło...
wiatraczki kręcą aż miło © wojtekjg

Oszukali mnie coś z tymi nowymi kołami - rower sam nie chce jechać :P , muszę dociskać pedały, żeby wyjść ponad 25km/h na prostych do skrzyżowania na Folusz. Dalej już standard - Zjazd, Bednarka i męczenie, zjazd połogi, podjazd połogi, zjazd z Rozdziela, Kryg, za Krygiem skręcam na Kobylankę, robię jeszcze to niewielkie wzniesienie i wypadam na obwodnicę. Tutaj oczywiście mocny dep na pedały, po drodze macham Kindze, która tez pomyka rowerem, i przebijam się przez miasto. Gdy dojeżdżam do domu znów się chmurzy...
Kategoria [100-200km], sam