Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 264680.03 kilometrów w tym 4258.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.93 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
86.70 km 0.00 km teren
02:57 h 29.39 km/h:
Maks. pr.:62.70 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m

Nosz korba mać...

Niedziela, 22 maja 2011 | Komentarze 5

Plan miałem wyśmienity - wyjechać wcześnie, żeby zdążyć przed burzą, zrobić rzetelny trening siłowy na górkach na około 130km .. - to se poćwiczyłem - rękę,

prawą (bez skojarzeń),

podczas dokręcania śruby.

Dołączył się sympatyk Grupetta - Darek i razem mkniemy przez hopki w stronę N.Żmigrodu. Mijamy rowerzystów przed Foluszem (jeden jedzie do Ustrzyk :) zabiera się chwilę z nami, nawet daje zmianę /co mnie trochę irytuje :P /, ale odpada na góreczce przy Mytarce) i na Osobnicy pierwszy raz dokręcam śrubę do korby. Potem powtarzam to jeszcze kilka razy aż do Kątów. Na całe szczęście na podjeździe pod Przeł.Hałbowską (fajnie wszedł, 14.41min) śruba trzymie.
Zjeżdżamy z powrotem, wyjeżdżamy na Brzezową w stronę Mrukowej i znów muszę dokręcić. Jakaś kurwica mnie przez chwilę bierze ale zaraz przechodzi - co ja się będę ... przynajmniej się poopalam:P.
Za Pielgrzymką mówię Darkowi, żeby jechał, nie ma sensu, żeby męczył się za mną, a ja na kolanach w rowie przykręcam znów tę cholerną śrubkę.
I tak co 5kaemów - pit stop, zakręcanie na max, kilka obróceń i znów.
Zniszczyło mi to kadencję, zniszczyło trasę, wyniszczyło multitoola (ten akurat nie mój ino Arkowym jest)...
Kategoria [ 50-100km ]



Komentarze
WuJekG
| 12:43 poniedziałek, 23 maja 2011 | linkuj PolishGuyFromWor rower rozchechłał się na trasie :P
bartek - a pewnie, daj tylko znać co i jak, dokręciłem dziś serwisowo korbę, pojedzie jeszcze parę setek i pójdzie do wymiany,
Natalka - ja Ci dam 'po rowach', Ty... :P :P
tomiek - średnia, niby wyznacznik poziomu zawodnika, to rzecz bardzo arbitralna. Dla przykładu - czytając dużo wpisów i opisów na BS, lub patrząc na zdjęcia/filmiki zauważam, że są osoby które zakładają licznik po wyjechaniu 'na trasę', czyli poza miastem etc., a taki np Arek zakłada licznik pod garażem, przejeżdża miasto (gdzie średnia spada nam nawet o 1-2km/h po 100km!!), wraca też przez miasto i robi dość stromy podjazd pod osiedle a licznik zdejmuje koło garażu - i i tak ma piękne średnie. Do tego warto by spojrzeć na ukształtowanie terenu jadącego (dla "północników" górka to dla nas góroli zaledwie hopka, którą robimy z blata pod wiatr i w śniezycy :) ), warunki. Gdy robię trening i chcę zobaczyć postępy (lub regresję) w pracy licznik wyłączam przed miastem,żeby mieć porównanie - w końcu ruch jest nieobliczalny, raz przejadę 40kmh raz 10 - ale zazwyczaj (i tak też było w tym przypadku) jadę całą trasę z licznikiem. W każdym razie - tak, średnia wyszła fajna choć można było miejscami pociągnąć nawet kręcąc jednym pedałem :)
nataliza
| 20:20 niedziela, 22 maja 2011 | linkuj ...co za pech... czasem tak jest,,, ale trzeba się nie poddawać i radzić sobie nawet jeśli , to konieczne "po rowach"
bartek9007
| 18:12 niedziela, 22 maja 2011 | linkuj o fak wspolczuje ;) moze by tak gdzies we wtorke skoczyc tak powiedzmy ze 60-80, a w srode lub czwratek wykrecic te 150 w koncu ;)
pzdr
radik
| 15:50 niedziela, 22 maja 2011 | linkuj śr i tak nie zła :)
PolishGuyFromWor
| 11:33 niedziela, 22 maja 2011 | linkuj No to co ty rozchechlanym rowerem sie na 100km puszczasz ...?
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!