Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 264018.13 kilometrów w tym 4232.62 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.94 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
141.45 km 0.00 km teren
05:41 h 24.89 km/h:
Maks. pr.:68.19 km/h
Temperatura:
Podjazdy:1727 m

MRDP - VI doba

Czwartek, 22 sierpnia 2013 | Komentarze 2

CLIMB: avg-2%, max-20%

EDIT: Zjazd w stronę Istebnej, znów mi się coś kiełbasi z drogami i przekonany, że to nie do końca tak, jadę przez Kamesznicę na Koczy Zamek (okazuje się, że to trasa maratonu - tak się przygotowałem, że nie zauważyłem, że będzie ten podjazd też...). W upalnym słońcu robię te 15tki i 20tki (%)... i czuję, że coś jest nie tak - dreszcze, przysypianie, dość mocne pragnienie. Zatrzymuję się w pierwszym lepszym zajeździe przy drodze na obiad, a po obiedzie zostaję na nocleg. Panie kończące zmianę załatwiają żeby przychodząca później kierowniczka zostawiła mi otwarte drzwi na wyjazd o północy (loguję się do hoteliku około 19tej). Po nocy nawadniania i dreszczy wychodzę około północy z pokoju, a tu dupa - drzwi do części hotelowej zamknięte. Pierdzielę, idę dalej spać. Wyjazd dopiero o 6 rano. Fajne zjazdy na Wisłę, po drodze niestety psuje mi się ostatecznie aparat foto... potem podjazdy i Cieszyn - na wjeździe wita nas tablica powitalna uczestników MRDP postawiona przez Daniela - aż mi się lekko oczy zaszkliły :) Dzięki :))) Dość szybki transfer na Jastrzebie, Prudnik i przed Nysą pęka oponka przednia - ofiara wschodnich asfaltów - a z nią dętka. Chwila wymiany i dociskam dalej - spotykam po drodze Marka i Marcina Nalazka, chwila pogaduch i lecę mocno dalej.
Za cholerę nie mogę sobie przypomnieć czy i gdzie zatrzymywałem się na jedzenie, pamiętam tylko, że Marek wspomniał, że zatrzymają się w Nysie... chyba pojechałem dalej, z zamiarem zjedzenia czegoś w Lądku...
Przyjemna trasa na Istebną © wojtekjg

Mały pomylony skręt pod wiadukt Ski © wojtekjg

W gorę! (15%) © wojtekjg

Podjazdy i podjazdy, pod 18% © wojtekjg

Już nad Istebną © wojtekjg

Góralski popas © wojtekjg

mniej góralski popas © wojtekjg

Wschód słońca przed Kubalonką © wojtekjg

Ostatni księżyc przed Wisłą © wojtekjg



Komentarze
Anjaaa
| 20:16 piątek, 23 sierpnia 2013 | linkuj Super :)
Isgenaroth
| 18:42 piątek, 23 sierpnia 2013 | linkuj To już bez mała dwa tysiące kilometrów. Jesteś KONIEM !!
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!