Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi WuJekG z miasteczka Kraków/Gorlice. Mam przejechane 264018.13 kilometrów w tym 4232.62 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.94 km/h.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl




Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy WuJekG.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
297.41 km 0.00 km teren
12:24 h 23.98 km/h:
Maks. pr.:65.85 km/h
Temperatura:
Podjazdy:3584 m

MRDP - IV doba

Wtorek, 20 sierpnia 2013 | Komentarze 2

Wojtek dziś nad ranem przyjechał do Gorlic i mimo kiepskiej pogody jedzie dalej.
CLIMB: avg-3%, max-9%
http://mrdp.pl/relacja-online

EDIT: Już od Przemyśla było coś nie tak - najpierw coś mi się ubzdurało, żeby jechać w prawo przed miastem i krążę po jakichś podjazdach. Potem upały w stronę granicy i skręt na Kalwarię Pacławską. Muszę zatrzymać się na tankowanie w Fredropolu i przy okazji wysłuchać kłótni pijanych i pijących górali;). Arłamów ciągnie się niemiłosiernie, na dodatek przez objazd i remonty jestem trochę skołowany czy na pewno jadę dobrze (mimo, że kompas w loggerze pokazuje znośny azymut). A na zjazdach masa kruszywa, nie da się przycisnąć. W końcu szosa do Krościenka, do Ustrzyk, fajny podjazd na Czarną Górę, gdzie przyciskam. Niestety na punkcie widokowym nad Lutowiskami okazuje się, że Biesy w chmurach. Niefajnie. Dociskam jak zwykle na odcinku do Ustrzyk (Ustrzyki D.-Ustrzyki G. wyszło jak zawsze około 1,5h z postojami na zdjęcia). W barze koło sklepu pierogi z czosnkiem niedźwiedzim. Wszędzie kałuże po deszczach, ale nie pada. Wyjazd w stronę Wyżnej i Wyżniańskiej o 20tej, jazda w silnym wietrze, niedźwiedzie szczęśliwie nie wychodzą na ulicę. Z Cisnej przyciskam, bo asfalty o dziwo dobre, z Komańczy też fajnie bo położyli świeży dywanik na dziurach w okolicy Moszczańca. Od Dukli do Żmigrodu na autopilocie, nie pamiętam większości drogi, muszę położyć się na 15 minut na przystanku w Nowym. Do domu już szybko, w deszczu, drzwi otwieram przed piątą rano.
Droga na Przemyśl, po głupiej pomyłce © wojtekjg

Pogórze Przemyskie i Góry Słonne © wojtekjg

Część Kalwarii Pacławskiej © wojtekjg

Pierwszy poważnijeszy podjazd - Arłamów © wojtekjg

Na górze © wojtekjg

Z pogózy w Biesy © wojtekjg

W końcu Bieszczady na horyzoncie (trasa do Krościenka) © wojtekjg

Czarna Góra jak zwykle przyjemna w podjeździe © wojtekjg

Punkt widokowy nad Lutowiskami, niestety Wysokie Bieszczady w chmurach © wojtekjg

Nad Lutowiskami © wojtekjg

Dolina Smolnika © wojtekjg

Coraz bliżej Ustrzyki © wojtekjg

Pierogi z czosnkiem niedźwiedzim © wojtekjg



Komentarze
Virenque
| 09:58 czwartek, 22 sierpnia 2013 | linkuj Trzymam kciuki, pogoda ma już być tylko lepsza :)
Isgenaroth
| 06:24 czwartek, 22 sierpnia 2013 | linkuj Pięknie, jedziesz dalej. Mistrzostwo !!
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!